witam jestem po rozwodzie mam 2 dzieci od 3 lat zyłam w zwiazku z facetem wspólnie mieszkanie w nl. nigdy nie bylo problemu akceptowal moje dzieci wszystko było oki az w sobote wracałam z pracy na slub siostry gdzie oboje jestesmy swiadkami gdy dojechal do domu otrzymałam esa nie dzwon nie pisz to koniec....miał nie dostepny tel przez 2 dni wiec stwierdziłam ze pojade tam spotkałam go w domu i zwyczajnie zapytalam o co chodzi i co z weselem powiedział ze na wesele przyjdzie ale z nami koniec nie podał powodu dzwoni kilka razy dziennie rozmawia jak by nie było problemu tylko ze chce sie przyaznic tak twierdzi powiedzcie czy powinnam dazyc by poznac prawde i powiedziec mu ze moje zycie nie ma sensu jak zyc jak on mnie tak rani czy isc na układ przyjazn czy zostawic to i nie odbierac tel.POMOCY!!!!!
Podobne tematy
co robic pomocy jak postapic powinnam powiedzcie doradzcie mi prosze
prosze pomocy niech mi ktos powie jak mam zyc ja bez niego nie potrafie
Spokojnie, poczekaj aż z nim pogadasz i coś wyjaśnicie. na razie trudno tutaj cokolwiek powiedzieć, bo właściwie niewiele wiemy.
Spokojnie, poczekaj aż z nim pogadasz i coś wyjaśnicie. na razie trudno tutaj cokolwiek powiedzieć, bo właściwie niewiele wiemy.
i o to chodzi ze ja tez za wiele nie wiem co to ma znaczyc wiedział ze dłuzo przeszlam przez 3 lata zapewnał ze nigdy mnie nie skrzywdzi ja uwierzylam zaufałam a tu taki cios czy warto wracac po czyms takim do siebie a jak to sie bedzie powtarzac jak zyc z kims takim juz nie daje rady kolega przyjaciel on jest smieszny jak stanąc na tym weselu przyspiewki sa wybrane dla starszych tez bo moja siora nie wie ze nie jestesmy razem wole jej powiedziec po jej slubie
koleandra85 napisał/a:Spokojnie, poczekaj aż z nim pogadasz i coś wyjaśnicie. na razie trudno tutaj cokolwiek powiedzieć, bo właściwie niewiele wiemy.
i o to chodzi ze ja tez za wiele nie wiem co to ma znaczyc wiedział ze dłuzo przeszlam przez 3 lata zapewnał ze nigdy mnie nie skrzywdzi ja uwierzylam zaufałam a tu taki cios czy warto wracac po czyms takim do siebie a jak to sie bedzie powtarzac jak zyc z kims takim juz nie daje rady kolega przyjaciel on jest smieszny jak stanąc na tym weselu przyspiewki sa wybrane dla starszych tez bo moja siora nie wie ze nie jestesmy razem wole jej powiedziec po jej slubie
sylwia25081988 napisał/a:koleandra85 napisał/a:Spokojnie, poczekaj aż z nim pogadasz i coś wyjaśnicie. na razie trudno tutaj cokolwiek powiedzieć, bo właściwie niewiele wiemy.
i o to chodzi ze ja tez za wiele nie wiem
Właśnie dlatego trzeba się dowiedzieć o co chodzi. Zapytać wprost. Dopiero jak to będziesz wiedziała to można zastanawiać się nad odpowiedzią.
Pisz, proszę, używając interpunkcji bo bez tego trudno się czyta Twoje posty.
sylwia25081988 napisał/a:sylwia25081988 napisał/a:i o to chodzi ze ja tez za wiele nie wiem
Właśnie dlatego trzeba się dowiedzieć o co chodzi. Zapytać wprost. Dopiero jak to będziesz wiedziała to można zastanawiać się nad odpowiedzią.
