netkobietyWszystkie działy
Pierwsza miłość i randki

Jak zapomnieć o pierwszej miłości

13 odpowiedzi11 148 wyświetleńzałożony przez diamondkiss, 18.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » Jak zapomnieć o pierwszej miłości

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Jak zapomnieć o pierwszej miłości

Witam wszystkich,
Jestem tu po raz pierwszy, a mianowicie szukam pomocy, tak samo jak wiele tu zalogowanych gości.
Mam problem z wymazaniem z pamięci swojej "pierwszej miłości". Może na samym początku opowiem wam z bliższa swoją, a może "naszą" historię, otóż mam 19lat i jestem jeszcze młodą osobą, która chciałaby korzystać z życia jak tylko się da, ale niestety z wynikłej sytuacji nie mam takiej możliwości, ponieważ mój były chłopak mieszka bardzo blisko mnie i bardzo często się spotykamy w gronie wspólnych znajomych. Moje uczucie do  niego ujawniło się już w gimnazjum kiedy to po raz pierwszy go ujrzałam. Nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia, myślałam że to bzdura, ale to jest czysta i szczera prawda. W głębi siebie kiedy to go widziałam czułam jak w środku rozsadza mnie szalejące stado motyli. Mateusz na samym początku w ogóle nie zwracał na mnie uwagi, byłam dla niego obojętna zamiast zainteresować się mną, zainteresował się moją koleżanką z klasy. Cierpiałam przez to bardzo, nie wiedziałam gdzie mam szukać  miejsca, byłam strasznie przybita, bo zaczęli być ze sobą. Sami dobrze wiecie jak to jest, może to i śmieszne co teraz pisze, ale lata gimnazjalne myślę, że pamięta każde z was, bo tak naprawdę w tym czasie odkrywamy swoje życie  i między innymi cele do których zamierzamy dążyć. Wracając do tematu, rozstali się i Mateusz zaczął zwracać na mnie większą uwagę i z racji tego w III kl gim, byliśmy już parą. Później poszłam kształcić się dalej do miasta, bo pochodzę tak samo jak i on z małego miasteczka, uczyliśmy się potem w tym samym mieście, spotykaliśmy się jeszcze może przez 3 miesiące i mnie zostawił. Potem poznałam chłopaka, który był starszy ode mnie o niespełna 6lat, myślałam że zakochałam się ponownie,że zapomniałam już o Mateuszu, bo myślałam że jestem naprawdę szczęśliwa,że znalazłam w końcu mężczyznę swojego życia, lecz na pozór, myliłam się. Pewnego wieczoru siedząc w fotelu i oglądając telewizje, odezwał się Mateusz a wraz z nim odezwało się we mnie znowu stare uczucie. Pisaliśmy ze sobą bardzo często, a nawet się spotkaliśmy raz i ten jeden raz wystarczył by obudziła się we mnie stara miłość. Oczywiście zostawiłam Piotrka z którym byłam prawie 2 lata, mieliśmy co do siebie poważne plany, nasze rodziny bardzo dobrze się znały. Było mi bardzo ciężko go zostawić bo wiedziałam że bardzo mocno mnie kocha i tak jest do tej pory, chociaż nie mamy ze sobą już kontaktu. Tak więc po jakimś czasie wróciłam znowu do Mateusza, który jak uważał dorósł w końcu do tego aby poważnie się ze mną związać. Spotykaliśmy się ze sobą przez 7 miesięcy, przyjeżdżał do mnie codziennie po szkole i pewnego dnia czekałam na sms-a od niego, którego nie dostałam, zaczęłam się martwić o niego,ale co potem się okazało niepotrzebnie, mianowicie była godzina 23.oo i dalej cisza w końcu zaczęłam wydzwaniać i dalej nic, przyszła do pokoju  moja współlokatorka z nasza wspólną koleżanką i zapytały co się stało, opowiedziałam im wszystko, a one zaproponowały że to one zadzwonią i tak też zrobiły. Odebrał..... usłyszałam