URODZINY, IMIENINY i co jeszcze? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

Temat: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Witajcie,

W mojej rodzinie jest dość sporo osób, które obchodzą i urodziny ,i imieniny- czasem jest to różnica kilku tygodni. szczerze: nie triumfuję jak sami zainteresowani, często w ogóle nie chodzę, nawet jeśli to bliska rodzina, a jak to jest u was?
Czy też świętujecie i jedno i drugie?
Czy chodzicie na wszystkie rodzinno-przyjacielskie imprezy?

Przyznam, że gdybym chciała chodzić na wszystko, męczyłoby mnie to po prostu więc raczej unikam jak się da, a jeśli już jestem, najczęściej wychodzę po 2 godzinach.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

A w życiu.
Ewentualnie najbliższa rodzina /siostry, bracia, rodzice/.
Przecież to męczące takie latanie, a dodatkowo koszta.
Nie te czasy.
Pamięć i owszem, zyczenia etc. ALe zadne imprezy.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

3

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

W mojej rodzinie obchodzi się urodziny, imieniny, okrągłe rocznice ... Bywa, że nie chce mi się iść i siedzieć za stołem ale w miarę upływu czasu doceniam te spotkania ... Widzę ilu ludzi już brakuje ... Uważam, że takie spotkania są bezcenne, zawsze jakieś fajne opowieści i wreszcie można spędzić czas z rodziną, z która nie mamy zbyt dużo możliwości by się widzieć ... a to praca, a to zmęczenie a tak to zjazd w niedzielę i wydaje mi się, że każdy wraca zadowolony obojętnie czy chciało mu się przyjść czy nie ... Tak jest u mnie. Doceniam te rodzinne spotkania dla samej atmosfery i spędzenia czasu razem. To nic wielkiego a jednak ... z perspektywy czasu bardzo wiele ... Bywa, że wspominamy jakieś sytuacje, wszyscy się śmieją i padają słowa : "a pamiętacie co powiedział wtedy wujek?", ale wujka już nie ma ... a jednak jest, w naszych wspomnieniach i tak jakby też wtedy tam z nami był ! Lubię te spotkania dla tych chwil :-) bezcenne

4

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Obchodze urodziny, narzeczony także.
Prezenty sobie kupujemy, nawet ja od jego rodziny coś dostaję, ale to zazwyczaj drobiazgi.

Tylko w zeszłym roku durna bratowa mojego narzeczonego wymysliła prezenty na gwiazdkę. Masakra. Nie lubię jej, a musiałam jej prezent kupowac.

5

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

ja w tym roku zdecydowanie stawiam [jesli chodzi o cholerną Gwiazdkę] na symboliczne prezenty.

6

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

u mnie w rodzinie (z mojej strony)imprezy to norma,ale ja jestem od małego nauczona więc lubię w nich uczestniczyć,chociaż nie powiem mam teraz małe dziecko za którym trzeba chodzić więc nie posiedzę za długo:)a ze strony mojego faceta to nawet święta są na odwal czyli np.zjeść wigilie i każdy ma spadać w swój kąt

7

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

no nie kazdy jest osobą rodzinną. ja nie znosze świąt ani imprez roodzinnych.

8

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

niestety masz rację:)ja za to lubię takie imprezy bo lubię towarzystwo:)

9

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?
lena812 napisał/a:

niestety masz rację:)ja za to lubię takie imprezy bo lubię towarzystwo:)

ja też lubię towarzystwo....ale przyjaciół. rodzinnych jakoś nie....przepadam;)

stąd też ten wątek, byłam ciekawa, czy koleżanki-forumowiczki uczestniczą we wszystkich imprezach, nawet takich na które nie mają ochoty i nawet jeśli to są np. sluby czy pogrzeby.

