netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie umiem go rozgryźć...!

6 odpowiedzi6 170 wyświetleńzałożony przez gosia1086, 05.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie umiem go rozgryźć...!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Nie umiem go rozgryźć...!

Wiecie co...mam taki problem, z którym miotam się już jakiś czas. Poznałam przez internet bardzo fajnego chłopaka. Fajnie nam się rozmawia, spotkaliśmy się już nawet (raz, ponieważ on mieszka 200 km dalej i nie innych możliwości). Miał przyjechać tutaj (do Warszawy) dopiero na wakacje, bo ma powazną,absorbującą prace no ale okazało się,że będzie teraz. Jak rozmawialiśmy przez telefon to nawet sam mi o tym powiedział i powiedział,że pewnie bedzie okazja się spotkać. Widze, że generalnie mnie lubi, zrobiłam na nim dobre wrażenie, jak się widzielismy pierwszy raz mówił mi dużo komplementów i było całkiem miło. Nawet dał mi buziaka w policzek na pożegnanie. Gdybym mu sie nie spodobała to myslicie,że zrobiłby tak?

No ale to jest pytanie mniejsze, trapi mnie to,że teraz właściwie ze sobą nie piszemy (tzn piszemy, ale mało, wczesniej też pisalismy mało zaznaczam) zazwyczaj to ja inicjuję rozmowę, ale jak już zainicjuję to zazwyczaj odbiera i rozmawia ze mną(czasami mowi,ze nie moze rozmawiac, pozniej napisze i nie pisze). ja czuję jakiś taki dystans od niego. Nie,żebym czuła,że On jest na NIE, tylko po prostu jakoś tak mało tego wszystkiego...ja oczywiście nie chce od razu wyznan milosci, nie jestem napaloną gowniara, ale nie moge go rozgryzc...niby rozmawia, i mowi o spotkaniu i jakos tak jest pozytywnie,a jednoczesnie nie pisze, nie dzwoni poki ja tego nie zrobię.  Nie chcę się narzucać, nie chcę być nachalna, ale powiem szczerze, zalezy mi na nim, bo jest inteligentnym, madrym, wyksztalconym facetem i wiem na pewno,ze moglaby cos z tego wyjsc. Takie rzeczy sie czuje, niektore Panie na pewno mnie rozumieją.

On mnie lubi tylko czemu tak mało jest inicjatywy z Jego strony? Jego poprzednie zwiazki byly dosyć płytkie, on zrywal zazwyczaj bo dziewczyny były smarkate itd a mi powiedzial,ze podoba mu sie,ze jestem odpowiedzialna,ze sie nie maluje itd. jakos nie bylo widac,zeby mowil to nieszczerze.

Nie wiem jak do tego podejsc,zeby nie wyjsc na desperatkę, a jednoczesnie nie chce usniesc sie honorem i odpuscic9chociaz zapewne niektore mi z was to doradzą), wiadomo, w zyciu trzeba walczyc o rzeczy, na ktorych nam zalezy.

jak wg Was powinnam to rozegrac?    czy ten buziak po pierwszym spotkaniu moze oznaczac cokolwiek skoro pozniej on jest taki zdystansowany? moze nie jest typem wylewnym, moze woli poczekac do tego spotkania jak wroci?  moze nie jest typem casanovy? no juz nie wiem...

2

Odp: Nie umiem go rozgryźć...!

Zagryź zęby i się nie odzywaj pierwsza, dopóki on nie wykaże inicjatywy i nie zaproponuje kolejnego spotkania. Jak się odzywa zdawkowo, odpowiadaj zdawkowo. Wiem, jakie to trudne. Sama to teraz przerabiam. Jak mu rzeczywiście zależy na znajomości, poczuje że Cię traci i zobaczysz pozytywne efekty swojego zdystansowania.
Buziaka w policzek sama chętnie daję, bo za fajnie spędzony czas warto moim zdaniem podziękować nie tylko podaniem ręki, zwłaszcza jak ktoś mi się podoba. Tylko są buziaki takie przetrzymane przy policzku i zwykłe cmoknięcia... wink Jak zaliczyliście to pierwsze, to bądź dobrej myśli. Takie moje zdanie. Zobaczymy, co napiszą inne Netkobiety/Netfaceci (?)

3 Ostatnio edytowany przez gosia1086 (2012-05-05 22:12:26)

Odp: Nie umiem go rozgryźć...!

Bardzo potrzebuje Waszej pomocy i chociaż kilku słów, bo strasznie jestem zdezorientowana i zagubiona, czuje się fatalnie...

Nie wiem już jakie to bylo cmokniecie czy nie, ale to była Jego inicjatywa

4

Odp: Nie umiem go rozgryźć...!

