Witam wszystkich. Mam problem, otóż z partnerem staramy się o dziecko to był pierwszy cykl starań, miesiączkuje regularnie co 27-30dni, teraz okres pierwszy raz w zyciu spóźnił sie AŻ 7dni dla mnie przy regularnych cyklach to bardzo dużo.. jednak 8dnia dostałam okres trwający już 4 dni jak dla mnie to normaly okres jaki mam co miesiąc ból do niemalże 4dnia, skrzepy, obfite upławy, w 6dniu spoźnienia zrobiłam test ciążowy wydawało nam się że jest tam druga kreska bardzo ale to bardzo bledziutka prawie niediwoczna
chyba w 6 dniu po spodziewanej miesiączce test powinien pokazać raczej wyraźniej nie wiem to moj pierwszy test i pierwszy cykl starań, proszę podzielcie sie swoimi doświadczeniami czy to mogło byc tzw. samoistne poronienie?
1 2012-07-13 11:45:37 Ostatnio edytowany przez avanti (2012-07-13 11:46:37)
Podobne tematy
nawet słaba kreska utwierdza fakt ze jestes w ciazy, skrzey nie zawsze swiadcza o poronieniu ledz jak najszybciej do gina powodzenia
Czasem druga kreska jest słabo widoczna. Małgosia dobrze radzi, idź do lekarza.
krzywizno ja też urodziłam w kwietniu :-) tyle że 4 kwietnie przez cc synek 36tydzien 2934g
Witajcie..mam takie pytanie,kiedy starałyscie sie zajsc w ciaze po poronieniu? Ja poroniłam dwa dni temu 16.10. Rano byłam jeszcze u ginekologa na wizycie. A z kolei w poniedzialek wieczorem mialam sluz taki czerwono-brązowy i lekko bolał mnie dół brzucha.Lekarz powiedział ze ten śluz jest od nadżerki i żebym nie współżyła przez pare tygodni,przepisał mi na miesiac duphaston. Po czym puznym popoludniem we wtorek bolał mnie bardzo brzuch i zaczełam krwawic tak jak przy okresie.Pojechałam do szpitala i przez ten czas krwotok byl coraz wiekszy i pojawily sie duze skrzepy. W szpitalu ginekolog zbadał mnie i zrobił mi usg ktore stwierdzilo ze juz nie ma nic..:(:( zostałam w szpitalu i zrobili mi łyżeczkowanie..ciężko mi bo jak byłam w szpitalu to leżały ze mną 2 kobiety które poroniły już dwa razy z rzędu..boje się ze nastepna ciąża bedzie wyglądać tak samo. Poroniłam w 10 tc..
Witajcie..mam takie pytanie,kiedy starałyscie sie zajsc w ciaze po poronieniu? Ja poroniłam dwa dni temu 16.10. Rano byłam jeszcze u ginekologa na wizycie. A z kolei w poniedzialek wieczorem mialam sluz taki czerwono-brązowy i lekko bolał mnie dół brzucha.Lekarz powiedział ze ten śluz jest od nadżerki i żebym nie współżyła przez pare tygodni,przepisał mi na miesiac duphaston. Po czym puznym popoludniem we wtorek bolał mnie bardzo brzuch i zaczełam krwawic tak jak przy okresie.Pojechałam do szpitala i przez ten czas krwotok byl coraz wiekszy i pojawily sie duze skrzepy. W szpitalu ginekolog zbadał mnie i zrobił mi usg ktore stwierdzilo ze juz nie ma nic..:(:( zostałam w szpitalu i zrobili mi łyżeczkowanie..ciężko mi bo jak byłam w szpitalu to leżały ze mną 2 kobiety które poroniły już dwa razy z rzędu..boje się ze nastepna ciąża bedzie wyglądać tak samo. Poroniłam w 10 tc..
wększość moich znajomych które poroniły,była ponownie w ciąży po 3-4 miesiącach
no własnie ja tez czesto słyszałam o tym że po poronieniu kolejna ciąża była bardzo szybko... Nie załamuj się. Tak widocznie musiało być. Życzę ponownego zajścia i szczęśliwego rozwiązania tym razem.
Witajcie..mam takie pytanie,kiedy starałyscie sie zajsc w ciaze po poronieniu? Ja poroniłam dwa dni temu 16.10. Rano byłam jeszcze u ginekologa na wizycie. A z kolei w poniedzialek wieczorem mialam sluz taki czerwono-brązowy i lekko bolał mnie dół brzucha.Lekarz powiedział ze ten śluz jest od nadżerki i żebym nie współżyła przez pare tygodni,przepisał mi na miesiac duphaston. Po czym puznym popoludniem we wtorek bolał mnie bardzo brzuch i zaczełam krwawic tak jak przy okresie.Pojechałam do szpitala i przez ten czas krwotok byl coraz wiekszy i pojawily sie duze skrzepy. W szpitalu ginekolog zbadał mnie i zrobił mi usg ktore stwierdzilo ze juz nie ma nic..:(:( zostałam w szpitalu i zrobili mi łyżeczkowanie..ciężko mi bo jak byłam w szpitalu to leżały ze mną 2 kobiety które poroniły już dwa razy z rzędu..boje się ze nastepna ciąża bedzie wyglądać tak samo. Poroniłam w 10 tc..
Bardzo mi przykro, że Cię to spotkało :-( Poronienie nie zmniejsza absolutnie szans na prawidłową ciążę, warto odczekać jeden cykl i znowu możecie przystąpić do starań :-) Bądź dobrej myśli, bo na pewne sprawy wpływu nie mamy ... Trzymam kciuki.