10

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

U nas w rodzinie, nawet najbliższej rzadko wyprawiamy urodziny, imieniny. Dla nas liczy się pamięć, więc i rzadko prezenty są, często po prostu życzenia albo coś symbolicznego, tym bardziej, że bogaci zdecydowanie nie jesteśmy. W dalszej rodzinie to podobnie, choć my generalnie i tak rzadko widujemy się z dalszą rodziną, chyba po prostu nie czujemy takiej potrzeby. Na Gwiazdkę też nie mamy wielkiego szału. Niektórzy wiem, że kupują prezenty za tysiaka czy niewiele mniej dla jednej osoby, bo niby to taki jeden dzień, wyjątkowy. Ok, wyjątkowy, lecz dla nas właśnie ważna jest ta atmosfera i nie patrzymy na to pod tym kątem "Ojejciu, kupiła mi jakieś kiepskie perfumy za 60 zł". Także u nas nie ma jakiegoś przepychu.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

11

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Prezent za tysiaka dla jednej osoby? Chyba Anja Rubik porywa się tylko na taki gest big_smile

12

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

u nas na urodzinach czy imieninach(dorosłych) nie chodzi o prezenty,ale o to aby posiedzieć razem:)

13

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

U nas jest podobnie jak u leny. Tzn. u narzeczonego. Wigilia - zjeść i wynocha.
U mnie inaczej.
Gwiazdka miała być symboliczna, prezenty za 30 zł. To dostaliśmy komplet pościeli za 400. Masakra i nigdy więcej.
W tym roku wolę iść na sylwestra niż mieć taką gwiazdkę dla zachowania pozorów.

14

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?
rebel napisał/a:

U nas jest podobnie jak u leny. Tzn. u narzeczonego. Wigilia - zjeść i wynocha.
U mnie inaczej.
Gwiazdka miała być symboliczna, prezenty za 30 zł. To dostaliśmy komplet pościeli za 400. Masakra i nigdy więcej.
W tym roku wolę iść na sylwestra niż mieć taką gwiazdkę dla zachowania pozorów.

tak właśnie masz rację,u mojego faceta jest tak że w wigilie wszyscy siadają do stołu i udają się wielce kochąjącą rodzinkę, a potem przez cały rok się żrą miedzy sobą,dodam jeszcze że w tym wszystkim uważają się za wielkich katolików bo jeszcze do kościoła lecą,a potem faceci piją a baba(czytaj moja teściowa)ma usługiwać,czyli podaj do stołu,posprzątaj ale broń Boże nie siadaj z nimi,dlatego gdy wypada w święta ze mój X pracuje,ja zabieram się z dziećmi i wyjeżdżam do swojej rodziny,trudno tak obchodzą święta to ich sprawa,ale po co w takim zakłamaniu,co do prezentów głównie robimy dzieciom

15

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

U nas  raczej nie ma zwyczaju robienia imprez.Ale prezenty- owszem każdy by chciał.Mój mąż kupuje braciom,bracia kupują jemu ale imprezę,taką w knajpie zorganizował tylko na swoją czterdziestkę.
Zazwyczaj imprezy są organizowane dla dzieci,choć przyznam- mam dosyć goszczenia dorosłych.Wolałabym żeby to była impreza tylko dla dzieci.Wtedy oczywiście,nawet jak nie ma imprezy kupujemy prezenty.Nie zawsze jest to dokładnie w dniu imienin czy urodzin.
Przyznam,że nie lubię takich imprez bo mam wrażenie,że w rodzinie męża ewidentnie chodzi o prezenty a przebywanie z rodziną męczy,przynajmniej mnie- siedzenie przy stole z moimi teściami.

Rewelacyjnie "odwala" takie imprezy jeden z braci męża.Ostatnio przyjechał z tortem urodzinowym córeczki i zrobił imprezę u mamusi,która musiała postarać się o resztę i oczywiście o prezent.Dla mnie to było ewidentnie "zbieranie" kasy(bo takie "prezenty" życzy sobie SIEDMIOLATKA),bez większego nawet wysiłku.Na takie imprezy z pewnością chodzić nie zamierzam.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

16

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

W tym roku czeka mnie pierwsza wigilia jak już będę mężatką. Mąż do pracy a ja do mojej rodziny.

