netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Uderzyłam go, grozi obdukcją

16 odpowiedzi3 487 wyświetleńzałożony przez przeminęłozwiatrem, 25.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Uderzyłam go, grozi obdukcją

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez przeminęłozwiatrem (2012-06-25 21:20:38)

Temat: Uderzyłam go, grozi obdukcją

Witam, bardzo proszę o wypowiedzenie się na temat sytuacji w której się dzisiaj znalazłam.
Więc tak dzisiaj spotkałam się z chłopakiem, z którym od bardzo dawna mi się nie układa, kilka dni temu zerwałam po 2 latach poważnego związku ale on starał się dzwonił, przyjeżdżał... mimo tego, że był cudowny ja nie pękłam. Mimo iż jeszcze kocham to nie umiem z nim być. Jest człowiekiem zaborczym, zazdrosnym do granic możliwości, kimś kto przez 90% czasu jest romantyczny, kochany ale za chwile w nerwach potrafi wyzwać od najgorszych a kilka razy nawet popchnął czy uderzył.
Ale przechodząc do konkretów dzisiaj się z nim spotkałam na mieście, powiedziałam bardzo spokojnie, że ja nie umiem z nim być, że nie chce dłużej tego ciągnąć. On strasznie się zdenerwował, zaczął krzyczeć, walić w samochód rękoma, wyzywać mnie "szmato, głupia dupo" w ogóle nie dawał dojść do słowa, mi puściły nerwy i do spoliczkowałam. On wpadł w szał, zaczął płakać okropnie wręcz wyć, wyzywać mnie jeszcze bardziej, nie pozwalam odjechać do domu. Krzyczał ( miejsce publiczne) że go pobiłam O.o że miał kiedyś problemy z tym okiem i teraz kiedy go uderzyłam, to przestał widzieć, że powieka mu opadł - uszkodziłam mu nerw. Oczywiści krzycząc to wszystko, bluźnił i przerywał wyzywaniem mnie : szmata, wulgaryzm, wulgaryzm, zniszczę Cię, zdechnij, zobaczysz zostanę przez Ciebie kaleką, nie wybaczę Ci tego, będziesz mieć wyrzuty sumienia do końca życia. Oczywiście w tych cierpieniach i rzucaniu się na samochód, szarpał mnie krzyczał że mi zaraz wulgaryzm i oczywiście że mi nie odpuści, że zrobi sobie obdukcje, pojedzie na policje. Kiedy chciałam już jechać to groził, że pojedzie za mną do domu i przy rodzicach zrobi mi awanturę...

Generalnie wiem że źle zrobiła uderzając go ale znowu mnie obraził za nic, puściły mi nerwy, teraz trochę boje się że może on nie udawał i jemu coś się faktycznie stało z tym okiem. Nie pobiłam go, to był jeden policzek ale kilka lat temu po tym jak w clubie się z kimś pobił, leczył się długo na to oko, brał sterydy bo miał problem z widzeniem i powieka mu opadała. Nie chciałam mu zrobić krzywdy, o obdukcje... nie boję się bo wiem że tylko straszył ale o sam fakt, że mogłam mu coś poważnego zrobić martwi mnie. Nie chce z nim być nasz związek od 6 miesięcy był ruina, mamy inne wartości i chyba inaczej przyszłość sobie wyobrażam,y zresztą kilka razy pokazał swoje drugie oblicze, kiedy dostał jakiś napadów szału. Jednak nie życzę mu źle a myśl, że może mieć nawrót choroby z mojej winy powoduje u mnie straszne wyrzuty sumienia. Czuje się strasznie sad

Co teraz jeśli coś się stało, w ogóle napiszcie coś bo wariuje w domu sad

Na forum obowiązuje zakaz umieszczania wulgaryzmów w postach.
moderatorka apoteoza

2

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

Pewnie zostane zjechana po tym poscie przez innych ale mam prawo do wlasnego zdania. Powiem ci.ze tez bym mu przywalila,mialabym.dosc ponizania mnie. Od tamtej sytuacji nie odzywal sie do ciebie?
Mysle ze on cie straszy,chce cie wzioc na litosc.. Wzbudzic w tobie litosc. Nie wiem moze zadzwonilabys do np jego siostry,mamy zeby sie czegos dowiedziec. ?