jak ledwie rozmawiał był tak pijany że ledwo można było go zrozumieć... poczułam się okropnie, zaczęłam bardziej płakać, a dziewczyny bardziej go podpuściły i podały się za byłą jego dziewczynę Anetę, która rzekomo chciała się z nim spotkać na piwo, więc jedna z nich przedstawiła mu propozycje a on się zgodził... wybuchłam wtedy płaczem,, a one też nie wytrzymały i strasznie z tego powodu go zrugały,że jak on może się bawić kiedy ja płacze i się tak o niego martwię. Było mi ciężko, myślałam,że mój świat się zawalił bo on był całym moim światem... Tamtego dnia pomyślałam sobie że dosyć już i tak łez przez niego wylałam bo to nie był jego taki pierwszy incydent, było ich o wiele więcej, a ja głupia i ślepa jego miłością za każdym razem mu wybaczałam... Wtedy zrobiłam to po raz kolejny, znowu dałam mu szansę, przyjechał do mnie na 4 dzień  bo w ogóle się nie odzywałam i wyjechałam na małą wycieczkę do Estonii z koleżanką i jej chłopakiem, bo nie mogła patrzeć dłużej jak się męczę, w prawdzie był to krótki wyjazd, ale trochę mi pomógł... chociaż ciągle o nim myślałam. Gdy przyjechał do mnie do mieszkania otworzyłam mu bez słowa i położyłam się na łożu i tak jakby go  nie było obok oglądałam dalej telewizje, zaczął mnie przepraszać i wtedy po raz pierwszy w jego oczach pojawiły się łzy... gdy to zobaczyłam nie wytrzymałam i sama się rozpłakałam i wtedy on mnie przytulił... byłam na niego wściekła, a jednocześnie cieszyłam się z jego obecności... dałam mu ostatnią szansę. Myślałam że to będzie już koniec naszych kłótni i rozstań, lecz się myliłam. Dzień przed najważniejszym dniem świata, dzień przed Wigilia się rozstaliśmy już na poważnie już na zawsze... Byłam kompletnie załamana, a wiecie jaki był powód? Przygotowywałam miejsce na sylwestra wraz ze swoimi dwoma braćmi oraz dwoma ich  najlepszymi kumplami. Pisałam w tym samym czasie z Mateuszem, który twierdził,że jest w domu, Mateusz ogólnie miał małe kłopoty z alkoholem bo nie wywodził się z pięknej rodziny, lubił też szukać zaczepki, a kiedy był ze mną strasznie się zmienił, każdy tak twierdził byłam takim jego Aniołem Stróżem. Przeze mnie stał się innym człowiekiem, był lepszy. No i oczywiście tego wieczoru nie był w domu tak jak twierdził , bo pił z kolegami i moją najlepsza przyjaciółka, która straciła dla mnie wtedy swój iloraz. Poczułam się oszukana przez obie osoby które były dla mnie bardzo ważnymi w moim młodym życiu... Napisałam mu wtedy sms-a że to koniec że nie chce go znać... i od tamtej pory strasznie cierpię bo nie potrafię o nim zapomnieć, nie ma dnia kiedy bym nie uroniła przez niego chociażby jednej łzy... Bardzo mocno go kocham... Teraz też mamy ze sobą kontakt, widzieliśmy się wiele razy ale jak on to powiedział że już nie będziemy razem ( bo on już mnie nie kocha ).To są słowa które często nie pozwalają mi zasnąć. Jestem bardzo wrażliwą osobą, która w życiu straciła bardzo dużo osób na których bardzo mi zależało, min straciłam ojca w wieku 6 lat, zostałam sama z mamą i dwoma braćmi (6lat , 7 lat). Mało też nie padłam ofiarą gwałtu. Ta kolej rzeczy sprawiła że stałam się innym człowiekiem, pytanie czy lepszym... sama nie wiem. Wiem tylko tyle że dla własnego dobra chciałabym zapomnieć o Mateuszu. Wielokrotnie pisałam mu żeby już do mnie nie pisał żeby dał mi spokój, ale na próżno.  Ilekroć pisał, to mu odpisywałam. Jestem naiwna i głupia.... ale to przez tą głupią miłość. 

