netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Awantury z partnerem po porodzie

16 odpowiedzi10 134 wyświetleniazałożony przez Nadzieja, 06.03.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Awantury z partnerem po porodzie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Awantury z partnerem po porodzie

Witam Was,
Nigdy do tej pory nie wchodzilam na zadne forum,chyba nie mialam potrzeby. Teraz za to jest juz chyba taz zle, ze za pozno na porady..Mimo wszystko sprobuje,moze dlatego ze sie ludze ciagle ,ze ''bedzie dobrze''...
Jestem niecale 2 miesiace po porodzie,urodzilam 1sze swoje dzieciatko,ktore bbbkocham.Staram sie oddac cala siebie,dbac,wiadomo,jednak ta jedyna w zyciu radosc i szczescie i spokoj burzy mi moj partner. 3 tyg po porodzie bylo wszystko dobrze, bardzo pomagal,nie spal bo byl z dzieckiem,byl dla mnie dobry,slowem idealnie. Od momentu wizyty mojej tesciowej zaczal sie istny horror! Ja 3 tyg po porodzie, ona meczaca (teksty typu ''jak babcia przyjechala dziecko mialo skore jak papier scierny a teraz taka laadna!!'' i ogolne wtracanie swoich metod) Mialam odpoczac po ciezkim porodzie a dobilam sie,poza tym osmielilam sie byc niezadowolona z prezentu,ktorego wcale nie potrzebowalam. to durna historia bo chcialam robot kuchenny taki do wszystkiego,wiedziala o tym a kupila mikser do ciast,chyba dla siebie bo robila ciasta jak byla....mniejsza z tym, w kazdym razie  to totalnioe rozwscieczylo mojego partnera!!!totalnie! zaraz po wyjezdzie byla taka awantura,ze plakalam,blagalam go zeby juz przestal,nie krzyczal i nie mowil mi okropnych rzeczy,bo chce byc silna dla dziecka.Ranil mnie bardzo slowami,mowil ze ma mnie dosc, ze nikt ze mna nie wytrzyma, ze jestem beznadziejna,ze powinien dawno odejsc,ze sie ludzil,ze powinnam sie leczyc,ze jestem zla i kazdy to wie i zaluje go,bo wiedza ze zmarnowal zycie..Ze chamsko potraktowalam matke jego mimo ze ja przeprosilam, wytlumaczylam sie hormonami i stresem po porodzie...Najgorsze dla mnie jest wspomnienie sibie placzacej,trzesacej sie, blagajacej o spokoj, z zapuchnietymi oczami,dziecko spi w 2 pokoju,ja wrak!!istrny wrak!! mam obrzydzenie do siebie,bo to nie 1szy raz taka mnie widzial, awantury sa czesto,nawet podczas ciazy,bylo ostro.. Teraz trace pokarm,moje dziecko nie przybiera na wadze, jestem zalamana, nerwowa, drazliwa, nie wiem co sie dzieje, wykoncze sie,boje sie o dziecko,musze byc silna i szczesliwa,nie chce aby czulo ze jestem w takim zalosnym stanie..Probowalam rozmawiac,ale on nie potrafi dyskutowac on umie tylko krzyczec i ranic slowami jak nozem... Ostatnio dobilo mnie ze oklamal mnie,przez pomyslke wyslala smsa o zakupie marihuany do mnie!!! pomoc losu?? moze...bo sie modlilam poprzedniej nocy o znak,co robic...o cokolwiek... i ten sms, ja w szoku,bo to niepodobne do niego,kiedys wiem ze bawil sie uzywkami tego typu,ale nie bedac ze mna.. wiem ze jest zestresowany,nie spi dobrze, ma prace ciezka,byl ze mna przy porodzie,ale boje sie ze tak myslac bede jeszcze gorsza ofiara. Stracilam szacunek do samej siebie, jestem zerem,ojciec mnie nie szanowal,a szkodsa gadac,,po co ja to w ofole pisze, i tak nioc sie nie zm ieni...nie mam odwagi odejsc bo nie wiem czy mam odejsc,moze to prawda co on mowi, to moja wina, ja jestem jakas niezrownowazona emocjonalnie,patologiczna osobowosc... teraz jest male dziecko,2 miesieczne, nie mam sil sie zajmowac,a to mnie zabija..musze,dam rade.
co tu robic,czy ktos obcy kto nas nie zna, spojrzy na to obiektywnie i doradzi???
pewnie napisalam jakis stek bzdur,mam nadzieje ze jest moja hitoria sensowna...
pomozcie mi,dzieki....

