Nie wiem już jak wam postępować z moim facetem. Niedawno kupił sobie motor i nie cieszę się z tego wcale ostatnio wyszedł na motor bo kolega zadzwonił ,prosiłam żeby nie jechał bo było już późno, nie słuchal a ja siedziałem i nie bałam czy mu nic nie jest jak się okazało piekła mu opona na szczęście nic nie nie stało. Ten facet wogóle nie liczy się z moim zdaniem pokłócilismy się ostatnio ozakup dac drogiej rzeczy byłam przeciwko a on i tak to kupił. Ogólnie mówiąc nie liczy się moim zdaniem nie wiem jak ja mam do niego dotrzeć?
Podobne tematy
myślę, że w pasji nie powinno się "przeszkadzać". Owszem dość ryzykowną pasją jest motor, ale cóż. Wiem, że się o niego martwisz, ale daj mu więcej swobody. Jeżeli motorami zainteresował się niedawno to przypuszczam, że szybko mu przejdzie.
Co do kupna drogiej rzeczy - jeżeli nie brakuje wam na jedzenie to kup sobie też parę razy coś drogiego. Sukienkę, perfumy. Jeżeli zacznie coś mówić na ten temat powiedz, że nie tylko on chce mieć coś z życia, ale Tobie też się należy.
Myślę też, że po prostu jak dziecko zrobił Ci na złość. Ty mówisz nie, a on Ci na przekór. Tacy już są faceci muszą pokazać, że to oni rządzą w związku.
Wyjęlas mi to z ust, u mnie jest tak że to on ma ostatnie zdanie zazwyczaj. I cóż ja mam na to poradzić. Bo co zarabia więcej ode mnie to już jest pan?