Czy żaden pracodawca mnie nie chce? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Witam! Poczytałam trochę forum, zdaję sobie sprawę, że takich tematów było na pęczki, ale też chciałabym porozmawiać. Otóż mam 24 lata, skończyłam studia. Mam magistra filologii angielskiej ze specjalizacją tłumaczeniową. Robiłam praktyki w dwóch biurach tłumaczeń i miałam też staż w placówce dyplomatycznej za granicą. Wrócilam do Polski 2 miesiące temu i nie mogę znaleźć żadnej pracy. Pewnie pomyślicie, że 2 miesiące to wcale nie długo, ale ja jestem już coraz bardziej zdołowana. CV napisałam zwięźle i szczerze, podając wszystkie swoje umiejętności i kwalifikacje. Zdjęcie mam ładne, nie wycięte ze zdjęcia grupowego, a słyszałam takie anegdoty. Wysyłam je na stanowiska z zakładki ''pierwsza praca'' na portalach typu pracuj.pl. Albo nikt się nie odzywa wcale, albo odrzucają mnie, albo wpadam w pułapkę testów HR, gdzie podobno nikt się nie kwalifikuje. Chcę pójść na studia podyplomowe, ale mogę się zapisać dopiero za rok, więc muszę coś robić przez ten rok. Czy robię coś źle? Jak szukać pracy, żeby ją znaleźć? Czy może od razu powinnam wysyłać CV np. do sklepu albo do jakiejś firmy sprzątającej? Bo czuję, że miałabym szczęście, gdybym dostała jakąś najprostszą pracę. Nie chce się nad sobą użalać, ale coraz bardziej mnie to dołuje. Bardzo proszę o jakieś rady i konstruktywną krytykę mojej osoby.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Tak naprawdę spora część osób nie pracuje w zawodzie, ale nie mówię, że tobie się to nie uda smile jednak na początek może spróbuj poszukać pracy np. w obsłudze klienta - to pokaże pracodawcy, że chętnie podejmujesz się pracy, nie unikasz pracy - nie będziesz miała dziury w CV a jednocześnie zdobędziesz praktyczne kompetencje interpersonalne, to będzie dobrze wyglądało w twoim cv nawet, jeśli nie jest to bezpośrednio związane z tłumaczeniami.

3 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2018-10-30 19:50:16)

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Podobno zdjęcie jest bardzo ważne i nie powinno być wycięte z jakiegoś innego zdjęcia lub z imprezy rodzinnej typu wesele itp . Poczytaj jak powinno wyglądać zdjęcie na cv. Podobno ważne jest pisanie zainteresowań, co mnie osobiście bardzo dziwi. Z doświadczenia wiem, ze rzadko kto czyta uważnie cv, a co dopiero zainteresowania wink. Jednak ponoć rekruterzy je czytają, jeśli szukają człowieka kreatywnego, ciekawego, ambitnego, o wyjątkowej osobowości.
Istotne jest, aby na początku cv widniało to czym chcesz przyciągnąć uwagę. Mało kto dobrnie do końca cv... taka prawda.  Zauważ co masz na początku poza zdjęciem i danymi osobowymi? Wykształcenie, którym chcesz się pochwalić, czy doświadczenie, które jest istotniejsze niż edukacja, czy umiejętności?
A może masz mocne strony, które powinny być na czele Twojego cv.
Zauważ, że powinnaś zaintrygować potencjalnego pracodawce swoim cv, tak by zdecydował się przeczytać pozostałą część i dobrnąć do zainteresowań.
Poza tym cv dostosuj do stanowiska jakie chcesz zajmować.

Najlepiej składaj cv osobiście w okolicznych firmach. Zawsze proś o rozmowę z osobą decyzyjną w sprawie zatrudnienia, nie składaj w dziale kadr. Jeśli to zrobisz, koniecznie udaj się osobiście za jakiś czas do szefa i zapytaj czy dotarło do niego.
Słyszałam kiedyś, ze szukanie pracy powinno zajmować tyle czasu ile sama praca wink . Czyli jeśli chcesz pracować 8 godzin to tyle czasu powinnaś szukać intensywnie, chodzić, jeździć i rozwozić cv. Szukanie pracy to ciężka praca wink .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu
Reklama

