netkobietyWszystkie działy
Psychologia

czy to jest zwiazek?

12 odpowiedzi4 012 wyświetleńzałożony przez Bla_bla, 27.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy to jest zwiazek?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: czy to jest zwiazek?

Witam serdecznie, podczytuje Was od dluzszego czasu az w koncu sama postanowilam opisac swoja historie i moze uslyszec Wasze opinie.
Zaczne od poczatku
Spotkalam na swojej drodze wspanialego faceta. Ani nie byl to odpowiedni czas ani miejsce, pomogl mi przejsc przez ciezkie chwile w zyciu (rozwod, zmiana pracy). Sam (34l) po nieudanych zwiazkach. No i stalo sie nim sie obejrzalam zakochalam... Spedzilismy razem wiele pieknych chwil, historia moze sie wydawac typowa i zapewne taka jest
W pewnym momencie uznalam ze dluzej tak nie potrafie, zebralam sie na szczerosc i opowiedzialam o swoich uczuciach.  MOze to byl wlasnie ten blad, od tamtej chwili zauwazylam jakby wycofanie, dalej jesli byla okazja widywalismy sie, spedzalismy razem noce, jednak to juz nie bylo to... Po raz drugi postanowilam pogadac, w odpowiedzi uslyszalam, ze ma problem z wyrazaniem uczuc, tego czego chce i potrzebuje, to jest silniejsze od niego i wie ze sam sobie nie poradzi, konieczna jest pomoc psychologiczna, ale nie teraz... teraz nie moze sie do tego zmobilizowac, ze nie powinien wchodzic w zwiazki bo wie ze bedzie ranil, jednoczesnie nie wyobraza sobie braku kontaktu ze mna... No i tak wlasnie sie to kula, u mnie masa niezaspokojonych potrzeb bliskosci, ciepla a z drugiej problem z dawaniem tego.
Momenami mam wrazenie ze tak sie zapetlilam ze ponizam sama siebie proponujac spotkania a w odpowiedzi slysze ze chce byc dzisiaj sam albo ze bedzie zmeczony i nie bedzie sie spinal... Dla mnie milosc oznacza potrzebe spedzania wspolnie czasu, dawania sobie siebie, a tymczasem mam wrazenie ze zebram o milosc. To jest silniejsze ode mnie, czasem prosilam go zeby przyszedl do mnie, pozniej to jednak ja jechalam do niego (bo wypil piwo, zmeczony itp.) Gdy jestesmy razem daje mi poczucie bezpieczenstwa, czulosc, dba o mnie. Problem polega na tym ze mam poczucie ze wymuszam te spotkania, gdy mowie ze tesknie to slysze ze przeciez zobaczymy sie za kilka dni (mieszkamy w tej samej miejscowosc). Czy ja przesadzam? czy jestem przewrazliwiona na wlasnym punkcie?

"Trudno jest uwierzyc w taka milosc, ktora dzieli przestrzen"

2

Odp: czy to jest zwiazek?

Powiem szczerze że 1 raz się z czymś takim spotykam. Ja na twoim miejscu postawiłabym konkretnie sprawę. Zapytała wprost ponieważ chcę wiedzieć na czym stoję. Do chole... smile w tą albo w tą. Powiedz że takie spotykanie cię nie interesuje. Albo może zbyt się narzucasz? To jest najgorze ...pozwól mu zatesknic. Zobaczysz jaką będzie jego reakcja. smile

3

Odp: czy to jest zwiazek?

Też tak miałem, tylko że ja byłem w Twojej roli. Trochę inna sytuacja, ale postawa drugiej strony podobna na zasadzie: coś czuje do partnera ale ..... Skończyło jak się skończyło i już w trakcie bolało bo instynktownie czekałem kiedy mnie rzuci.
No nie wiem co ci doradzić, zawsze to jest indywidualna sprawa.
Spróbuj go zaprowadzić do tego psychologa. Dobrze że sam już chce, tylko niepotrzebnie odsuwa to w czasie. To mnie trochę niepokoi. No i fakt, czy aby nie pogrywa  z Tobą. Bo takie tłumaczenia o ranach z poprzednich związków to czasami bardzo wygodne tłumaczenie.

