netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

kolejna zrdadzona;(

6 odpowiedzi2 707 wyświetleńzałożony przez kinkam, 09.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: kolejna zrdadzona;(

witam !
jestem tu nowa ,;)i mam problem ,jak widze nie ja jedna,oszukana zradzona porzucona .jestem mama dwoch dziewczynek 4 i 12 lat ,mezatka od 13 lat ,ponoc jestem okropna ,bo nie daje ciepla dla kochajacego meza,tylko jak dac cieplo komus kto zdradzil cie poraz
n-ty ,pil mial kochaniece za kochanica wyprowadzal sie wracal ,jak wloczykij bez swojego konta na ziemi,a ja zawszego przyjmowalam przebaczalam i na nic to wszystko ,wiem ze pewnie popelnilam ten walsnie blad ,zobaczyl ze raz wybaczylam to i drugi raz wybacze ,na swieta zostawil nas same ,potem wrocil ,swoj powrot poprzedzil smsami ,,kochanie wybacz prosze zmienie siebie i wszystko woklo siebie''-uwierzylam ,smaialam sie sama do siebie ,znowu sie dalalm nabrac znowu poniosla mnie chyba fantazja ,ze tym razem sie uda ze bedzie dobrze ze chce ze zrowumial,poi dwoch dniach wyszedl i nie ma go do dzis ,wiem ze ma kochanice ,starsza o 15 lat ,paskudna na dodatek matke 5 dzieci ,ktorych sama nie wychowuje ! w czym ona jest lepsza ode mnie?ze nie ma dzieci nie ma obowiazkow ma zawsze czas ,bo chyba nawet nie pracuje ,dorabia jako sprzedawca biletow w paskudnej dyskotece ,gdzie oczywiscie sie poznali
moze to haotyczne co pisze
ale poradzcie jak sobie z tym wszystkim poradzic?tyle lat walczylam ,sie ludzialam ze bedzie dobrze tyle przeszlam i tyle wybaczylam i wszystko na nic!!!
czy da sie z tym zyc?
bo jak narazie ..zjada mnie '' to wszystko od srodka

2

Odp: kolejna zrdadzona;(

witaj, jestem w podobnej sytuacji. U mnie troche inaczej , jestem juz po rozwodzie ( dla obecnego partnera sie rozwiodlam ) mam 2 corki z bylym mezem, ale nie jestem szczesliwa. 7 kolejnych zaangazowanych lat poszlo ,albo zaraz pojdzie precz. Tez obiecuje , pojawia sie i znika i oczywiscie zdradza. Nie umiem jak Ty tego sobie wytlumaczyc a juz przede wszystkim z tym zyc . Nie umiem od niego odejsc i zyc swoim zyciem. To jest straszne wspolczuje i wirtualnie sciskam smile w razie co pisz jestem otwarta na rozmowy a wygadac sie jest zawsze lepiej

3

Odp: kolejna zrdadzona;(

witaj
fajnie ze sie ktos odezwal;)
pewnie wiesz jak sie czuje ,a czuje sie podle ,ciagle slysze jaka to ja jestem zla .dzisiaj uslyszalam ze gdybym byla normalna zona to by nie spojrzal nawet na inna kobiete ,od sluchania tego wszystkiego zaczynam sama pomalu w to wierzyc
rzygac mi sie chce od tej bezsilnosci ,caly czas powtarza ze dzieci nie zostawi ze ich nie skrzywdzi ,ah...jeden zostawil nas same wiedzac ze nie mam pomocy od nikogo ze nie mam jak odbierac malej z przedszkola ,a malo tego zlamanego grosza nam nie dal i ma wszystko w nosie ,
zjadam sie sama z tym wszystkim i nie wiem juz gdzie pomocy szukac ;(
ide kapac mojego maluszka

4

Odp: kolejna zrdadzona;(

Nie daj sobie wmówić, że jesteś okropna. Ani zła. To są tylko jego słowa - sądzę, że on tak nawet nie myśli. Po co by wracał, gdyby tak myślał? Gada, żeby Cię zdołować. Bo co poza niskim poczuciem własnej wartości ma Cię przy nim trzymać?