3

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

Szantaż emocjonalny jak nic.

Uderzyłaś go w policzek, nie w oko tak?

4

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

A to wiecej jest takich psycholi jak moj byly!Przezylam dokladnie to samo.

5

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

Na pewno mu się stała krzywda...
A co miał Ci powiedzieć?

A z drugiej strony ilez można słuchać bluźnierstw....

6

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

Spokojnie. Jaka obdukcja (o ile gdzieś w ogóle pójdzie) ? Po spoliczkowaniu. A w ogóle kończ to. Żadnych kontaktów. Nic. Jak znowu spróbuje i jeszcze z wrzaskiem i grożeniem to dzwoń do jego rodziców i zagroź policją jak się to powtórzy. Zakładam że jesteście młodzi. Jeśli on teraz taki jest, to co będzie później !!!!

7

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją
klarek napisał/a:

Spokojnie. Jaka obdukcja (o ile gdzieś w ogóle pójdzie) ? Po spoliczkowaniu. A w ogóle kończ to. Żadnych kontaktów. Nic. Jak znowu spróbuje i jeszcze z wrzaskiem i grożeniem to dzwoń do jego rodziców i zagroź policją jak się to powtórzy. Zakładam że jesteście młodzi. Jeśli on teraz taki jest, to co będzie później !!!!

Ale Ona wlaśnie odmówiła mu propozycji tego żeby znowu byc razem:)
Reakcja wymagajaca policzka:)

BRAWO!

8

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

Dobrze zrobiłaś zasłużył sobie.Może jestem nieczuła, ale tak myślę.

9

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

co za obrzydliwy facet. jak mozna tak wyzywac. dostal to na co zasluzyl. emocjonalny ekshibicjonista.

10 Ostatnio edytowany przez przeminęłozwiatrem (2012-06-25 21:45:58)

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

hmmm no nie wiem normalnie w twarz może palcem zahaczyłam o oko nie wiem hmm to działo się szybko. Nie miała pierścionka na palcu, pięścią też tego nie zrobiłam, otwarta dłonią. Wydawało mi się, że jakoś mocno tego tez nie zrobiłam ale wiecie w złości ma się przypływ energii. Zresztą ja jakaś wyrośnięta nie jestem, drobna, mała kobitka on prawie 190 dobrze zbudowany facet. Scena wyglądała dość groteskowo, w pierwszych chwilach śmiać mi się zachciało ale widząc jego reakcję zaczęłam się bać.
Rozmawiałam przez tel, przeprosiłam choć zaznaczyła, że nie żałuje że go uderzyłam a jedynie, że mogłam mu zrobić krzywdę. Powiedział, że widzi, kupił sobie jakąś maść w aptece. Oko zaczerwienione... ale zobaczy jutro czy coś się złego dzieje. Oczywiście, zaczął mnie znowu wyzywać, w całej sytuacji nie widzi w ogóle swojej winy, w jego mniemaniu to ja gram zły charakter.

11

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

A przestań Ty sie nim interesować.
Żyje, widzi i ciao.

12 Ostatnio edytowany przez przeminęłozwiatrem (2012-06-25 21:56:06)

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

Ja mam 24 on 27 więc bardzo młodzi nie jesteśmy.
Masakra 2 lata byliśmy,wielka miłość, wszystko było pełne emocji, miłości i bardzo szybko się działo. Nigdy nikogo tak nie kochałam i nie czułam się wcześniej tak kochana. Potrafił zrobić dla mnie wszystko, romantycznie niczym w filmie. Ale zimą zaczęły się kłopoty, inne poglądy, widoczne różnice charakteru i patrzenia na przyszłość. Pokazał swoja skrywana naturę, zresztą, ja też. Potrafił wydobyć ze mnie najgorsze emocje, działał jak zapalnik. Od 6 miesięcy ciągłe kłótnie, zrywanie i powroty. Bo po kilku dniach, tygodniach nie wytrzymywałam bez niego i wracałam z nadzieją, że będzie jeszcze tak jak przez pierwsze 1,5 roku sad

