netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

11 odpowiedzi4 591 wyświetleńzałożony przez majka006, 28.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Witam. Potrzebuje Waszej porady drogie Panie. Jestem z facetem od 6 miesięcy. Za sobą mam 4letni związek. Wszystko do tej pory w nowym związku układało się bardzo dobrze. Poza paroma kłótniami nie mam na co narzekać. Przez ostatni czas widywaliśmy się dziennie. Mój chłopak pracuje zazwyczaj 7 dni w tyg od wieczora do nocy. Czasem ma wolne weekendy wtedy mamy dla siebie całe dni ale zazwyczaj nasze spotkania odbywają się przed jego pracą. Ostatnio zachorowałam nie widzieliśmy się pare dni. Miał mnie odwiedzić nie zrobił tego a mieszkamy na jednym osiedlu. Odczułam brak chęci z jego strony o czym mu wczoraj napisałam. Nic nie odpisał. Dziś jakby nigdy nic odezwał się normalnie ja normalnie odpisałam ale sam poruszył temat, że marudziłam. Odparłam, że może sobie wyobrażam ale mógłby porozmawiać a nie uciekać od nieporozumień i udawać, że nic się nie stało. Napisał, że taki już jest. Zapytałam czy dziś pracuje. Odpisał, że tak na to ja, że szkoda bo nie wiem kiedy będzie okazja się zobaczyć bo w przyszłym tyg pracuję na rano. Na to on że "wytrzyma smile". Troche mnie to zniesmaczyło. W końcu myślałam ze jakos stesknil się za mną. No i zaczęła się smsowa kłótnia w której oznajmił mi, że pare dni się nie widzimy a ja już szaleje i że nie da się widzieć dziennie, że to normalne. Ma racje ale trochę zabolały mnie jego słowa. Napisałam, że nie chodzi o to, że rozumiem ale nie odczuwam jakiejkolwiek chęci z jego strony. Jego odpowiedź znów była olewająca "jeśli tak twierdzisz". Wkurzyłam się w nerwach napisałam, że wcale nie musimy sie widzieć, że może wtedy coś doceni. Odpisał, że jak pani chce. Napisałam, że znów wszystko olewa. Nie odpisał już nic. Zrobiłam sobie chyba najgorszą krzywdę jaką mogłam. Myślę, że zbytnio pokazałam mu, że mi zależy. Nie wiem jak się teraz zachować. Nie wiem, czy uraziłam go czy za bardzo odstraszyłam. Wiem, że nie mogę odezwać się pierwsza. Jest mi ciężko czuje sie winna. Boję się, że za bardzo uzależniłam się od jego osoby. Co o tym myślicie?

2

Odp: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Chyba "za dużo GO" chciałaś.
Ja sama poczułam klaustrofobie gdy czytałam Twoje słowa...i jeszcze te żale.
Przecież sama napisałaś, ze On bardzo dużo pracuje, a każdy potrzebuje tez chwili dla siebie.
Fakt, nieładnie, że nie odwiedził Ciebie gdy byłaś chora no ale cóż...
Chyba za bardzo łapczywa jesteś co do jego osoby /chodzi o jego czas i uwagę poświęconą Twojej osobie/...

3

Odp: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Leila01 masz rację. Przyznaję się. Myślę, że za dużo oczekuje. Wcale nie musi mieć żadnych zobowiązań względem mnie, przecież to tak naprawdę trwa bardzo krótko.. Co mam teraz robić? Boję się, że go straciłam przez moje zachowanie. Mam ciężki charakter jestem uparta nie panuje nad emocjami a później żałuje.. Wiem, że nie mogę odezwać się pierwsza. Znów bym pokazała, że to ja za nim biegam. Jak mam się teraz zachować? sad

4 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-28 18:45:59)

Odp: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Mnie się wydaje, że powinnaś przeprosić go zwyczajnie za to, że żądasz od niego czegoś czego nie możesz zgarnąć tylko dla siebie. Jego całkowitego czasu. Możesz powiedzieć, że przemyślałaś swoje zachowanie i obiecujesz, że postarasz się nad tym popracować./ależ to zabrzmiało smile/
Ważne żebyś była świadoma tego co się stało.
Jeżeli chłopak jest ok, to powinien zrozumieć.

P.S. Zobowiązania zobowiązaniami ale czas dla siebie też musi mieć. Tylko dla siebie.

