netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

31 odpowiedzi7 460 wyświetleńzałożony przez Niewesoła, 13.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Chciałabym zrozumieć to, co mnie spotkało.
Gwoździem do trumny mojego i tak nieudanego małżeństwa były spotkania mojego męża z "przyjaciółką".
Ponoć niewinne (jakkolwiek zakup prezerwatyw świadczy o czymś innym). Ponoć potrzebował z kimś porozmawiać o naszym związku (z mojej strony próby rozmów z nim kończyły się fiaskiem).

Nie jestem w stanie tego pojąć, bo sama nie poszukiwałam takich rozwiązań. Dodatkowo spotykał się z nią pod pretekstem wyjścia zupełnie w innym celu, więc kłamał - i nie potrafię tego przeboleć.

Czy Panowie utrzymujecie pozamałżeńskie relacje przyjacielskie z kobietami? Jeśli tak - jak reagują na to Wasze Żony/Partnerki?

2

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Ja niestety na początku nerwowo.
Teraz już wypleniłam "przyjacielskie " rozmowy.

3

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Wszystko chyba zależy od tego jakiego charakteru są owe "przyjaźnie". Jeśli trwające w ukryciu przed partnerką, wymagające kłamstw i krętactwa - to specyficzne przyjaźnie. I doszukiwać można się w nich negatywnych - dla związku - następstw...
Ja takich "przyjaźni" nie potrzebowałem, a jeśli istniały takie znajome kobiety - to były znajomości oficjalne i akceptowane przez moją drugą połowę. Fakt, do czasu gdy jednak coś takiego się pojawiło w moim życiu, ale skończyło się katastrofą smile
Fakt zaistnienia takich "przyjaźni", jak ta, o której piszesz zależy od wzajemnej zażyłości w związku, od charakteru partnera i od jego uczciwości i lojalności wobec Ciebie...

4

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Ja też nie jestem w stanie pojąć takiego zachowania, ale znam takie przypadki. Nie chce nic sugerować, ale za każdym razem było drugie dno w postaci wiadomo czego, co wychodziło po długim czasie. Może jakieś stanowcze ultimatum dla męża?

5

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Powiem ci jak ja to widzę, na przykładzie mojego znajomego z pracy i jego przyjaciółko- kochanki.
Zaczęło się oczywiście niewinnie- jakies pogaduchy w przerwie w pracy, na imprezie firmowej, pracowali na codzień ze sobą, często bywali całymi dniami sami w pokoju biura, więc mogli sobie pogadać.
A że facet nie był do końca szczęśliwy w małżeństwie (jak 90% innych małżeństw- zawsze są jakies problemy), to zaczął zwierzać się delikatnie koleżance- że żona leniwa, że źle opiekuje się dzieckiem, że nadpobudliwa i kłoci się jak on późno wraca z pracy, że on jej nie kocha, ale coś tam czuje, że przecież on tak sie stara utrzymać rodzinę, dlatego nie ma go całymi dniami, a ona ma pretensje.
No i jeszcze wtedy koleżanka, jak to koleżanka- "oj jaki by biedny, taki fajny facet jesteś, a tak się męczysz, dziwna ta twoja żona, ojej to straszne jak ty się z nią masz"
i tak się zaczęło- potem było coraz bliżej, a po roku okazało się, że mamy w pracy niezłą telenowelę i romans.
Ja obawiam się, czy mój mąż nie popadł w takie coś- studiuje w innym mieście, gdzie dojeżdzał w sobotę i wracał tego samego dnia, w niedzielę znów jechał. Póki ja się uczyłam i jeździliśmy razem, nigdy nie chciał zostawać tam na noce, imprezować z koleżankami. Jak tylko zaczął sam jeździć zaczęły się chęci nocnych libacji, a to on przespi się u kumpla albo koleżanki, a to on został i wrócił o 3 nad ranem, bo siedział u kolezanki ze znajomymi. Przestał interesowac się mną i dzieckiem, zaczął dbac o siebie, nowe ubranka zakładał tylko na studia, bo przecież tam musiał się stroić. i nagle odszedł ode mnie, bo coś się wypaliło i już nie kocha. I nie kochał od roku.. Pomijam fakt, że mamy 4-letnie dziecko, ale co tam dla niego rodzina, wazne że teraz ma wolność.
Nie sądze, że sam na to wpadł. Może "przyjaciółka" mu doradzała, może tam się w kimś zauroczył. Nie wiem już sama. Nie zostawia się rodziny od tak. Takie sa więc te całe "przyjaciółkI"

