Mój partner i ja czasami uprawiamy seks "przerywany", gdy czuje, że dochodzi, wychodzi ze mnie. Jednak pojawia się problem - gdy już ze mnie wyjdzie, nie dochodzi u niego do wytrysku, chociaż we mnie czuje, że zaraz nadejdzie. Staram się, żeby do tego wytrysku doszło, ale to na nic, mówi, że ja nic nie robię źle, tylko on tak ma i nie wie, jak sobie z tym poradzić, a ja z kolei nie wiem, jak mu pomóc. Dodam, że czasem podczas stosunku z prezerwatywą ma przedwczesny wytrysk.
Jak można mu pomóc, by sytuacja już się nie powtarzała?
Podobne tematy
Może jak go wyjmuje, to sie wybija z rytmu i opada. Po co w takim razie meczycie się z przerywanym? Nie lepiej się zabezpieczyc i kończyć w środku??
On woli bez, a ja nie mogę stosować antykoncepcji hormonalnej.
Ale wiesz, że stosunek przerywany to żadne zabezpieczenie?? Parę razy się uda, a później możecie zaliczyć wpadkę... I co znaczy, że woli bez? Skoro nie możesz hormonalnie, to trudno- musi on się zabezpieczyć. jego podejście jest nieodpowiedzialne i egoistyczne.
Nie robi problemu, gdy podczas moich dni płodnych kochamy się z gumką, przerywany jedynie przed okresem stosowaliśmy, większe doznania zarówno dla niego, jak i dla mnie. No cóż, trzeba będzie z tego zrezygnować.
Ale wiesz, że stosunek przerywany to żadne zabezpieczenie?? Parę razy się uda, a później możecie zaliczyć wpadkę... I co znaczy, że woli bez? Skoro nie możesz hormonalnie, to trudno- musi on się zabezpieczyć. jego podejście jest nieodpowiedzialne i egoistyczne.
Zgadzam się całkowicie z red!!! Tak naprawdę nie stosujecie żadnej antykoncepcji!!! A stwierdzenie, że on woli bez jest conajmniej wygodne tylko dla niego. Ja też lubię "nagie" doznania, ale nie ryzykuję z tego powodu ciąży nawet z moim mężem! Są inne metody anty np spirala czy wkładka, które pozwalają na pełną swobodę bez obaw o wytrys czy jego brak. Pozatym myślę, że jego niedyspozycja może też być spowodowana właśnie tym stosunkiem przerywanym?....osobiście nie chciałabym, żeby mój mężczyzna przestawał mnie pieścić jak zacznę krzyczeć, że dochodzę, bo pewnie cały nastrój by prysł jak bańka mydlana.... A może ma jakieś stresy, o których nie wiesz?.....
On woli bez, a ja nie mogę stosować antykoncepcji hormonalnej.
no to proponuje non stop anal i powinno być dobrze
roksana_92 napisał/a:On woli bez, a ja nie mogę stosować antykoncepcji hormonalnej.
no to proponuje non stop anal i powinno być dobrze
Az parsknelam smiechem
haha
roksana_92 napisał/a:On woli bez, a ja nie mogę stosować antykoncepcji hormonalnej.
no to proponuje non stop anal i powinno być dobrze
Glock- Ty to potrafisz doradzić od serca
Poczciwe z Ciebie chłopisko ![]()
A wracając do tematu -stosunek przerywany to nie tylko stres ,przez dluższy czas przeradza się często w nerwice i jest przyczyną problemów z erekcją czy nawet anorgazmi. Jeśli dziewczyna nie może czy nie chce brać hormonów to za wiele niestety środków nie zostaje. Na dobrą sprawę tylko prezerwatywa.