17 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-06-14 14:19:29)

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Imprezy rodzinne są wielce spoko - zawsze świetnie się bawie w gronie moich krewnych - niezależnie od tego, czy są to urodziny, imieniny czy inne święta, w których uczestniczymy liczną gromadą.
A jak spędzacie czas w gronie znajomych? jakie imprezy polecacie?
Ja osobiście polecam Wam skorzystanie z nowej facebookowej aplikacji spam  - znajdziecie tam spis najciekawszych imprez organizowanych w naszym kraju.

Swój wolny czas organizuje z http://planisto.pl/

18

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

ja raczej imprezy organizuję indywidualnie big_smile nie mamy takich spendów jak wspólne koncerty czy coś;0

19

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

U mnie urodziny obchodzi się huczniej tzn imprezy najwyżej do 18-stki, potem jest to kawa, ciacha w obrębie domu. No czasem może wpada się do rodzinki dalszej, ale to też po obiadku jak już. Imieniny obchodzimy, ale są to tylko życzenia - że pamiętamy. Przy dniach babci, mamy itd to samo jak przy urodzinach big_smile
Większe imprezy zdarzają się tylko przy chrztach, komuniach, bierzmowaniach, ślubach i pogrzebach smile

20

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Dawno, dawno temu, jako młode, nieasertywne małżeństwo, chadzaliśmy na wszystkie rodzinne spędy. Ależ to była męka.

Moja rodzina jest niewielka, nie celebrujemy niczego. Mąż pochodzi z licznej rodziny, jego rodzice też. Wszyscy uwielbiają nasiadówki, nawet moje szwagierki w to wdepnęły. Ileż można wysłuchiwac tych samych historii ciotki Helenki, czy opowieści  wujka Staszka?  A to nieśmiertelne: czemu nic nie nakładacie, ależ nic nie jecie, a czemu macie taką skwaszoną minę, na pytania też nie odpowiadacie, tajemnice przed rodziną macie?
Dodatkowo trzeba się było nabiegac za prezentami, nagłówkowac. Najgorsza była jednak rewizyta. Za nic na świecie nie dało się starszemu pokoleniu wytłumaczyc, że zapraszamy na ten i ten dzień. To była wojna z wiatrakami.
Zastrajkowaliśmy. Obecnie nawet świąt nie celebrujemy, prezentów na gwiazdkę też nie ma. Jest całkowity luz i lenistwo. Dla mnie jako głównej kuchty i strażniczki rodzinnego ogniska - to ogromna ulga. Nie wszyscy spełniają się jako idealna pani domu.

Rodzice męża nadal kultywują rodzinne nasiadówki, ale to już nie to, co kiedyś. Teściowie są wściekli na zmiany jakie zaszły w zwyczajach.

Całkiem możliwe, że będziemy miec problem z ewentualnymi synowymi. Już widzimy, a i czasami słyszymy, pewną krytykę odnośnie naszego stylu życia.
Nie ma lekko, ale też nie ma przymusu spędzania czasu wg widzimisię kogoś. Możecie powiedziec, ze nierodzinna jestem, pewnie tak. Matkę widzę parę razy w roku, mąż w rozjazdach, najstarszy studiuje poza miejscem zamieszkania, drugi ma podobne plany. Dobrze mi ze sobą samą, jeszcze lepiej z mężem gdy spędzamy wspólnie czas,  czy też z zaprzyjaźnionymi i lubianymi osobami.

Na koniec dodam, ze dobra wizyta, to krótka wizyta.

21

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?
chaber05 napisał/a:

Na koniec dodam, ze dobra wizyta, to krótka wizyta.

zgadzam się w całej rozciągłości tego zdania:)

22

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Dobra, a zwyczaj uroczystego obchodzenia pierwszych urodzin dziecka, tzw roczek? Młode matki dostają fiksacji na punkcie tego. Niech tylko ktoś się nie pojawi, olaboga!