6

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

W większości przypadków,to tylko głupie wytłumaczenie- przyjaciółka...żałosneeeeee

7

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Nie pasuje mi, nie godze sie, nie podoba mi sie, nie fajne to jest, nie .. nie nie........

8

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Wszystko zależy, czy mówimy o przyjaciółce jako przyjaciółce, czy "przyjaciółce" - kochance. Facet może mieć kumpelkę, z którą lubi się spotykać i rozmawiać, ale to, co opisała autorka - kupowanie prezerwatyw i kłamstwo w kwestii celu wyjścia - nie ma z przyjaźnią nic wspólnego.

9 Ostatnio edytowany przez Niewesoła (2012-07-13 14:57:24)

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
fluffy napisał/a:

Może jakieś stanowcze ultimatum dla męża?

Jesteśmy w trakcie rozwodu. Po prostu próbuję zrozumieć mechanizm takiego zachowania, bo jest mi ono obce.

Kiedyś dawny znajomy zaproponował mi wyjście na piwo. Moją reakcją było: "Uzgodnię z mężem kiedy będziemy mieli czas, to się umówimy". Nie brałam pod uwagę wychodzenie gdzieś sam na sam z facetem bez męża, a już tym bardziej bez jego wiedzy - bo i po co?

Czasem mąż na zajęcia sportowe jechał w towarzystwie naszych wspólnych koleżanek - wiedziałam o tym, nie miałam nic przeciw temu. Bo ufałam jemu i im.
Natomiast żeby się spotykać ze swoją "przyjaciółką" potrzebował kłamać. I zaufanie diabli wzięli. I w zasadzie to był koniec naszego związku, bo mimo podjętych prób reszta posypała się lawinowo.

10

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
Niewesoła napisał/a:
fluffy napisał/a:

Może jakieś stanowcze ultimatum dla męża?

Jesteśmy w trakcie rozwodu. Po prostu próbuję zrozumieć mechanizm takiego zachowania, bo jest mi ono obce.

Kiedyś dawny znajomy zaproponował mi wyjście na piwo. Moją reakcją było: "Uzgodnię z mężem kiedy będziemy mieli czas, to się umówimy". Nie brałam pod uwagę wychodzenie gdzieś sam na sam z facetem bez męża, a już tym bardziej bez jego wiedzy - bo i po co?

Czasem mąż na zajęcia sportowe jechał w towarzystwie naszych wspólnych koleżanek - wiedziałam o tym, nie miałam nic przeciw temu. Bo ufałam jemu i im.
Natomiast żeby się spotykać ze swoją "przyjaciółką" potrzebował kłamać. I zaufanie diabli wzięli. I w zasadzie to był koniec naszego związku, bo mimo podjętych prób reszta posypała się lawinowo.

Powiem tak; masz w 100 % rację....

11

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Niewesoła rozumiem Cie doskonale i w 100% popieram,że z taka przyjaźnią jest coś nie tak. Nie chcę tutaj nikogo obrazić, ale ja nie wierzę w przyjaźń kobiety i mężczyzny jeśli oboje są hetero. Uważam, że prędzej czy później staną się sobie dużo bliżsi i w tym momencie jedno albo oboje powinni odpuścić sobie tą przyjaźń jeśli są w związkach i zależy im na swoich partnerach.
Pozdrawiam

