hej,mam problem o którym nie wiem z kim porozmawiać?otoż jestem z chłopakiem z którym dzieli mnie 250 km wszystko było dobrze duzo pisaliśmy,ostatnio byłam u niego,wszystko super...on jest bardzo czuły,spokojny,kochany...ale w ostatni weekend nie odzywał się cały dzien ,nie odb wogole tel nie było z nim kontaktu..napisał dopiero wieczorem ze przeprasza mnie,ze chciał pobyc z samym soba i odciac się od całego świata!minał juz tydz od tego czasu i zauwazyłam ze jest inny,juz nie mowi tak czule do mnie niepisze juz tak czesto a jak pytam co się dzieje to mowi ze niepotrafi rozmawiac o swoich problemach bo zawsze radził sobie z nimi sam i to czasem za bardzo boli by mowic o tym...a ja niewiem jak mu pomoc?:(pisze ze ma dosć siębie,ze czuje się niepotrzebny i czuje pustke w srodku..mozeczegos nie zauwazyłam,ale niepotrafie się domyslac nooo.... juz nie mowi ze tęskni,chyba ze zapytam...niewiem co mam myslec,moze ma mnie juz dosc a niewie jak mi to powiedziec?pisze do mnie ale juz nietak czule..np.kiedys pisał hej kochanie jak się czujesz?tęsknie,miłego dnia:* a teraz dzien dobry,jak się spało?miłego dnia:)napisał mi 2 dni temu ze wybiera się ze znajomymi nad jezioro na długi weekend i tyle....
Podobne tematy