Pisz, proszę, używając interpunkcji bo bez tego trudno się czyta Twoje posty.
za kazdym razem gdy rozmawiamy ja pytam ale on twierdzi ze tak bedzie lepiej dla nas. Ja sie bardzo starałam caly nasz związek dbałam o nas, nie potrafie zapomniec ja wiem ze jest uparty i nic nie wpłynie na zmiane zdania i dlatego szukam pomocy
Jeśli jest uparty i nic nie wpłynie na zmianę jego zdania, to niestety ale chyba musisz se go odpuścić ![]()
Jeśli jest uparty i nic nie wpłynie na zmianę jego zdania, to niestety ale chyba musisz se go odpuścić
jak skoro ja nie potrafie zyc bez niego, dlaczego dzwoni czego jeszcze szuka przeciez skoro koniec to niech pozwoli mi uczyc sie zyc bez niego, robi nadzieje a gdy pytam szybko sprowadza na ziemie mnie jak to rozumiec
Faceci są dziwni. Oni sami nie wiedzą czego chcą, dlatego ciężko ich zrozumieć.
Faceci są dziwni. Oni sami nie wiedzą czego chcą, dlatego ciężko ich zrozumieć.
wiesz juz to zauwazyłam moze bede udawać ze mi nie zalezy bede ucinac szybko rozmowy i wtedy zrozumie ze oddalam sie od niego i zmieni zachowanie. Nie wiem co robic boje sie kazdego słowa które wypowiadam masakra nie radze sobie ciągle płacze i nie śpie, wszystko traci sens mialo byc tak pieknie a co mam smutek i żal
13 2012-07-20 07:05:19 Ostatnio edytowany przez Azahiel (2012-07-20 07:05:44)
Faceci są dziwni. Oni sami nie wiedzą czego chcą, dlatego ciężko ich zrozumieć.
HAHAHA spójrz w lustro i zadaj sama sobie to pytanie.
jak skoro ja nie potrafie zyc bez niego, dlaczego dzwoni czego jeszcze szuka przeciez skoro koniec to niech pozwoli mi uczyc sie zyc bez niego, robi nadzieje a gdy pytam szybko sprowadza na ziemie mnie jak to rozumiec
Jak nie potrafisz bez niego żyć?
Tyle lat żyłaś i jednak dawałaś sobie rade.
Telefonów nie odbieraj. Po co?
Daj sobie czas aby zrozumieć, że jednak człowiek, którego pokochałaś to kawał imbecyla, tchórza, który infantylnie, bez wyjaśnienia skreślił Wasz etap w życiu.
P.S. Absolutnie nie mogłabym "świadkować" z nim na tym weselu.
witam jestem po rozwodzie mam 2 dzieci od 3 lat zyłam w zwiazku z facetem wspólnie mieszkanie w nl. nigdy nie bylo problemu akceptowal moje dzieci wszystko było oki az w sobote wracałam z pracy na slub siostry gdzie oboje jestesmy swiadkami gdy dojechal do domu otrzymałam esa nie dzwon nie pisz to koniec....miał nie dostepny tel przez 2 dni wiec stwierdziłam ze pojade tam spotkałam go w domu i zwyczajnie zapytalam o co chodzi i co z weselem powiedział ze na wesele przyjdzie ale z nami koniec nie podał powodu dzwoni kilka razy dziennie rozmawia jak by nie było problemu tylko ze chce sie przyaznic tak twierdzi powiedzcie czy powinnam dazyc by poznac prawde i powiedziec mu ze moje zycie nie ma sensu jak zyc jak on mnie tak rani czy isc na układ przyjazn czy zostawic to i nie odbierac tel.POMOCY!!!!!
tutaj jest coś nie tak. z dnia na dzień nie zostawia się kobiety tak bez słowa. bez rozmowy, wytłumaczenia, to, co opisujesz jest straszne. powiedział dlaczego to zrobił? źle wam się układało?
Obiektywna napisał/a:Faceci są dziwni. Oni sami nie wiedzą czego chcą, dlatego ciężko ich zrozumieć.
HAHAHA spójrz w lustro i zadaj sama sobie to pytanie.