4

Odp: czy to jest zwiazek?
klarek napisał/a:

Bo takie tłumaczenia o ranach z poprzednich związków to czasami bardzo wygodne tłumaczenie.

Kiedys nawet zapytalam, czy to nie jest taka wlasnie wymowka, ze tak jest dla niego bezpieczniej? zaprzeczyl, twierdzi ze chce inaczej lecz nie potrafi.O psychologu rozmawialismy nie raz, tylko ze im bardziej sie czegos wymaga tym efekt jest odwrotny. Jest mi cholernie ciezko, z jednej strony nie chce stracic tego co jest, a z drugiej wiem ze potrzebuje wiecej...

5

Odp: czy to jest zwiazek?

A gdybyś trochę zdystansowała się...? Nie inicjuj spotkań, poczekaj na jego ruch. Do niczego Go nie zmusisz, ale może zatęskni, może uruchomi to w Nim jakieś nowe emocje ? Ja bym tak spróbowała.

6

Odp: czy to jest zwiazek?
Kaja74 napisał/a:

A gdybyś trochę zdystansowała się...? Nie inicjuj spotkań, poczekaj na jego ruch. Do niczego Go nie zmusisz, ale może zatęskni, może uruchomi to w Nim jakieś nowe emocje ? Ja bym tak spróbowała.

Caly czas probuje sie zdystansowac, nie myslec, nie przezywac, po prostu czekac, ale to chol..... trudne. Czasem mam wrazenie ze zakochalam sie jak nastolatka... Jak sobie pomoc?

7

Odp: czy to jest zwiazek?

Bla bla, słuchaj uważnie, bądź ostrożna, ja miałam podobne doświadczenia i wiesz nie wyszło to na dobre ani mnie, ani mojej córce. Ty go nie zmienisz, to on najpierw musi przejść poważną i długotrwałą terapię, aby rozpocząć związek raz jeszcze. Nie bądź psychologiem dla niego, ale wiem, że kobiety mają instynkt macierzyński, którym chcą ochronić wszystkich. Myśl o sobie. Jeśli on cię kocha, niech najpierw pozbędzie się przeszłosci. Czy masz gwarancję, że nie spotyka się z byłymi? Mój ex sypiał ze mną, mówił, że kocha, a za plecami wił już nowe gniazdko. Nie piszę tego, by cię zniechęcić, ale z perspektywy własnych doświadczeń, ostrzec byś była czujna.

8

Odp: czy to jest zwiazek?

Hey. Autorko a jak długo już się spotykacie?
Moim zdaniem powinnas usiąść i przeanalizować waszą znajomość i jego zachowanie. A dokładniej chodzi Mi o to żebyś spróbowala  ocenić czy on rzeczywiście ma problem z okazywaniem uczuć czy może jednak jest tak, że jemu po prostu aż tak bardzo nie zależy?