4

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Do ilu miejsc dziennie wysyłasz swoje CV?
W jakie miejsca celujesz?
Na Twoim miejscu ominęłabym zakładkę pierwsza praca. Idź normalnie, pozaznaczaj dobrze filtry na tych stronach i patrz, gdzie Twoje kwalifikacje są w miarę ok.
Pamiętaj też, że to, co jest napisane w profilu pracodawcy to kandydat idealny, a idealny nikt nie jest. Więc jeżeli czujesz, że to coś potencjalnie dla Ciebie, ale czegoś Ci brakuje to i tak składaj. Najwyżej to oni Cię przeszkolą.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?
tajemnicza75 napisał/a:

Podobno zdjęcie jest bardzo ważne i nie powinno być wycięte z jakiegoś innego zdjęcia lub z imprezy rodzinnej typu wesele itp . Poczytaj jak powinno wyglądać zdjęcie na cv. Podobno ważne jest pisanie zainteresowań, co mnie osobiście bardzo dziwi. Z doświadczenia wiem, ze rzadko kto czyta uważnie cv, a co dopiero zainteresowania wink. Jednak ponoć rekruterzy je czytają, jeśli szukają człowieka kreatywnego, ciekawego, ambitnego, o wyjątkowej osobowości.
Istotne jest, aby na początku cv widniało to czym chcesz przyciągnąć uwagę

Tak wiem, ze zdjęciem specjalnie poszłam do fotografa i poprosilam o dobre zdjęcie, jak do CV. Więc kwestię zdjęcia pomijam, bo uważam że jest ono bardzo dobre. Na samym początku mam wpisane swoje praktyki i staże, potem dopiero wykształcenie. Nie wspominałam w ogóle swoich szkół typu liceum, bo kogo to obchodzi. A zainteresowania mam takie, jakie mam - sport: wspinaczka, spinning, kolarstwo, interesuję się też kryminologią i dużo czytam na ten temat. Rozumiem, że taki pracodawca chętnie zatrudniłby charyzmatyczną gwiazdę rocka, która nie potrzebuje czasu na odpoczynek tylko z gorącej imprezy, entuzjastycznie skacze prosto za biurko i zarabia dla szefa grube miliony. Niestety taka nie jestem i brakuje mi pewności siebie.

Lady Loka napisał/a:

Do ilu miejsc dziennie wysyłasz swoje CV?
W jakie miejsca celujesz?
Na Twoim miejscu ominęłabym zakładkę pierwsza praca. Idź normalnie, pozaznaczaj dobrze filtry na tych stronach i patrz, gdzie Twoje kwalifikacje są w miarę ok.
Pamiętaj też, że to, co jest napisane w profilu pracodawcy to kandydat idealny, a idealny nikt nie jest. Więc jeżeli czujesz, że to coś potencjalnie dla Ciebie, ale czegoś Ci brakuje to i tak składaj. Najwyżej to oni Cię przeszkolą.

Wysyłam do większych miast np. oczywiście Warszawa, Poznań, Kraków. Tam są uczelnie, które oferują dobre studia podyplomowe, więc tam chcę znaleźć jakąś pracę. Ale jestem z Lublina, więc na razie mogę tylko wysyłać CV przez internet. Nie korzystam tylko z portali, szukam też staży w biurach, sama wyszukuję firmy i piszę do nich osobiście, ale bez odzewu.

Reklama

6

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Nie odpowiedziałaś mi na pytanie wink
ile CV dziennie wysyłasz? W jakie miejsca wysyłasz CV? Szkoły językowe? Biura tłumaczeń? Korpo?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

7

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?
Lady Loka napisał/a:

Nie odpowiedziałaś mi na pytanie wink
ile CV dziennie wysyłasz? W jakie miejsca wysyłasz CV? Szkoły językowe? Biura tłumaczeń? Korpo?

Faktycznie, nie odpowiedziałam big_smile Wysyłam po 20-30 CV dziennie. Na stanowiska np. asystentów w firmach, na rozmaite staże, wysyłałam też do biur tłumaczeń, ale bez doświadczenia, czy studiów podyplomowych nie przyjmą mnie. Robiłam do jednej firmy próbne tłumaczenie i oblałam.