12

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Przyjazn przyjaznia,wiadomo jesli jest prawdziwa przyjaciolka to do romansu nie dojdzie.
Jesli to tzw"przyjaciolka",to niestety czesto konczy sie to rozwodem.
Co innego gdy jest ktos od szkolnych lat ,kto zawsze byl ,ale kto nigdy nie pragnal ani nie kusil-tak wtedy to przyjan.
Napewno nie wtedy kiedy facet ma rodzine i o kryzysie w zwiazku dyskutuje z nowo poznana kolezanka.
Bo wiadomo do czego to prowadzi.widzialam wiele akcji u siebie w pracy poprostu cyrk na kolkach jak kobieta kobiecie wilkiem potrafi byc.
Wiadomo przyjazn jest wtedy kiedy nie ma pozadania i tajemnic przed partnerem (ka)

13

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
Niewesoła napisał/a:

Chciałabym zrozumieć to, co mnie spotkało.
Gwoździem do trumny mojego i tak nieudanego małżeństwa były spotkania mojego męża z "przyjaciółką".
Ponoć niewinne (jakkolwiek zakup prezerwatyw świadczy o czymś innym). Ponoć potrzebował z kimś porozmawiać o naszym związku (z mojej strony próby rozmów z nim kończyły się fiaskiem).

Nie jestem w stanie tego pojąć, bo sama nie poszukiwałam takich rozwiązań. Dodatkowo spotykał się z nią pod pretekstem wyjścia zupełnie w innym celu, więc kłamał - i nie potrafię tego przeboleć.

On po prostu znalazł w przyjaciółce coś, czego mu brakowało, a czego Ty mu nie dawałaś.
Zrozumienie, emocje, seks.
Nie mógł się porozumieć z Tobą - poszukał innej.
Co w tym niezrozumiałego?

14

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Moja sytuacja życiowa jest wypasiona więc nie potrzebuję żadnych takich, co nie znaczy że stronię od kobiet. Zasada jest prosta jeśli dostajesz to czego oczekujesz to po cholerę szukać gdzie indziej?.

15

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Jest mąż/żona, przysięga małżeńska "do grobowej deski" przed ołtarzem lub w USC w imię miłości, wierności i uczciwości, do tego dochodzi zaufanie - budowane od samych podstaw na początku bycia razem w związku, to po co ten lub ta trzecia "na doczepkę".
Takie zachowanie i szukanie jakiegoś uzupełnienia, dodatkowych pseudoemocji poprzez skok w bok może świadczyć tylko o jednym - niedojrzałości do małżeństwa, do roli męża/żony. Bo jeśli ktoś na prawdę kocha partnera/partnerkę, to po jaką cholerę mu dodatkowe środki wspomagające?
"Jeśli kochasz i jesteś kochany(a) - to patrz w tą jedną parę oczu i nie zerkaj na boki" nic dodać, nic ująć.

16

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
SmartFox napisał/a:

On po prostu znalazł w przyjaciółce coś, czego mu brakowało, a czego Ty mu nie dawałaś.
Zrozumienie, emocje, seks.
Nie mógł się porozumieć z Tobą - poszukał innej.
Co w tym niezrozumiałego?

Niezrozumiałe to dla mnie - bo jest mi to obce. Sama nie szukałam, jakkolwiek brakowało mi w związku wszystkich wymienionych rzeczy.

Ale pewnie czegoś mu nie dawałam. Bezkrytycyzmu mi brakowało może?

17

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
Niewesoła napisał/a:
SmartFox napisał/a:

On po prostu znalazł w przyjaciółce coś, czego mu brakowało, a czego Ty mu nie dawałaś.
Zrozumienie, emocje, seks.
Nie mógł się porozumieć z Tobą - poszukał innej.
Co w tym niezrozumiałego?

Niezrozumiałe to dla mnie - bo jest mi to obce. Sama nie szukałam, jakkolwiek brakowało mi w związku wszystkich wymienionych rzeczy.

Ale pewnie czegoś mu nie dawałam. Bezkrytycyzmu mi brakowało może?

Niekoniecznie. Często znajomości "na boku" są jedynie ubarwieniem, czymś nowym, kuszącym dreszczykiem emocji nawet gdy w związku jest dobrze. Ale to - jak napisałem wcześniej - zależne jest tylko od charakteru partnera i jego poczucia więzi...