Wiecie co mnie jeszcze śmieszy? Cały ten jazgot wokół wyżej wymienionych imprez. A jakie są pretensje. Niech teściowa zapomni, albo nie złoży życzeń synowej i vice versa - świat się wali. Nie pamiętam na którym forum była cała masa wątków na ten temat.

Dzień matki, kobiet, a po kiego to świętowac?  Jestem kobietą, to nie wystarczy? Fakt zostania rodzicem jest swego rodzaju nagrodą i wyróżnieniem dla mnie. Nie muszę sie z tym obnosic i dołowac tych, którzy są w trakcie starań lub rodzicem nie zostaną. Natomiast składanie życzeń z tej okazji teściowej to dopiero nieporozumienie,  jej  winszujemy 5 marca. Niech jeszcze wymyślą dzień synowej i zięcia.

Ja tam wolę imprezowac bez powodu, ot tak, bo mam nastrój. A jak moja połówka zapomni o rocznicy ślubu to nie strzelam focha.
Zauwazyłam też, że to  kobiety mają coś nie teges, na punkcie tych  "świąt". Mężczyźni tak się nie czepiają, nie wypominają i nie wpadają w depresję, bo żona zapomniała o jego urodzinach czy rocznicy.

Najlepsi goście, to proszenie goście. Reszcie serwuje się paluszki lub krakersy z mineralną. To taki ichni odpowiednik czarnej polewki.

23

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

co do roczku,w styczniu wyprawiłam synkowi,podałam tort,kawę upiekłam ciasto,po lampce wina i do domu,pod koniec miesiąca czekają mnie urodziny 11 letniego syna,tez będzie tort i kawa i wystarczy ewentualnie wieczorem gdy pogoda dopisze zrobi się grilla

24

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?
lena812 napisał/a:

co do roczku,w styczniu wyprawiłam synkowi,podałam tort,kawę upiekłam ciasto,po lampce wina i do domu,pod koniec miesiąca czekają mnie urodziny 11 letniego syna,tez będzie tort i kawa i wystarczy ewentualnie wieczorem gdy pogoda dopisze zrobi się grilla

No i ok. Jak dla mnie tak mogłoby byc zawsze .

25

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Ja tam uważam, że każda okazja do świętowaniia jets dobra i bardzo mnie martwi, że już co raz mniej młodych osób odchodzi imieniny. Mnie to nigdy nie męczyło, bo nie mam szczególnie dużej rodziny, co innego mój men, ale tam nie jeździmy w ogóle na takie małe okazje, bo sami staruszkowie, a impreza to wóda i śledzik - nie dla nas...

Miłość wywraca życie do góry nogami...

26 Ostatnio edytowany przez monika0405 (2012-06-19 16:41:14)

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Jaki prezent dla partnera na 28 urodziny?

Jak zwykle mam problem z kupieniem prezentu mojemu partnerowi.

Skarpetek,majtek,portfela,koszulek itp ma już po uszy.

Znam jego pragnienia ,wiem o czym marzy od dłuższego czasu.

Marzy o samochodzie.
O nowym sprzęcie : głośniki ,kolumny ,nowy telewizor.
Interesuje się SAMOCHODAMI.

''Niestety nie stać mnie na to... ''

Nie jest romantykiem więc tego typu prezenty nie ucieszą Go
Nie uprawia żadnych sportów - nie ma na to czasu bo jest ciągle zapracowany.
W wolnym czasie przeważnie ogląda kanały  :
Discovery Channel
Discovery Historia
Discovery Science
Discovery World
National Geo.

Jeden z jego ulubionych programów to Szkoła Przetrwania i  Pogromcy Mitów
Pomóżcie błagam..

Wiem,że znam Go bardzo dobrze ,ale nie mam pomysłu na prezent. Zawsze mam z tym problem.
Ostatnio na święta kupiłam mu perfumy,rękawiczki- których ani razu nie ubrał,papcie-też nie nosi,i jeszcze kilka szpargałów które dla Niego najwidoczniej były bez znaczenia.Cieszył się,ale widzę ,ze nie używa tego co kupiłam. Wiem,że to był prezent nie trafiony.
Dlatego napisałam co lubi itd,abyście mi pomogli.

