z 7 lat temu poznałam chłopaka. Niestety, nie był to właściwy moment. Gdybyśmy spotkali się kilka miesięcy wcześniej, nasze życie ułożyłoby się inaczej. Pewna kobieta spodziewała się jego dziecka. Postanowił zrezygnować postąpić odpowiedzialnie i ożenić się z nia. Ja zniknęłam z jego życia na kilka lat. Poznałam innego. Zaręczyliśmy sie, planowaliśmy ślub. Na dwa miesiące przed moim slubem zjawił się po kilku latach ten mój były. Powiedział, że sie rozwodzi. Myślałam, że tego nie zrobi, że się pogodzi z żona. Ja wziełam ślub. On się rozwiódł. Przyjaźniliśmy sie. Mi w małżeństwie się nie układało. W kwietniu tego roku też rozeszłam się z mężem. Teraz oboje jesteśmy rozwodnikami. Tylko że ja nie mam dzieci, a on ma dwoje. Kocham go. On mnie też. Myślicie, że nasz związek ma szansę?
Podobne tematy
Myśle, że macie duże szanse. Niekoniecznie będzie wam łatwo przywyknąć do nowej sytuacji... Sądzę, że jeszcze możecie mieć wspólne dzieci i nic nie jest z góry stracone.
Jego dzieci mieszkają z jego byłą żoną, tak?
Myśle, że macie duże szanse. Niekoniecznie będzie wam łatwo przywyknąć do nowej sytuacji... Sądzę, że jeszcze możecie mieć wspólne dzieci i nic nie jest z góry stracone.
Jego dzieci mieszkają z jego byłą żoną, tak?
Tak. Dzieci mieszkają z jego byłą, on je widuje w poniedziałki i w czwartki.
Oczywiście, że Wasz związek ma szanse. Jesteście po rozwodzie. Macie duże szanse. O przeszłość nie bądź zazdrosna. To już było, już się stało. Skoro los znowu złączył Was żebyście się spotkali to bierz to jako dobry znak i zadbaj o to żeby Wam się udało skoro bardzo tego chcecie i się kochacie.
Powodzenia życzę Wam!
Ma szanse, jeśli się tylko naprawdę się kochacie i rozumiecie - na pewno wam się uda
Powodzenia.
Ma szanse, jeśli się tylko naprawdę się kochacie i rozumiecie - na pewno wam się uda
Powodzenia.
Dziękuję kochane.
Przeciez oboje jestescie wolnymi ludzmi,sa dzieci ,ale mozesz sie z nimi zaprzyjaznic jesli bedziesz szczera i wspierala go ,on napewno Ci to wynagrodzi.
Niema sensu roztrzasac i byc zazdrosna skoro sie rozstali ,nie z Twojego powodu.
Decydujac sie na taki zwiazek trzeba miec troszke dystansu ,partner ma oboiwiazki wzgledem dzieci on je rownioez kocha ,ale kocha Ciebie jestes jego partnerka.
Wiec glowa do gory
Ja też jestem w związku z rozwodnikiem i ma 2 dzieci ale bardzo się kochamy i jesteśmy szczęśliwi bardzo lubię jego dzieci:) i taki związek myślę że ma szansę przetrwać:)
Jestem w identycznej sytuacji jak założycielka postu. Nie powiem jest czasem ciężko, człowiek myśli ile stracił przez te lata wychodząc za niewłaściwego faceta.Ale głowa do góry trzeba iść do przodu i nie oglądać się za siebie czasu nie cofniemy. Nie bez powodu los znowu nas ze sobą zetkną to jest dobry znak i trzeba zadbać żeby nam się udało. Wiem że wszystko się ułoży i będziemy bardzo szczęśliwi. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki:-)