A po co ? Wiem czego chcę i łatwo mnie zrozumieć. Gdy mam coś do powiedzenia - robię to bez owijania w bawełnę.
Witaj,
przeczytaj moj post Zostawil tylko list. U mnie to samo. Wiem jak sie czujesz. Ja nie wiem co sie dzieje z tymi facetami... Oni nie zdaja sobie sprawy, gdy wiaza sie z kobieta, ktora jest juz po przejsciach i z dziecmi, ze to nie wystarczy spakowac sie i powiedziec : to wszystko mnie przeroslo... Ja do tego dowiedzialam sie, ze jestem z nim w ciazy i nie mam z nim kontaktu... Zycie jest okrutne...
18 2012-07-20 21:56:26 Ostatnio edytowany przez sylwia25081988 (2012-07-20 22:12:11)
sylwia25081988 napisał/a:witam jestem po rozwodzie mam 2 dzieci od 3 lat zyłam w zwiazku z facetem wspólnie mieszkanie w nl. nigdy nie bylo problemu akceptowal moje dzieci wszystko było oki az w sobote wracałam z pracy na slub siostry gdzie oboje jestesmy swiadkami gdy dojechal do domu otrzymałam esa nie dzwon nie pisz to koniec....miał nie dostepny tel przez 2 dni wiec stwierdziłam ze pojade tam spotkałam go w domu i zwyczajnie zapytalam o co chodzi i co z weselem powiedział ze na wesele przyjdzie ale z nami koniec nie podał powodu dzwoni kilka razy dziennie rozmawia jak by nie było problemu tylko ze chce sie przyaznic tak twierdzi powiedzcie czy powinnam dazyc by poznac prawde i powiedziec mu ze moje zycie nie ma sensu jak zyc jak on mnie tak rani czy isc na układ przyjazn czy zostawic to i nie odbierac tel.POMOCY!!!!!
tutaj jest coś nie tak. z dnia na dzień nie zostawia się kobiety tak bez słowa. bez rozmowy, wytłumaczenia, to, co opisujesz jest straszne. powiedział dlaczego to zrobił? źle wam się układało?
własnie nie planowaliśmy wspólne mieszkanie kupic w polsce i razem zamieszkac nie wiem jak sobie radzic to bardzo boli nic przez tyle lat sie nie stało abym mogła poomyślec ze to sie skonczy dzwoni swinia i umawia sie ze mną abyśmy pojechali po garnitur razem nie wiem co zrobic jechac i płakać i robić idiotke z siebie
Witaj,
przeczytaj moj post Zostawil tylko list. U mnie to samo. Wiem jak sie czujesz. Ja nie wiem co sie dzieje z tymi facetami... Oni nie zdaja sobie sprawy, gdy wiaza sie z kobieta, ktora jest juz po przejsciach i z dziecmi, ze to nie wystarczy spakowac sie i powiedziec : to wszystko mnie przeroslo... Ja do tego dowiedzialam sie, ze jestem z nim w ciazy i nie mam z nim kontaktu... Zycie jest okrutne...
Witam cie bardzo mi przykro nie wiem co robic jak żyć dalej jak zapomnieć już wiem ze nie mamy szans aby być ze sobą zbyt wiele przezyłam aby mu zaufac znów ja nie chciałam miec nikogo chodził prosił i obiecywał ze nie skrzywdzi zebym dała szanse zgodziłam sie i jak na tym wyszłam 3 lata jak w bajce i KONIEC ja nawet nie znam powodu i nie wiem czy to ja popełniłam bład tęsknie za nim i bardzo kocham nie myśle o nniczym innym tylko o tym DLACZEGO???
sylwia25081988 napisał/a:jak skoro ja nie potrafie zyc bez niego, dlaczego dzwoni czego jeszcze szuka przeciez skoro koniec to niech pozwoli mi uczyc sie zyc bez niego, robi nadzieje a gdy pytam szybko sprowadza na ziemie mnie jak to rozumiec
Jak nie potrafisz bez niego żyć?