Proszę pomóżcie mi, bo  ja tak już dalej nie mogę :,(

Pozdrawiam.

2

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości

Wydaje mi się, że tej pierwszej miłości nigdy nie da się zapomniec. Można się z nią pogodzić,ale wymazać z pamieci nie...

3

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości
paulla777 napisał/a:

Wydaje mi się, że tej pierwszej miłości nigdy nie da się zapomniec. Można się z nią pogodzić,ale wymazać z pamieci nie...

Może i masz racje, ale w dalszym ciągu jest mi ciężko. Każdego ranka budzę się z tą samą myślą, że już nigdy więcej nie obudzę się u jego boku. Kiedy tulił mnie do siebie, zapominałam o wszystkim, liczył się jedynie on sad

_______________________________________________________________________________________
Nikt nie dos­trze­gał mo­jego bólu , moich smut­nych oczu a ja tak bar­dzo chciałam krzyczeć...
Po­mocy , umieram bez mo­jej miłości !
Próbo­wałam go zat­rzy­mać błagając zeszłam do po­ziomu po­niżenia...
Nic nie po­mogło... po­zos­tał żal , nieopi­sany żal i py­tanie co da­lej ?

4

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości

Jestes jeszcze mlodziutka,chociaz tak naprawde wiek nie ma tu znaczenia szczerze powiem.Doskonale rozumiem i Ciebie i Twoja sytuacje i musi byc Ci naprawde ciezko.To doswiadczenie napewno sie na Tobie odbije i zostanie Ci na zawsze w pamieci,dlatego musisz byc silna i nie zamykac sie w domu.Ja sobie nie poradzilam i wpadlam w depresje,a to tylko pogarsza sprawe.Byc moze jestescie jeszcze za mlodzi,zeby dostrzec czy jestescie dla siebie stworzeni.Moze i Ty to wiesz,ale on potrzebuje czasu,musi dojrzec,wyszalec sie i jesli to jest ta prawdziwa milosc z Twojej i jego strony to jestem pewna,ze wasze drogi sie zejda jak w moim przypadku.Bede trzymac za to mocno kciuki wink

5

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości
Nuria32 napisał/a:

Jestes jeszcze mlodziutka,chociaz tak naprawde wiek nie ma tu znaczenia szczerze powiem.Doskonale rozumiem i Ciebie i Twoja sytuacje i musi byc Ci naprawde ciezko.To doswiadczenie napewno sie na Tobie odbije i zostanie Ci na zawsze w pamieci,dlatego musisz byc silna i nie zamykac sie w domu.Ja sobie nie poradzilam i wpadlam w depresje,a to tylko pogarsza sprawe.Byc moze jestescie jeszcze za mlodzi,zeby dostrzec czy jestescie dla siebie stworzeni.Moze i Ty to wiesz,ale on potrzebuje czasu,musi dojrzec,wyszalec sie i jesli to jest ta prawdziwa milosc z Twojej i jego strony to jestem pewna,ze wasze drogi sie zejda jak w moim przypadku.Bede trzymac za to mocno kciuki wink

Będę w to wierzyć z całych sił bo wiem że wiara czyni cuda. Jest to jeszcze świeża rana, ale myślę że albo z czasem się zagoi, albo przyniesie jeszcze większy ból.

