Proszę doradźcie mi coś... mieszkam w londynie poznałam tutaj chłopaka jestem z nim 8 m-cy mało tego zaszłam z nim w ciążę.. Postanowiłam donosić.. Zamieszkałam z nim ale nie mam do niebo zaufania kompletnie... Wiem ze to chamskie ale to jedyny sposób by się wszystkiego dowiedzieć... Wchodzę na jego fb a tam wiadomości do lasek których wogole nie zna ze ładną jesteś mało tego napisał do swojej koleżanki czy w końcu przyjedzie i ze on j z lotniska odbierze no i n jakieś małe bzykanko pojadą pisze jej tylko wiesz cicho a ona no jak co to jeśrem twoja kuzynka a on n to ze już jesteś dla niej mój a dobra kumpela ...;/ kopara mi opadła !!! Albo jestem z nim w klubie stoję przy nim a on laske za dupe łapie !!! Mam dość !!! On wie ze zna hasło n a fb bo nie wytrzymałam i musiałam coś powiedZieć oczywiście nawet w ryj dostał.. Było też ze do byłej pisał "myślę tak sobie o tobie " nlebleble a wczoraj zobaczyłam w smsach ze pisał z koleŻanka wcześniej się n a piwo umawiał ale ona nie mogła a teraz z tekstami żabka , kochanie.itp jeszcze jej kasę pożyczył!!!! I to nie mało. mój a psychika wysiada a on tłumacz cash to sobie tak ze to przecież nic złego a do byłej ma sentyment bo mi pomogła a z ta laska ci miała przylecieć to były żarty !!! Czy ja jestem głupia ? Mam serdecznie dość !!! Doradźcie mi coś please !!!
Podobne tematy
2 2012-06-20 11:02:44 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-06-20 11:03:20)
Czemu jeszcze z nim jesteś? Po co?
Bo według mnie dziecko w drodze nie jest wystarczającym powodem, by być z człowiekiem, który nie ma dla Ciebie krzty szacunku.
Dokładnie ten człowiek Cię w ogóle nie szanuje, mi by było szkoda każdej minuty spędzonej przy takim prostaku. Zostaw go dziewczyno i zastanawiaj się nad tym zbyt długo, bo szkoda Twoich nerwów.
Nie była bym z nim gdyby nie to dziecko... Wiecie wszystko je st okej gdyby nie to ze mnie okłamuje
( bo na codzien jest w porządku... Chociaż on znowu nasi mnie pretensje ze się mało odzywam nie gadam z nim mi się momentami porostu odechciewa bo ja przeczytam takie coś to komu byś się chciało gadać z takim kimś ? Poczekam zostało moja m-ce jeśli nie zmieni swojego podejścia to go zostawię... A na marginesie to zwala wszystko n mnie ze ja sobie za dużo do głowy biorę ze robię problemy z niczego ze jestem małolata i życie mnie jeszcze nie nauczuło zbyt wiele.. Jest między nami 10 lat różnicy on m 30 lat myślałam ze wydoroslal a on mi raz powiedział ze on się jeszcze nie wyszumial jest dj na dyskotekach w każdy weekend sobota i piątek skopana sobie siedzę sama bo on gra.. A ci ja m powiedzieć za ,20 lat mam dziecko to ja powinnam teraz chodzić i się bawić mi już minęły z boku zabawy i muszę wydiroslec... Oczywiście był problem bo prace straciłam sprzątam zostać mi kilka tylko i powiedział mi ze okej przez te pol roku będę cię utrzymywał ale później odWiedź do pracy dostał odszkodowanie za wypadek to powiedział ze chciał sobie kupić co nie bądź a nie domu kupować bo dziecko w drodze ... Nie mogę mi pomoc finansowo cholera bo jestem w kropce z praca zresztą jeszcze miesiąc i będę musiała skończyć i wszystko na jego głowie...
5 2012-06-20 12:28:13 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-06-20 12:28:59)
Tak jak już było wspomniane, ja również uważam, że dziecko nie jest powodem do tego by być z takim człowiekiem i z pewnością ja bym sobie nie pozwoliła na takie traktowanie. Nie rozumiem kobiet, które tkwią w chorych związkach tylko i wyłącznie ze względu na dziecko, przecież niezdrowe relacje między rodzicami z pewnością nie mają na nie dobrego wpływu.
