:)hej
od 8 mc jestem ze swoim chłopakiem
wszystko było idealne do czasu..
jak sie poznalismy to powiedziałm mu ze nie jestem dziewicą............
bo wiedzialam ze on jest prawiczkiem był zawiedziony
ale chciał nie myslec o tym mineło 7mc i zaczął mi to wypominac
powiedził ze go boli to mysli zebysmy sie rozstali
zalezy mu ale nie potrafi wybić sobie z głowy tego i przez to ze ja nie byłam dziewica jak go pozanałam to teraz mam cierpiec przecież nie wiedziałam ze go poznam nie wiedziałam nawet ze istnieje
miałam prawo do tego jak byłam z innnym tak samo on miał prawo
do własnego życia..miedzy nami jest dobrze jak spedzamy razem czas
w łożku też bardzo dobrze najlepiej z nim i wie o tym..ale już nie jest tak samo jak
kiedys mało dzwoni jest czasami chłodniejszy dla mnie..
ja go bardzo kocham próbowałam rozawiac z nim na ten temat ze tylko on dla mnie sie liczy ze załuje ze nie byłam dzioewicą chociaż bardzo bym chciała zmienic to cofnąć czas ale nic nie mogie..
dużo chłopaków pisze ze mają z tym problem zeby zapomniec ze dziewczyna ich nie była dziewicą ale niech pomyslą
jak my sie z tym czujemy
kochamy staramy sie zrobili byśmy wszystko dla osoby którą kochamy ale w tym momencie nic nie mozna zrobić..dogadujemy sie swietnie
wiem ze to mój jedyny już wszedzie szukałam pomocy jak mu z tym pomóc zeby wszystko było jak kiedys za piekne to było zeby to stracic
moze wy mi pomożecie moze ktos miał podobną sytuacje moze ktos mnie pokieruje bo bardzo bym chciała zeby było jak dawniej
Podobne tematy
To, że on żył w celibacie nie znaczy, że Ty też musiałaś. Jak napisałaś - nie znałaś go, więc nie masz nic sobie do zarzucenia. Miałaś prawo robić wcześniej co chciałaś - "co było, a nie jest nie pisze się w rejestr".
Chłopak jeszcze nie dojrzał i ma jakieś kompleksy. Tyle.
Sorry,Kitka, ale nie dałam rady przeczytać twego postu bez znaków przestankowych. Litości dziewczyno, jeśli chcesz żeby ktoś przeczytał o twoich problemach i ewentualnie się wypowiedział, to miej odrobinę szacunku do czytelnika i staraj się pisać w miarę poprawnie po polsku, bo to co wysmarowałaś jest kompletnie niestrawne.
A ja nie rozumiem czemu to jest takie ważne? Przecież co za różnica czy się już kochałaś czy nie. Wręcz powinien się cieszyć, bo jest okazja, że jego pierwszy raz nie będzie dnem przez stres, brak wiadomości i znajomości kobiecego ciała. Ja bym mu powiedziała, żeby widział pozytywy, zawsze możesz go czegoś nauczyć. No i przecież faceci lubią doświadczone
głowa do góry, może jeszcze do tego nie dojrzał? Ja bym dała spokój.. często gdzieś z nim wychodziła.. nie naciskała, udobruchała, zapomni. Przecież po tysiącu razach nie ważne z kim był pierwszy, ważne że te 999 wspaniałych było z nim ![]()
ok:)
dzięki za wypowiedzi:)
a post pisałam po 12 godz pracy to nie zważałam na błędy itp
gdzieś podobnie czytałam ze może mieć kompleksy,niepewny siebie ,nie dojrzały..
terazm już mniej więcej wiem co robić i mam nadzieję ze będzie dobrze:)
![]()
nie przesadzajmy, chłopaka trzeba zrozumieć...
paru się takich wypowiadało, zrozumcie że dla nas ważne jest aby ten pierwszy raz przeżyć z ukochaną osobą i to już nie chodzi doświadczenia łóżkowe, że chcemy doświadczone na pierwszy raz -.- Po prostu ciężko mu się pogodzić z myślą, że przed nim był ktoś kogo darzyłaś równie dużym uczuciem? czasu mu daj, jak kocha to zostanie... tak myślę, bo jednak był z tobą przez te 8 miesięcy więc po takim czasie wycofywanie się jest dziwne