Zdrada, co po niej ??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada, co po niej ???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Zdrada, co po niej ???

Wlasnie przeczytalam  post Ile razy mozna zaczynac wszystko od nowa ?!

Ja 2 tygodnie temu zostalam zdradzona przez ojca mojego 4 tygodniowego dziecka.Od dluzszego czasu wiedzialam ze cos jest nie tak, szukalam, sprawdzalam. Az znalazlam, a mianowicie przylapalam go !! BYl tak zdiwiony faktem ze ktos wchodzi do mieszkania ze wyskoczyl goly, pierwsze co do mnie powiedzial to prosze Cie jedz do domu. Wpadlam w szal, zaczelam to bic po calym ciele, moglaby tak siedziec i opowiadac, ale najgorsze jest to ze wydaje mi sie ze jest to osoba z ktora pracuje, mam wrazenie ze robia to caly czas !! czy to jest normalne ze juz nie potrafie zaufac i na kazdym kroku sprawdzam , co robi ? Podejzewam ze mnie zdradza,? Nadal mieszkamy razem, on m dobre dni i zle, Ja caly czs czegos szukam, sprawdzam , jak bym chciala na sile udowodnic ze to jest ta osoba o ktorej mysle, a moze tak naprawde tak sobie juz to zakodowalam, ale przeciez nie dzoni sie do znajomej po kilkadziesiat razy dziennie, nie pisze sie sms-ow w nocy, nie dzwoni sie do niej za kazdym razem gdy wychodzi sie z domu ?? Kazdy mowi - jestes atrakcyjna , inteligetna osoba, zawsze sobie radzilas i radzisz, masz wspaniala prace, cudownego syna - zrob cos, nie daj sie tak onizac, sterowac, zacznij zycie od nowa. Latwo powiedziec trudniej wykonac. Kocham go calym sercem, jest to pierwszy czlowiek, dla ktorego zrezygnowalam, z rozrywkowego trybu zycia, czlowiek , torego "balam" sie zdradzic - powiem szczerze ze moje zwiazki zazwyczaj byly przelotne, bylo ich kilkadziesiat, juz raz bylam zdradzona przez moja pierwsza milosc.Pozniej sobie obiecalam ze bede skakala z kwiatka na kwiatek , poniewaz nie chce juz sie tak czuc jak kiedys, to ja zdradzalam i pozucalam ! Jestem zla teraz sama na siebie, ze zaufalam , usiadlam na dupie, ale chcialam miec rodzine, myslalam ze to TO !!!!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada, co po niej ???

Bardzo dużo tu wątków opisujących podobne - do Twojej - sytuacje. Każdy, poprzez dyskusję. coś nowego wnosi i Ty sama je czytając też znajdziesz dużo pomocnych słów...
W Twoim przypadku to bardzo świeża sprawa. Musisz trochę ochłonąć. Jedyna rada w Twoim przypadku, abyś nie popadła w szaleństwo (sprawdzanie, upewnianie się, obserwowanie itp.) to uzyskanie wyjaśnień ze strony męża.
Nie do końca zrozumiałem Twoje słowa. Piszesz, że go "przyłapałaś". "...przylapalam go !! BYl tak zdiwiony faktem ze ktos wchodzi do mieszkania ze wyskoczyl goly, pierwsze co do mnie powiedzial to prosze Cie jedz do domu". Był sam? Opisz dokładniej tą sytuację - może na siłę doszukujesz się objaw zdrady?
Fakt, sms-owanie i rozmowy godzinne z kimś tam mogą - aczkolwiek nie muszą - być dowodem zdrady. Nie rozumiem, nie rozmawiacie o tym ze sobą? Nie szukasz wyjaśnień u męża?

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

3

Odp: Zdrada, co po niej ???