W Waszym przypadku wydaje mi się, że czekanie, aż on się zmieni to tylko strata czasu.
To co byś zrobiła n a moim miejscu kiedy nie mam grosza przy duszy ?
On wykazuje się totalnym brakiem szacunku wobec Ciebie, a na szacunek zasługujesz. Jeśli jesteś z nim tylko dla dziecka to podzielam zdanie poprzedników - pakuj walizki i go zostaw. To w gruncie rzeczy nie działa na korzyść dziecka gdy taki chory układ panuje między rodzicami. Jak to sobie wyobrażasz... Ty z dzieckiem przy piersi, a on z "koleżanką" w sypialni?
Czesc!Zostaw go i nawet sie nie zastanawiaj.Zawsze taki bedzie.Tacy lovelasi z tego nie wyrastaja.Im wczesniej sie otrzasniesz,tym lepiej dla Ciebie.Powodzenia!
To co byś zrobiła n a moim miejscu kiedy nie mam grosza przy duszy ?
Wiem, że to nie jest łatwa sytuacja, ale uwierz mi, że jeżeli człowiek chce wyjdzie z największych opresji. Nie masz kogoś kto by dał Ci jakieś wsparcie, kto by Ci pomógł z początku, np. rodzice, rodzeństwo? Jesteś młoda z pewnością sobie poradzisz.
To co byś zrobiła n a moim miejscu kiedy nie mam grosza przy duszy ?
Po pierwsze- o jest ojcem, wiec na dziecko łożyć musi. Zainteresuj się tym tenmatem. po drugie- nie możesz się spakowac i wrócić do rodziców, lub kogoś bliskiego? Zadbaj o swoje dzieciątko i o własne zdrowie psychiczne, Bo uwierz mi- po porodzie wcale nie będziesz nastrojona tak radośnie będąc świadoma, że Ty w szpitalu z maleństwem,a on z koleżanką. Hormony wtedy szaleją a w takiej sytuacji jeszcze wpadniesz w jakąś depresję poporodową. Nie licz, ze zmieni się cokolwiek kiedy maleństwo będzie na świecie. Może kochać dziecko, ale to nie powoduje z automatu przerzucenia uczucia na Ciebie. Pogadaj z kimś bliskim.
lola21 napisał/a:To co byś zrobiła n a moim miejscu kiedy nie mam grosza przy duszy ?
Po pierwsze- o jest ojcem, wiec na dziecko łożyć musi. Zainteresuj się tym tenmatem. po drugie- nie możesz się spakowac i wrócić do rodziców, lub kogoś bliskiego? Zadbaj o swoje dzieciątko i o własne zdrowie psychiczne, Bo uwierz mi- po porodzie wcale nie będziesz nastrojona tak radośnie będąc świadoma, że Ty w szpitalu z maleństwem,a on z koleżanką. Hormony wtedy szaleją a w takiej sytuacji jeszcze wpadniesz w jakąś depresję poporodową. Nie licz, ze zmieni się cokolwiek kiedy maleństwo będzie na świecie. Może kochać dziecko, ale to nie powoduje z automatu przerzucenia uczucia na Ciebie. Pogadaj z kimś bliskim.
Tak jak pisałam mieszkam w londynie... Wiecie na 1 pokoju a kto myślisz będzie utrzymywał mnie i dziecko chociażby z rodzeństwa.. Mam tutaj 2siostry i brata, ale każdy mieszka n pokoju .. To nie takie proste... Wszystko. A do polski nie zjade bo jesZcze gorzej mi będzie.. Nie raz go ostrzegalam ze się wyprowadzę... Jak był u nas jego ojciec to właśnie się skałkami ze pisze z była miał jechać na zakupy i mówię mi jedz jak wrócisz mnie nie będzie to się bal pojechać... Więc.. Psychikę nie dośx ze miałam zniszczoną to on mi jeszcze na głowę spadł... Nic tylko wieczny problem ze j ciągle obrażona... Ale ja jemu coś n a wtykam to jest ze tylko sobie coś ubzduralam... I dalej jest n mnie.. Te smsy do koleżanki no fakt ona mi nic nie odpisała kochanie czy coś on tylko tak pisal więc mogło to być w żartach.. Te żabki.. Nie nie wiem może już sobie szukam wytłumaczenia...