5

Odp: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Po co przepraszac?? Nic złego mu nie powiedziała, jesli teraz bedziesz sie kajała i głowe popiołem posypywała chłopak bedzie cie miał podaną na talerzu, juz nie bedzie sie starał o nic.
Ochłódź troche atmosfere, daj mu przestrzeń i sobie tez i sama troche pomilcz- w koncu on zaczął ciebie olewac, za kilka dni bedzie wydzwaniał i pytał dlaczego sie nie odzywasz (wiem z autopsji) wtedy porozmawiacie o granicach, potrzebie przestrzeni własnej itp.

Pamietaj, ze kazdy musi czasem troche odpocząć nawet od najwspanialszego partnera.

6

Odp: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Właśnie nie chcę odzywać się pierwsza. Może zrobiłam źle za bardzo nalegałam zdaję sobie sprawę z tego. Jeżeli będe miała okazję poprawię zachowanie w przyszłości ale nie chcę pierwsza zrobić kroku. Boję sie, że jeżeli to uczynie tak już będzie zawsze. On będzie olewał i miał świadomość, że ja i tak przyjde. Poczekam pare dni tyle kwestia tego, że jeśli on się do tygodnia nie odezwie boję sie, że nie zrobi tego wcale. Co wtedy? Mamy zachować się jak dzieci i po prostu tak bez słowa się rozstać?

7

Odp: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Poczekam pare dni tyle kwestia tego, że jeśli on się do tygodnia nie odezwie boję sie, że nie zrobi tego wcale. Co wtedy? Mamy zachować się jak dzieci i po prostu tak bez słowa się rozstać?

Tak, bo to będzie wyraźny sygnał, że z tego związku nic już nie będzie.

8

Odp: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Dziękuje za odpowiedzi. Ciężko mi ale zabieram się za siebie i zaczynam żyć swoim życiem. Co będzie to będzie.. Po ostatnim związku tak bardzo cierpiałam obiecywałam sobie, że już nigdy nie będę cierpiała przez faceta.. Niestety los zaskakuje. Przynosi nam radość a potem cierpienie. Z własnych doświadczeń wiem, że czas leczy rany ale proszę Was o rady co najlepiej robić żeby pozbyć myśli od jego osoby i zapełnić sobie pustkę?

9 Ostatnio edytowany przez fairytale (2012-07-29 12:35:47)

Odp: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Facet troszkę olał sprawe skoro nie odwiedził Cie w chorobie. No wiec teraz niech się wykaże. Zamiast wszczynać kłótnie pod tytułem "nie zależy Ci" po prostu również olej sprawę. Jak zatęskni to się odezwie smile

Edit: Jak facetowi zależy to się odezwie choćby nie wiem co smile

10

Odp: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Odezwał się wczoraj. Spotkaliśmy się porozmawialiśmy. Nawet się do mnie "podlizywał" chciał wszystko wynagrodzić. Jak unikać takich sytułacji na przyszłość kiedy zrobi coś co mnie zaboli? Nie chcę się kłócić nie chcę później się przejmować, że powiedziałam coś nie tak. Słyszałam, że do mężczyzn przemawiają czyny a nie słowa. Jak wy zachowujecie się w takich sytuacjach?

11

Odp: Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?
majka006 napisał/a:

Dziękuje za odpowiedzi. Ciężko mi ale zabieram się za siebie i zaczynam żyć swoim życiem. Co będzie to będzie.. Po ostatnim związku tak bardzo cierpiałam obiecywałam sobie, że już nigdy nie będę cierpiała przez faceta.. Niestety los zaskakuje. Przynosi nam radość a potem cierpienie. Z własnych doświadczeń wiem, że czas leczy rany ale proszę Was o rady co najlepiej robić żeby pozbyć myśli od jego osoby i zapełnić sobie pustkę?

Przede wszystkim nie szalej. Bo to co tu prezentujesz, to jest właśnie to. Nie bądź taka zachłanna i napastliwa. Sądzę, że ani kobieta ani mężczyzna w związku czegoś takiego na dłuższą metę nie lubią.
Dał ciała z Twoją chorobą. Mógł chociaż zadzwonić. Fakt. Ale bez przesady. To nie powód żeby ściać mu łeb i nabić na dzidę.  Potem gdzieś na spacerze jak się oglądnie za inną, to go chyba do maszynki do mielenia mięsa wrzucisz ?

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudny charakter albo ze mną jest coś nie tak?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026