27

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

więc może książka: Bear Grylls "Szkoła Przetrwania"? wink

28

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

ooo dobry pomysł smile  tylko mam malutki kłopot bo jestem w UK i musiałabym ją z Polski tu zamówić,muszę poczytać co i jak to zrobić.

A inne jakieś pomysły?:)

29

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

A ja uwielbiam imprezki rodzinne- u mnie wygląda to tak,że każdy przygotowuje coś (żeby np. jubilat nie męczył się przy garach), jest spacer, pogaduchy, jakaś gra planszowa...
Dodam,że mam małą rodzinę-mamę, babcię, dziadka, siostrę mamy jej męża i syna. Więc okazji jest w sam raz.

Boli mnie za to,że rodzice narzeczonego mimo, że bardzo dobrze zarabiają nie uznają żadnych imprez powyżej grona: oni, ja i syn czyli mój narzeczony. Ostatnio mieli 35lecie ślubu, taka piękna rocznica i co? Był tylko obiad i kawa dla nas. Powód "szkoda kasy wolimy wam dać". Narzeczony ma dużą rodzine, zawszę taką chciałam mieć, niestety więzy rodzinne nie są wcale pielęgnowane...

"No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha." /Woland

30

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

FollowMe ja bym sie cieszyła:) nie lubię życia rodzinnego więc ta kawa i ciastko to dla mnie ideał big_smile

31

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Każdy jest inny i ma inne oczekiwania:-)

"No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha." /Woland

32

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

My tylko obchodzimy urodziny i gwiazdke. I rocznice slubu. Ale staramy sie torobic miedzy soba. Zadne z nas nie jest jakos fanem tlumow i dzikich imprez. Od posiadowki rodzinnej wole zacisze restauracji czy wyprawe w gory.

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

33

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Wiecie co zraża do tzw " pielęgnowania życia rodzinnego"? Zwyczaj zwalania się krewnych i znajomych bez zapowiedzi i zaproszenia oraz brak rewanżu.

Moi drodzy to jest niepojęte, ale dwie wizyty to maksimum, później powinno się zrewanżowac. Fajnie robi taka wymiana, raz z tym, a raz z tamtym. Koszmarem jest posiadanie w rodzinie pseudo towarzyskich osób. Oni do wszystkich, do nich nikt. Jakimś cudem nigdy takowych w domu nie ma.  A gdzie są? Tam gdzie jakaś imprezka.
Ja dziękuję tym uwielbiaczom rodzinnych spotkań, którzy nie potrafia pomyślec o innych. Maże też chcieliby się wyrwac?

Ważne jest też zrozumienie drugiego i nie obrażanie się. Ludzie czasami mierzą swoją wartośc ilością odwiedzających krewnych. Jeśli u rodziców nie pojawiają się na coniedzielnych obiadkach dzieci, to od razu przyszywa im się łatkę - na pewno tam sie źle dzieje, jakiś konflikt.

Nie wszyscy uwielbiają rodzinne pogaduchy przy suto zastawionym stole. Wolą ruch. Tak samo z wczasami, na samą myśl o dwóch tygodniach w jednym miejscu - umieram.

FollowMe, dlaczego Ty oceniasz teściów? Wolno im robic z kasą co tylko zechcą. Jak chcesz to ja też mogę podsumowac Twoje posunięcia finansowe lub zwyczaje Twoich rodziców i miło C i nie będzie. Zgadza się, każdy jest inny i nie ma nakazu życia podług cudzych oczekiwań.

34

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

chaber05 a dlaczego nie mogę ich oceniać? Oczywiście, że niech robią co chcą ale rodzina najbliższa jest po to by ze sobą być. Na imprezy moi teściowie nikogo nie zapraszają ale na nasz ślub chcieli sprosić wszystkich prawie 200 osób, więc tego nie rozumiem. Chyba mam prawo wyrazić własne zdanie?