Zostaw Go zasługujesz na kogoś lepszego, a widać, że On nie traktuje Waszego związku poważnie!!! Pozwól sobie na szczęście...
Tak wiem... Tylko prosto powiedzieć zostaw a później co ?
Tak wiem... Tylko prosto powiedzieć zostaw a później co ?
mam kilka koleżanek, ktore mialy facetów dj'i, ja też miałam wytrzymalam az 2 miesiace;p dj to koleś, który żyje imprezami, poznaje wiele kobiet i nie da się z takim kimś stworzyć naprawdę jakiegoś stabilnego związku. Teraz znajoma jest z dj'em co ma 45 lat rozwiódł się ze swoja żoną rok temu, bo Ją zdradzał wlasnie z Nią, dziewczyna jest w moim wieku ma 21 lat..więc róznica wiekowa jednak jest. Daj spokoj kochana kombinuj coś musisz sobie w tej sytuacji cokolwiek poradizc, na chwile do brata iśc ja rozumiem ze mieszkaja na pokojach ale nie moglabysprez moment chociaz u nich zamieszkac chociaz na miesiac zeby miec na wyjaz do Polski ? Potem bys się ogarnela troche w Polsce moze zaczela jakas prace i znowu wrocila do Angli jesli mowisz ze tak by bylo Ci zle w Polsce..tylko sluchaj kochana teraz usisz patrzec na dziecko, Ono jest najwazniejsze i musi miec stabilne miejsce do schronienia.. a nie wierzę, że mama z tatą wyrzuiliby Cię za bruk, chociaż różnie to bywa w dzisiejszych czasach..
bedac w UK przeciez dostaniesz becikowe. po porodzie mozesz starac sie o pieniadze socjalne z citycouncilu czy tam z jobcentre. skoro pracowalas tez powinni Ci jako takie macierzynskie chyba wyplacic nie prawda? swojego lover boya mozesz podac o alimenty. i masz juz jakis grosz. jako samotna matka tam mozesz dostac wiecej pieniedzy niz tutaj. tylko to sie liczy z tym, ze zeby dostawac benefit'y po jakims czasie(chyba 6miesiecy) musisz isc min na 16godz w tyg do pracy
jak wszystko może być w porządku skoro on kręci z innymi, Ciebie nie szanuje? myślisz, ze jak dziecko się urodzi to coś się zmieni? że nagle wydorośleje i będzie w pełni świadomy obowiązków jakie go czekają? nie rozumiem kobiet, które kurczowo trzymają się takich dupków.. dlaczego nie zastanowiłaś się wcześniej nad jego zachowaniem.. jesteś w ciąży, ale to nie powód dla którego powinnaś z nim być!
bedac w UK przeciez dostaniesz becikowe. po porodzie mozesz starac sie o pieniadze socjalne z citycouncilu czy tam z jobcentre. skoro pracowalas tez powinni Ci jako takie macierzynskie chyba wyplacic nie prawda? swojego lover boya mozesz podac o alimenty. i masz juz jakis grosz. jako samotna matka tam mozesz dostac wiecej pieniedzy niz tutaj. tylko to sie liczy z tym, ze zeby dostawac benefit'y po jakims czasie(chyba 6miesiecy) musisz isc min na 16godz w tyg do pracy
Tak wiem jest dużo tego bo mogę nawet dom dostać tylko nie może przekroczyć mi 17 tys rocznie a to mi nie grozi bo straciłam trochę pracy bo strasznie wymiotowalam... Więc teraz w jeden tydz mam 15 h pewnie a w drugi jeszcze mniej więc odpadam... hmmm nie wiem chyba jednak poczekam te 3 m-ce jeszcze jak już tyle wytrzymałam jeśli po urodzeniu zobaczę takie coś to się zawine.. I tak mam stalowe nerwy do niego narazie ... A co do brnefitow będąc z nim przysługuje mi tylko macierzyńskie i rodzinne
mery90 napisał/a:bedac w UK przeciez dostaniesz becikowe. po porodzie mozesz starac sie o pieniadze socjalne z citycouncilu czy tam z jobcentre. skoro pracowalas tez powinni Ci jako takie macierzynskie chyba wyplacic nie prawda? swojego lover boya mozesz podac o alimenty. i masz juz jakis grosz. jako samotna matka tam mozesz dostac wiecej pieniedzy niz tutaj. tylko to sie liczy z tym, ze zeby dostawac benefit'y po jakims czasie(chyba 6miesiecy) musisz isc min na 16godz w tyg do pracy
Tak wiem jest dużo tego bo mogę nawet dom dostać tylko nie może przekroczyć mi 17 tys rocznie a to mi nie grozi bo straciłam trochę pracy bo strasznie wymiotowalam... Więc teraz w jeden tydz mam 15 h pewnie a w drugi jeszcze mniej więc odpadam... hmmm nie wiem chyba jednak poczekam te 3 m-ce jeszcze jak już tyle wytrzymałam jeśli po urodzeniu zobaczę takie coś to się zawine.. I tak mam stalowe nerwy do niego narazie ... A co do brnefitow będąc z nim przysługuje mi tylko macierzyńskie i rodzinne
nie mam zielonego pojęcia dziewczyno na co Ty czekasz ..aż tak wierzysz w cuda? ..
