Kochane mam 40 lat,, troje dzieci,mase długów i straciłam prace.Moje życie to ciągła walka o przetrwanie...,jak można wyżyć z 400zł...jak.Nie moge spać,jeść i ciągle chce mi sie płakać.Całymi dniami nie mogę sobie znaleść miejsca robie tylko to co na prawde musze ale i tak sprawia mi to wiele trudu
Podobne tematy
Witam
Joda,nie załamuj się. Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście i to nie jest bajka.
Są przecież jeszcze różne instytucje do których możesz zgłosic się o pomoc, chociażby Opieka Społeczna.
Czy masz może jakieś wsparcie np w rodzinie? Czy pomaga Ci ojciec dzieci?
Napisz coś więcej o swoich problemach ,może wtedy będzie można coś więcej poradzic.
No własnie a gdzie ojciec dzieci?
Przede wszystkim musisz się zastanowić skąd wziąć pieniądze. Zapytaj w MOPSIE, to żaden wstyd, lepsze to niż patrzenie jak twoim dzieciom czegoś brakuje. W parafiach też często wspomagają kobiety w Twojej sytuacji. Może powinnaś też się udać do psychologa, może byłby w stanie doradzić Ci jakie są twoje mocne strony i jak je wykorzystać.
jestem lepsza bo musze przezyc za 300zl.gdybym miala 20 lat pozucilabym ten kraj....tu niema przyszlosci..ale starych drzew sie nie przesadza...