Witam.
Mam ostatnio ogromny dylemat, gdyz po prawie dwoch latach rozstalam sie z partnerem, ktory nie jest biologivcznym ojcem mojego dziecka. Moje dziecko nigdy nie poznalo swojego ojca. Maja tylko kontakt mailowy i telefoniczny. Ma 7 lat. Przez dwa lata spotykalam sie z mezczyzna, ktory stal sie dla mojej corki bardzo bliski, i wydaje mi sie, ze traktuje go jak ojca, choc doskonale wie, ze nim nie jest.
On z kolei, ma bardzo dobry kontakt z nia, i naprawde milo jest patrzec na nich dwoje.
Ale... Juz nie jestesmy razem. Ja wolalabym juz wiecej go nie widywac, ale mpoja corka wciaz o niego pyta i chcialaby sie z nim widywac. On zreszta tez nalega aby sie z nia spotykac.
I nie wiem co powinnam zrobic. Boje sie, ze zostanie zraniona, kiedy w koncu jemu sie znudzi, albo bedzie mial wlasne dziecko i moja corka poczuje sie opuszczona. I co jesli ja spotkam kogos, czy wtedy nie bedzie chciala tego nastepnego mezczyzne zaakceptowac???
Kobiety, czy bylyscie w podobnej sytuacji??? Czy zna ktos dobra rade???
1 2012-07-11 22:27:27 Ostatnio edytowany przez jagoruda (2012-07-11 22:28:51)
Podobne tematy
porozmawiaj z nim o tym szczerze, to że nie jesteście razem nie świadczy aby dziecko na tym ucierpialo.
rozmowa z byłym partnerem na Ciebie czeka.
Trzeba pomyśleć o dobru dziecka przede wszystkim. Może ustalcie po prostu wspólnie w jakie dni Twoja córka by się z nim spotykała, zorganizujcie to jakoś a Twoje dziecko będzie Ci na pewno wdzięczne, że umożliwiłaś jej kontakt z Twoim byłym partnerem.
Pytanie czy on tego chce...
Dlaczego się rozstaliście i dlaczego wolisz go nie widywać?
Dlaczego jemu mają się znudzić spotkania z twoja córką,która uważa prawie za własna córke?czy ten facet jest zdolny do takiej podłości- tego nie wywnioskuję z twojego postu.Ale zastanawianie się,co bedzie gdy on bedzie miał swoje dzieci-na niewiele sie zda.Po co teraz o tym mysleć,jak taka sytuacja się pojawi,wtedy o ty pomyśl.Teraz wiekszą krzywdę zrobisz dziecku,gdy zabronisz im widywac się razem.A jesli spotkasz nowego partnera,to też dopiero wtedy układajcie swoje relacje z dzieckiem i byłym .Takie gdybanie nie ma teraz podstaw.Zakładanie z góry,ze będzie żle,córka bedzie skrzywdzona,opuszczona-to niepotrzebne zamartwianie się.Niech sie to dziecko jak najdłuzej cieszy z przyszywanego taty,nie psuj tego.