"No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha." /Woland

35

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Wyraziłaś swoje zdanie, miałaś prawo. Teściowie mieli prawo wyrazic swoje na temat wesela. Ty byś chciała po swojemu i dziwisz się, ze teściowie chcą też po swojemu.

Od kiedy to panuje zasada, że rodzina bliska ma ze sobą byc. Przymus to jakiś jest? A gdy się kogoś nie lubi? 
Mam udawac, że lubię synową z muchami w nosie? Mam zaakceptowac jej styl życia, bo jej mamusia tak postępowała i jej cała rodzina tak robi?

36

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

...i własnie kolejny raz można powiedzieć, ze "z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciach" :d

37

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Nie zamieram się kłócić i wchodzić w ten temat głębiej:-) Nie, nie ma takich zasad-fakt. Ale skoro moja rodzina jest fajna i narzeczonego także, miło spędza się z nimi czas dlaczego nie umacniać tej więzi?
Tak ja to widzę.

"No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha." /Woland

38

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

FollowMe właśnie konflikt interesów polega na tym gdy chodzi o 2 różne rodziny że....sa one RÓŻNE smile każdy jest wychowany inaczej, inaczej spędzało się u niego niedziele, święta- warto poobserwować rodzinę narzeczonego w "naturalnym' środowisku i zobaczyć, co da się połączyć, co można im zaproponowac... wink Może wyjdź z jakąś propozycją? ja wyszłam kilka razy, jedne pomysły zostały naturalnie przyjęte, spodobały się, inne nie:)

39 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2012-06-20 11:04:17)

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Owszem, z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu, ale stac należy pośrodku, bo z boku obetną.

PS
Specjalnie podpuszczam młode mężatki,  strach bierze jak one jednostronnie wszystko postrzegają. Niczym nie różnią się od swoich teściowych.
Mało tego, większosc piszących nie przestrzega ogólnie przyjętych norm towarzyskich. Jedynym wyznacznikiem ich postępowania jest system wyniesiony z domu.
Aż się prosi o dyskusję pt. wypracowywanie kompromisu.

40 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-06-20 11:09:00)

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

chaber05 wiesz co.... ja całkiem niedawno uświadomiłam sobie jedną ważną rzecz; to ja mówię, że fajnie jest mieszkać bez teściów (nawet jeśli oni są OK), że więcej miejsca, więcej prywatności i w pewnym momencie traktowałam to tak, jakbym to JA miała oczekiwania, jakbym to JA torowała drogę mojemu pokoleniu, a moi teściowie już nie mogli nic innego jak tylko usunąć się w cień. I g*** prawda! To było złe myślenie! Bo oni myśleli dokładnie tak samo!! Że więcej miejsca bez dzieci, że lepiej mieszkac bez dzieci big_smile Nawet jeśli jako synowa, czuję się jak ich córka.
Ale u nas w społeczeństwie jest takie przeświadczenie, że MŁODZI MUSZĄ, a teściowie mają sie usunąć w cien ,zająć tylko wychowywaniem wnuków i nie mają życia prywatnego ani włąsnych tajemnic.

A! I że ocenie podlegają tylko teściowie, że oni są na świeczniku, o nich się mówi z koleżankami "jakich masz teściów" i "jak się z nimi mieszka" podczas gdy moja teściowa z pewnością rozprawia o tym samym na mój temat ze swoimi koleżankami:) Zresztą....po uświadomieniu sobie tego, żałozyłam wątek ACH TA SYNOWA czy coś w tym stylu wink

41 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-06-20 13:25:21)

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?
chaber05 napisał/a:

Wiecie co zraża do tzw " pielęgnowania życia rodzinnego"? Zwyczaj zwalania się krewnych i znajomych bez zapowiedzi i zaproszenia oraz brak rewanżu.

