hej długo mnie tu nie było. ale zawsze jestem jak mam problem pomaga mi to jak napisze tutaj wygadam sie.
Bylam w zwiazku 8 lat bywało roznie wiadomo. rozstania i powroty. Kocham go bezgranicznie i kochac bede mimo ze tak mnie skrzywdził. zapewniał mnie ze jestem najwazniejsza ze mnie kocha i zycia beze mnie wyobrazic sobie nie potrafi. naprawde wiele razem przeszlismy. byłam w ciazy lecz niestety poroniłam ale chciałam tego dziecka on tez chciał. zaczeło sie psuc. on wyjechał do parcy za granice na 2 miesiace. byly kłotnie przez tel były chwile zwatpienia. Pojawiła sie ta druga. słyszałam ze jak wrocił to do niej chodzil ( ze mna w dzien z nia wieczorem) ;((((( allllle cały czas sie wypierał ze niema z nia nic wspolnego mnie kocha jak mnie nie bedzie miał to zadnej innej.
Okazało sie inaczej. Ona do mnie przyszła pokazała mi smsy od niego w ktorych było napisane ze ja kocha ze mnie juz niema bo zerwałam. myslałam ze mi serce peknie. jak po 8 latach zwiazku mozna kochac inna po nie całym miesiacu znajomosci...................
((((( to ona uswiadomiła mi prawde on cały czas zapewniał ze nic z nia nie ma wspolego. niewiem czy chicał miec 2 kobiety...... zostałam odrzucona dla innej po tylu latach. stwierdził ze wszystkie nasze problemy to moja wina ja byłam zła bo zabraniałam mu kumpli z ktorymi chlał po 3 4 dni i dlatego byłam bee. a ja dla niego zrobiłabym wszytko.... były rozstania ale zawsze po 1 dni była zgoda. pojawiła sie ona i juz nie jest tak jak było.
Myslicie ze On naprawde moze ja kochac??? mi mowił ze mnie kocha a jej ze ja. Boi sie samotnosci miłosc leczy miłoscia.
Ja prawie tydzien nic nie jem tylko kawa za kawa i czasem 1 kanapka rano jak mi sie juz w głowie kreci a potem nic. nie moge. z nerwow wymiotuje mam biegunke. nie sadziłam ze tak bede cierpiec bo ja naprawde prawdziwie cierpie.
((((((((((((((((((((((((((((((((((((((