8 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2018-10-31 22:16:30)

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Może warto na jakiś czas odstawić tę mękę szukania pracy, a skupić się na sobie, na zbudowaniu pewności siebie.
Jest takie powiedzenie, ze tak nas traktują jak im na to pozwalamy. Podobnie jest z wiarą w siebie: tak w nas wierzą jak my sami w siebie wierzymy.
Dlaczego ktoś ma uwierzyć, ze nadajesz się na dane stanowisko, jeśli sama w siebie nie wierzysz?
Skoro brak Ci pewności siebie, to domyślam się, że wysyłasz cv bez przekonania, że to ma sens, bez wiary w swoje możliwości. Skupiasz się na negatywach, ze znowu nikt nie odpowiedział, znów nic nie wyszło, co robię źle.
Ile razy dziennie myślisz o sobie dobrze, o szukaniu pracy jako czymś wartościowym i fajnym? Jaki masz nastrój gdy zabierasz sie do wysyłania cv?
To jaką stwarzasz wokół siebie atmosferę, to dostajesz. Tak to wygląda.

A myślałaś o zamieszczaniu własnego ogłoszenia? Spotkałam się kiedyś z teorią, ze ten kto naprawdę szuka pracy sam daje ogłoszenie. Dodaj zdjęcie lub widoczny napisz "podejmę pracę". Chodzi o to, by Twoje ogł. się wyróżniało z tłumu. Niech będzie chwytliwe, a nie standardowe i nudne, np. Szanowny Pracodawco! Poszukujesz osoby... to właśnie taką znalazłeś! Lub Drogi Pracodawco, szukasz kogoś ... i tutaj wypisz swoje mocne strony i doświadczenie/umiejętności.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

9

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?
MagdaGie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie odpowiedziałaś mi na pytanie wink
ile CV dziennie wysyłasz? W jakie miejsca wysyłasz CV? Szkoły językowe? Biura tłumaczeń? Korpo?

Faktycznie, nie odpowiedziałam big_smile Wysyłam po 20-30 CV dziennie. Na stanowiska np. asystentów w firmach, na rozmaite staże, wysyłałam też do biur tłumaczeń, ale bez doświadczenia, czy studiów podyplomowych nie przyjmą mnie. Robiłam do jednej firmy próbne tłumaczenie i oblałam.

No i słabo.
Rzecz wygląda tak, że statystycznie dostaje się odpowiedź na 10% tego, co się wysyła.
Specyfika pracy tłumacza jest taka, że do biura potwornie ciężko jest się dostać, najlepiej zacząć od bycia freelancerem i szukania zleceń w internecie (mam koleżankę, która złapała pracę jako tłumacz dla netflixa). Ale od razu uprzedzam, że w taki sposób też potwornie ciężko jest się przebić i znaleźć na tyle dużo zleceń, żeby z tej pracy dało się wyżyć. Lipiec i sierpień to praktycznie miesiące, w których się wegetuje bez zleceń.

Co do stażu to tutaj też bym uważała - na staż chcą i biorą najczęściej studentów. Więc skoro studentką nie jesteś, to może lepiej szukać czegoś normalnego na cały etat z pełnym wynagrodzeniem?

Ja bym na Twoim miejscu przeglądnęła internet w poszukiwaniu miejsc, które Cię interesują. Nie wszyscy wystawiają ogłoszenia na portalach, niektórzy (np. wydawnictwa) robią to na swoich stronach, albo nie robią tego wcale, ale zawsze można wysłać do nich CV argumentując, dlaczego chce się dla nich pracować.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

10 Ostatnio edytowany przez polis (2018-11-01 20:07:50)

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Po pierwsze, w biurze tłumaczeń bardzo często nie pracuje się na stałe. Jak biuro coś dla Ciebie ma, to daje Ci znać zdalnie i Ty u siebie w domu tłumaczysz. Umowa o dzieło oczywiście. Jak biuro nie ma, to nie ma i się do Ciebie nie odzywa.

Po drugie, biuro tłumaczeń to tylko pośrednik między Tobą a klientem. Równie dobrze możesz od razu zacząć od szukania klientów.

Po trzecie, nie chcę Cię zniechęcać i gasić Twojego zapału, ale tłumaczy języka angielskiego jest jak psów. Konkurencja jest ogromna jak w żadnym innym języku, więc jak biuro będzie miało do wyboru tłumacza z doświadczeniem a Ciebie, a najpewniej będzie miało, to wybierze tego doświadczonego. Pytanie, czy znasz jeszcze jakieś inny język na wysokim poziomie, żeby się wyróżnić z tłumu? Jeśli tak to szukaj też zleceń na ten język. Jeśli nie, to dobij do znajomości na B2 i szukaj pracy np. po firmach albo prostych zlecń na tłumaczenie, jeśli czujesz się na siłach. Często firmy chcą ludzi z dwoma językami na różne stanowiska np. w księgowości, która w korpo jest zazwyczaj mocno podzielona, więc zajmujesz się jedynie małym wycinkiem i nawet jak nic nie wiesz, to można się szybko nauczyć.

wysyłałam też do biur tłumaczeń, ale bez doświadczenia, czy studiów podyplomowych nie przyjmą mnie.