Jak ktoś kto tak kochał może być teraz taki?? to straszne nigdy nie byłam jeszcze w takiej sytuacji, zresztą nigdy też sama nie zrywałam. To mój 2 związek a pierwszy tak długi, mimo tego że okazał sie tak okrutny i podły to szkoda mi że nam nie wyszło i martwię się o niego O.o  ale głupia jestem wrr

13

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

A może wtedy mu nie tylko oko uszkodzili ? 1,5 roku fajno i nagle takie ataki furii, bo trudno to inaczej nazwać. Nie namawiam ciebie żebyś z nim była, bo za którymś razem możesz po prostu być pobita. Ale niech on idzie do lekarza. Nie zaczął w ciągu ostatniego roku jakiś siłowni, pakowania. Może jakieś odżywki. No chyba że źle zrozumiałem ciebie i te 1,5 roku wcale nie były takie fajne. Przepraszam że tak piszę o nim ale tyle czasu OK i nagle od pół roku takie zachowanie !! Nie jest to normalne.

14

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

Z tego co piszesz,on tez Ci nieraz przylal.Wg mnie jeszcze za malo oberwal.Gosc w ogole nie ma honoru.Zakoncz to.

15 Ostatnio edytowany przez przeminęłozwiatrem (2012-06-25 22:21:48)

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

To kiedy oberwał w oko to było jakieś 5 lat temu nie znałam go jeszcze.
Pierwszy rok z kawałkiem było super ale bywał zazdrosny, jednak nie przeszkadzało mi to bardzo byłam zapatrzona  w niego a on we mnie. Problemy pojawiły się kiedy zrobił mi na rodzinnej imprezie małą awanturę pod wpływem alkoholu, był zazdrosny o to że tańczyłam z bratem kilka kawałków z rzędu- on nie miał ochoty a ja rwałam się tańca. Później sytuacje zaczęły się powtarzać, sceny zazdrości, zaborczość. Mi przeszedł stan wpatrzenia  w niego, kochałam ale zaczęło się życie:koniec studiów, szukanie pracy, nowe obowiązki o wszystko był zły i zazdrosny,nawet kiedy szłam na siłownie był obrażony, kiedy chciałam poczytać książkę też był zły, że nie spędzam z nim czasu, kiedy proponowałam że może pójdziemy razem na spinning albo niech też coś weźmie i poczytamy to nie chciał, wszystko na nie Wraz z kłótniami ja zaczęłam dostrzegać jego inne wady: rozrzutność, nieodpowiedzialność, porywczość, wszędzie mu źle- w ciągu roku zmienił 4 razy pracę. Dużo zarabiał a 0 oszczędności i ciągłe problemy z kasą. Leń straszny, ciągle pakujący się w kłopoty. Chciałam na niego jakoś wpłynąć, mobilizować, zachęcać do rozwijania się. Jest bardzo mądrym, pewnym siebie, otwartym mężczyzną a do niczego nie ma chęci. Zwyczajnie nudziłam się z nim, ile można razem się kąpać, przytulać czy leżeć razem i nic nie robić. to było fajne na początku ale po roku czy 1,5 chce się czegoś więcej.

16

Odp: Uderzyłam go, grozi obdukcją

On jest typem aktora na pierwszy rzut oka, super facet. Bardzo szarmancki, przystojny, dobrze wychowany, grzeczny, uczynny. Kiedy go poznałam nigdy bym nie pomyślała, że on w ogóle bluźni tzw. z kolegami czasami słyszałam ale w moim towarzystwie nigdy. Moja przyjaciółka też nie mogła mi uwierzyć, kiedy opowiedziałam jej jak się czasami zachowuje aż sama nie była światkiem. Facet o dwóch twarzach, kiedy raz się odkrył i pokazał na co stać, z każdym tygodniem było coraz gorzej. Kiedyś usłyszałam na jego temat pewną opinię, w którą absolutnie nie uwierzyłam, zresztą osoba która mi to powiedziała też nie była zaufana.
Usłyszałam, że jego była dziewczyna (byli razem ok 1,5) opowiadała że robił jej awantury za nic, wymyślał zdrady i raz ją uderzył. Nikt jej nie uwierzył, znajomi się od niej trochę odwrócili uznali że laska po rozstaniu nie ma honoru i gada głupoty. Więc chyba facet jest taki z natury.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Uderzyłam go, grozi obdukcją

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026