2

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

Nadziejo nie podałaś swojego wieku ani nie powiedziałaś ile jesteś z partnerem a to istotne.
Gdy facet nagle zostaje postawiony przed faktem że będzie ojcem świat bardzo mu się zmienia, jeśli jest odpowiedzialny to ok jeśli nie to ciężka droga przed wami. Nikt nie mówi że będzie łatwo jednak faceci przeważnie tak sądzą, a do tego dochodzi ideał matki polki czyli teściowa.
Istotne jest abyś na spokojne porozmawiała z nim o całej sytuacji, o tym że to z tobą ma dziecko i z tobą będzie żył a nie z mamą i mimo że się z nią nie zgadzasz to ją szanujesz. Sprawdź jakie on ma do tego nastawienie , nie będę ci pisać że będzie ok bo niestety będzie coraz trudniej pytanie czy twój pan dorośnie do życia w rodzinie .

3

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

...rzeczywiscie zapomnialam dodac cos o sobie, ja mam 31 lat, moj maz 27, jestesmy 8 miesiecy po slubie,a juz prawie 5 lat razem.

4

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

No i mimo tych 27 lat jednak jak widac facet nie dorusł do rodziny ty jesteś na etapie dom rodzina a twój mąż jakby wracał do czasów młodości (trawka) bo jak to inaczej odebrac, czy nie było tak ze decyzja o ślubie była podjęta pod wpływem ciąży, bo z rego co napisałaś to facet jest troche niezdecydowany.

5

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

Do Nadziei-
Ciąża i poród to był ogromny stres dla twojego organizmu. Fizyczny i psychiczny, więc masz problemy ze stroną emocjonalną,z rozchwianiem,niewiarą w siebie. Weszłaś w nowe obowiązki dotychczas nieznane. Twój partner także. I żyjecie w wielkim jak sądzę napięciu.Awantura o teściową to tylko pretekst do wyładowania tego co się w Was nazbierało. Nie wiem co napisać,żeby nie było to banalne, ale tak się dzieje w naprawdę wielu przypadkach i trzeba wiele trudu z obu stron,żeby ten kryzys przezwyciężyć. Szkoda,że nie masz oparcia w partnerze. A może jest ktoś z rodziny mama,siostra,bliska koleżanka ? Ktoś kto mógłby Ci trochę pomóc w domu,przy dziecku? Czasem taka osoba naprawdę wiele znaczy w trudnych chwilach. A na teściową nie narzekaj przy mężu. Stawiasz go w sytuacji kiedy musi opowiadać się po jednej ze stron. W tej woijne nie ma wygranych.Trzymaj się cieplutko.