18

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
bags napisał/a:

Jest mąż/żona, przysięga małżeńska "do grobowej deski" przed ołtarzem lub w USC w imię miłości, wierności i uczciwości, do tego dochodzi zaufanie - budowane od samych podstaw na początku bycia razem w związku, to po co ten lub ta trzecia "na doczepkę".
Takie zachowanie i szukanie jakiegoś uzupełnienia, dodatkowych pseudoemocji poprzez skok w bok może świadczyć tylko o jednym - niedojrzałości do małżeństwa, do roli męża/żony. Bo jeśli ktoś na prawdę kocha partnera/partnerkę, to po jaką cholerę mu dodatkowe środki wspomagające?
"Jeśli kochasz i jesteś kochany(a) - to patrz w tą jedną parę oczu i nie zerkaj na boki" nic dodać, nic ująć.

Bardzo madre slowa i jak najbardziej sie pod nimi podpisuje.

19

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
SmartFox napisał/a:
Niewesoła napisał/a:

Chciałabym zrozumieć to, co mnie spotkało.
Gwoździem do trumny mojego i tak nieudanego małżeństwa były spotkania mojego męża z "przyjaciółką".
Ponoć niewinne (jakkolwiek zakup prezerwatyw świadczy o czymś innym). Ponoć potrzebował z kimś porozmawiać o naszym związku (z mojej strony próby rozmów z nim kończyły się fiaskiem).

Nie jestem w stanie tego pojąć, bo sama nie poszukiwałam takich rozwiązań. Dodatkowo spotykał się z nią pod pretekstem wyjścia zupełnie w innym celu, więc kłamał - i nie potrafię tego przeboleć.

On po prostu znalazł w przyjaciółce coś, czego mu brakowało, a czego Ty mu nie dawałaś.
Zrozumienie, emocje, seks.
Nie mógł się porozumieć z Tobą - poszukał innej.
Co w tym niezrozumiałego?

No tak, same bysmy na to nie wpadly... Cale szczescie, ze nam to wytlumaczyles. NOW WE KNOW !!!

20

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
Niewesoła napisał/a:
SmartFox napisał/a:

On po prostu znalazł w przyjaciółce coś, czego mu brakowało, a czego Ty mu nie dawałaś.
Zrozumienie, emocje, seks.
Nie mógł się porozumieć z Tobą - poszukał innej.
Co w tym niezrozumiałego?

Niezrozumiałe to dla mnie - bo jest mi to obce. Sama nie szukałam, jakkolwiek brakowało mi w związku wszystkich wymienionych rzeczy.

Ale pewnie czegoś mu nie dawałam. Bezkrytycyzmu mi brakowało może?

Może byłaś nastawiona wyłącznie na wymaganie i branie?
Coś jak pies ogrodnika?
Więc znalazł bardziej dostępny ogród rozkoszy.

21

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
SmartFox napisał/a:
Niewesoła napisał/a:
SmartFox napisał/a:

On po prostu znalazł w przyjaciółce coś, czego mu brakowało, a czego Ty mu nie dawałaś.
Zrozumienie, emocje, seks.
Nie mógł się porozumieć z Tobą - poszukał innej.
Co w tym niezrozumiałego?

Niezrozumiałe to dla mnie - bo jest mi to obce. Sama nie szukałam, jakkolwiek brakowało mi w związku wszystkich wymienionych rzeczy.

Ale pewnie czegoś mu nie dawałam. Bezkrytycyzmu mi brakowało może?

Może byłaś nastawiona wyłącznie na wymaganie i branie?
Coś jak pies ogrodnika?
Więc znalazł bardziej dostępny ogród rozkoszy.

SmartFox - przyszedłeś na to forum, żeby zrozumieć zachowanie kobiety. Inne kobiety udzieliły Ci wielu odpowiedzi, które nieszczególnie Ci się spodobały. Mam wrażenie, że teraz uzewnętrzniasz silną wewnętrzną potrzebę udzielania odpowiedzi, które nieszczególnie spodobają się kobietom.

