Witajcie,
Potrzebuje opinii Pań.
Od pewnego czasu ciekawi intryguje mnie pewna dziewczyna. Zaczne od tego że ona ma 20 lat i chłopaka.
Mimo tego udało na się dwa razy już wyjśc razem.
Jest ode mnie wprawdzie mlodsza, ale ma ciekawe poglądy i lubie jej słuchać.
W dodatku pociąga mnie fizycznie.
Wczoraj spędziliśmy ze sobą kilka godzin najpierw w knajpie a później w parku do póznej nocy i dużo rozmawialiśmy
Za pierwszym razem było tak samo z tym że wyznałem jej że, "wydaje mi się inna niż większość" i głaskałem trochę.
Problem w tym że mimo naszego wczorajszego spotkania wczoraj nie zdobyłem się na żaden "większy" krok.
Tzn. Ani nie pocalowałem jej w usta, ani nic takiego - Skonczyło się na lekkim dotyku i wyznaniu "Wiesz, lubie Cię"
na co ona zarreagowała mówiąc "zauważyłam". (jak to odbierać?)
Nie potrafie jej rozgryźć bo jest osobą o raczej otwartym usposobieniu, więc trudno mi powiedzieć czy te spotkania mogą znaczyć dla niej coś więcej czy poprostu podchodzi do tego na luzie.
Dodam jeszcze że za 2 tygodnie wyjeżdzam z miejsca gdzie ona przebywa i jest tego świadoma (Już od jakiegoś czasu)
Wczoraj po tym kiedy ją odprowadziłem, pocałowałem w policzek ona w odpowiedzi przytuliła mnie do siebie.
Niewiem spędziła ze mną caly wieczór i może powinienem jakoś bardziej dać jej do zrozumienia że mi się podoba.
Mam wrażenie jakby odebrała mnie jako miłego faceta i troszkę zaszufladkowała jako "przyjaciela"
Chodzi też o to że jakiś czas temu moja była partnerka zostawiła mnie dla innej osoby i wiedząc jak podle czuje się człowiek w takich sytuacjach,
nie chce jej "odbijać" komuś.
Będe się z nią widział jutro. Już napisałem jej że spędziłem swietny wieczór i fajnie byłoby się jeszcze zobaczyć jak da radę.
Czy wg Was ta dziewczyna może być mną zainteresowana? Jak to lepiej wybadać?
Zastanawiam się czy jeśli uda nam się spotkać poprostu powiedzieć "Wiesz, wiem że masz chłopaka i nie chce robić kłopotów, ale mam szaloną ochotę Cię pocalować" - Czyli wywalić karty na stół.
Drogie Panie podpowiedzcie coś ![]()