6

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

...dzieki wielkie za odpowiedzi,lzej sie robi na duszy jak mozna komus sie ''wygadac'' i posluchac innych opinii. Fakt,z psychika u mnie kiepsko ostatnio,emocje i nerwy zszragane,zero cierpliwosci,placzliwosc,drazliwosc..Normalnie pomyslalabym ze jestem w jakiejs depresji ale mam dziecko i chce myslec ,ze to przejscia poporodowe,hormony itd itp wole tak myslec, musze byc silna, nie moge pozwolic sobie na zadna depresje!nie,nie. Moj maz (do tej pory nie moge sie przyzwyczaic do tego slowa...;) no wiec, on jest odpowiedzilany,tzn dba o sprawy materialne,dom, o dziecko batdzooo,ale jest i 2ga strona wlasnie ta kawalreska,ktora chce wolnosci,luzu,braku kontroli nad nim,najlepiej by bylo gdyby mogl sobie wychodzic kiedy zechce i gdzie chce i zebym ja nie drazyla tematu gdzie na ile  po co...Agresja reaguje na jakakolwiek kontrole, tzn jak pytam po co idzie, czy nie lepiej zeby zostal,zeby nie pil...itd
Czesto dochodzilo do tego,ze ja bylam zaborcza i agresywna i niemalze sila i szantazem albo lzami  zatrzymywalam go w domu, bo balam sie ze sie upije i ze bedzie klotnia. On wkurzal sie,ze mu nie ufam bo bedzie sie kontrolowal a ja nie wierzylam,bo wiem ze jak zaczyna pic 1 piwo to wlacza sie sie cos co kaze pic juz do upicia sie.Nie chce zeby taki byl,moze jestem jakas zacofana,niewyluzowana ale nie chce takiego faceta,moim marzeniem jest aby kupil sobie np 2 piwa i zeby wystarczylo,dlaczego od razy 6,8 pak??????
to tez zrodlo naszych problemow,miedzy innymi,ale od tego chyba wszystko sie zaczelo,klotnie i posuwanie sie w nich coraz dalej,ostrzej,bardziej chamsko...i tak oto jestem tu gdzie jestem,zaczynam sie zatsanawiac,czy ja nie marnuje zycia,nie wiem sama,wydaje mi sie,ze jestem jakas zakompleksiona i zaraz go wybiele wmowie sobie cala wine i znowu bedzie ok...do nastepnej klotni...Z tym,ze teraz jestem slabsza, w sensie tym,z\e mam dziecko malenkie i nie spakuje sobie torby od tak,nie wyjde...
Kurde,ale sie wpieprzylam...Poptrzebuje kogos zeby mi powiedzial czy w ogole jestem przy zdrowych zmyslach,bo juz watpie w siebie.
Ale tez nie moze byc tak,ze ja tylko jestem winna a on bez winy ''do tanga trzeba dwojga..'' ponoc... a skoro ja jestem taka zla,dlaczego siedzi przy mnie? nie ma tu logiki,jestem zagubiona.Dla mojej mamy to proste jak 2x2... ''nie szanuje cie, a daj sobie spokoj dziewczyno, chcesz tak zyc?? jak to tak mozna, zeby facet tak sie odzywal,klnal...'' ale to moja mama....;)

juz nie wiem, czy inne zwiazki tez takie sa? bo chyba nie bajkowe jakies...Czy to sa te kryzysy,przez ktore niby mozna przejsc??
Zanim sie dowiem,musze najpierw odzyskac wiare w siebie i odzyskac honor i szacunek u niego i u siebie samej..
..zaczynam od zera a myslalam ze dojrzewanie mam za soba... 'zycie to jednak walka, co nie....;)

7

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

Nadzieja-jesteś normalna.Wiele związków przechodzi takie chwile(poczytaj na Forum).Jedni dają radę się pozbierać a inni nie. Kompromisy są potrzebne i twojej strony jak i ze strony twojego partnera. Bycie razem nie jest łatwe(chociaż bywa pięknie ).
Nie chciałabym cię straszyć,nie jestem fachowcem ale brak kontroli twojego męża nad ilością wypitego alkoholu i reakcje jakie towarzyszą próbom kontroli w tym temacie mogą być(ale tylko mogą)zapowiedzią poważnego problemu jakim jest alkoholizm.
Tu jednak warto zasięgnąć porady specjalisty w tej dziedzinie.

8 Ostatnio edytowany przez Nadzieja (2009-03-10 13:12:29)

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

...minelo pare dni,ja postanowilam pojechac do rodzicow,odpoczac. Nastepnego dnia zadzwonil,zmieniony-jak reka odjal!!!Mily,grzeczny,wesoly,wszystko jest mozliwe, nagle rozmowny,ze to przeze mnie, bo sie rzucalam,ze on chce dobrze,ze mial przeprosic ale sie wkurzyl moja reakcja i stwierdzil,ze nie...Przez 2 dni czulam sie super,napiecie minelo..ale dzis rano sobie mysle ,zaraz-chwila...znowu wina na mnie?znowu on dobry? spytalam go czy czuje sie niewinny w 100%,niby twierdzi,ze oczywiscie,ze nie...ale widze, ze jego znowu ''przeze mnie''.Dosc mam,tu jestem silniejsza, nie dam sie tak zrobic,moze akurat sie uda..Jak go oduczyc tego mechanzimu dzialania? jak dac nauczke? chce tylko,zeby zrozumial co czuje i ze tym razem on zawinil! dziekuje wszystkim za rady,sama wymyslam bzdury..;)))dzieki!

