netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Dlaczego MILOŚĆ boli?

23 odpowiedzi6 451 wyświetleńzałożony przez motylek79, 04.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego MILOŚĆ boli?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Zacznę cytatem smile

Miłość nigdy nie daje i nie dawała szczęścia
Wręcz przecienie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy,
Podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości.
Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka - P. Coehlo

i zapytam-dlaczego MILOŚĆ boli, kiedy Was boli, jakie są tego przyczyny, jak reagujecie?
czy Miłość - to ekstaza i udręka?
czy Wasza Milość nie zamienia się czasem w Nienawiść?

2 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-06-04 15:01:02)

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?
motylek79 napisał/a:

Zacznę cytatem smile

Miłość nigdy nie daje i nie dawała szczęścia
Wręcz przecienie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy,
Podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości.
Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka - P. Coehlo

nie wiem kto to jest ten P.Coello, ale nie zgadzam sie z nim.
Milosc mnie jakos nie boli.Jest ukojeniem i jakims... prezentem.
To cale mowienie o ekstazie i udrece... co to jest? Kochac i byc kochanym ( nie mylic z pozadaniem ) to cos dobrego, cieplego.

I nie nalezy mylic milosci z zadza  posiadania.Bo potem utrata,badz grozba utraty ,moze bolec.

3

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Wbrew ogólnej opinii, miłość nie daje cierpienia.
Cierpienie daje instynkt posiadania,
który jest przeciwieństwem miłości.

4

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Jak boli to znaczy ze to nie milosc.

5

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

wg. mnie na odwrot, jak nie boli to nie jest milosc......
rozlaka, tesknota za ukochana osoba boli
jak ukochany/a powie cos przykrego (co sie zdarza) to boli
jesli nie mozna sie spotkac z roznych przyczyn - to boli
.........

6

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Hej motylek:) gdzie ty byłaś jak cię nie było:)...ten Coelho ma trochę racji, w miłosci to wszystkiego po trochu, u mnie miłosć zamienia sie czasami w nienawisć, a i bezsenna noc sie zdarzyła i ekstaza i bitwa i pokój wink

7 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-06-04 16:34:12)

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?
motylek79 napisał/a:

wg. mnie na odwrot, jak nie boli to nie jest milosc......
rozlaka, tesknota za ukochana osoba boli
jak ukochany/a powie cos przykrego (co sie zdarza) to boli
jesli nie mozna sie spotkac z roznych przyczyn - to boli
.........

hmm, to chyba niespelnione oczekiwania bola , czy wyobrazenia,ale milosc nie.

Powiedzialabym tak : ZYCIE  BOLI.

ED
Ale napiecie jakies jest :-)

Tez sie posluze cytatem, @motylku79:

"Roznica miedzy seksem i miloscia jest taka, ze seks rozladowuje napiecie, a milosc je wywoluje" Woody Allen

8

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

pomarańczowa słusznie zauważyła, czasami my jestesmy wrogiem dla naszej miłości a czasami okolicznosci zyciowe są przeszkodą ot zycie:)

9

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?
motylek79 napisał/a:

czy Wasza Milość nie zamienia się czasem w Nienawiść?

Moja miłość właśnie zamieniła się w nienawiść sad( Mam w sobie tyle żalu do faceta którego tak strasznie kochałam... Najgorsze są chyba noce gdy nie ma się do kogo przytulić porozmawiać , wszystkie moje myśli piszę  na tym forum i jest troszkę lepiej mi na sercu:)

10

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?
flores18261 napisał/a:
motylek79 napisał/a:

czy Wasza Milość nie zamienia się czasem w Nienawiść?