Tyle lat żyłaś i jednak dawałaś sobie rade.
Telefonów nie odbieraj. Po co?Daj sobie czas aby zrozumieć, że jednak człowiek, którego pokochałaś to kawał imbecyla, tchórza, który infantylnie, bez wyjaśnienia skreślił Wasz etap w życiu.
P.S. Absolutnie nie mogłabym "świadkować" z nim na tym weselu.
wiem ja tez nie wiem jak to tam bedzie ja nie moge powiedziec mojej siostrze o tym jest to świnia i cham ja go pokochałam i co mam teraz tylko łzy juz nie mam sił plakac dzieci pytają jak im to powiedziec ze juz nie bedą grac w piłke razem z nim koniec ze wszystkim jak sobie poradzic
jak zrobic jechac mam po ten gajer z nim nie wiem czy wytrzymam
SYLWIA
Tylu ilu ludzi jest na świecie, tyleż samo jest meto i rad, każda jest inna, wiem co czujesz,doskonale wiem jak teraz wygląda każda twoja minuta.
Skoro do końca nie wiesz co się wydarzyło co spowodowało taką decyzję, być może jest to jedyna szansa na dojęcie do przyczyny i powodów tak brutalnej decyzji, z drugiej strony wytrzymać w takiej napiętej atmosferze jest nie lada sztuką.Zrób to co podpowiada Ci serce.
SYLWIA
Tylu ilu ludzi jest na świecie, tyleż samo jest meto i rad, każda jest inna, wiem co czujesz,doskonale wiem jak teraz wygląda każda twoja minuta.
Skoro do końca nie wiesz co się wydarzyło co spowodowało taką decyzję, być może jest to jedyna szansa na dojęcie do przyczyny i powodów tak brutalnej decyzji, z drugiej strony wytrzymać w takiej napiętej atmosferze jest nie lada sztuką.Zrób to co podpowiada Ci serce.
ja nie wiem sama jak mam postapic nie wiem czy powinnam prosic o wyjasnienie czy uszanowac jego decyzje moze jesli poznam prawde ona bedzie okrutna to szybciej zapomne
co robic dziewczyny jak wyjsc z twarza z tego by nie poczuł sie ze jest lepszy i ja nie mam godnosci
Przykro mi, wyobrażam sobie co możesz przeżywać. Pewnie to wszystko ma jakieś wytłumaczenie, które z czasem wyjdzie, być może on dowiedział się o jakiejś chorobie swojej bądź kogoś bliskiego, wiem że faceci potrafią się odizolować jak coś się z nimi dzieje nie tak. Przeczekaj troszkę, staraj się uspokoić, spróbuj być przyjaciółką a jeśli nie będziesz mogła to zakończ wszystko, nie działaj impulsywnie, nic na siłę nie zrobisz. Powodzenia życzę....
Przykro mi, wyobrażam sobie co możesz przeżywać. Pewnie to wszystko ma jakieś wytłumaczenie, które z czasem wyjdzie, być może on dowiedział się o jakiejś chorobie swojej bądź kogoś bliskiego, wiem że faceci potrafią się odizolować jak coś się z nimi dzieje nie tak. Przeczekaj troszkę, staraj się uspokoić, spróbuj być przyjaciółką a jeśli nie będziesz mogła to zakończ wszystko, nie działaj impulsywnie, nic na siłę nie zrobisz. Powodzenia życzę....
staram sie ale gdy on dzwoni nie potrafie nie odebrac boje sie ze własnie chce mi powiedziec ze przeprasza nie wiem jak mam go zatrzymac i czy jest to mozliwe juz jade na lekach spac nie moge ciagle czekam ze moze jest ktos w stanie mi pomóc
musze uporzadkowac swoje zycie tylko jak ja nie potrafie cieszyc sie zyciem nie potrafie sie uśmiechac wszystko jest nie tak
Faceci są dziwni. Oni sami nie wiedzą czego chcą, dlatego ciężko ich zrozumieć.
Sorry, ale to chyba najgłupsze zdanie jakie do tej pory przeczytałem na tym forum.