Wiesz, powiem CI tak. Jakiś czas temu miałem dziewczynę na odległość, z którą bardzo dużo rozmawialiśmy przez telefon/gg. Nie znam tego chłopaka, o którym piszesz, ale z mojej perspektywy takie ciągłe rozmowy przez telefon zaczęły być po prostu nudne. Wkradła się do tego rutyna (codziennie o tej samej porze pogawędka z racji mojej pracy). W końcu zakończyło się to w taki sposób, że sam nie wiem czy to z mojej winy, czy po prostu ona też zaczęła dostrzegać, że taka znajomość do nieczego nie prowadzi i zakończyłą to w dość dziwny sposób.
Podsumowując, jeśli mu zależy to się odezwie. Daj mu więc czas. Jeśli mu zależy na pewno to okaże.
Co do całusa w policzek, to ja w geście przyjacielskim często daję całusa w policzek na powitanie jak i na pożegnanie i nie ma w tym żadnej głębszej intencji. Ot po taki wyraz sympatii i radości ze spotkania.

5

Odp: Nie umiem go rozgryźć...!

Powiem Ci dokładnie, jak to wygląda z mojego punktu widzenia. Nie powinnaś brać do siebie tak bardzo tego buziaka w policzek. Sam, gdy poznam jakąś miłą dziewczynę przytulam się na pożegnanie. To zależy od towarzystwa - możliwe, że jego krąg znajomych stosuje taką formę witania/pożegnania, tak jak w moim regionie jest to przytulanie.

Jeżeli facet nie ukazuje inicjatywy, znaczeń może być kilka.

1) Możliwe, że pracuje, rozmawia z kimś innym - jest po prostu zajęty. Może być to nawet gra na komputerze. Proszę mi uwierzyć, mężczyźni nawet przy takich zajęciach często odpowiadają, że nie mogą teraz rozmawiać. Jednak ten punkt oznacza, że nie stawia Ciebie na pierwszym miejscu, ponieważ w towarzystwie mógłby wyjść i porozmawiać w innym pomieszczeniu lub na zewnątrz. To samo tyczy się z grą, którą może zastopować. Tylko praca może go usprawiedliwić.

2) Bardzo możliwe jest również to, że poznał inną osobę, która go zaintrygowała. Stara się to ukryć przed Tobą, ponieważ nie chcę Cię zranić. Na pewno nie wie, że robi to w tym momencie. Mężczyźni uważają, że milczenie jest złotem. Być może uważa, że unikanie kontaktu z Tobą sprawi, że sprawa wycichnie, a Wy o sobie zapomnicie.

3) Trzecią opcją jest fakt, że facet sobie zdał sprawę, iż dzieli Was ogromna odległość i nic z tego nie będzie. Taki punkt widzenia też trzeba brać pod uwagę. Może czuć się ograniczony przez tą odległość.

4) Ostatnia, najbardziej możliwa opcja jest taka, że mężczyzna nie oczekiwał tego w realu, o czym myślał zanim poznaliście się oko w oko. Postanowił szybko uciec i udawać, że nic się nie stało. Pocałunek tak jak wspomniałem może być zwykłą formą pożegnania, ponieważ Ciebie lubi, ale możliwe, że przemyślał sobie kilka spraw w domu i uznał, że to nie jest to czego oczekiwał.

6

Odp: Nie umiem go rozgryźć...!

Niby masz racje i ja te opcje biorę pod uwagę, ale po tym spotkaniu już sam powiedział,ze wraca tutaj do Warszawy i ze bedzie okazja sie spotkac, a przecież gdyby nie chciał mógłby nic nie mówić (wtedy podejrzewanym opcje wycofania z racji np.km, posiadania kogoś innego itd. no ale sam powiedział...).  I ten problem,ze mimo,ze tak powiedział i brzmial przy tym naprawde "pozytywnie", wieci o co chodzi, jakoś nic nie pisze...  moze tak byc,ze facetowi zalezy, a mimo to poki znamy sie dosyc malo po prostu nie chce niczego na sile, woli nie pisac, nie dzwonic i dopiero sie spotkac i zobaczyc czy za 2gim razem tez bedzie fajnie?  Moze byc tak,ze mu zalezy a mimo to ma tak ogromny dystans, nie chce sie angazowac poki 'nic nie wiadomo"? Sa przeciez ludzie, ktorzy nie "zbuduja" niczego na smsach i telefonach i On nie chce popaść w taka sytuacje...taki zwiazek na telefon.... nie wiem juz czy sama sobie tak tlumacze bo chce czy tak naprawde jest

Nie wiem co mam już myleć.  Faceci, jak Wy byscie postapili?   Moze jakies Kobietki miały podobna sytuacje?   Bo tak jak mowie, jak mamy kontakt to jest to jest on ok, tylko jest rzadki...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie umiem go rozgryźć...!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026