netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie wiem co robić...

9 odpowiedzi2 446 wyświetleńzałożony przez Lidia2020, 05.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem co robić...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Nie wiem co robić...

Mam faceta, który wyzywa mnie od najgorszych, ostatnio zaczął podnosić na mnie rękę, wszystko musze robić pod niego, żeby tylko było mu dobrze.. staram się jak mogę, wiadomo czasem już nie wytrzymuje i wybucham ale próbuję nie ubliżać tak jak on to robi... nie chcę ze mną wychodzić na spacery gdzie jest to dla mnie bardzo ważne a teraz to już w ogóle kiedy mamy dziecko, naprawdę chciałabym stworzyć rodzinę.. kiedy mamy gdzieś wyjść to mówi, że jest zmęczony po pracy ale jak ma jechać na ryby to nawet nie zauważę kiedy wychodzi, kiedyś jeździłam z nim, żeby być tylko przy nim... Czuję się bardzo samotna, jestem z nim w związku ale praktycznie nie czuje jego bliskości, próbowałam już wszystkiego żeby to odbudować ale nic z tego zawsze musi być coś, chociaż mówi mi cały czas, że mnie kocha ale to są tylko słowa... co robić dalej? Nie potrafię odejść.. dlaczego ? Za nim zaszłam w ciąże też nie potrafiłam odejść, chociaż wtedy jeszcze nie podniósł na mnie ręki, zawsze jak chcę odejść to myślę o tym, że wiem, że nigdy by mnie nie zdradził a jestem tego pewna w 100%, ponieważ to typowy domownik, który po za praca spędza czas w domu albo na rybach....... Walczyć czy odejść tylko jak??? Błagam pomóżcie mi, już nie wiem co robić. Proszę.

2

Odp: Nie wiem co robić...

Lidia2020
bardzo ci współczyje też byłam w podonej sytuacji ale odeszłam w momencie opamietałam sie pomyslałam ze ja taka dobra mam być z takim sku.....nem kazdy mi mówił ze palec w dupie mu trzymałam
odeszłam było cieżko ale wszystko jest do przejscia..
masz rodzine to ci pomoga napewno sa też domu samotnych matek tu już nie chodzi o ciebie ale o dziecko chcesz zeby wychowywało sie i patrzało jak ojciej bluzni na matkie albo podnosi reke a ja cos wiem o tym..bedzie cie prosiło zebys odeszła...
chcesz swojemu dziecku zapewnic szczesliwe dziecinstwo...no na to czekasz ratuj je..
wystarczy wsparcie bliskich osób i pozbierasz sie teraz nie jestes sama masz dziecko...
i mysl o jego szczesciu..po czasie bedziesz widziała ze błąd popełniasz i dalej brniesz w te bagno i watro szczesliwa jesteś chyba nie...moze sa chwile..ale mozczyzna powinien szanować kobiete...mój obecny nigdy słowa złego na mój temat nie powiedział nigdy nie wyzwał tylko mama inny problem z nim ale to szczegół..
dlatego to czy ty i twoje dziecko bedzie szczesliwe w życiu zalezy tylko od ciebie..
bo pamietaj ze dzieko wychowywane w takich ze powiem warunkach..kształtuje swoją osobowośc i moze w przyszłości miec odcisniete pietno ze tak powiem..takze racjonalnego myslenia zycze i powodzenia trzymam kciuki zeby było dobrze:)

3

Odp: Nie wiem co robić...

jest tyle watkow, prawie takie same problemy. facet-kobieta, ciaza, przemoc. ona placze wie ze jest zle nic z tym nie robi.

ktos to uzywa przemocy albo zaczyna nie skonczy tak ot sobie. bedzie sie to poglebialo. bez pomocy fachowca - psychologa, psychiatry nic sie nie stanie samo. wg nie zmieni sie nawet po tym. ale to moje prywatne zdanie.

nie walczylabym o taki zwiazek. odeszlabym tak jak stoje. nie popatrzylabym sie za siebie nawet na sekunde.

nie ma nic gorszgo od braku szacunku i zdrady w zwiazku.

zobaczysz ile postow dziewczyny napisza ci, zebys odeszla. dostaniesz tysiace zlotych rad a tak naprawde to sama bedziesz musiala zdecydowac co zrobic. chcesz byc katowana na wlasna prosbe. to zostan



______________________________

Wieczne Miasto BG

4

Odp: Nie wiem co robić...
aggy napisał/a:

jest tyle watkow, prawie takie same problemy. facet-kobieta, ciaza, przemoc. ona placze wie ze jest zle nic z tym nie robi.

ktos to uzywa przemocy albo zaczyna nie skonczy tak ot sobie. bedzie sie to poglebialo. bez pomocy fachowca - psychologa, psychiatry nic sie nie stanie samo. wg nie zmieni sie nawet po tym. ale to moje prywatne zdanie.

nie walczylabym o taki zwiazek. odeszlabym tak jak stoje. nie popatrzylabym sie za siebie nawet na sekunde.

nie ma nic gorszgo od braku szacunku i zdrady w zwiazku.

zobaczysz ile postow dziewczyny napisza ci, zebys odeszla. dostaniesz tysiace zlotych rad a tak naprawde to sama bedziesz musiala zdecydowac co zrobic. chcesz byc katowana na wlasna prosbe. to zostan



______________________________

Wieczne Miasto BG

masz racje kobiety sa katowane i brną to bagno to..moze odejdą na chwile ale tamtek kat przyjdzie przeprosi powie ze sie zmieni i za pare dni to samo jak juz raz dała sobie na siebie reke podniesc to zawsze tak bedzie..otzeba sie opamietac i miec dla siebie szacunku bo nic gorszego nie ma jak kobieta chodzi poobijana i nic sobie z tym nie robi..dla mnie to chore..