Moi drodzy to jest niepojęte, ale dwie wizyty to maksimum, później powinno się zrewanżowac. Fajnie robi taka wymiana, raz z tym, a raz z tamtym. Koszmarem jest posiadanie w rodzinie pseudo towarzyskich osób. Oni do wszystkich, do nich nikt. Jakimś cudem nigdy takowych w domu nie ma.  A gdzie są? Tam gdzie jakaś imprezka.
Ja dziękuję tym uwielbiaczom rodzinnych spotkań, którzy nie potrafia pomyślec o innych. Maże też chcieliby się wyrwac?
.

Ach,znam to z doświadczenia niestety.Kiedy tylko zaczyna się sezon i przyjeżdżamy na wieś w każdy weekend nagle pojawia się brat męża z dziećmi na każdym grillu,na każdym spotkaniu ze znajomymi.On ma fantastyczny dom na działce w fantastycznym miejscu ale byłam tam  ze trzy lata temu.Po co ma mnie zapraszać jak może do mnie przyjechać?

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

42 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2012-06-20 11:53:17)

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Kluczową sprawą jest zrozumienie drugiego, poniekąd wejście w jego położenie. Ot i wszystko.

Nie jest niczym dobrym narzucanie swoich poglądów, swoich zwyczajów, swojego toku myślenia. Jesteśmy mało wrażliwi, czy może zadufani w sobie? A  brak obiektywizmu? Cała masa grzechów, która odstrasza rodzinę i potencjalnych znajomych.

Gojka, tylko współczuc niekumatej i wyrachowanej rodzinki. Zawsze to lepiej nabałaganic u kogoś, wysuszyc mu piwniczkę i spenetrowac lodówkę. Myślisz, ze myśmy z tym problemu nie mieli? A jakże! Zawsze się znajdzie takie grono gotowych na cudze. Tylko, że ja mam o tyle łatwiej, że domofonu nie posiadam. Mówię wam, zarąbiste rozwiazanie. Nikt z domowników przypadkowo nie uruchomi zamka u furtki, a dzwonka cichutki i na zewnątrz nie słyszą czy brzęczy. Listonosz co ma zostawic to zostawi w skrzynce, tak samo z odczytem liczników, my dzwonimy jaki stan. Jeśli ktoś chce wejśc to musi chwilę postac, pies sąsiadów go obszczeka i to głośno. My mamy chwilę do namysłu, wpuścic czy nie.

Catwomen, ogromny szacun za dojrzałe spojrzenie na stosunki rodzinne. Chodzi głównie o spotkanie się w połowie drogi.  Z mojej strony drobne ustępstwo i z tej drugiej. Tym sposobem można wypracowac całkiem znośne reguły.

W życiu niestety tak nie bywa. Zwyczaje i normy jednej rodziny i znajomych kontra zwyczaje i normy drugiej. Każdy swoje uważa za te idealne i tak mamy, to co mamy. Plus babska nadwrażliwośc, upodobanie do celebrowania, czepiania i przepis na kwasy jak znalazł..

43

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Catwoman wychodziłam z inicjatywą i zawsze zostałam zgaszona więc poddałam się. :-)


chaber05 fajnie podpuszczasz:-)

"No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha." /Woland

44

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Hihihi, u mnie to jest tak: nikt nie lubi, dopóki się nie napiją. Jak już się napiją, to wszyscy lubią big_smile

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

45

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

...a włąśnie...jakie panują u was zwyczaje jeśli chodzi o alkohol na takich spotkaniach?:)

46

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Alkohol podobno rozluźnia obyczaje. Pity w nadmiarze - wiadomo.
Ojciec pił i to sporo, każda impreza była zakrapiana.
Ja z mężem i całą familią z obydwu stron wychylimy czasami lampkę czegoś dobrego, ale jest to raz na ruski rok. Podobnież znajomi. Nigdy nie widziałam nikogo podchmielonego. Prędzej ten alkohol wywietrzeje zanim zostanie spożyty.
Wolałabym też nie widziec rozluźnionego teścia. Na trzeźwo potrafi byc przykry, a jeśli coś by mu język rozwiązało, to matko droga, eh lepiej nie myślec.
Juniorzy,  ci to potrafią czasami zaimprezowac. Chałupy jeszcze nie roznieśli, zawsze po sobie wysprzątają, ale smród piwska bywa wyczuwalny.