Bądź ponad to! nie musisz być jak przekupka! Wierzę, że masz w sobie dość inteligencji.

22 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-07-16 18:14:25)

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Nie żywiłbym takiej nadziei smile Akurat SmartFox celuje w wypowiedziach, które nie pozwalają zachować spokoju. Nie wiem, mnie też trochę drażnią takie słowa i mało się podobają - może jestem także kobietą? smile

23

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
kosmiczny nick napisał/a:

Nie żywiłbym takiej nadziei smile Akurat SmartFox celuje w wypowiedziach, które nie pozwalają zachować spokoju. Nie wiem, mnie też trochę drażnią takie słowa i mało się podobają - może jestem także kobietą? smile

Sfrustrowany facet po prostu wszystkim jednakowo gra na nerwach;-) Zamiast skorzystać - zawalił sprawę. Ani on bystry (Smart) ani on sprytny jak lis (Fox). Jedyny sposób dla niego teraz, żeby się dowartościować to wymyślić sobie ambitny nick (SmartFox) i ujadać na innych jak zbity pies. Zostawmy mu zatem tę wirtualną satysfakcję, skoro szansę na prawdziwą sam sobie już odebrał.

24

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
SmartFox napisał/a:

Może byłaś nastawiona wyłącznie na wymaganie i branie?
Coś jak pies ogrodnika?
Więc znalazł bardziej dostępny ogród rozkoszy.

Nie obraziłam się na te słowa. Nawet jeśli nie wszystkie są trafne.
Owszem - wymagałam. Nie jestem trusią, która siedzi cicho kiedy coś nie gra. Może faktycznie w tym rzecz. Taka przyjaciółka to przecież po ramieniu poklepie i utwierdzi w przekonaniu, że to żona wymaga za dużo.
Branie? Brałam. I dawałam z siebie ile byłam w stanie - widocznie nie to, o co chodziło. Albo za mało.

Co do "pies ogrodnika" - to tak właśnie zachowywał się były. Nie chciał mnie. Ale jednocześnie twierdził, że nie chciał się rozstawać.
Ja go kochałam, łudziłam się jak kretynka. Zmarnotrawiłam wiele lat na zwariowanej huśtawce.

Wiem, że enigmatycznie piszę, ale pisałam o tych bolesnych dla mnie sprawach w paru wątkach i czasem nie mam siły ponownie ubierać tego w słowa.
Najoględniej - "ogród rozkoszy" to miał dostępny. Tylko mu się nie chciało występować w roli ogrodnika.

Każdy może wymyślić jakiś powód, dla którego mógłby szukać kogoś poza związkiem.
Ale nie każdy to robi.

25

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

U mnie miala miejsce taka sytuacja ze jakis czas temu okolo pol roku w miejscu pracy poznalem taka dziewczyne , a wlasciwie to kilku chlopakow poznalo kilka dziewczyn takie pracownicze wyjscie na piwko.
Jedna z tamtych dziewczyn chciala zostac moja kolezanka , jakies piwko , pisalismy czasem na facebooku glownie jakies pierdoly , zona oczywiscie o wszystkim od poczatku wiedziala bo dla mnie to naprawde mogla byc tylko kolezanka (fizycznie 0 pociag) , ale zona ostrzegala zebym uwazal bo cos moze chciec. I po czasie okazalo sie ze miala racje , na imprezie gdzie wychodzilismy paczka zabralem tez zone smile "kolezance" to nie przeszkadzalo zeby sie "przystawic" , rzucac spojrzenia i wyrywac mnie to tanca. Wyszlismy z zona z klubu , zona wkurzona chciala jej przywalic big_smile ja wszelki kontakty zerwalem z owa kolezanka od tej pory nie wierze ze mezczyzna z kobieta moga sie "przyjaznic". zawsze jedna strona cos chce tylko nie zawsze sie przyzna. Oczywiscie kolezenstwo czyste sie potrafi zdarzyc ale w przyjazn nie wierze i juz smile NIe potrzebuje zadnych przyjaciolek na boku , zona jest mi najlepsza przyjaciolka tongue