Kiedy "facet" nie wie czego chce, to znaczy, że jest kobietą. Jeśli jesteś w stanie zrozumieć instrukcję obsługi prezerwatywy, to nas też powinnaś zrozumieć. (chodzi tu o prostotę - bez skojarzeń
)
Obiektywna napisał/a:Faceci są dziwni. Oni sami nie wiedzą czego chcą, dlatego ciężko ich zrozumieć.
Sorry, ale to chyba najgłupsze zdanie jakie do tej pory przeczytałem na tym forum.
Kiedy "facet" nie wie czego chce, to znaczy, że jest kobietą. Jeśli jesteś w stanie zrozumieć instrukcję obsługi prezerwatywy, to nas też powinnaś zrozumieć. (chodzi tu o prostotę - bez skojarzeń)
skoro tak uwazasz to powiedz mi czego moj facet chce nie bedzie ze mna a dlaczego nie powie a ciagle dzwoni i pisze bo przeciez mozna sie przyjaznic to jest normalne ja uwazam ze nie
30 2012-07-21 01:24:16 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-21 01:27:11)
Muszę pochwalić autorkę. Historia bardzo przykra, z pewnością targają Nią emocje nielada, a napisała krótko i do rzeczy. Na końcu czego chcę. Tak się powinno pisać tematy, a nie historie na 3strony A4. Aż chcę się Szanowną Panią przeczytać.
Faktycznie sytuacja przykra i postąpił wobec Pani bardzo niekulturalnie. Ma prawo Pani dopominać się przez jakiś czas o prawdę i powody, ale niezbyt długo, bo niech Pani też baczy na swoją godność.
Co do przyjaźni. Proszę go skreślić dla własnego dobra, bo się będzie Pani tylko łudzić czy nie wróci. Lepiej dać komuś szansę nowemu. Jak będzie chciał wrócić to przyjmować tylko na kolanach i max po jakimś mc. Mężczyzna, albo wie, albo nie wie. Wacha się krótko i może chcę zobaczyć czy może żyć bez Pani. Niemniej niech mu Pani pozwoli całkowicie się o tym przekonać i zero kontaktu z Nim na mc. Ma czas warunkowy.
Jeśli ma Pani 23 lata, 2 dzieci, rozwód i znowu porzucenie to jest Pani zaprawiona w życiu bardziej niż niejedna 40. Miała Pani dużo zimnego deszczu, życzę samego słońca. Już Pani wystarczy tego deszczu.
31 2012-07-21 01:44:44 Ostatnio edytowany przez sylwia25081988 (2012-07-21 02:02:59)
Muszę pochwalić autorkę. Historia bardzo przykra, z pewnością targają Nią emocje nielada, a napisała krótko i do rzeczy. Na końcu czego chcę. Tak się powinno pisać tematy, a nie historie na 3strony A4. Aż chcę się Szanowną Panią przeczytać.
Faktycznie sytuacja przykra i postąpił wobec Pani bardzo niekulturalnie. Ma prawo Pani dopominać się przez jakiś czas o prawdę i powody, ale niezbyt długo, bo niech Pani też baczy na swoją godność.
Co do przyjaźni. Proszę go skreślić dla własnego dobra, bo się będzie Pani tylko łudzić czy nie wróci. Lepiej dać komuś szansę nowemu. Jak będzie chciał wrócić to przyjmować tylko na kolanach i max po jakimś mc. Mężczyzna, albo wie, albo nie wie. Wacha się krótko i może chcę zobaczyć czy może żyć bez Pani. Niemniej niech mu Pani pozwoli całkowicie się o tym przekonać i zero kontaktu z Nim na mc. Ma czas warunkowy.Jeśli ma Pani 23 lata, 2 dzieci, rozwód i znowu porzucenie to jest Pani zaprawiona w życiu bardziej niż niejedna 40. Miała Pani dużo zimnego deszczu, życzę samego słońca. Już Pani wystarczy tego deszczu.
