Mój Miłek ma 10 lat i cały czas walczę, żeby zainteresować go szkołą. Zazwyczaj pod koniec roku szkolnego udaje mi się to jako tako, ale potem przychodzą wakacje i we wrześniu muszę zaczynać wszystko od początku. W tym roku postanowiłam coś z tym zrobić - podsunąć mu coś do czytania, co nie będzie bezpośrednio związane ze szkołą (wyczuje podstęp
), ale będzie w jakiś sposób poszerzało jego wiedzę. Macie jakieś pomysły?
Podobne tematy
ja uważam że po to są wakacje aby dziecko od szkoły odpoczęło,nie oszukujmy się dzieci mają tyle nauki w roku szkolnym,że nic dziwnego że latem nie chcą tknąć żadnej książki,sama mam syna 11 letniego który w wakacje nie chce słyszeć o szkole
3 2012-07-20 10:05:54 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-07-20 10:08:19)
A nie wystarczyłoby,że syn po prostu czytał to co go interesuje? Wiem,że trudno teraz dziecko zachęcić do książki więc może podsuń mu coś czym się interesuje.
Szkołą nie da się zainteresować jeśli sami nauczyciele nie potrafią zainteresować swoim przedmiotem,nie wyłożą ciekawie informacji i nie mają podejścia do dziecka.Może w tym jest poroblem i trzeba by zmienić szkołę?
Ja mojej córce od jakiegoś czasu prenumeruję "W świecie wiedzy" wydawane przez IMP. Miałam wątpliwości czy ją to zainteresuje, ale okazało się, że to był dobry pomysł. Dowiaduje się różnych ciekawych rzeczy. Najważniejsze jest, jaki Ty będziesz miała do tego stosunek: jak Twój syn zobaczy, że to ma zastępować szkołę, to w życiu nie zajrzy. Pokaż mu, że sama to czytasz, zainteresuj go ciekawostkami, to może się wciągnie.