Moja miłość właśnie zamieniła się w nienawiść sad( Mam w sobie tyle żalu do faceta którego tak strasznie kochałam... Najgorsze są chyba noce gdy nie ma się do kogo przytulić porozmawiać , wszystkie moje myśli piszę  na tym forum i jest troszkę lepiej mi na sercu:)

To że masz żal do swojego faceta nie znaczy że go nienawidzisz. Nienawiść to mocne słowo. Podejrzewam że Twój były partner nie wymordował Ci rodziny więc nie masz powodu go nienawidzieć. Można mieć żal ale to nie to samo.

11

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Miłość nie boli, głupota owszem. A "ten Coelho" to Paulo Coelho - znany pisarz.

12

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Miłość to taka ..... która samą siebie potrafi zabić.

13

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Zacznę wierszem autor nie znany; Czasami nie nawidzimy człowieka , którego najmocniej kochamy . Ponioeważ tylko ten człowiek może nas naprawdę zranić . Ponieważ tylko on może nam zadać śmiertelny cios.   sylvie30               Mój były partner nie wymordował mojej rodziny ale mam żal i go nie nawidzę na swój sposób bo zabawił się moim kosztem a wczoraj napisał mi SMSa udawał Brytyjczyka i on myślał , że jestem taka głupia i sobie tego SMSa nie przetłumaczę.

14

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Bo glupota nie boli (odpowiedz mojego meza na tytulowe pytanie)

Osobiscie uwazam, ze wszystko na temat.

15 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2012-06-05 15:05:37)

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

...mnie milosc zawsze boli, bolała....
...kilka dni temu mezczyzna, w ktorym jestem/byłam zakochana
i który jest/był ważny powiedział mi kilka tak przykrych słów krytyki,
które zabolały jak nóz w plecy. I to jest prawdą, co pisze flores,
tylko ta osoba która kochamy może zadać slowami, czynami taki ból i tak ranić.

Co myslec o tym. Odp. mu, ze nikt mi nie powiedzial nigdy tak mocnych slow
o mojej osobie.
I teraz co czuje, to nie tylko żal, smutek, ale i chyba nienawiść do tego człowieka,
dlatego że rani....:(, odsłania moją słabość, za dużo wie...

Jeszcze miesiac temu mnie przytulał, a dziś nie chce mnie znać. Ale wiecie co było w tym pzrytulaniu - w pewnej chwili tak mocno mnie uszczypnął, tak że naprawdę zabolało i zrobiłam mu to samo, aż do bólu. Po kilka razy.
Może już wtedy chciał mi zadac bół, taki fizyczny , za to ze cierpial przeze mnie psychicznie...

Dodam, ze zle ulokowałam uczucia chyba kolejny raz, bo ten mezczyzna, moj przyajciel jest starszy o 25 lat. juz keidys o nim wspominalam tu.  Ja byłam naprawde zecydowana, on sie wahał -tak, nie i zostal nam z tego tylko ból, nic wiecej. tak to prawda, powie Teo - bylaś glupia to cierp!

Ja się tego czlowieka boję, ostatni raz tydzien temu się widzielismy - i patrzyl na mnie, jakby chciał mnie zamordować, taki miał wzrok.....
.....wczesniej się usmiechal zawsze na mój widok, a teraz jakby mnie chciał zabić, taka mina, wzrok....

...nic nie powiedzialam juz, tylko sobie poszłam.......

...moze ktos jedt tu lepszym psychologiem, bo ja nie wiem juz o co chodzi sad

16

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

To nie miłość boli, tylko ludzie.

17

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Agau, co masz na myśli?
To, ze ludzie, choc się lubią, kochają, to się ranią? Najbardziej ranią tym ktorych lubia, kochają ? sad

Ja stracialm wiare w ludzi sad

Mój ex niedawno na portalu zyczył mi wszystkiego najgorszego ............

Jak wierzyć w cos jeszcze, ludzi ????????:(

18 Ostatnio edytowany przez fajka2 (2012-06-06 22:20:47)

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

a dlaczego masz nie wierzyć w ludzi? masz ludzi którzy Cię kochają? nie tylko faceta? są ludzie i taborety. niektórzy się fajnie maskują i dobrze gdy w końcu pokażą swoją prawdziwą twarz, a nie nas w nieskończoność zwodzą. ostatnio uczę się by cieszyć się z kopów od ludzi, to takie samo doświadczenie jak te pozytywne. ba nawet intesywność i długość tego że  odczucia jest taka sama.

