Dziewczyny poradźcie coś proszę.
Moi rodzice są ze sobą już 22 lata, było tak jak w każdym małżeństwie, czasem dobrze czasem źle, ale nigdy nie kłócili się tak na poważnie, rozmawiali itp. Kiedy mój tata dostał awans w pracy i przenieśli go do innego miasta, coś się popsuło, zaczną pisać smsy, wychodził z domu na ogród żeby porozmawiać przez telefon. Kiedyś mama powiedziała mi że podsłuchała go jak rozmawiał z jakąś kobietą i mówił jej coś typu: tęsknię za twoim ciałem itp. Pytała potem taty kto dzwonił a on powiedział że z jakiś kolega z pracy. Dzisiaj był w łazience a ja przyniosłam mu płyty i widziałam w jego telefonie odczytanego smsa treści: czuje się tak słonecznie ale i czuje wstyd kiedy mnie dotykasz ale o tym ci już mówiłam. No zamurowało mnie totalnie. Nie wiem co mam robić, chciałam wziąć ten numer i zadzwonić do tej kobiety i spytać ja jakie to uczucie kiedy rozwala się komuś rodzinę. Najbardziej jest mi żal mamy, bo ona jest taka słaba i nie poradzi sobie z tym. Ja biorę ślub w tą sobotę, ja nie wiem jak ja będę z moim ojcem się bawić, poczułam do niego wstręt, nie wiem jak będę z nim rozmawiać, chce mu wszystko wygarnąć w poniedziałek kiedy zabiorę wszystkie moje rzeczy do nowego domu. Nie mama pojęcia co robić.
Podobne tematy
Nie ma to jak dzielenie się domysłami zdrady partnera z własnym dzieckiem... Może to zabrzmi głupio, ale nie wtrącaj się. To są sprawy rodziców i to oni powinni najpierw rozwiązać.
Ja także jestem zdania, że to jest sprawa Twoich rodziców. Skup się na sobie(i dziecku nienarodzonym) teraz.
A swoją drogą patrząc na Twój wiek, czemu tak szybko wychodzisz za mąż? Wiem z Twoich postów, że ciąża była planowana.
Nie ma to jak tworzenie frontów w rodzinie.
W tej został stworzony jakiś czas temu - przeciwko mężowi i ojcu.
I od tego czasu autorka ma wytężone wszelkie zmysły, czyta sms-y, których nie jest adresatem, planuje rozmowy na temat intymnych spraw swych rodziców. W ten też sposób autorka została nauczona przez swą matkę, w jaki sposób radzić sobie z problemami małżeńskimi, czyli najlepiej nie załatwiać spraw samodzielnie, a przyjmując pozę słabej i nie radzącej sobie - użyć do tego innych.
nie zgadzam sie, uwazam, ze powinnas porozmawiac z ojcem, wiem jak jest ci przykro, ja czulabym to samo. To w koncu twoja rodzina.. mama napewno sie z toba tym podzielila bo ufa ci i pewnie traktuje cie jak przyjaciolke.. moja mama tez by mi powiedziala...
Ja pewnie tez bym do tej kobiety zadzwonila ale najpierw bym pogadala z ojcem.
Przykro mi.. ![]()
Zasugeruj mamie, żeby porozmawiała szczerze z ojcem!
To jedyne wyjście!
Czemu masz nie wesprzeć mamy i zganić ojca? Oczywiście, że z nim porozmawiaj, choćby przez wzgląd na mamę.
Czemu masz nie wesprzeć mamy i zganić ojca? Oczywiście, że z nim porozmawiaj, choćby przez wzgląd na mamę.
A czemu mama sama nie może tego zrobić? Przecież to jej mąż, a nie mąż jej córki?
Czemu masz nie wesprzeć mamy i zganić ojca? Oczywiście, że z nim porozmawiaj, choćby przez wzgląd na mamę.
A czemu mama sama nie może tego zrobić? Przecież to jej mąż, a nie mąż jej córki?
10 2012-07-12 10:43:34 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-12 10:44:54)
Desire 92,
jestes ich dzieckiem , a nie "uzdrowicielem "
To zbyt wiele jak na Twoje barki.To jedna strona medalu. A druga to: tej zdrady juz nic nie zmieni. Ani to, ze bedzisz sie wtracac, ani to czy nie bedziesz sie wtracac.
Mama o niej wie i wiedzac i zyjac dalej z ojcem podejmuje taka decyzje.Sama.
Ty jej do tego nie jestes potrzebna.
Martwi się. W końcu to jej rodzice.
To chyba normalne.
