Wlasnie przeczytalam post Ile razy mozna zaczynac wszystko od nowa ?!
Ja 2 tygodnie temu zostalam zdradzona przez ojca mojego 4 tygodniowego dziecka.Od dluzszego czasu wiedzialam ze cos jest nie tak, szukalam, sprawdzalam. Az znalazlam, a mianowicie przylapalam go !! BYl tak zdiwiony faktem ze ktos wchodzi do mieszkania ze wyskoczyl goly, pierwsze co do mnie powiedzial to prosze Cie jedz do domu. Wpadlam w szal, zaczelam to bic po calym ciele, moglaby tak siedziec i opowiadac, ale najgorsze jest to ze wydaje mi sie ze jest to osoba z ktora pracuje, mam wrazenie ze robia to caly czas !! czy to jest normalne ze juz nie potrafie zaufac i na kazdym kroku sprawdzam , co robi ? Podejzewam ze mnie zdradza,? Nadal mieszkamy razem, on m dobre dni i zle, Ja caly czs czegos szukam, sprawdzam , jak bym chciala na sile udowodnic ze to jest ta osoba o ktorej mysle, a moze tak naprawde tak sobie juz to zakodowalam, ale przeciez nie dzoni sie do znajomej po kilkadziesiat razy dziennie, nie pisze sie sms-ow w nocy, nie dzwoni sie do niej za kazdym razem gdy wychodzi sie z domu ?? Kazdy mowi - jestes atrakcyjna , inteligetna osoba, zawsze sobie radzilas i radzisz, masz wspaniala prace, cudownego syna - zrob cos, nie daj sie tak onizac, sterowac, zacznij zycie od nowa. Latwo powiedziec trudniej wykonac. Kocham go calym sercem, jest to pierwszy czlowiek, dla ktorego zrezygnowalam, z rozrywkowego trybu zycia, czlowiek , torego "balam" sie zdradzic - powiem szczerze ze moje zwiazki zazwyczaj byly przelotne, bylo ich kilkadziesiat, juz raz bylam zdradzona przez moja pierwsza milosc.Pozniej sobie obiecalam ze bede skakala z kwiatka na kwiatek , poniewaz nie chce juz sie tak czuc jak kiedys, to ja zdradzalam i pozucalam ! Jestem zla teraz sama na siebie, ze zaufalam , usiadlam na dupie, ale chcialam miec rodzine, myslalam ze to TO !!!!