6

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości

Przepraszam Diamondkiss, w poprzednim poście odpowiedziałan tylko na zadane pytanie w tytule,a nawet nie przeczytałam całego posta...
Z autopsji cos Ci powiem- ja tez dawałam,dawaliśmy sobie mnostwo szans.
Spójrz jaka mieliscie przerwę,bylas z innym facetem, jednak wrociliscie do siebie i jednak co? Nie udało sie. Chłopak sie nie zmieni. Moj tez sie nie zmienił. A trwać w czymś i cierpieć tylko dlatego,ze sie kogos kocha jest bez sensu. To marnowanie sobie zycia,bo tak naprawde nigdy nie bedzie sie szczęśliwym przez kogo?osobę ktora kochasz...   
Po mojej przygodzie, ja tez teraz wspominam swoja pierwsza,burzliwa,nieszczęśliwą.ale wielka milosc. I na tym pozostaje- wspomnienia.
Z tamtym (z tym,z ktorym bylas po rozstaniu przez dwa lata) sie nie udało,wrocilas do Mateusza,ale to nie oznacza,ze to koniec,nie ma szans wyrwania sie z tej miłości. W jakimś stopniu jest. Na nim,na tamtym świat sie nie Konczy,a pamietaj jeszcze jedna ważna rzecz- czasami trzeba kierować sie rozumiem i zdrowym rozsądkiem,nie tylko polegać na sercu. Uwierz,obojgu Wam to na lepsze wyjdzie.
Dasz rade Mloda:) My dałysmy,to dlaczego Ty masz byc gorsza?

7

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości
diamondkiss napisał/a:
Nuria32 napisał/a:

Jestes jeszcze mlodziutka,chociaz tak naprawde wiek nie ma tu znaczenia szczerze powiem.Doskonale rozumiem i Ciebie i Twoja sytuacje i musi byc Ci naprawde ciezko.To doswiadczenie napewno sie na Tobie odbije i zostanie Ci na zawsze w pamieci,dlatego musisz byc silna i nie zamykac sie w domu.Ja sobie nie poradzilam i wpadlam w depresje,a to tylko pogarsza sprawe.Byc moze jestescie jeszcze za mlodzi,zeby dostrzec czy jestescie dla siebie stworzeni.Moze i Ty to wiesz,ale on potrzebuje czasu,musi dojrzec,wyszalec sie i jesli to jest ta prawdziwa milosc z Twojej i jego strony to jestem pewna,ze wasze drogi sie zejda jak w moim przypadku.Bede trzymac za to mocno kciuki wink

Będę w to wierzyć z całych sił bo wiem że wiara czyni cuda. Jest to jeszcze świeża rana, ale myślę że albo z czasem się zagoi, albo przyniesie jeszcze większy ból.

Nie myśl w ten sposób. Wyzwolenie sie w toksycznego związku nie przyniesie Ci większego bólu niz ból jakiego dostarczał Ci sam związek...
Doskonale Cie rozumiem,to jest cholernie trudne,wyobrazić sobie,ze to koniec.ale jest do zrealizowania. Nie rzucałybyśmy bezpodstawnie takich słów,a to juz wielka pociecha,ze w ogole istnieje taka możliwość.
Jak napisalam w pierwszym poście- nie zapomnimy nigdy. Tak naprawde gdzies,tam w środku,głęboko,zawsze bedzie to uczucie,ale bedzie do zapanowania nad nim i to bedzie tylko wspomnienia. Zreszta,każdego człowieka,ktory mial ważna rolę w naszym zyciu sie pamięta...

8

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości
paulla777 napisał/a:

Przepraszam Diamondkiss, w poprzednim poście odpowiedziałan tylko na zadane pytanie w tytule,a nawet nie przeczytałam całego posta...
Z autopsji cos Ci powiem- ja tez dawałam,dawaliśmy sobie mnostwo szans.
Spójrz jaka mieliscie przerwę,bylas z innym facetem, jednak wrociliscie do siebie i jednak co? Nie udało sie. Chłopak sie nie zmieni. Moj tez sie nie zmienił. A trwać w czymś i cierpieć tylko dlatego,ze sie kogos kocha jest bez sensu. To marnowanie sobie zycia,bo tak naprawde nigdy nie bedzie sie szczęśliwym przez kogo?osobę ktora kochasz...   
Po mojej przygodzie, ja tez teraz wspominam swoja pierwsza,burzliwa,nieszczęśliwą.ale wielka milosc. I na tym pozostaje- wspomnienia.
Z tamtym (z tym,z ktorym bylas po rozstaniu przez dwa lata) sie nie udało,wrocilas do Mateusza,ale to nie oznacza,ze to koniec,nie ma szans wyrwania sie z tej miłości. W jakimś stopniu jest. Na nim,na tamtym świat sie nie Konczy,a pamietaj jeszcze jedna ważna rzecz- czasami trzeba kierować sie rozumiem i zdrowym rozsądkiem,nie tylko polegać na sercu. Uwierz,obojgu Wam to na lepsze wyjdzie.
Dasz rade Mloda:) My dałysmy,to dlaczego Ty masz byc gorsza?

Wiem, że tam gdzieś w samym środku mnie, nie zapomnę o nim całkowicie, być może tylko przymglę te miłość...
Przespałam się z tym i zaczęłam mieć w ogólnie inne patrzenie na tę stronę. Dzięki waszym i oczywiście Twoim złotym radom, odnajduje w sobie jakiegoś rodzaju siłę i spokój. Sama już też do niego  nie pisze tylko się zastanawiam co będzie jak on napisze... będzie to walka z samą sobą, wiem że będzie ciężko, bo za każdym razem mu odpisywałam, a teraz już nie chcę tego robić. Mam nadzieję że mi się uda... Jeszcze raz dziękuję że zainteresowałaś się moja historia bo to dla mnie znak że nie jestem sama ze swoimi problemami i w ten sposób wiem że nie tylko ja przez to przechodziłam.

Serdeczne Dziękuję Paula :*

9

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości

Nie ma za co Diamond ;*
Cieszę sie, ze chcesz walczyc. Zerwanie kontaktu czasami tez pomaga wink
Nie jestes sama, w razie czego pisz na gadulcu wink Chociaz wiem, ze i tak dasz rade wink

10

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości
Nuria32 napisał/a:

..ale może on potrzebuje czasu,musi dojrzec,wyszalec sie i jesli to jest ta prawdziwa milosc z Twojej i jego strony to jestem pewna,ze wasze drogi sie zejda jak w moim przypadku.Bede trzymac za to mocno kciuki wink

Mój właśnie szaleje 9 miesiąc. Wierzę, że jeśli jest to prawdziwa miłość to nasze drogi jeszcze się zejdą.. : )

11

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości

witaj dearly i co z tym twoim chlopakiem ruszylo sie cos czy nie?

12

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości

Bardzo dawno tu nie zaglądałam, ale muszę wam powiedzieć że warto było czekać. Jesteśmy znowu razem, a moja miłość z dnia na dzień jest coraz to silniejsza i piękniejsza. Na początku nie chciałam w to brnąć, bo bardzo się bałam, ale po pewnym czasie, po chwilach które  spędziliśmy razem doszło do mnie w końcu to że i on chce żebym do niego wróciła. Minęło trochę czasu ale jestem teraz bardzo szczęśliwa. Dziękuję jeszcze raz moje drogie za wasze rady:*

13

Odp: Jak zapomnieć o pierwszej miłości

Zależy co to znaczy "pierwsza miłość", bo ja się zakochałem ale bez odwzajemnienia i żyć mi to nie dawało bo na co dzień, siłą rzeczy, spotykałem z ukochaną. Po roku udało mi sie odkochać, do tego stopnia że gdy ona (po roku) zmieniła zdanie odrzuciłem ją. A jak to się stało? "Na starą miłość lekiem nowa". Nie że jakiś znowu związek, ale już sam fakt że przebywałem w towarzystwie innej i o niej zacząłem myśleć wyleczył mnie wystarczająco.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PIERWSZA MIŁOŚĆ I RANDKI » Jak zapomnieć o pierwszej miłości

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026