Witam ,nie wiem jak mam postąpić w stosunku do swojej mamy gdyż nie odzywamy się z powodu kłótni.Opiszę w skrócie ,dlaczego tak się stało.Moi rodzice przyjęli pod dach mojego brata,który jest po rozwodzie to mi nie przeszkadza ,ale on nie pracuje oni go utrzymują ,mama mu niań-kuje,uważa ,że jest chory i go pogłębia , z resztą ona też żyje w świecie chorób diagnoza i następna nowa choroba którą wyszukuje.Szkoda mi ojca ,który na to wszystko pracuje i brakuje mu funduszy zadłużyli się, mimo to ,że mają ciężką sytuację mama wymaga ode mnie i wywierała na mnie presje, i tak robiłam co mogłam wspierałam ją i , mam również brata który trzyma się z daleka.Jednak wszystko wyszło mi bokiem bo miałam dosyć tej sytuacji,doszło do kłótni i mama podniosła na mnie rękę, chociaż gdzieś w głębi serca kocham ją mam do niej żal.
Podobne tematy
Nie wiem ile Twoja matka ma lat, ale ludzie w pewnym wieku na prawdę zaczynają chorować. Niestety nikt nie żyje wiecznie, kiedyś wspomnisz i będziesz żałować, że się z nią kłóciłaś.. to dobry dzień by się pogodzić.
Moja mama ma 60 lat i wszystko rozumie i wiem ,że ludzie chorują tyle ,że mojej mamie pasują wszystkie obawy do wybranej przez siebie choroby i zaczyna się następna diagnoza,nie leczy wykrytych schorzeń szuka dalej, wiem ,że szkoda marnować czasu bo życie jest krótkie ,ale trudno jest się przełamać jeśli naprawdę chciałam jej pomóc .