netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

13 odpowiedzi3 116 wyświetleńzałożony przez Offka, 22.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

Witajcie,

mój problem - związałam się z Piotrusiem Panem: jedynak wychowany przez mamę i dziadków, zauważalna większość "objawów". Historia jakich wiele... trwa to łącznie już od ponad 6 lat. Półtora roku temu po ok 6 m-cznym rozstaniu (był całkowity brak kontaktu) przyszedł i mówił pięknie o tym ile zrozumiał przez ten czas, że się zmienił itp itd. Po kilku m-cach "wychodził" swoje, przez ten czas obserwowałam go i widziałam, że zmiany są. Po ok roku od powrotu i zamieszkania razem widzę, że niektóre sprawy się nie zmieniły.

Ostatnio po małym zgrzycie (których jest coraz więcej) powiedziałam mu, że musimy iść do terapeuty bo inaczej nie jesteśmy w stanie się dogadać powtarzając wciąż ten sam schemat - kłótnia, rozmowa, godzenie się a potem cisza o problemach, które nie zostały do końca omówione. Dałam mu 5 dni na przemyślenie i podjęcie decyzji, po ok 30 min sytwierdził, że to ja mam problem i to ja powinnam iść do specjalisty a jak rozwiążę już swoje problemy to wtedy możemy pomyśleć.

Proszę nie opisujcie tu swoich historii i tego, że jesteście w takiej samej sytuacji - tego na tym forum jest sporo.

Chcę konkretnej odpowiedzi co mam zrobić? Rozstania nie biorę pod uwagę bo to pójście na łatwiznę! Kochamy się i oboje przekonaliśmy się, że rozstania nam nie wychodzą i jest to ostateczne wyjście z tej sytuacji. Jak namówić go na wizytę u psychologa? Nie mogę mu powiedzieć wprost co podejrzewam bo wiadomo jak to się skończy.

Proszę pomóżcie!

2

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

Bez urazy za propozycję. Może mu nie mów, ale sama pójdź do psychologa. Być może dowiesz się co oboje, podkreślam oboje robicie nie tak. Niewykluczone że się dowiesz czegoś przykrego o sobie, a być może uzyskasz potwierdzenie swoich analiz.  Sądzę że warto. A potem kolej na niego.

3

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

Poki co ,Twoj chlopak nie wykazuje checi zmiany,budowania zwiazku itp.Na sile go nie przekonasz do wspolnej terapii.Ty myslisz dojrzale,a no jest w tej sferze jakby jeszcze dzieckiem.Mysle,ze do niego nalezy ostatnie slowo,o jezeli on sie nie zreformuje,nic sama nie zdzialasz.Pozostaje czekac i obserwowac.Pzdr.

4

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

Klarek, myślałam o tym, żeby sama pójść ale chcę chociaż w tej sprawie postawić na swoim bo co to da, że ja pójdę i dowiem się w czym problem jeśli on nie będzie chciał potem iść? On musi usłyszeć od kogoś obiektywnego, że musimy pracować razem nad związkiem.

Mada77 mam dosyć czekania - to nic nie daje a problemy narastają. Nie zaciągnę go na siłę bo się nie da. Tu potrzeba trochę asprytu a ja właśnie nie mam pomysłu jak go podejść w tym temacie.

5

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

A czy Twoj chlopak nie jest z tych trudnych osob,ktore nie chca pracowac?Ciagle zmienija prace bo ich nudzi?

6 Ostatnio edytowany przez Offka (2012-06-22 22:36:19)

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

No właśnie tu jest największa zmiana - od ok półtora roku ma stała pracę. Trochę narzeka jak każdy ale jeśli ma możliwość to bierze nadgodziny. Wcześniej najdłużej pracował 3 m-ce w jednej firmie. Dodatkowo kiedy ja miałam już dosyć korporacji i jak dałam wypowiedzenie i przez 2 m-ce odpoczywałam to nie miał do mnie pretensji, że jest gorzej z kasą i nigdy mi tego nie wypomniał.

7

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

Klarek dobrze Ci mówi sama idź do psychologa. Może psycholog podpowie Ci jak namówić Twojego chłopaka na spotkanie ze specjalistą.

8

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?
Offka napisał/a:

(...)chcę chociaż w tej sprawie postawić na swoim (...)

Zadziwiające zdanie.
Tobie chodzi o to, byś postawiła na swoim, czy na rozwiązaniu problemu? Bo Twoje spotkania z psychologiem mogą, wbrew Twojemu zdaniu, pomóc wam obojgu. Zwykle zmiana zachowania jednej osoby powoduje powstanie zmian w zachowaniu drugiej.

9

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

Twoim zdaniem ciekawe zdanie a ja po prostu mam już dosyć ustępowania i mam wrażenie, że jeśli tym razem odpuszcze to znowu powtórzymy schemat hmm

Wiem, że ja też będe musiała się zmienić ale czy skoro On twierdzi, że chce mnie wspierać i uważa, że to ja mam problem, czy wspólna wizyta byłaby rodzajem wsparcia? Tylko jak go do tego namówić?

10

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

A może zaproponuj wprost, by poszedł razem z Tobą do psychologa, dla Ciebie?

Cytowane zaś zdanie nie jest dla mnie ciekawe, tylko wywołujące zdziwienie. I, mimo Twego tłumaczenia, takim dalej pozostaje.

11

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

Wielokropek, dlaczego zadziwiające? Czy to dziwne, że chcę żeby chociaż raz było "po mojemu"? do tej pory to ja zaczynałam rozmowy, szłam na ustępstwa... Jestem tym po prostu zmęczona.

12

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

Tak, zadziwiającym jest w związku postępowanie "po Twojemu", "po mojemu". Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest "po naszemu", czyli wspólne ustalanie spraw obojga osób dotyczących.
Nie dziwię się Twemu zmęczeniu. Cały czas walczyć o to, czyje zdanie jest lepsze, które z was zwycięży?

Proponuję, byś opowiedziała jemu o tym, co tutaj napisałaś, tzn. o waszej walce, Twym zmęczeniu i nadziei, że łatwiej wam będzie rozwiązać Twoje problemy (bo to Ty masz problemy, nie on) podczas wspólnych spotkań z psychologiem.

13

Odp: Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

"Po naszemu"... ładnie brzmi, już od dłuższego czasu tak nie było, raczej zawsze tak jak on chciał a ja nie jestem osobą, która zawsze za wszelką cenę chce postawić na swoim więc ustepowałam. Teraz po raz pierwszy nie zgodziłam się na ustępstwa bo to dotyczy przyszłości tego związku. Boli mnie to, że on nie chce ustąpić zwłaszcza w tak ważnej sprawie. Znam go i wiem, że czasem jest zbyt dumny i uparty, mimo to przykro mi bo mam wrażenie, że tylko mi zależy na tym związku.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak rozwiązać problem Piotrusia Pana?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026