5 Ostatnio edytowany przez aggy (2012-06-05 21:11:33)

Odp: Nie wiem co robić...

Kittka ja chcialabym ci uscisnac dlon. jak skonczylam pisac moj post ty wrzucilas swoj. kobieto! ciebie powinni tutaj na stale dopiac na tym forum i wklejac twoj post za kazdym razem jak kolejna kobieta takie cos napisze. czytalas moze post takiej jednej panny co to jest w zwiazku z zolnierzem, ktory po slubie cywilnym a przed koscielnym ciagnie ja za wlosy a ona nie wie co ma zrobic? Serce mi  sie lamie na sama mysl o takich kobietach. A jestem cieta na ten temat choc nigdy przenigdy w mojej rodzinie nie bylo takiej sytuacji.

Czapki z glow przed Toba kobieto.


_____________________________

Wieczne Miasto BG

6

Odp: Nie wiem co robić...

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zawsze sobie powtarzałam; ''w miłości wszystko jest wszystkim a zdrada to zdrada'' . Myslałam, że tylko to jest jedyna rzecz, która Nas rozłaczy, tak jak mówicie sama wpadłam w to bagno i teraz nie wiem jak mam się uwolnić.. moje uczucia są takie mieszane, zawsze chciałam żeby moje dziecko wychowywało sie z obojgiem rodziców, ponieważ sama nie wychowywałam się z Ojcem ehh;(

7

Odp: Nie wiem co robić...
Lidia2020 napisał/a:

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zawsze sobie powtarzałam; ''w miłości wszystko jest wszystkim a zdrada to zdrada'' . Myslałam, że tylko to jest jedyna rzecz, która Nas rozłaczy, tak jak mówicie sama wpadłam w to bagno i teraz nie wiem jak mam się uwolnić.. moje uczucia są takie mieszane, zawsze chciałam żeby moje dziecko wychowywało sie z obojgiem rodziców, ponieważ sama nie wychowywałam się z Ojcem ehh;(

sama sie wychowywałaś z ojcem ale wyszłas na ludzi...
twoje dziecko w przyszłosci moze cie znienawidzic bo z czasem ono może stac sie dla twojego chłopa obiektem do bicia i w przyszłosci kogo bedzie obwiniało o to...ciebie bo wiedziłas jak jest a nic nie robiłaś..masz mmieszane uczucia a jak mozna kochac takiego tyrana...a życie jest długie i pełne niespodzianek mozesz jeszcz dac swojemu dziecku ojca o wiele lepszego niz ten..
opamietaj sie na czas bo konswkwencje moga być poważne...
wiesz ze twoje dziecko moze sie terz obwiniac ze jego rodzice sa przez niego nie szczesliwi..
patrzy sie na ojca i uczy i chcesz zeby wyniosło to z domu i w przysżłosci tak samo postepowało..
nasze zycie zależy od nas albo jestesmy ludzmi i zyjemy godni almo pomiataczami
i dajemy zeby chłop nas bił az zabije..
uwierz w siebie..
moze twój ojciec był taki sam i twoja mama chciałą cie uchronic przed tym zebys miałą normalne dziecinstwo..
powodzenia

8

Odp: Nie wiem co robić...

naprawde widzisz w tym chorym zwiazku miłość prosze cie jesli mrzczyzna cie kocha to stara sie a jest z tobą bo nien chce byc sam chce miec kucharkie,sprzataczkie i do tego miec co poru...ć
wybacz ale taka prawda mmeżczyzni którzy nie maja szanunku dla kobiety nie potrafią kochac
nie niszcz sobie życia i swojemu dziecku przeciez w głebi serca czujesz ze zasługujesz na coś lepszego w życiu...

9

Odp: Nie wiem co robić...

Nie wiesz, co zrobić?

Jest kilka rozwiązań Twego problemu; oto one w wielkim skrócie:
1. nie robisz nic, pozostajesz w związku, pozwalasz się bić, wasze dziecko uczy się jak wyglądają relacje między mężczyzna a kobietą, a Ty dalej twierdzisz, że dziecku najlepiej się żyje, gdy pod jednym dachem mieszka i tatuś, i mamusia;

2. zaczynacie razem naprawiać wasz związek, skorzystacie z pomocy specjalisty, przejdziecie terapię rodzinną albo indywidualną, albo sami bez pomocy specjalistów stworzycie zdrowy związek; wasze dziecko uczyć się będzie, że można wspólnie pracować nad swymi relacjami;

3. rozstajesz się ze swym "partnerem" albo wystawiając za drzwi jego walizki, albo wychodząc przez te drzwi ze swoja walizką i budujesz swe życie bez przemocy, za to z dużym szacunkiem, godnością, a dziecko uczy się, że obowiązują pewne nieprzekraczalne granice zachowania, że nie na wszystko trzeba się godzić.


Jaki wariant wybierasz?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem co robić...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026