Mój mąż jest zwykłym dupkiem cały czas obwinia mnie za wszystko .Mam 35 lat a się czuję jak babcia 100 letnia.Nie mam odwagi od niego odejść nie wiem czy go kocham nie wiem czy chcę z nim być tak naprawdę nic nie wiem.Chciałabym bardzo czuć się kochaną a wiecie jak to jest posuwa mnie nad ranem jak dzieci śpią. Zawsze wieczorem prowokuje do kłótni przepraszam że wam dupę zawracam
Podobne tematy
sama nic nie zrobisz. najlepiej byłoby szczerze pogadać, najlepiej z mediatorem.
Nie wiem czy forum to dobre miejsce, by się dowiedzieć czego się oczekuje od siebie samej/życia/rodziny, na to pytanie musisz sama sobie odpowiedzieć.
To bardzo ważne pytanie - o co mi chodzi w życiu?
Nie zrażaj się, że nie da się odpowiedzieć "na pewno", "na 100%", ważne by wiedzieć w jakim kierunku się idzie, co jest ważne, co niezbędne, a co jest tylko dodatkiem mającym nadać smaczek. Nie zakładaj, że wszystko jest najważniejsze, ustaw sobie kolejność. Później będzie łatwiej, nie będziesz miała dylematu czy pozwalać na sex z facetem, którego kochasz/nie kochasz, jeśli wcześniej odpowiesz na takie pytanie, jeśli odpowiesz czy chesz być czy nie, itd
Jeśli nie zrobisz czegoś ze sobą, to będzie tylko gorzej (bo samo się nie zmieni na lepsze), jeśli po układasz sobie w głowie priorytety wówczas nawet Twój małżonek nie będzie Cię tak irytował, ranił, bo będziesz wiedzieć dlaczego wciąż jesteście ze sobą, albo jeśli podejmiesz inną decyzję o swoim małżeństwie, to też będziesz miała świadomość, że próbowałaś coś zmienić w swoim życiu.
co możesz z tym zrobić? Możesz nie robić nic, a możesz zacząć działać.