Kiedyś byłam w podobnej sytuacji. Związałam się z Mężczyzną o wiele lat starszym ode Mnie. Oczywiście ja byłam zakochana po uszy a on twierdził, że mu zależy ale że ma problem z okazywaniem uczuć i że nie lubi czułości, przytulania, całowania. Mówił, że taki już jest, że taki ma charakter, że tak naprawdę nie wie czy w ogóle on potrafi kochać? Był takim typem coś ala zimny dran. Na początku Mi się to podobało, że jest taki twardy i w ogóle. Jednak po czasie gdy ja zaczęłam bardziej angażować się w tą znajomość zaczynało Mi brakować czułości i bliskości. Początki były takie, że zaczynałam się czuć tak jakby spotykał się tylko dla seksu. Był zimny, oziębły ale twierdził, że mu zależy no i w sumie różnymi zachowaniami to pokazywał tylko właśnie brakowało tego jednego elementu... Doskonale więc rozumiem to w jakiej jesteś sytuacji i co czujesz. Ja na początku próbowałam go zmienić. Byłam trochę nachalna, swoimi czułościami go można powiedzieć aż naciskałam niestety bez wzajemności. Odnosiłam też takie wrażenie jak on by się wstydził otworzyć przede mną. Najgorsze dla Mnie były momenty po współżyciu jak on odwracał się i szedł spać... A ja czułam się jak prostytutka... Przytulałam mu się do pleców i jak spał cichutko płakałam i mocno ściskalam żeby się nim nacieszyć na zapas. Po jakimś czasie stwierdziłam, że w ten sposób nic nie zdziałam. Po prostu przystopowalam. Przestałam ciągle o tym mówić i rzucać mu się na szyję.
I wiesz co? Którejś nocy budze się a On śpi wtulony we Mnie. Byłam tak szczęśliwa, że do rana nie zasnelam. Rano jak wstał sam był w szoku, że tak zrobił... I jemu też się to spodobało. I później sam przychodził się przytulać całować itd. Teraz jak patrzę na to z  biegiem czasu to myślę, że po prostu on potrzebował więcej czasu na to żeby się otworzyć i chyba właśnie jemu tak naprawdę zaczęło zależeć dopiero później.
Przeanalizuj waszą znajomość i zastanów się nad tym czy jemu w ogóle zależy? Jeśli tak. To uzbroj się w cierpliwość i czekaj. A przyjdzie taki moment, że on też nauczy się pewnych zachowań tylko na to potrzeba pracy, zaangażowania i cierpliwości.

9

Odp: czy to jest zwiazek?

Fionus, analogicznie było ze mną!!!

10

Odp: czy to jest zwiazek?

Zrób jak radzą dziewczyny. Licz się tylko z tym że może to nie wypalić. A perspektywy czasowej takiego przepoczwarzenia się twojego ukochanego nie można za bardzo określić. Być może by pomogło gdybyście zamieszkali razem.

11

Odp: czy to jest zwiazek?

Sa momenty, ze czuje sie swietnie, to sa te rzadkie chwile kiedy jestesmy razem. Jest super, przytula mnie, rozmawiamy, smiejemy sie, wyglupiamy... Czuje wtedy ze jestesmy razem, ze jestesmy para... Na moje pytanie uslyszalam, ze jestem dla niego kims waznym. Ciezko mi jest bez deklaracji, wszystko jest niedopowiedziane, zastanawiam sie czy to  jest zwiazek? czy to ze slysze ze planuje urlop z kolega oznacza ze jestem kims waznym? Uslyszalam ze chce za duzo, za szybko... dla mnie milosc oznacza chec spedzania ze soba czasu, tesknoty gdy nie widze go zbyt dlugo, nie mam pewnosci czy po drugiej stronie jest tak samo...

12 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-07-07 13:45:02)

Odp: czy to jest zwiazek?

Moim zdaniem jak ktoś kocha i zależy mu na drugiej osobie, to zawsze będzie potrafił okazać uczucia...na swój sposób, ale zawsze.
Skoro ma taki problem z wyrażaniem uczuć, to tak łatwo się otworzył, że ma z tym problem?
Wiara w takie teksty to naiwność z Twojej strony, bo zrozumiałe jest, że ktoś nie potrafi się oddać w całości drugiej osobie, z całych sił zaangażować w związek...ale jak jest uczucie to już siła wyższa... zawsze da się to jakoś okazać...
Sama chodziłam z takim "ciężkim przypadkiem" ale wiem, że mu zależało, wiem, że miał różne przeżycia... również mówił, że nie potrafi okazywać uczuć...a jednak okazywał- na swój sposób, ale okazywał.
Nie bądź naiwna, to zwykła tania gra. Człowiek jest 'zwierzęciem' poddającym się emocjom i uczuciom ZAWSZE...a jemu po prostu tak wygodnie

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy to jest zwiazek?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026