On usilnie od kilku dni wczesniej , probowal mnie wyslac do znajomych , ktorzy mieszkaja w innym miescie. Pojechalam raz, nie wrocilam na noc, na nastepny dzien zlamalam jego haslo w iphone i wiedzialam gdzie bedzie i co bedzie robil. Znowu nalegal zebym jechala , pojechalam drugi raz , tylko tym razem zadzwonilam do niego czy juz wraca do domu po pracy czy nie, on zaczal na mnie krzyczec ze jeszcze nie i sie rozlaczyl.wylaczyl telefon. Sprawdzilam lokalizacje telefonu, wiedzialam ze juz jest u nas w miescie, w mieszkaniu swojego kolegi, od ktorego mial klucze, jak go nie ma w kraju moj partner sie nim zajmuje.
Wsiadlam w samochod, on myslal ze nadal jestem u znajomych , do domu mialam 160 km, ale u nas trasy sa dobre ( nie mieszkam w PL).
Pojechalam prosto do tego mieszkania, jego samochod byl zaparkowany na innej ulicy , jej przed mieszkaniem. Otworzylam drzwi, nie byly zamkniete i weszlam, wbiegajac po schodach , on do mnie wyskoczyl, nagi. Chwila szarpaniny, bicia, okladania piesciami. Pozniej walczylam zeby zobaczyc kto jest w srodku, nie pozwolil mi, warto powiedziec ze moj partner jest bardzo duzy, ciezko mi bylo przedostac sie do pokoju w ktorym ona byla.
Zepchnal mnie ze schodow, nie mialam sily juz walczyc, poszlam do samochodu, pozniej poszlam z drugiej strony domu weszlam na dach i ja widzialam, przez okno w kuchnii. Nie zlapalam za reke ale widzialam. Pojechalam do domu. Sprawdzialam rozmowy telefoniczne z jego telefonu, wszystkie do niej, sms-y , kilkanascie rozmow dziennie, tlumaczl sie ze to Manager i musi jej pomagac, ale o czy mozna rozmawiac po 20 - 30 min dziennie , kilka razy ! Zglupialam, ona jak do niej zadzwonilam byla bardzo zdziwiona, tlumaczyla ze to nie ona, samochod zostawila pod sklepem i pojechala do domu, kolega ja zawiozl. Nie wierze, nigdy by samochodu nie zostawila.Wlasciciel restauracji z naperzeciwka, powiedzial ze byla to blondynka - nie tak jak mowi moj partner ze byla ciemna. Ona przyjechala do mnie do domu z nagraniem  monitoringu , ktore pokazuje ze wrocila do domu, ale - nie chciala mi go zostawic, tylko wlaczyla i zabrala. Moj partner zaraz po awanturze pojechal na lotnisko po swoja rodzine, dzwonil oczywiscie do niej rozmawiali lacznie poad godzine, czy to normalne ??
Jest mi zle, czuje ze n nadal to z nia robi, spedzaja duzo czasu razem, tylko nie rozumiem dlaczego, co ona ma takiego w sobie? Znam gust mojego partnera i wiem ze jest bardzo wybredny, czy to byla chwila ? zauroczenie ? on sie tlumaczy tym ze bylam po porodzie i nie moglam uprawiac z nim sekdu, ale ja juz od dluzszego czasu wiedzialam , czulam ze cos jest nie tak .
CZy to normalne ze nadal wracam do tego dnia ? I na sile chce udowodnic ze to byla ona ?

4

Odp: Zdrada, co po niej ???

a czy to ważne czy to brunetka czy blondynka?
dla mnie liczyłyby się to że  wypchnął z mieszkania gdzie był z jakąś laską
że nie próbował nawet czegos tłumaczyć tylko po spotkaniu spokojnie załatwiał swoje sprawy
to daje do myslenia jak on cie traktuje

5

Odp: Zdrada, co po niej ???
pupilka napisał/a:

on sie tlumaczy tym ze bylam po porodzie i nie moglam uprawiac z nim sekdu, ale ja juz od dluzszego czasu wiedzialam , czulam ze cos jest nie tak .
CZy to normalne ze nadal wracam do tego dnia ? I na sile chce udowodnic ze to byla ona ?

Dziewczyno, otrząśnij się! Nie mógł z Tobą uprawiać seksu w połogu i dlatego Cie zdradził?! To jest jego tłumaczenie? Nie znam usprawiedliwienia dla takiego wybryku. A w ogóle mam wrażenie, że Ty skupiasz się na tym z kim Cie zdradził, a nie na tym, że w ogóle Cie zdradził. Co za kawał sk***wiela!!! Gdzie szacunek, że nosiłaś jego dziecko i urodziłaś? Gdzie?
Czy normalne ze wracasz do tego dnia? Normalne!!! i powiem wiecej, powinnaś postawić sprawę na ostrzu noża. Nie możesz dawać się tak traktować.

