Witajcie,potrzebuje rady. Otóż,od 8 miesięcy pracuje jako kasjerka w supermarkecie. Praca mi ta bardzo odpowiada,i choć nigdy wcześniej nie pracowałam w sklepie,to szybko się wszystkiego nauczyłam. Bardzo lubię mieć kontakty z ludźmi,zresztą,wydaja mi się , ze i klienci mnie lubią,często mi o tym mówią. W rozliczeniach tez nie miewam problemów(nigdy nie zrobiłam żadnego manka). Ale kierowniczka sklepu nie lubi mnie zbytnio,daje to po sobie poznać. Ale jestem "silna" kobieta i jakoś sobie daje z tym rade. Ale,i tu nie wiem co robić, za miesiąc kończy mi się umowa i jakoś czuje ze nie przedłużą mi jej. Wczoraj miała miejsce taka sytuacja,która mnie w tym przekonała. Tóż pod końcem mojej pracy w sklepie był kierownik rejonowy i chciał u mnie w kasie kupić papierosy których ja nie miałam,był też przy tym kiedy kobieta chciała kupić papierosy a ja nie miałam. Więc wezwał mnie do siebie i w obecności kierowniczki sklepu powiedział że zabiera mi premię ponieważ sprawiłam że klient wyszedł ze sklepu niezadowolony. Nie chciał słuchać tłumaczeń że nie miałam nawet chwili żeby iść po papierosy(zresztą nigdy w tym sklepie nie było to praktykowane,żeby sam kasjer dokładał papierosów,zawsze do tego były wyznaczane osoby). Kierowniczka,wiedząc,że mam rację,nie odezwała się na ten temat,tylko powiedziała że trzeba było ją poinformować o fakcie(powiedzmy,że ona o tym nie wiedziała)że w kasach nie ma papierosów. I tak o to w ten sposób zostałam pozbawiona premii,a bez niej moja pensja nie wystarczy mi nawet na opłacenie rachunków. Jestem załamana. Nie jestem już w tym wieku kiedy można łatwo znaleźć inną pracę.
Podobne tematy
etat to najgorsze co może być, na szczęście ja nie mam tego problemu. ![]()
Kochana Zano - piszesz ze to Twoja pierwsza praca w hipermarkecie i że wszystkiego sie szybko nauczyłaś. To może trzeba uwierzyć w siebie, tu w pracy zagryź zęby bo nie masz wyjąsia musisz pracować, ale mimo to szukaj pracy innej. Praca gdzie ktoś "Cie nie lubi" jest cieżka, bo ciągle trzeba sie pilnować.
Zastanawia mnie jedo ile Was tam pracuje? ilu ma pod soba ludzi kierowniczka? czy innych tez tak traktuje?
Trzymam kciuki, aby Ci siły wystarczyło ![]()
etat to najgorsze co może być, na szczęście ja nie mam tego problemu.
Cóż za cenna rada. Nie ma co...
Autorko. W jaki sposób kierownicza daje Ci do zrozumienia, że Cię nie lubi? Podany przykład nie jest adekwatny, gdyż takie miejsca funkcjonują w pewien określony sposób i to oczywiste, że nie wzięła na siebie winy. Regionalnych nie obchodzi kto kiedy co powinien zrobić.
Niestety musisz bardziej pilnować własnego interesu i jeśli coś Ci się kończy to zgłaszać i tyle, dowiedzieć się kto jest odpowiedzialny za uzupełnianie braków (w myśl zasady: umiesz liczyć, licz na siebie)
Druga sprawa. To, że ktoś Cię nie lubi, nie oznacza, że Cię zwolni. Jestem w pewnym sensie z drugiej strony i widzę jak ciężko dziś o dobrych pracowników, dlatego ponad sympatię przedkłada się korzyść dla firmy.
Co to za mania ostatnimi dniami na odgrzebywanie starych watkow? Popatrzcie na date pierwszego postu i przemyslcie czy naprawde realne jest, ze problem jest nadal aktualny ![]()