Obawiam się, że nawet jeśli będziesz mieć studia podyplomowe to nic albo bardzo niewiele to zmieni w Twojej sytuacji.

11

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

I szukasz pracy tylko w obszarze tłumaczeń? Bo ze znajomością angielskiego znajdziesz pracę w korporacjach w innych branżach.

12

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?
Larcor napisał/a:

I szukasz pracy tylko w obszarze tłumaczeń? Bo ze znajomością angielskiego znajdziesz pracę w korporacjach w innych branżach.

Nie tylko, szukam też w korpo na różnych stanowiskach typu asystent, obsługa korespondencji, organizowanie spotkań itp. Zmierzam do tego, że szukam pracy takiej, która jest na moje możliwości. Bo tak, jak pisała polis, tłumaczenia to coś, w czym jestem wykształcona, ale marne szanse, że akurat tam mi się poszczęści.

13

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Coraz częściej w głowie mam takie myśli, że może szukam dla siebie zbyt ambitnej pracy. Może ''wyżej sram niż d** mam''. Teraz nagle wszyscy mają skończone studia, ale pracy jakoś nie ma, bo każdy by chciał iść do biura na ciepłą posadkę. Mimo to kończyłam studia właśnie po to, żeby nie zamiatać ulic, czy sprzątać kibli. Ale zdaję sobie sprawę, że żadna praca nie hańbi i jak już nic kompletnie nie znajdę, to zabiorę się do takiej właśnie pracy.

14 Ostatnio edytowany przez Ferreus somnus (2018-11-03 16:20:38)

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?
MagdaGie napisał/a:

Coraz częściej w głowie mam takie myśli, że może szukam dla siebie zbyt ambitnej pracy. Może ''wyżej sram niż d** mam''. Teraz nagle wszyscy mają skończone studia, ale pracy jakoś nie ma, bo każdy by chciał iść do biura na ciepłą posadkę. Mimo to kończyłam studia właśnie po to, żeby nie zamiatać ulic, czy sprzątać kibli. Ale zdaję sobie sprawę, że żadna praca nie hańbi i jak już nic kompletnie nie znajdę, to zabiorę się do takiej właśnie pracy.

Poszukaj czegoś w stylu infolinia bankowa. Później startuj na asystentkę. A potem wyżej.

15

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Trzymasz się tej specjalizacji tłumaczeniowej...i chyba tu jest pies pogrzebany.
Pracy dla anglistow jest mnostwo ale nie w tlumaczeniach!
Na rynku jest totalny regres. Mnostwo anglistow wyjechalo, a Ci ktorzy zostali mąją po pare etatow. Ale to są glownie szkoly jezykowe, szkoly publiczne.
Nie szukasz pracy tam gdzie ona jest, po prostu.

Najwieksze zapotrzebowanie jest na specjalistow w edukacji dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Tu masz wielkie pole do popisu.

Jesli potrzebujesz wiecej informacji, wskazówek, napisz do mnie na priv. Bede mogla pomoc.

16

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Kurczę, ja nie wiem jak Ty tej pracy szukasz. Na pracuj.pl pełno jest ofert dla ludzi, którzy znają bardzo dobrze język. Byłaś na jakiś targach pracy? Tam byś zweryfikowała swoje CV i porozmawiała sobie z pracodawcami.

17

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Tłumaczenia w Polsce to bardzo, bardzo niewdzięczny temat, a wydawnictwa praktycznie każdorazowo żerują na strachu potencjalnego pracownika.
Magdo, nie załamuj głowy, zawsze podchodź do rozmów i wysyłania CV z podniesioną głową. Teraz się przecierpisz, ale to minie!