6

Odp: Zdrada, co po niej ???

Posłuchaj...
To ewidentna zdrada... Jakie ma dla Ciebie znaczenie ustalenie która to kobieta? Z czasem się przekonasz. Co jak co, ale zachowanie Twojego faceta (spychanie itd., gdy tam się pojawiłaś), jego idiotyczne usprawiedliwianie się ("...bo byłaś po porodzie...") - całkowicie wykluczają go jako osobę, z którą warto rozmawiać. Wypadałoby go skreślić z listy osób, które coś dla Ciebie znaczą...

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

7

Odp: Zdrada, co po niej ???

Ja też twierdze to samo co Kosmiczny nick. Ten palant nie jest warty nawet splunięcia.

8

Odp: Zdrada, co po niej ???

Sama juz nie wiem na czym sie koncentruje a na czym nie, jestem wrakiem emocjonalnym i psychicznym. Do tego wszystkiego on nadal ze mna mieszka i zachowuje sie tak jak by to wszystko byla moja wina. Najgorsze w tym wszystkim jest to ze jestem zmeczona, zmeczona dzieckiem, zmeczona nim, zmeczona szukaniem dowodow. Musze sie jakos pozbierac. Z jednej strony chcialabym mu zaufac, i dac szanse , ale boje sie ze to znowu sie stanie, wiem ze to jest taki typ czlowieka. Oszukuje sama siebie, wiem ze bedzie ciezko, ale jesli on sie nie zmieni nie moge juz z nim byc ! z drugiej strony boje sie zostac sama, bez pomocy bez wsparcia, mieszkam w tym miescie dopiero kilka miesiecy, nikogo nie znam, calymi dniami jestem sama w domu. Nie mam teraz mozliwosci sie przeprowadzic, juz mam tego wszystkiego dosyc! dziekuje wszystkim za madre slowa, mam nadzieje ze to wszystko predzej czy pozniej dotrze do mnie i podejme sluszna decyzje

9 Ostatnio edytowany przez Aragorn-estel (2012-05-14 12:29:58)

Odp: Zdrada, co po niej ???

Rozumiem Cię, ja także z dnia na dzień zostałam z 6 miesięcznym niemowlęciem. W nowym mieszkaniu, za które musialam spłacać kredyt. Mój wtedy- jeszcze-mąż mieszkał w nim "aż" 2 tygodnie hmm Wtedy czułam się, jakby to był koniec świata...mój osobisty.
Czy możesz liczyć na wsparcie rodziny?

10

Odp: Zdrada, co po niej ???
Aragorn-estel napisał/a:

Czy możesz liczyć na wsparcie rodziny?

Dokładnie...
Potrzebujesz teraz nie tylko wsparcia psychicznego, ale też i pomocy. A taką możesz znaleźć u rodziny, u przyjaciół. Na tego ... nie możesz liczyć i lepiej czym prędzej stracić go z oczu.
Zastanów się nad kontaktem z rodziną (nie wiem w jakich jesteś stosunkach, ale w obliczu takiej sytuacji każdy powinien spieszyć z pomocą). Ponadto znajomi (gdziekolwiek daleko), przyjaciele...
Szukaj pomocy, bo teraz masz najgorszy czas.
Tak na marginesie: skąd się biorą takie gnoje jak ten dupek...?

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

11 Ostatnio edytowany przez Malwina69 (2012-05-14 14:51:26)

Odp: Zdrada, co po niej ???

A dodam od siebie; przestań się łudzić,że wszystko sie ułoży, ewidentnie Cie zdradza, koszmarnie  traktuje i na dodatek nie czuje sie z tym źle ani winny.. NIC z tego już dobrego nie wyniknie.. Masz dziecko.. musisz skupic sie na nim i na rozwiązaniu tej sytuacji czysto formalnie. Daj sobie spokój z nim. Powiedz mu kilka słów; alimenty, wyprowadzka, koniec. Tyle.

Nie ma dwóch takich samych historii......

12

Odp: Zdrada, co po niej ???

Ja pierdziele, zdrada jak malowana. Co po niej? Zachowaj resztki godności i odejdź. Ku..., czy już nie ma na tym świecie normalnych związków??? Wszędzie tylko zdrada, zdrada, zdrada, aż się już żyć odechciewa. Też byłam kiedyś łupem zdrady, taa, oni wszyscy kochają, jak nie wiem, co. Współczuję.

