Nie wiem czy w odpowiednim miejscu zamieszczam wątek,jak cos to mnie przenieście.
Jak rozwiazac dylemat wspolnych napojow tj.kawy,herbaty,wody mineralnej w pracy,gdy szef jest skąpcem-oszczędza na tym,na czym nie powinien.Ale do rzeczy,firma jest mala-ja i szef i dwie osoby dochodzące-pracujace na godziny,na telefon.W pracy kawe pije ja,czasami szef,czasami jakis przedstawiciel(a jest ich kilku w miesiacu) i te dwie panie dochodzące.Juz dwa razy kawe kupilam ja gdyz ja jej najwiecej wypijam.Ale teraz sie skonczyla i nie wiem czy znowu ja mam ją kupic czy ktos inny.Raz dostalam polowe na kawe od jednej z pan tych dochodzących.Chować nie wypada.Wymagac od szefa aby kupił?Prosilam aby kupil wspolną wodę mineralną-nie kupił.Jak sie zachowac?Doradzcie
Podobne tematy
Postawic sprawe jasno. A najlepiej wrecz zrobic "grafik zakupow" uwzgledniajacy wszystkich "pijaczy". Albo trzymac swoje rzeczy w biurku a nie udostepniac wszystkim chetnym.
Pić samemu i chować do szafki.
nie pic i zaoszczedzic na zdrowiu.