18

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?
Esthere napisał/a:

Trzymasz się tej specjalizacji tłumaczeniowej...i chyba tu jest pies pogrzebany.
Pracy dla anglistow jest mnostwo ale nie w tlumaczeniach!
Na rynku jest totalny regres. Mnostwo anglistow wyjechalo, a Ci ktorzy zostali mąją po pare etatow. Ale to są glownie szkoly jezykowe, szkoly publiczne.
Nie szukasz pracy tam gdzie ona jest, po prostu.

Najwieksze zapotrzebowanie jest na specjalistow w edukacji dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Tu masz wielkie pole do popisu.

Jesli potrzebujesz wiecej informacji, wskazówek, napisz do mnie na priv. Bede mogla pomoc.

Ale wiesz, że do tego trzeba mieć dorobione studia z pedagogiki? Nie kurs, nie szkolenie, nie studium. Studia.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

19

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?
Lady Loka napisał/a:
Esthere napisał/a:

Trzymasz się tej specjalizacji tłumaczeniowej...i chyba tu jest pies pogrzebany.
Pracy dla anglistow jest mnostwo ale nie w tlumaczeniach!
Na rynku jest totalny regres. Mnostwo anglistow wyjechalo, a Ci ktorzy zostali mąją po pare etatow. Ale to są glownie szkoly jezykowe, szkoly publiczne.
Nie szukasz pracy tam gdzie ona jest, po prostu.

Najwieksze zapotrzebowanie jest na specjalistow w edukacji dzieci przedszkolnych i wczesnoszkolnych. Tu masz wielkie pole do popisu.

Jesli potrzebujesz wiecej informacji, wskazówek, napisz do mnie na priv. Bede mogla pomoc.

Ale wiesz, że do tego trzeba mieć dorobione studia z pedagogiki? Nie kurs, nie szkolenie, nie studium. Studia.

W szkolach prywatnych nie jest to niezbedne. W panstwowych szkokach - owszem.

A prywatne mają tak ciezko ze nawet szukaja studentow albo osob z certyfikatem. Po prostu anglisci sa tak poszukiwani.

Nie kupuje tej historii ze nikt nie chce dziewczyby zatrudnic. Znam te branze na wylot i nikt mi tego nie wmowi.
Np w takim Krakowie szkoly bija się o lektorow ktorzy juz zarabiają do 100 zl za godzine. Paranoja.

Znam wlascicieli szkol z duzych i malych miast i kazdy ma ten sam problem. Brak kadry.

Wystarczy zadzwonic po ogloszeniach korepetycji ze sie szuka pracownika. 99 % odpowiada ze juz nie mają gdzie wcisnąc czegokolwiek! Dlatego nie przyjmuja innych zleceń.

20

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

No właśnie, co z edukacją? Korepetycje? Szkoły językowe? Chyba, że nie chcesz uczyć.

21 Ostatnio edytowany przez MagdaGie (2018-11-08 15:26:03)

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?
Lorrar napisał/a:

No właśnie, co z edukacją? Korepetycje? Szkoły językowe? Chyba, że nie chcesz uczyć.

No właśnie, tu jest pies pogrzebany. Być może ktoś napisze, że wybrzydzam, ale właśnie nie chcę uczyć. Do tego się nie nadaję. Nie mam charyzmy, bardzo mnie to męczy. Nie jestem kreatywna, ani nie umiem zachęcić do nauki, zwłaszcza małych dzieci. Byłam na stażu w szkole jezykowej i normalnie miałam ochotę wypalić stamtąd. Piszecie, że tłumaczenie to niewdzięczna praca. Zgodzę się, ale uczenie też nie należy do najprzyjemniejszych. Nie każdy się nadaje na nauczyciela, w tym ja.

Chciałam być tłumaczem, ale juz się pogodziłam z tym, że nic z tego nie będzie. Obecnie szukam zatrudnienia na stanowiskach typu obsługa klienta zagranicznego, takie różne.

22

Odp: Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Jasne ze szkoly jezykowe szukaja lektorow. Bo szkoly jezykowe proponuja tak beznadziejne warunki pracy, ze tylko uciekac.
Tak sie nie dostanie umowy o prace. Nie bedziesz pracowac na etacie. Masz zlecenie i ciagniesz ile chcesz. Nie ma chorobowego. Nie ma urlopu. Masz na poczatek 25zl na godzine zajec.
Powodzenia.
Mam znajomych ktorzy tak pracowalim i ktorzy nagle w wakacje zostali bez kasy bo nie bylo kursow.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Czy żaden pracodawca mnie nie chce?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018