dziekuje to chyba najlepsza rada jaka przeczytałam od kąt tu jestem ja wiem ze nie wyglada moje zycie kolorowo jak zapomniec przez caly zwiazek bylo super nie moge zrozumiec czy az tak on sie maskowal najpierw walczył i chciał byc ze mna akceptował wszystko a teraz po 3 latach znudził sie dlaczego??? juz nie długo opuszcze kraj i bedziemy dłużo km od siebie wiec wtedy zapomniec musze! najgorzej boli to ze nie byłam kilka miesiecy w domu a nie potrafie być czułą matka jak kiedyś ten ból po stracie jego jest tak silny
ze odbiera mi checi do życia ja nie rozumiem rozwodu tak nie przezywałam jak w tej chwili cale zycie placze ile jeszcze wytrzymam ?ja chyba nie zasługuje na szczeście naprawde sie starm aby ułożyc sobie to zycie ja nigdy nie pomyslałam najpierw o sobie najpierw rodzina i bliscy a potem ja i gdzie ja popełniam ten błąd za który tak cierpie
32 2012-07-21 01:56:40 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-21 01:58:11)
Powiem Ci współczuję Ci. Twój temat wzbudził u mnie pierwszy raz na tym forum wzmożoną empatię. Już sam styl pisania moim zdaniem zaprzecza tezę o Twojej jak piszesz emocjonalności. Twarda jesteś jak skała. To, że Cię boli to wiadomo, bo jesteś uczuciowa i znowu się zawiodłaś. Jednak pacnij się w rękę i powiedz wyjazd, nowe życie, tu ta ziemia nie dała mi szczęścia, ale tam to czuję, że los się uśmiechnie. Weprzyj w siebie optymizm, na siłę. Później jak się poczujesz po 2,3 mc lepiej to mocniej stąpaj po ziemii. Teraz daj sobie czas by pomarzyć o wyśnionym księciu. Tobie się to należy jako mało której kobiecie. Czytaj masę żartów, uśmiechaj się do siebie, odpłyń w jakiś romansach, skup się na dzieciach i niech Cię cieszy nawet jak jedno czy drugie nóżką ruszy.
33 2012-07-21 02:11:51 Ostatnio edytowany przez sylwia25081988 (2012-07-21 02:26:10)
Powiem Ci współczuję Ci. Twój temat wzbudził u mnie pierwszy raz na tym forum wzmożoną empatię. Już sam styl pisania moim zdaniem zaprzecza tezę o Twojej jak piszesz emocjonalności. Twarda jesteś jak skała. To, że Cię boli to wiadomo, bo jesteś uczuciowa i znowu się zawiodłaś. Jednak pacnij się w rękę i powiedz wyjazd, nowe życie, tu ta ziemia nie dała mi szczęścia, ale tam to czuję, że los się uśmiechnie. Weprzyj w siebie optymizm, na siłę. Później jak się poczujesz po 2,3 mc lepiej to mocniej stąpaj po ziemii. Teraz daj sobie czas by pomarzyć o wyśnionym księciu. Tobie się to należy jako mało której kobiecie. Czytaj masę żartów, uśmiechaj się do siebie, odpłyń w jakiś romansach, skup się na dzieciach i niech Cię cieszy nawet jak jedno czy drugie nóżką ruszy.