Catwoman, jeśli teściowie domatorzy, to nic nie poradzisz. Możesz jednak z pomocą męża poznac pozostałą częśc jego rodziny. Nic nie stoi na przeszkodzie w zapraszaniu ciotek, wujków i kuzynostwa. Na jednych się sparzysz, z innymi zaprzyjaźnisz.

A tak w ogóle to super wątek.

47

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

u nas dopiero po alkoholu zaczynają się "szczere" rozmowy, których oczywiście nikt rano nie pamięta. jest to przykre i śmieszne zarazem:)

co do zapraszania wujków, ciotków itd:d..... zaprosiłam 3 kuzynki mojego męża (podobny wiek do mojego) i na tym poprzestanę. jak pisałam: absolutnie nie jestem osobą rodzinną, wręcz przeciwnie, więc muszę sobie dawkować takie spotkania big_smile Ale kogo miałam szczerą chęć poznać, to poznałam i zamierzam jeszcze te 3, już sie zresztą umówiłyśmy.

48

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Jak byłam dzieckiem to chodziłam z rodzicami i dziadkami na wszelkie rodzinne imprezy - głównie urodziny, imieniny i rocznice ślubów. W rodzinie od strony ojca organizowany jest też od niepamiętnych czasów coroczny zjazd rodzinny, za którym jednak nigdy nie przepadałam, więc odkąd wyszłam za mąż nie uczestniczę w nim...

Szczerze mówiąc nie lubię za bardzo takich rodzinnych spędów, więc rzadko na nich bywam. Rodzinę mam raczej małą a co za tym idzie okazji też nie ma za wiele. Rodzina męża jest duża, ale ponieważ mieszkamy w moich rodzinnych stronach, to również nie mamy zbyt często okazji bywania na wszelkich urodzinach i imieninach - i całe szczęście wink

Lubię się spotkać z rodziną, ale z taką z którą mam dobry kontakt a nie z taką, którą widuję na weselach, chrzcinach i pogrzebach...

Jeśli chodzi o urodziny i imieniny moje, męża, rodziców i babci to wygląda to tak: drobny upominek i "lepsza" kolacja, jakiś ewentualnie tort plus wino, w naszym gronie, bez większej liczy gości. Jest to przynajmniej szczere a nie wymuszone w imię zasady "zastaw się a postaw się".

49

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

czy czasy "zastaw się a postaw się" minęły?

50

Odp: URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Wy narzekacie? Ja mam 2 swieta bozego narodzenia do obskoczenia, ostatnio 2 wielkanocne, do tego urodziny, imienin na szczescie nie obchodzimy z mezem, oczywiscie rocznice roznego rodzaju.  Moj maz ma pamiec wrecz doskonala (fotograficzna) i pamieta kazda date. Aaaa i jeszcze mamy raz do roku religijne swieto patrona rodziny na ktore nalezy zaprosic znajomych i rodzine. I przez caly dzien ich goscic bo taka jest tradycja.


No tak na serio teraz to obchodzimy tylko jedne swieta (no chyba ze na drugie zaprasza inna czesc rodziny) nie szalejemy z zakupami ale ja nie mam pamieci do dat i boje sie czasem ze czegos zapomne i jak widze meza z kwiatkami to i jak ma cos jeszcze w rece to wpadam w panike. Bo zastanawiam sie czy nie zapomnialam o czyms. On to widzi i strasznie sie smieje ze mnie. Tak sobie wymyslilam, ze fajnie byloby urodzic mojego syna w dniu urodzin mojego meza cobym pamietala i miala ich dwoch z glowy za jednym zamachem. Wszystko przede mna. Jeszcze tylko 2 mce smile


_________________________________

Wieczne Miasto BG

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » URODZINY, IMIENINY i co jeszcze?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018