lola21 napisał/a:mery90 napisał/a:bedac w UK przeciez dostaniesz becikowe. po porodzie mozesz starac sie o pieniadze socjalne z citycouncilu czy tam z jobcentre. skoro pracowalas tez powinni Ci jako takie macierzynskie chyba wyplacic nie prawda? swojego lover boya mozesz podac o alimenty. i masz juz jakis grosz. jako samotna matka tam mozesz dostac wiecej pieniedzy niz tutaj. tylko to sie liczy z tym, ze zeby dostawac benefit'y po jakims czasie(chyba 6miesiecy) musisz isc min na 16godz w tyg do pracy
Tak wiem jest dużo tego bo mogę nawet dom dostać tylko nie może przekroczyć mi 17 tys rocznie a to mi nie grozi bo straciłam trochę pracy bo strasznie wymiotowalam... Więc teraz w jeden tydz mam 15 h pewnie a w drugi jeszcze mniej więc odpadam... hmmm nie wiem chyba jednak poczekam te 3 m-ce jeszcze jak już tyle wytrzymałam jeśli po urodzeniu zobaczę takie coś to się zawine.. I tak mam stalowe nerwy do niego narazie ... A co do brnefitow będąc z nim przysługuje mi tylko macierzyńskie i rodzinne
nie mam zielonego pojęcia dziewczyno na co Ty czekasz ..aż tak wierzysz w cuda? ..
zgadzam sie z pytaniem osoby nade mna, czekasz na cud?
jaki masz problem? nie przekroczylas 17stu tys, teraz starasz sie o jakies benefity jako bezrobotna i o mieszkanie tez. w szpitalu, po narodzinach dziecka mozesz podac go za ojca, ale podkreslasz, ze zyjecie osobno, i dostajesz duzo wiecej, ze spokojnie wystarczy Ci na zycie i na potrzeby malucha... dziewczyno, nikt za Ciebie tego nie zrobi, a wystarczy troche checi nic wiecej... pytasz nas o rady, to radzimy, ale nie wiem... liczysz, ze ktos rozwiaze za Ciebie problemy??... tak jak juz wczesniej ktos pisal, byc z ojcem dziecka, ktory Cie nie szanuje itd, dla malucha, wcale mu tym nie polepszysz a tylko pogorszysz... dziecko bedzie czulo kiepska atmosfere w domu... no ja bym nie chciala byc na utrzymaniu takiego faceta...
Nie ma na co czekać kochana bo on nie traktuje Cię poważnie. Wyprowadź sie czym prędzej bo w stanie w którym sie obecnie znajdujesz nie wolno Ci sie denerwować a mieszkając z nim ciągle będziesz na to narażona. To zwykły dupek który nie wiem co w zyciu ważne dla którego zabawa to całe jego życie.
Dostałaś dobre wskazówki co zrobic gdzie sie udać by dostać pomoc więc skorzystaj z tego.
Nie daj sie tak traktować szanuj się bo on tego niestety nie robi.
Tacy faceci nigdy sie nie zmieniają uwierz znam to z autopsji. Więc nie ma co liczyć na cud bo cudu nie będzie.
Postaram się skorzystać z rad
dzięki wielkie za wszystkie rady . Dam dam niedługo znać jak się wszystko potoczyło
jeszcze raz wielkie dzięki
pozdrawiam xxx