Staram sie naprawde ale coś pękło we mnie i już nie radze sobie ja musze coś z tym szybko zrobić bo czuje ze jest żle ze mną on mi dał tą nadzieje na normalne życie i tak poprostu bez slowa wyjasnienia wszystko znikło jak komuś zaufac następnemu już nie można ile jeszcze toksycznych związków na mojej ścieżce życiowej jest ile łez musze wylac abym mogla być szcześliwa jak wylecze sie z tej chorej milości bede tylko ja i dzieci koniec z tym to nie bedzie nowe zycie ja musze wrucic do pracy gdzie on pracowal ze mna i mieszkanie tam mamy w którym byliśmy razem nie bedzie latwo wszystko jest związane z nim najchetniej została bym w PL,ale niestety pracowac musze nie jest łatwo życ za pare groszy za prace w Polsce z dwojką małych dzieci sama
34 2012-07-21 02:18:54 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-21 02:38:26)
Trochu czasu musi upłynąć. To dobrze świadczy o Twojej uczuciowości. Z pewnością jest jeden plus tego co Cię spotyka jak dostaniesz prawdziwą szansę - taki mężczyzna-skarb to nie wypuścisz z dłoni i żadnej głupoty nie palniesz. Mało kiedy mówię takie empatyczne słowa, ale BĘDZIE DOBRZE ZOBACZYSZ:) Uśmiechnij się dla mnie:)
35 2012-07-21 02:35:28 Ostatnio edytowany przez sylwia25081988 (2012-07-21 02:40:11)
Trochu czasu musi upłynąć. To dobrze świadczy o Twojej uczuciowości. Z pewnością jest jeden plus tego co Cię spotyka jak dostaniesz prawdziwą szansę - taki mężczyzna-skarb to nie wypuścisz z dłoni i żadnej głupoty nie palniesz. Mało kiedy mówię takie empatyczne słowa, ale BĘDZIE DOBRZE ZOBACZYSZ:) Uśmiechnij się dla mnie:)
Dziekuje Ci za wszystko pomagasz mi to po części zrozumieć każdy powtarza za bo deszczu musi wyjsc słońce tylko żeby starczyło sił na to aby sie doczekać gdy życie az tak nagle zmienia bieg jest ciężko doszukać sie sensu ja powiem siostrze co sie stało i niech świadka na swoim weselu zmieni ja nie zniose całej nocy w jego towarzystwie nie bede potrafiła udawac ze nic sie nie stało mam w nosie wyjazdy bo garnitur lepiej abym nie robiła idiotki z siebie wystarczy tych kompromitacji postaram sie zasnąć jeszcze raz dziekuje napewno wyciągne wnioski z twoich postów dobranoc
36 2012-07-21 02:41:57 Ostatnio edytowany przez Nilos (2012-07-21 02:49:33)
Moim zdaniem nie trać okazji do zabawy? Czego masz się wstydzić? On zawinił, a Ty masz nie iść? Korzystaj z zabawy, bo pewnie mało kiedy masz okazję. Jedź, zabaw się. Pokaż, że Ci to lata. Nie Ty powinnaś się czuć z Jego powodu źle tylko On. Uciekł, nawet nie mial odwagi Ci wyjaśnić. Przebywanie z ludźmi dobrze Ci zrobi. Nawet jak na 100 osób On tam będzie. Zachowaj się z klasą, przywitaj jak zobaczysz i pożegnaj, bo się znacie i przeżyliscie 3 lata to wypada. Właśnie wbrew sterotypom Ty tak zrób. Nie, że się narzucasz, chcesz z Nim gadać tylko masz klasę DAMO.
Nie popieram zemsty, ale taka mała to nie zaszkodzi. Zrób mu na złość i tak się odwal jak nigdy by mu oko zbielało. Najlepiej poproś Siostrę jak nie masz Kolegów by Ci kogoś dała do pary. Głupio na wesle iść samej. Chyba, że będzie trochu kawalerów, bo smutno byś nie miała z kim zatańczyć. Zrób wywiad. A rusz, może tam poznasz księcia z bajki. Czemu nie. Pokaż się. Niesiedź BIDULO W DOMU, bo zwariujesz.
Ogólnie to dobrze byś się czymś zajęła - może masz ładny głos? To śpiewem. Może masz zdolności plastyczne - to może figurki z masy solnej. Może lubisz chomikować rzeczy - to np. znaczki. Może lubisz szydełkować? Opcji jest wiele i zajmij czymś głowę. Poszukaj co ludzie robią, jakie mają pasję i może Cię coś natchnie. Nie zrażaj się nikt od razu nie jestem mistrzem.
Zaś teraz kładź się do spania. Ja jestem nocnym Markiem, a już idę. Zatem zapewne nikt Ci dzisiaj więcej nic nie napiszę. Zaglądnij jutro.
