hmm powiem tak: zaczelo sie od tego ze pewnego wieczora poznalismy sie na impreze firmowej, on byl jako DJ a mi dziwnym trafem udalo sie go wyrwac do tanca. Na drugi dzien czekalo mnie zaproszenie do znajomych na fb i wiadomosc czy jeszcze sie spotkamy. Umówilam sie z nim do restauracji, kupil mi roze i poznalismy sie blizej. Przez kilka dni potem konwersowalismy i spotykalismy sie(bral mnie wieczorem ogladac gwiazdy itp). To było idealne, czulam ze to ten dopóki nie dowiedzialam sie ze ma dziewczyne... Ale dziwnie mi to nie przeszkadzalo i spotykalismy sie dalej, dochodzilismy coraz dalej az pewnego wieczora zaprosil mnie do niego na noc, na jednej sie nie skonczylo i spalam u niego poraz drugi i trzeci. Potem nasza relacja zaczela sie zmieniac, wszystko skoncentrowalo sie na seksie, ale ja ciagle mialam nadzieje ze on zostawi ta laske dla mnie. Potem zniknal z mojego zycia na pewien czas, bylo mi ciezko i wpadlam w depresje a gdy mi przechodzilo przypomnial mi o sobie milionem telefonów i smsow. Staralam sie nie odpowiadac ale mi sie nie udalo..Nasze spotkania znowu sie rozkrecily. Ale teraz to tylko uklad, tylko ze ja dalej cos czuje. Ja wiem ze to buc, proponwoal mi za to nawet pieniadze to go wysmialam. On traktuje mnie jak rzecz, a ja i tak do niego wracam. Nie umiem z tym skonczyć, tyle razy probowalam i nic. Pomocy!
Podobne tematy
skoro wiesz że to chory układ to po co w nim tkwić? Facet nie dość że oszukuje swoją dziewczynę, to jeszcze rozbudził uczucia w Tobie. Usuń go ze znajomych na FB, usuń jego numer, a jak to będzie za mało to zmień swój i już się z nim nie kontaktuj. Bo zawsze po jakiejś dłuższej przerwie, kiedy się pozbierasz, on się znów odezwie i zburzy Twój psychiczny spokój.
Ale kto ma Ci pomóc?
Nie rozumiem...
Skoro pchałaś i pchasz się w ten bezsensowny układ świadomie to co My możemy poradzić?
Pomyśl o sobie, że ranisz samą siebie i brnąc w to dalej będzie Ci jeszcze trudniej więc skończ z tym w końcu bo będzie tylko gorzej... Jeszcze on ma dziewczynę którą zdradza z Tobą, pomyśl sobie, chciałabyś być na jej miejscu ? ;]
proponwoal mi za to nawet pieniadze to go wysmialam.
Dziewczyno... on ci zaproponował to za pieniądze, Ty go wyśmiałaś i robisz to za darmo.
Proszę Cię, miej odrobinę szacunku dla siebie, skoro on jego nie ma.
Sama wiesz jak kogo on cie traktuje i do czego jesteś mu jedynie potrzebna.
Otrząśnij się, bo jak ludzie którzy staną na Twojej drodze mają mieć potem do Ciebie szacunek?
Ewczan !
Daj sobie spokój ! Jeżeli dalej będziesz w tym tkwić on i tak prędzej czy później Cię zrani! Im szybciej to zakończysz, tym lepiej dla Ciebie.. Odstaw go na bok, zacznij szukać prawdziwej miłości - obustronnej. Szanuj siebie - nie pozwalaj traktować się przedmiotowo żadnemu mężczyźnie!!!
Dziewczyno... on ci zaproponował to za pieniądze, Ty go wyśmiałaś i robisz to za darmo.
Proszę Cię, miej odrobinę szacunku dla siebie, skoro on jego nie ma.
Sama wiesz jak kogo on cie traktuje i do czego jesteś mu jedynie potrzebna.
Otrząśnij się, bo jak ludzie którzy staną na Twojej drodze mają mieć potem do Ciebie szacunek?
Nic dodać, nic ująć.
Wołasz o pomoc. Ale w czym? Masz przecież trzeżwą ocenę tej sytuacji (nie piszę celowo o związku, bo związek to to nie jest) bo to wynika z końca Twojego postu. Nie umiesz ( nie potrafisz, nie chcesz) tylko tego zakończyć. Jak Ci napiszę: po prostu zakończ, to odpowiesz, że łatwo mówić. Ale nie masz innego wyjścia jeśli chcesz zachować do siebie szacunek.
hmm powiem tak: zaczelo sie od tego ze pewnego wieczora poznalismy sie na impreze firmowej, on byl jako DJ a mi dziwnym trafem udalo sie go wyrwac do tanca. Na drugi dzien czekalo mnie zaproszenie do znajomych na fb i wiadomosc czy jeszcze sie spotkamy. Umówilam sie z nim do restauracji, kupil mi roze i poznalismy sie blizej. Przez kilka dni potem konwersowalismy i spotykalismy sie(bral mnie wieczorem ogladac gwiazdy itp). To było idealne, czulam ze to ten dopóki nie dowiedzialam sie ze ma dziewczyne... Ale dziwnie mi to nie przeszkadzalo i spotykalismy sie dalej, dochodzilismy coraz dalej az pewnego wieczora zaprosil mnie do niego na noc, na jednej sie nie skonczylo i spalam u niego poraz drugi i trzeci. Potem nasza relacja zaczela sie zmieniac, wszystko skoncentrowalo sie na seksie, ale ja ciagle mialam nadzieje ze on zostawi ta laske dla mnie. Potem zniknal z mojego zycia na pewien czas, bylo mi ciezko i wpadlam w depresje a gdy mi przechodzilo przypomnial mi o sobie milionem telefonów i smsow. Staralam sie nie odpowiadac ale mi sie nie udalo..Nasze spotkania znowu sie rozkrecily. Ale teraz to tylko uklad, tylko ze ja dalej cos czuje. Ja wiem ze to buc, proponwoal mi za to nawet pieniadze to go wysmialam. On traktuje mnie jak rzecz, a ja i tak do niego wracam. Nie umiem z tym skonczyć, tyle razy probowalam i nic. Pomocy!
On chce jedynie sexu ,Ty poczulas wiecej ,zakoncz to zanim Twoje psychiczne zycie legnie w gruzach
chcialabym to skonczyc, ale nie wiem jak mam to zrobic, co mam mu powiedziec?... gdy o nim zapominam i czuje sie lepiej to on o sobie przypomina milionami smsów jak to bardzo teskni itp. moja psychika juz jest na skraju wytrzymalosci ale no nie potrafie nic zrobic gdy wiem ze on jest kilka domow dalej ;/
tak jak proponowałam, zmień numer. Jeśli nie podasz mu nowego, sam go nie zdobędzie.
chcialabym to skonczyc, ale nie wiem jak mam to zrobic, co mam mu powiedziec?... gdy o nim zapominam i czuje sie lepiej to on o sobie przypomina milionami smsów jak to bardzo teskni itp. moja psychika juz jest na skraju wytrzymalosci ale no nie potrafie nic zrobic gdy wiem ze on jest kilka domow dalej ;/
SPYTAJ wprost ?
Czego od Ciebie oczekuje ?
Co czuje?
Bo lamie Ci psychike i ma to w dupie.
Jak to co Ty czujesz.
Proponując Ci pieniądze potraktował Cie jak dziwkę chyba zdajesz sobie z tego sprawę?
Więc skoro juz Wiesz jakie ma o Tobie zdanie i do czego Jestes mu tylko potrzebna to czego jeszcze nie rozumiesz?