netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

dlaczego nadal o tym myślę?

8 odpowiedzi2 567 wyświetleńzałożony przez palulina, 11.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dlaczego nadal o tym myślę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: dlaczego nadal o tym myślę?

Witajcie, opowiem moją historie z J. Poznaliśmy się przez neta, ja pierwsza do niego napisałam,znamy sie z widzenia, mamy wspolnych znajomych, kilka razy sie spotkalismy, konczylo sie na pocałunkach i nie tylko, spotkalismy sie tez na kilku imprezach z ktorych wyszlismy razem. często to ja pierwsza sie odzywałam,denerwowało mnie to. postanowiłam raz przestac sie odzywac,po miesiacu przerwy spotkalismy sie przypadkiem i od slowa do slowa powiedzialam mu co o tym mysle ze tak milczy,jego reakcją było zdziwienie ze czas tak szybko zlecial,teraz mamy juz przerwe ponad dwa miesiace,jest cisza, myslalam ze juz mi przeszlo, dwa razy sie przypadkiem mijaliśmy na ulicy, był wpatrzony we mnie,usmiechal sie i powiedzial czesc, ale zero inicjatywy.

nasz dobry kolega ostatnio mi powiedzial zebym nie rezygnowala,ze myslal ze cos miedzy mna a J bedzie, kiedy powiedzialam ze J chcial sie tylko zabawic i mnie olał to kolega przekonywal mnie ze tak nie było. nie wiem czy coś wiedzial a nie chcial powiedziec czy to tylko taka sciema.

a na dodatek kilka dni temu od cioci J dowiedzialam sie ze jest on niesmialy do dziewczyn i potrzebuje takiej dziewczyny ktora go pociagnie,będzie sama napierała. ale czy takie wciskanie się na siłe ma sens?

mój dylemat polega na tym ze od kilku dni odkąd ta jego ciocia tak powiedziala to zastanawiam sie i korci mnie czy nie napisac do niego jak mysli czy mozemy sie jeszcze normalnie spotkac na piwo. z jednej strony chcialam zamknąc juz ten rozdzial,ale nadal cos mnie ciągnie, generalnie boję się upokorzenia, bo raz juz się skompromitowałam no i boję się jego odpowiedzi, czy bedzie poprostu grzeczny i powie ze spoko,ale potem juz nie wyjdzie z propozycja konkretnej daty spotkania.

2

Odp: dlaczego nadal o tym myślę?

Nie pisz bo jeszcze gorzej się skompromitujesz....
Bedziesz brzmiała jak desperatka.
Znajdź może inny obiekt zainteresowań...

3

Odp: dlaczego nadal o tym myślę?

W zasadzie nie wiadomo jak może być, nikt tego nie wie. Chłopak albo faktycznie jest dość nieśmiały i potrzebuje jakiejś inicjatywy z Twojej strony albo zwyczajnie chodziło, tak jak napisałaś - o zabawę. Mnie zastanawia jedno: skoro już nie raz to Ty wychodziłaś z propozycją spotkania, dałaś mu w ten sposób jakiś znak zainteresowania, to powinien stać się pewniejszy. A jak widać, tak nie jest... zastanawiające. Poczekaj jeszcze trochę. Może nawet trochę próbuj go olewać? Naprawdę delikatnie.

4 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-06-11 22:17:36)

Odp: dlaczego nadal o tym myślę?
Pamc napisał/a:

W zasadzie nie wiadomo jak może być, nikt tego nie wie. Chłopak albo faktycznie jest dość nieśmiały i potrzebuje jakiejś inicjatywy z Twojej strony albo zwyczajnie chodziło, tak jak napisałaś - o zabawę. Mnie zastanawia jedno: skoro już nie raz to Ty wychodziłaś z propozycją spotkania, dałaś mu w ten sposób jakiś znak zainteresowania, to powinien stać się pewniejszy. A jak widać, tak nie jest... zastanawiające. Poczekaj jeszcze trochę. Może nawet trochę próbuj go olewać? Naprawdę delikatnie.

palulina napisał/a:

"...postanowiłam raz przestac sie odzywac,po miesiacu przerwy spotkalismy sie przypadkiem i od slowa do slowa powiedzialam mu co o tym mysle ze tak milczy,jego reakcją było zdziwienie ze czas tak szybko zlecial,teraz mamy juz przerwe ponad dwa miesiace,jest cisza, myslalam ze juz mi przeszlo, dwa razy sie przypadkiem mijaliśmy na ulicy, był wpatrzony we mnie,usmiechal sie i powiedzial czesc, ale zero inicjatywy"

5

Odp: dlaczego nadal o tym myślę?

znaczy z tymi spotkaniami to było tak że pierwsze,drugie zaproponował on,potem było kilka imprez,po jednej z nich byliśmy na spacerze,wiadomo trochę już wstawieni,powiedział wtedy coś w stylu że jak tylko pierwszy raz do niego napisalam to wiedział że jestem dla niego,ale tych słów nie można traktować poważnie. potem to ja zaproponowałam spotkanie bo chcialam go zapytać czy pójdzie ze mną na studniowke,odmówił bo miał wtedy sesje a studiuje w innym mieście. nie wiem co o tym myśleć,bo jak tylko siedzielismy obok siebie to czułam taką chemie miedzy nami,rozumielismy się bez słów,a jednak on jest taki bierny.

6

Odp: dlaczego nadal o tym myślę?

Facet studiuje, wiec ma juz ze 20 lat, prawda; generalnie dzidziusiem nie jest? Wolisz takiego pana, ktory ma wszystko gdzies, czy moze takiego, ktory bedzie sie zachowywal jak mezczyzna?
Dla mnie on sie zachowuje beznadziejnie i zupelnie o Tobie nie mysli. Wiec jak zauwazyla jedna z Pan na gorze, wyglada to na desperacje z Twojej strony.  Chemie czul jak byl blisko Ciebie, bo pewnie liczyl na przygode w lozku. Daj sobie spokoj dzieciaku, przeciez to jakis anemik, a nie chlop. Do tego jak widac, zupelnie mu nie zalezy.

7

Odp: dlaczego nadal o tym myślę?

Chodziło mi bardziej o zlewanie nawet w tych przypadkowych momentach, kiedy zauważyli się gdzieś na ulicy. Niejasno się wcześniej wyraziłam.

8

Odp: dlaczego nadal o tym myślę?
Kawencja napisał/a:

Daj sobie spokoj dzieciaku, przeciez to jakis anemik, a nie chlop. Do tego jak widac, zupelnie mu nie zalezy.

big_smile   no cóż prawda !  smile

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » dlaczego nadal o tym myślę?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026