9

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

Nie Daj Sie tak traktowac sad Milego pobytu smile

10

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

I dobrze zrobilas:)
Odpoczniecie sobie z dzieciatkiem.
Jestes normalna.
MI sie wydaje, ze Twoj partner poprostu nie dorosl do roli ojca i meza.
Zajmij sie dzieckiem, bo ono potrzebuje w tej chwili usmiechnietej mamusi, ktora obdarzy go miloscia:)

11

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

...niedawno zadzwonila moja tesciowa juz 2 raz,wczoraj bylo to samo, no i wczuwa sie w role mediatora,probuje zalagodzic,wczoraj przyniosla mi artykul o depresji poporodowej kobiety i mezczyzny..z tym,ze skupia sie na depresji u mezczyzny, swojego synka wiadomo. No wiec, "" powinnam go zrozumiec, bo duzo przezyl,bo byl wspanialy przy porodzie(byl fakt,bez laski..) ze to,ze tamto,ze kobieta trzyma rodzine w kupie,ze powinnam go wspierac,nie drazyc teamtu,zapomniec dla dobra dziecka, ze boi sie o niego,bo zostal sam bez wsparcia,a ja ucieklam z dzieckiem....itd,itp Kurde!!!!!ale sie wscieklam, a ja to co, kim ja jestem King Kongiem????!! powiedzialam jej, ze nie mam sil na nianczenie jego bo mam juz dziecko..Ze chce sie skupic na dziecku,byc silna a nie zdolowana jakas..A ona ciagle o nim,ze ja tez potrafie dogzyzc, mowie ze tak,ale nie rzucam miesem do niego a on potrafi: ja p... k mac wez przestan!!! itd,nie zycze sobie takiego jezyka do mnie..W koncu dotarlo do niej..chyba...
Jeszce gorzej mnie wnerwila,mam jeszcze wiekszy zapal i motywacje do ''walki'' i tym razem mam nadzieje, ze wygram szcaunek i przeprosiny szczere..a moze wierze w bajki...Bo jak to twierdzi moja tesciowa, tak juz w zyciu jest,tacy sa mezczyzni...
A nie wiem..... ale super ze zostal sam, niech leb mu peknie od myslenia tak jak mi do tej pory.....
dzieki wszystkim za odpowiedzi,podnosi mnie to na duchu,fakt ze inni chca pomoc:)))))))kobiety-oczywiscie!!!!

12

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

I tak trzymaj:)
Moze zmadrzeje;)
Tesciowa sie nie przejmuj bo ona i tak stanie po stronie synusia, jak juz teraz sie jej pozalil.
Nie daj sie jestesmy z Toba smile

13

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

Myśle, że super zrobiłaś wyjeżdżając, każde z Was trochę odetchnie, uspokoi się i przemyśli wszystko od nowa. Gratuluje, że tak szybko podjęłaś decyzje i zaczęłaś działać, to świadczy o tym, że jesteś serio silną kobietą i wiesz czego chcesz smile Dzidzia będzie miała możliwość prawidłowego rozwoju w spokojnej atmosferze a mąż mam nadzieje, że dojrzeje do bycia tatą i mężczyzną smile trzymam kciuki

14

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

Patrzę z daleka i wiem tylko tyle ile wyczytałam, ale wygląda to na problem uzależnienia alkoholowego lub narkotykowego (stąd ta agresja, a czasem zupełnie inna postawa).

Nie poddawaj się! Walcz o Was!

Może trzeba w to włączyć rodziców, a może nawet teściową, która powinna wiedzieć co dzieje się z jej synem. "Potroszcz" się o niego przed nią!