Powinna porozmawiać z ojcem i powiedzieć żeby uczciwie porozmawiał z mama.
Ja tak uważam.
rebel napisał/a:Czemu masz nie wesprzeć mamy i zganić ojca? Oczywiście, że z nim porozmawiaj, choćby przez wzgląd na mamę.
A czemu mama sama nie może tego zrobić? Przecież to jej mąż, a nie mąż jej córki?
Mama też, to wiadome, ale chodzi mi o to, że przecież autorka może objąc jakieś stanowisko w tej sprawie, nie sądzisz?
Skup się na sobie(i dziecku nienarodzonym) teraz.
A swoją drogą patrząc na Twój wiek, czemu tak szybko wychodzisz za mąż? Wiem z Twoich postów, że ciąża była planowana.
Dziecka już nie ma, poroniłam w 9 tygodniu. Wychodze za mąż bo oboje tego chcemy i sie kochamy.
desire, mieliśmy tutaj taki wątek kilka miesięcy temu. w zasadzie problem jest inny, i ja to rozumiem. nie jesteś po to, aby budować relacje między twoimi rodzicami, nie jestes odpowiedzialna za ich uczucia, relacje i decyzje
ale rozumiem, że w tej sytuacji istnieje problem LOJALNOŚCI
wobec matki i wobec ojca także
czy ojciec ma prawo do tajemnicy?
czy twoja mama ma prawo się dowiedzieć?
czy ty możesz się zachowywać, jakbyś nic nie wiedziała?
a jak się twoja mama dowie i będzie miałą do ciebie żal, że jej nie powiedziałaś o romansie twojego ojca?
bo ukrywanie tego, co wiesz, powoduje, że twoja mama może uznać, że stałaś po stronie ojca
jak rozumiem, mama podejrzewa, ale pewności nie ma
pewnie, na twoim miejscu, poszłabym do ojca i powiedziała, że zostawił w łązience telefon otwarty na wiadomości i ją przeczytałaś i sie niepokoisz...
a jesli przeczytałas tę wiadomość z naruszeniem zasady prywatności, to racje ma wielokropek...
mamie tez telefony sprawdzasz?
tu się wtedy kłania tekst - TO NIE TWOJA SPRAWA...
Wbrew pozorom, to nie małe dzieci najbardziej przeżywają rozstania rodziców.
Moim zdaniem winnaś wyjaśnić i przestawić swe zdanie na forum rodziny, ale to czy rodzice zostaną razem czy też się rozstaną, to już inna sprawa.
Nie ma nic gorszego niż niedopowiedzenia i niewiedza.
16 2012-07-12 15:58:02 Ostatnio edytowany przez charlotte_harris (2012-07-12 16:00:24)
Desire92, parę lat temu moi rodzice rozwodzili się, więc wiem, jak dorosły człowiek potrafi przeżywać takie wydarzenie. Jedyne to, co mogę Ci poradzić, to nie daj się pod żadnym pozorem wtłoczyć w ramy rozjemcy! Nie stawaj po żadnej stronie, nie bądź łącznikiem między nimi, bo to parszywa funkcja, która przyniesie tylko szkody Tobie i rodzicom. Niech oni sami załatwiają sobie swoje prywatne i intymne problemy, ty jesteś ich dzieckiem i nie powinnaś wiedzieć o takich rzeczach - nawet jak już od dawna jestem dorosła.
Ale jak już masz podejrzenia, że Twój tato ma kogoś, porozmawiaj z nim. Po co się katować ciągłym myśleniem o tym, a nuż to tylko Wasz wymysł?
17 2012-07-12 23:51:21 Ostatnio edytowany przez Chili (2012-07-12 23:57:43)
Moja mama też powiedziała mi o skoku w bok ojca, z tą różnicą, że wówczas byłam kilka lat młodsza niż Ty obecnie. I dzięki temu wiem, czego na pewno nie będę robiła, gdy sama zostanę mamą : pod żadnym pozorem nie będę angażowała własnego dziecka w sprawy dorosłych. Zbyt duży ciężar, zrzucony na barki tak naprawdę postronnej osoby...
Ja też obstawiam za tym, abyś pozostawiła ten problem do rozwiązania rodzicom. Rozumiem, że to wyjątkowe osoby w Twoim życiu i co za tym idzie, ciężko spojrzeć na sprawę z dystansu.. Oczywiście możesz mieć w tym temacie wyrobione zdanie. Jednak małżeństwo to związek dwojga ludzi, nie trojga. Jesteś już dorosła. Zajmij się swoim życiem, w którym dużo się dzieje.