Ja słyszałam teksty o niedbaniu o dom (pełna skruchy z większym zapałem poswięcałam się domowemu ognisku, po czym słyszałam pretensje, że kiedyś więcej wychodziłam). Słyszałam, że nie ubieram się kobieco (co mu w narzeczeństwie pasowało), więc czym prędzej poszłam w kiecki, obcasy, kolczyki, paznokietki. Poprawy zadowolenia męża nie stwierdzono. Słyszałam, że odcinam się od niego słuchając muzyki w mp-3 (lubiłam włączyć do robót domowych) i on nie ma jak ze mną porozmawiać (aż sama nie wiem, jak to usłyszałam, chyba cud wink. Zarzuciłam muzykę w cholerę, do tej pory mam problem, żeby coś sobie włączyć, takie miałam wyrzuty, że nie dbałam o związek i "odcinałam się". Zaczęłam okazywać więcej uwagi, próbowałam przychodzić porozmawiać do jego pokoju - ale to był już ten etap, kiedy mu przeszkadzałam - bo musiał wtedy odwracać ekran komputera, na którym w najlepsze zacieśniał przyjaźń z pewną koleżanką.
Słyszałam wiele zarzutów - mniej lub bardziej bzdurnych. Niestety coś takiego mam w sobie, że z mety miałam wyrzuty sumienia i różne rzeczy mógł mi powmawiać (i jakimś cudem nadal uważałam, że nie jestem głupia wink. To są preteksty. Wpędzanie w jakieś chore myślenie. Czego nie zrobisz - jest źle. Nie ma szans na dobre słowo. Bo jeszcze byś uwierzyła w to ile naprawdę jesteś warta.

Głowa do góry - z tego co piszesz jasno wynika, że to on w tym związku jest i okropny, i zły (i jeszcze parę innych rzeczy, ale się wyrażać nie będę).

Spadam - idę poszukać mp3 - spróbuję znowu polubić muzykę.

5

Odp: kolejna zrdadzona;(

witaj ponownie
nie pisalam bo nie mialam na to sily
moj kochany maz nie dal nam grosza na zycie ,mieszkanie wynajamujemy nie ma swojego,niestey same dlugi przez jego hulaszcze zycie ,wlasciciel mieszkanaia wywalil mnie  na zbity pysk nie chcial czekac na kase ,i stad brak i checi i czasu na pisanie musialam znalezc nowe lokum dla siebie i dziewczynek
a le naszego tatusia to i tak nic nie obchodzi ,jeszcze pozwu o rozod zadne z nas nie napisalo a on juz z obraczka od swojej krolewny ,masakra ,doszlo do naszego spotkania powiedzial ze chce wrocic ,nie wierzylam w jego slowa ,wiedzialam ze kreci cos chcial zobaczyc gdzie mieszkamy ale sie nie dalam podejsc ,no i pojechal zaltwic sprawy ze swoja ,,dziewczyna'' i jak zwykle zniknal
czy ta chorobe to da sie wyleczyc ?bo moim zdaniem to jakas chcoroba
wiem ze ja juz tz zaczyna oklamywac i spotykac sie z innymi boze pomocy

6

Odp: kolejna zrdadzona;(
kinkam napisał/a:

witaj ponownie
nie pisalam bo nie mialam na to sily
moj kochany maz nie dal nam grosza na zycie ,mieszkanie wynajamujemy nie ma swojego,niestey same dlugi przez jego hulaszcze zycie ,wlasciciel mieszkanaia wywalil mnie  na zbity pysk nie chcial czekac na kase ,i stad brak i checi i czasu na pisanie musialam znalezc nowe lokum dla siebie i dziewczynek
a le naszego tatusia to i tak nic nie obchodzi ,jeszcze pozwu o rozod zadne z nas nie napisalo a on juz z obraczka od swojej krolewny ,masakra ,doszlo do naszego spotkania powiedzial ze chce wrocic ,nie wierzylam w jego slowa ,wiedzialam ze kreci cos chcial zobaczyc gdzie mieszkamy ale sie nie dalam podejsc ,no i pojechal zaltwic sprawy ze swoja ,,dziewczyna'' i jak zwykle zniknal
czy ta chorobe to da sie wyleczyc ?bo moim zdaniem to jakas chcoroba
wiem ze ja juz tz zaczyna oklamywac i spotykac sie z innymi boze pomocy

W takiej sytuacji z takim chłopem to ja cieszyłabym się, że poszedł w piz....du do innej kobiety. Po co ci on taki? Zagrzeje miejsca u ciebie, odpocznie od szlajania się, popierzesz mu gacie dla kolejnych panieniek a jak już odpocznie to znów poleci...
   Nie rozpaczaj tylko dooopsko w troki i zabieraj się do roboty, nie składaj narazie o rozwód a o alimenty, przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny, te sprawy rozgrywają się szybciej niż postępowanie rozwodowe i oczywiście są tańsze, rozwód 600zł a wniosek o alimenty bodajże 30 złotych. We wniosku o alimenty zaznacz aby sąd zabezpieczył kwotę alimentacyjną na czas trwania procesu i nie żałuj kwoty alimentów bo sąd i tak z tego co wnioskujesz to obcina z reguły 1/3.

Jeżeli potrzebujesz formularz do wyliczenia alimentów napisz do mnie na priw, tabelka jest doskonała, ile bułek miesięcznie dziecko zjada, ile kapci kupujesz, ile mleka wypija dziecko, ile pościeli kupujesz.

Miękkie serce masz to teraz czas na twardą dooopę.
Do roboty dziewczyny, będzie dobrze, przeżyjecie bo nie wy jedyne:-)

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026