19

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

fajka, nie wiem czy mam ludzi, ktorzy mnie kochaja, moze siostrę, daleko.......

ja się stalam wredna, wierze teraz glównie w siebie, jakieś zimno ode mnie bije do innych ludzi, nie chce byc zraniona i nie chce tez nikogo zranic. wiesz jak moj ex zyczy mi najgorsze, jak facet w ktorym sie teraz zakochalam najpierw caluje a teraz wysyla mnie na drzewo...w co mam wierzyc?
zyje dla siebie teraz i dobrze mi z tym....

20

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

a co z innymi członkami rodziny? przyjaciółmi? nie posiadasz takowych? wiem, że teraz najbardziej Cię boli, że osoba w którą wierzyłaś i którą kochałaś teraz Tobą pomiata, ale w takim razie trzeba jak najszybciej o niej zapomnieć bo nie warta była tego uczucia, którym została obdarzona. nie zasługuje nawet na tą złość, którą masz w sobie. banalne to, jednak dla mnie prawdziwe. a wredność i chłód to przejściowe. trzeba wylizać rany w sprzyjających warunkach.

21

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?
motylek79 napisał/a:

fajka, nie wiem czy mam ludzi, ktorzy mnie kochaja, moze siostrę, daleko.......

ja się stalam wredna, wierze teraz glównie w siebie, jakieś zimno ode mnie bije do innych ludzi, nie chce byc zraniona i nie chce tez nikogo zranic. wiesz jak moj ex zyczy mi najgorsze, jak facet w ktorym sie teraz zakochalam najpierw caluje a teraz wysyla mnie na drzewo...w co mam wierzyc?
zyje dla siebie teraz i dobrze mi z tym....

Taka wredota smile Radę mam jedną. Odseparuj się od facetów, tylko nie na zawsze smile Jak to faceci będziemy ciebie podrywać, więc tnij od razu na początku nadzieje. I nie dopuszczaj dalszych kroków typu: jak nie to może przyjaźń. I za jakiś czas dojdziesz do ładu ze sobą. Miejmy nadzieję smile

22

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Fajka, przyjaciele daleko...... gdzieś się porozjeżdzali. Jak się da rozmawiamy przez internet, spotkać sie nie ma czasu i jak. Siostra daleko, jedna w kraju, druga w Anglii. One tak naprawdę mają swoje sprawy, swoje problemy, swoje zycie, kontakt mamy taki sobie. Ja żyję teraz w Niemczech, pracuję, uczę się języka, mam mało czasu dla siebie, mało mam tu też znajomych, jedną kumpelę, która też b. zajęta, dużo pracuje.
Zapomnieć jezscze nie moge, tesknie za draniem,nie umiem zapomniec, ale próbuje.......
Pierwszy raz w życiu czuję się zwyczajnie winna- że to moja wina, ze komuś ból zadałam sad , ze on moze nie chce, bo za duża roznica wieku....
Teraz mi jest dobrze samej, pracuję, uczę się, boje się że w przyszlosci zadam komus ból (taka mam schizę sad , boję się też że się nie zakocham juz w nikim, bo jest we mnie taki chłód sad

23

Odp: Dlaczego MILOŚĆ boli?

Klarek, wybitnie nie potrafię dojść do ładu z moimi uczuciami czy emocjami sad sugerujesz że musze pobyć sama ze sobą?

Zazwyczaj tnę od razu, jak mi się ktoś nie podoba, nie robię nadziei. Ale jak się zdarzy że coś poczuję to zrobię wszystko żeby zdobyć tego Pana, nawet z rożnicą wieku i innymi wadami.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego MILOŚĆ boli?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026