Witam serdecznie. Nie wiedziałam gdzie umieścić ten post więc wybrałam ten dział.
Aby powiedzieć dokładnie o co chodzi w skrócie napiszę moją historię.
Kilka postów z mojego konta nie było dla wielu z was ciekawych ale sytuacja kompletnie się zmieniła.
Pod koniec sierpnia poznałam na portalu internetowym niesamowitego chłopaka (nazwijmy go Piotrek). Więc Ja i Piotrek od pierwszego spotkania przypadliśmy sobie do gustu. Oczywiście nie chciałam narazie pakować się w związek więc na samym początku uprzedziłam go, że znajomość bez zobowiązań mi odpowiada, Piotrek zgodził się. Wszystko było pięknie spotykaliśmy się czasami nawet codziennie. W listopadzie już wyglądaliśmy jak para choć nadal byłam uparta i tego nie przyznawałam. W styczniu musiał wrócić do swojego miasta więc spotkania były już rzadkie. Leczu udało mu się znaleźć nocleg u znajomych (tak twierdził). Lecz nagle po kilku noclegach odezwała się jego znajoma Asia również z tego portalu. Asie kiedy wyczaiła, że jest ze mną zaczęła grozić Piotrkowi, że rozwali mu związek i weźmie to co należy do niej. Piotrek wytłumaczył mi to tak "spotkałem się z nią może 4 razy zanim Cię poznałem i może jeszcze w listopadzie, pewnie zobaczyła mnie na osiedlu u znajomych i zaczęła się mścić". Tylko że ja nie uwierzyłam. Asia zaczęła wysyłać mi wiadomości itd. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego dopiero w lutym zaczęła się ta akcja zamiast listopada, grudnia kiedy Piotrek był w tym samym mieście. I najlepsze, że znajomi mieli tak samo na imię jak Asia i jej siostra (znalazłam je na fb). Uważam, że nocował u Asi tylko nadal nie chce się przyznać do tego. Po jakimś czasie Asia pisała tylko aby Piotrek oddał jej kasę (tylko nie wiadomo za co). Lecz sama wiem że on narazie nie odda jej kasy bo kieszenie ma puste. Więc Asia posunęła się dalej. Odezwała się do byłej Piotrka, Sylwii. Sylwia zaczęła do niego pisać "co Ty znowu robisz, nic się nie zmieniłeś..." i cała lista jaki on to dla niej był, że ja zdradzał, flirtował, był w dwóch związkach podczas bycia z Sylwią. Już nie raz Piotrek opowiadał mi o swojej przeszłości, że Sylwia sobie wymyśla, że to są kłamstwa itd. Ale w sumie mnie nie obchodziła przeszłość do czasu. Nagle Sylwia chciał być troskliwa i napisał do mnie jaki to Piotrek był, że się nie zmienił i że historie, które opowiadał Pani B są kłamstwem to ona mu nie odpuści bo Pan A przesadza z kłamstwami podczas swoich opowieści. (Może i kłamał Asi ale ja jakoś czuję, że historie o Sylwii znam prawdziwe, tylko nie wiem co z resztą kobiet o których pisała mi Sylwia). Piotrek chciał od razu odpisać Sylwii kiedy ona wysłał mi te wiadomości ale ubłagałam Piotrka aby tego nie robił ponieważ sądziłam, że sobie daruje. Lecz się nie udało. Sylwia pisze do Piotrka i to sprawia, że on chodzi zły i wkurzony i mi się obrywa. Jest dla mnie chamski, oschły, nie odzywa się. Przez ten syf czuję, że się oddalamy. Ta sytuacja pogorszyła się kiedy Sylwia się wtrąciła. Jest mi ciężko mówiłam mu aby zablokował wszędzie gdzie się da byłą ale on twierdzi, że zna ja 3 lata i wie, że ona nie da za wygraną. Więc postanowił skołować 100zł dać to Aśce i dopiero wtedy zablokować byłą
Lecz ja do tej pory albo Piotrkowi zrobię krzywdę albo przestanę już się z nim kontaktować.
Co sądzicie czy On spał u Aśki, a nie tak jak mi powiedział u znajomych? Co to za kobiety o których mówi była a on nic mi o nich nie wspomniał?
Imiona są zmyślone.