Witam. Mam problem- szukam pracy na wakacje od ponad miesiąca, a przez moją paskudną cechę charakteru muszę odrzucać oferty lub sama jestem odrzucana;( Co radzicie?
Podobne tematy
Dobry wieczor,
Rynek dzisiejszy jesli chodzi o ta materie jest bardzo ciezki i skomplikowany!!
Nasza epoka jest bezwzgledna! Nie ma po prostu pracy! dla wszystkich, to znaczy praca jest tylko dla tych, ktorzy sie nie boja i maja niesamowita energie i motywacje... Nie chodzi dzis o to, wlasciwie, ze bedzie trudna praca, bo zazwyczaj osoby sa wybierane z ich dyplomami kfalifikacjami, doswiadczeniami, ALE!
Relacje w poczatkowej pracy sa bardzo skomplikowane, to ludzie sa przeszkoda, a prawda jest taka, ze jak sie wchodzi w nowe srodowisko, to nalezy wysilac sie bardzo by byc zaakceptowanym... Niestety, prawda jest taka, ze grupa juz istnieje a nowa owieczka jest do uformowania... To bardzo trudny okres i nie kazdemu sie on udaje...
Z twojego postu nic wlasciwie nie mozna zrozumiec, tylko czuje rozczarowanie... a niby jaka to ma byc praca?
Zadaj sobie pytanie co mozesz soba przyniesc przedsiebiorstwu, a jesli ma byc to praca dorywcza na wakacje, to miesiac, dwa? da sie wytrzymac dla kasy? w roznym srodowisku TYMCZASOWO.
Szkoda tylko, ze nie sprecyzowalas dokladnietwoejgo problemu, wiec ciezko mi tak naprawde ci radzic lub rozwinac glebiej maja mysl na temat zycia profesjonalnego, a cos na ten temat wiem..
Z pozdrowieniami
LESZCZYNEK
Ja sama w szkole średniej też pracowałam sezonowo w każde wakacje. Też jestem nieśmiała. Kiedy już byłam w pracy to na początku odpowiadałam tylko tak lub nie. Chociaż ludzie byli mili i kiedy coś mi nie wyszło mówili nie martw się jesteś nowa. Potem jakoś się wkręcałam i było fajnie. A z tego jednego zdania, które napisałaś nic nie wynika więc niewiadomo co ci doradzić.
Nieśmiałość, bieda, wstyd, poczucie bycia gorszym, bycia nikim, blokują jakiekolwiek szanse. Firmy typu korporacje czy koncerny wynajmują psycholożki żeby odstrzeliwały tych "gorszych" "słabszych" "nie pasujących" tak jak kiedyś i pewnie teraz w szkołach wyśmiewano się z grubych, chudych, "okularników", itp.
Nie tak dawno w sklepie na moim osiedlu pojawiła się pani ok. 50. Była strasznie śmiała, niestety pracy nie dostała. Kierowniczka stwierdziła że się nie nada bo trzeba dźwigać towar, i jej kręgosłup wysiądzie. Dla jej DOBRA powiedziała jej między wierszami "ty stara ruro" Ciebie NIE CHCE...
Kilka dni później rozpoczęła pracę "cycata" małolata ok. 20-22. A jak wiadomo im więcej "małolat" przy ladzie, tym więcej śliniących się panów, czytaj potencjalnych i faktycznych klientów.
Zacznij wydawać 2 gazety. Jedną w której jest 100 stron mądrych rzeczy ale "babcia albo pomnik" na okładce, i drugą w której jest 50 stron głupot i 50 reklam ale "wpół naga laseczka" na okładce. Po miesiącu zmierz obroty, sprzedaż.
Nikt (system) nie chce odstających od normy. Np. nieśmiałych. Znajdź albo to w czym jesteś dobra i rób "na czarno" albo poszukaj podobnych sobie, jakichś kolegów, znajomych.
NA RYNEK PRACY NIE LICZ. Ja wysłałem przez 10 lat łącznie ponad 800 cv, byłem na kilkunastu (wow!) rozmowach kwalifikacyjnych na jednej usłyszałem że szukamy pana do 25 lat :>>>
Każda taka rozmowa dla osoby nieśmiałej, biednej lub skopanej przez los to jak zrzut bombki na Nagasaki. Radzę szukać w normalnych miejscach.
Przede wszystkim napisz o jaką cechę charakteru chodzi. Wbrew pozorom nieśmiałość nie musi być czynnikiem dyskryminującym. Nie wszyscy są otwarci, łatwo nawiązują kontakt z innymi ludźmi itp. Ale z nieśmiałością również można walczyć, ponieważ wynika z pewnych czynników. Różnych u różnych osób - może to być np. niska samoocena, problemy z dawnych lat (np. z czasów szkolnych) i wiele innych. W pierwszej kolejności musisz coś więcej napisać o tych przyczynach, aby poradzić jak można z nimi zacząć sobie radzić ![]()
właśnie wynika to z czasów szkolnych, bo byłam trochę wyśmiewana(przez to m. in., że dobrze się uczyłam i miałam grubsze szkła na nosie, przez co czułam się brzydka i nadal nie czuję się dobrze), oraz z nadmiernej krytyki rodziców w przeszłości i z mojej własnej ambicji.
Witam. Mam problem- szukam pracy na wakacje od ponad miesiąca, a przez moją paskudną cechę charakteru muszę odrzucać oferty lub sama jestem odrzucana;( Co radzicie?
Zmienić podejście do samego siebie.Będąc otwartym w stosunku do innych,nie dawać się zwariować i dążyć do raz obranego celu,ale skutecznie i wytrwale.Praca sama w ręce nie wpadnie,a dla chcącego nie ma nic trudnego,jeśli się czegoś chce i bardzo pragnie,trudności znikają.Będzie dobrze,dasz radę.Odwagi,głowa do góry.