Niektórzy faceci bardzo źle znoszą czas maleńkiego dziecka (chociaż ich własnego) w domu i muszą dojrzeć do sytuacji. Czasem są wyraźnie zazdrośni o własnego potomka. Nie narzekaj i daj mu trochę czasu.

A siebie nie pozwól dołować, bądź mądra i dojrzała, płacz jak nie widzi i bądź dzielna i twarda. Udawaj jak trzeba! Pamietaj, że to tylko chwilowe i wszystko wroci do normy.

I trudne pytanie -czy Wy się nadal kochacie? -nie musisz odpowiadać na forum, odpowiedz sobie sama.

Trzymam za Was kciuki!

15

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

...uzaleznienie moze byc ''uspione''? tzn ze ktos nie pije powiedzmy 2 miesiace nic i potrafi wypic raz 2 piwa a innym razem 6 pak?sama nie wiem juz.Moj maz taki jest,ze nie pije nic,ale jak juz ma ochote i okazje to nie lubi 1 piwa tylko kilka,czy to juz uzaleznienie? moja siostra chodzila na spotkania AA ale ona pila codziennie,drinki sobie robila w domu. Boze mam nadzieje, ze z nim nie jest tak zle pod tym wzgledem, jeszcze mi brakuje tego teraz...:((((
No a czy kocham go... jak sie klocimy to twierdze,ze sie pomylilam i ze go nie kocham a wrecz nienawidze,ze jest slaby,duzny,taki i owaki...obiecuje sobie ze to koniec, a ile razy sie pakowalam w walizke juz nie zlicze:)ale to przed dzieckiem,teraz juz takiej swobody nie mam (dziewczyny jak cos jest nie tak uciekajcie poki slubu i dzieci nie ma\!!!!!!mowie wam..:)
Zyje kilka dni z postanowieniem ze juz koniec, juz planuje nowe zycie co dalej,dzwonie do siostry i jej opowiadam wszystko a ona tez nagle widzi to tak jak ja ze jest zly,cham,egoista,itd.....
mija kilka dni i wszystko wraca do normy...siostra to ma mnie dosc,nie chce juz o nim gadac! Ja o jej facecie tez,bo robi dokladnie to samo hahaha...2 neurotyczki..nie ma co sie smiac,wykonczyc sie mozna...
chyba pojde do psychologa,nie wiem,moze mam depresje dwubiegunoa albo nerwice albo cos..
a tak z ost chwili,bylam z dzieckiem u lekarza dzis, trace jednak pokarm z nerwow, poplakalam sie u lekarza,wstyd!!ale matka, stara krowa,ryczy... musze dokarmiac butelka,dziecko bylo glodne...serce mi peka jak mysle ze bylo glodne a ja nic...
dzieki za odpowiedzi,sa super:) ide spac,milych snow wszystkim zycze!!!do jutra.  spac tzn 2,3 godzinki moze:)))

16

Odp: Awantury z partnerem po porodzie

Strasznie sie to czyta , może nie napisze tego jakos tak idealnie ale tak od serca... żal mi ciebie i twojego dziecka ...naprawde...
Powinnam odpocząć po porodzie , potrzebujesz spokoju  a przedewszystkim dziecko potrzebuje spokoju...kochana musisz być silna dla samej siebie ale takze dla dzieciątka , nie pddawaj sie , niewiem czy bym  z nim była czy nie , ale narazie odpuść go sobie aż sam zrozumie i cie pzreprosi za swoje zachowanie , nie pozowalaj sobie na takie traktowanie masz przy sobie najpiekniejszego skarba jakiego moglas miec ...twoje dziecko...zyj dla niego  badzcie razem szczesliwi , jestes mloda , zycie przed toba , a wiec jesli on tak cie traktuje to na to nie pozowl lepiej cierpiec  pol roku...rok  niz potem cale zycie  , przemysl to  , ale niedch ona sam wyciagnie reke...


Ipamietak  wrazie sie pogodzice i po jakims czasie zrobi to samo...to sie nie zastanawiaj  on sie juz nie zmieni...

ale jak narazie zycze ci powodzenia  i mam nadz ze ci sie ulozy.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Awantury z partnerem po porodzie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026