26

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
Poprostu Daniel napisał/a:

ja wszelki kontakty zerwalem z owa kolezanka od tej pory nie wierze ze mezczyzna z kobieta moga sie "przyjaznic". zawsze jedna strona cos chce tylko nie zawsze sie przyzna. Oczywiscie kolezenstwo czyste sie potrafi zdarzyc ale w przyjazn nie wierze i juz smile NIe potrzebuje zadnych przyjaciolek na boku , zona jest mi najlepsza przyjaciolka tongue

Aż Wam zazdroszczę małżeńskich relacji smile Widać, że się wzajemnie cenicie.
U mnie obiecywał, że kontakt zerwie (notabene nawiązany poza moimi plecami, dowiedziałam się niejako po fakcie) - ale obietnicę potraktował tak jak wszystkie, które składał.
Czyli uznał, że nie musi realizować.

27

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
Niewesoła napisał/a:

Aż Wam zazdroszczę małżeńskich relacji smile Widać, że się wzajemnie cenicie.
U mnie obiecywał, że kontakt zerwie (notabene nawiązany poza moimi plecami, dowiedziałam się niejako po fakcie) - ale obietnicę potraktował tak jak wszystkie, które składał.
Czyli uznał, że nie musi realizować.

Narazie nie ma czego zazdroscic. Walcze i staram sie akzda obietnice realizowac smile

28

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Niewierze w przyjazn damsko-meska. Zawsze jest cos za tym. Kobiety sa czasem takie podstepne a faceci tacy naiwni ze masakra. Nie akceptuje prawie zadnych kobiet kolerzanek itp. Meza bo wiem do czego zdolne sa kobiety,a moj facet jest naiwny i mysle ze moglby zbladzic:/

29

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
Poprostu Daniel napisał/a:
Niewesoła napisał/a:

Aż Wam zazdroszczę małżeńskich relacji smile Widać, że się wzajemnie cenicie.
U mnie obiecywał, że kontakt zerwie (notabene nawiązany poza moimi plecami, dowiedziałam się niejako po fakcie) - ale obietnicę potraktował tak jak wszystkie, które składał.
Czyli uznał, że nie musi realizować.

Narazie nie ma czego zazdroscic. Walcze i staram sie akzda obietnice realizowac smile

Rety, strasznie przepraszam. To co napisałeś brzmiało tak aktualnie, że nie przypuszczałam - przeczytałam Twoje wpisy w innych wątkach i widzę, że palnęłam...
W każdym razie - serdecznie życzę powodzenia w walce. Trzymam kciuki, żebym mogła Wam wkrótce trafnie pozazdrościć.

30

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?
Niewesoła napisał/a:
Poprostu Daniel napisał/a:
Niewesoła napisał/a:

Aż Wam zazdroszczę małżeńskich relacji smile Widać, że się wzajemnie cenicie.
U mnie obiecywał, że kontakt zerwie (notabene nawiązany poza moimi plecami, dowiedziałam się niejako po fakcie) - ale obietnicę potraktował tak jak wszystkie, które składał.
Czyli uznał, że nie musi realizować.

Narazie nie ma czego zazdroscic. Walcze i staram sie akzda obietnice realizowac smile

Rety, strasznie przepraszam. To co napisałeś brzmiało tak aktualnie, że nie przypuszczałam - przeczytałam Twoje wpisy w innych wątkach i widzę, że palnęłam...
W każdym razie - serdecznie życzę powodzenia w walce. Trzymam kciuki, żebym mogła Wam wkrótce trafnie pozazdrościć.

Nic nie szkodzi wink Dzieki za zainteresowanie tematem i wsparci smile

31

Odp: Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

wiem coś o tym bo sama przechodzę przez to. mam troje dzieci i co dalej??
ta jego  t y l k o przyjaciółka   nie wierzę w to.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Panowie - czy potrzbujecie przyjaciółek poza związkiem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026