W moim życiu nie ma miejsca na miłość. big_smile

13

Odp: Zdrada, co po niej ???

Dziekuje za te slowa - godnosc, to jest cos to stracilam juz dawno temu !!!
Kiedys bylo inaczej zero telefonow,  sms jakos latwiej , chcialabym tak kochac jak moi rodzice , dziadkowie,gdzie sa te uczucia, szacunek, czy juz nie ma normalnych zwiazkow? czy ludzi? porazka, az sie plakac chce.
Wlasnie mu napisalam sms ze to juz koniec , ze tak dalej sie nie da zyc, Ja musze wszytsko od nowa sobie ulozyc, a przede wszystkim skupic sie bardziej na sobie i dziecku!!

14

Odp: Zdrada, co po niej ???

Bierz zycie w swoje ręce i działaj.. to co złe zostaw za soba.. a życie Ci pokaże  swoje dobre strony.. Wierz w to,że bedzie dobrze.. nieprawda,że wszyscy faceci sa źli.. sa także madrzy, rozważni i przede wszystkim dobrzy,... Szkoda marnowac życia na palanta....

Nie ma dwóch takich samych historii......

15

Odp: Zdrada, co po niej ???
pupilka napisał/a:

Wlasnie mu napisalam sms ze to juz koniec , ze tak dalej sie nie da zyc, Ja musze wszytsko od nowa sobie ulozyc, a przede wszystkim skupic sie bardziej na sobie i dziecku!!

Życzę ci z całych sił abyś wytrwała w swoim postanowieniu !!!
Nie daj sobą pomiatać ,oszukiwać,okłamywać!!

Otworzylam drzwi, nie byly zamkniete i weszlam, wbiegajac po schodach , on do mnie wyskoczyl, nagi. Chwila szarpaniny, bicia, okladania piesciami. Pozniej walczylam zeby zobaczyc kto jest w srodku, nie pozwolil mi, warto powiedziec ze moj partner jest bardzo duzy, ciezko mi bylo przedostac sie do pokoju w ktorym ona byla.

Nie wyobrażam sobie tego co napisałaś,w głowie się nie mieści!!
A ta kobieta która tam siedziała to zwyczajnie najzwyczajniejsza ...^$##@**!!!
Może i ją kiedyś właśnie w ten  sam sposób potraktuje!

16

Odp: Zdrada, co po niej ???

Ja też zostałam zdradzona w moim własnym domu,wybaczyłam ale już nie umiałam z tym żyć,były ciągłe podejrzenia czy nadal tego nie robi.Zostawił mnie jak maluszek miał 3 miesiące i poszedł do innej.Było mi cięzko zapomnieć ale się pozbierałam i teraz wiem ze żyję.
Wiem jedno zdradę można wybaczyć ale w pamięci to pozostaje.A takie gnoje które zdradzają nie zasługują na nic.

17 Ostatnio edytowany przez bałałajka (2012-05-15 10:20:45)

Odp: Zdrada, co po niej ???

Pupilka!!

Wiem dokładnie co czujesz...wiem tez ze jest Ci starsznie ciezko, ze chce sie wyc z bolu...mnie maz zdradził jak nosiłam pod sercem Jego córke...nawet nie chce do tego wracac, co czulam, co sie ze mna działo, ehh...wiedz ze dasz rade...ja dałam, mnostwo dziewczym na tym forum bedac w podobnej sytuacji do Twojej tez dały...bylo chole.nie ciezko, dla kazdej z Nas to swego rodzaju tragedia, dramat, ale z czasem bedzie lżej...nie pozwol tylko na to, aby dalej Cie poniżał, nie szanował, nie pozwol mu na to...bo to kawał drania, ktory nie wart jest nawet jednej kropli łzy...
Skoro nie mozesz liczyć na pomoc bliskich, nie masz nikogo kto moglby byc z Toba w tych trudnych chwilach, pisz tutaj...wszystko co tylko chcesz...na tym forum jest naprawde duzo zyczliwych i madrych głów, ktore beda Cie wspierac, przesyłac pozytywne mysli i dawac wiele wsparcia...bede z Toba dotad, az poczujesz sie lepiej.