Puśc sobie muzykę relaksacyjną i zaśnij. Dobranoc.
37 2012-07-21 18:07:56 Ostatnio edytowany przez sylwia25081988 (2012-07-21 23:33:57)
Moim zdaniem nie trać okazji do zabawy? Czego masz się wstydzić? On zawinił, a Ty masz nie iść? Korzystaj z zabawy, bo pewnie mało kiedy masz okazję. Jedź, zabaw się. Pokaż, że Ci to lata. Nie Ty powinnaś się czuć z Jego powodu źle tylko On. Uciekł, nawet nie mial odwagi Ci wyjaśnić. Przebywanie z ludźmi dobrze Ci zrobi. Nawet jak na 100 osób On tam będzie. Zachowaj się z klasą, przywitaj jak zobaczysz i pożegnaj, bo się znacie i przeżyliscie 3 lata to wypada. Właśnie wbrew sterotypom Ty tak zrób. Nie, że się narzucasz, chcesz z Nim gadać tylko masz klasę DAMO.
Nie popieram zemsty, ale taka mała to nie zaszkodzi. Zrób mu na złość i tak się odwal jak nigdy by mu oko zbielało. Najlepiej poproś Siostrę jak nie masz Kolegów by Ci kogoś dała do pary. Głupio na wesle iść samej. Chyba, że będzie trochu kawalerów, bo smutno byś nie miała z kim zatańczyć. Zrób wywiad. A rusz, może tam poznasz księcia z bajki. Czemu nie. Pokaż się. Niesiedź BIDULO W DOMU, bo zwariujesz.
Ogólnie to dobrze byś się czymś zajęła - może masz ładny głos? To śpiewem. Może masz zdolności plastyczne - to może figurki z masy solnej. Może lubisz chomikować rzeczy - to np. znaczki. Może lubisz szydełkować? Opcji jest wiele i zajmij czymś głowę. Poszukaj co ludzie robią, jakie mają pasję i może Cię coś natchnie. Nie zrażaj się nikt od razu nie jestem mistrzem.
Zaś teraz kładź się do spania. Ja jestem nocnym Markiem, a już idę. Zatem zapewne nikt Ci dzisiaj więcej nic nie napiszę. Zaglądnij jutro.
Puśc sobie muzykę relaksacyjną i zaśnij. Dobranoc.
tak chyba zrobie jakoś musze przezyc to wesele wiem ze nie bedzie łatwo tak udawac ale sie bardzo postaram słowo daje bede płakac ale jak bede sama niech nie widzi ze mnie skrzywdził tak bardzo! dziekuje ci za wszystko zawsze jest inaczej jak osoba bez stronna doradzi
38 2012-07-21 23:35:52 Ostatnio edytowany przez sylwia25081988 (2012-07-21 23:56:29)
znów dzwoni jak rozmawiac zeby nie pokazac ze mi tak bardzo zalezy i ze tak tesknie moje zycie nic nie jest warte nic mnie nie cieszy
witam was czy moze mi ktośpowiedziec czy pokechał by na moimmiejscu po ten garnitur z kazdym dniem blizej do wesela a ja nie wiem jak mam postapic jak wytrzymac tam
Faceci są dziwni ... ;/ musisz z nim porozmawiać . Jeśli nie poda konkretnego powodu ,to jest zwyczajnym tchórzem i lepiej odpuścić ,choć wiem ,ze będzie Ci bardzo ciężko...;(
Faceci są dziwni ... ;/ musisz z nim porozmawiać . Jeśli nie poda konkretnego powodu ,to jest zwyczajnym tchórzem i lepiej odpuścić ,choć wiem ,ze będzie Ci bardzo ciężko...;(
ja nie wiem co mogło wplynąc na jego decyzje ze az tak mnie potraktował przeciez było by inaczej ja np poweidział by ze juz nie kocha lb ze sie znudził a tu nic jak pytam to słysze ze tak bedzie lepiej szok