...a poki co przytulam wirtualnie, 3maj sie Pupilka.

Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

18 Ostatnio edytowany przez docik (2012-05-15 12:45:55)

Odp: Zdrada, co po niej ???

Pupilka "Pozniej sobie obiecalam ze bede skakala z kwiatka na kwiatek , poniewaz nie chce juz sie tak czuc jak kiedys, to ja zdradzalam i pozucalam ! "

Może i mnie zlinczujecie ale to, że Cię pierwsza miłość zdradziła nie daje Ci prawa do zdradzania kolejnych osób które są Bogu ducha winne, że ktoś kiedyś okazał się dupkiem. Wiesz jak to bolało a tak samo postępowałaś. Teraz to do Ciebie wróciło tylko szkoda tego maleństwa:( Moja rada tak jak piszą dziewczyny, skreśl go z życia swojego jednak nie z życia dziecka i nie popełniaj tego samego błędu co twój mąż bo wszystko co zrobimy często do nas wraca tylko ze zdwojoną siłą. Powodzenia i trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo oby wam lepiej było bez niego:)

"Kazda rozumna istota etycznie jest rowna Tobie. Nie istnieje pytanie, czy istota ta jest lepsza czy gorsza, nawet jesli jej etyka i moralnosc rozni sie od twojej" Strugaccy

19

Odp: Zdrada, co po niej ???

mam inną sytuacje bo to ja zdradziłam chłopaka. całekiem przypadkiem byłam pijana na sylwestra. ,oim zdaniem najpierw się pozbieraj a po jakimś czasie porozmawiaj z nim i niech ci wszystko wyjaśni w koncu jesteście ze sb tak długo i przez głupote szkoda żeby to wszystko runeło w gruzach. trzymaj się

20

Odp: Zdrada, co po niej ???

Moiom zdaniem najwazniejsze jest, zeby tak pracowac nad swoim rozwojem, zeby czuc sie dobrze samemu ze soba, a nie podobac sie innym, czy spelniac ich oczekiwania. Spogladajac rano w lustro widziec osobe godna szacunku i zaufania, ktora nie musi sobie niczego zarzucac i nie musi miec poczucia winy. Czemu mam byc dupkiem lub dupka, jak moj partner/ka, ktory mnie zdradzil? Z Twojego opisu wynika, ze mozg Twojego partnera jest odwrotnie proporcjonalny do masy jego ciala. Jedynie mam nadzieje, ze z popiolow Twojej rozpaczy zrodzi sie swiadomosc ile jestes warta sama dla siebie, a przez to, ze zrozumiesz, jak chcesz zeby postrzegali Cie inni, a przede wszystkim Twoj partner, niezaleznie od tego, czy to bedzie ten, czy inny. Czas daje sile. Nie pozwol sie zlamac, nie poddaj sie. Znajd oparcie w swoim dziecku. Znajdz sens zycia w swoim dziecku. A potem uporzadkuj swoje uczucia i spraw, zeby to doswiadczenie uczynilo Cie jeszcze lepsza osoba.

21

Odp: Zdrada, co po niej ???

Przezylam podobne doswiadczenie ,tyle ze ja wchodzilam przez plot ,i drzwi z kuchni zawsze byly uchylone wiedzialam o tym .Do tego z aparatem zeby zrobic zdiecia ,wiem co przezywasz .Nikt nie jest tego wart ,nikt nie ma prawa krzywdzic drugiego czlowieka do tego stopnia .Dlaczego wiele kobiet przezywa taka tragedie? KTO jest tego wart?
Powiem ze u ciebie to poczatek emocji ,bo to siwerze ja juz jestem na koncu drogi do zdrowienia i przed pierwsza sprawa rozwodowa.Dwa lata uczylam sie wybaczenia ,musialam wybaczyc zeby odejsc dla samej siebie .

Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila..........

22

Odp: Zdrada, co po niej ???

Czesc.Doskonale Cie rozumiem.Bylam zdradzona i to w wyjatkowo ordynarny sposob.Pisalam o tym w kilku postach.Uwazam,ze nie powinno sie wybaczac.Probowalam zyc po zdradzie,ale sie nie dalo.w tej chwili juz go nie kocham.Zdrada bolala tak mocno,ze jest to nie do wybaczenia,jak dla mnie.Pzdr.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada, co po niej ???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018