Witam Was drogie Panie:)
Być może sprawe którą Wam opisze uznacie za błachą i nie wartą uwagi, jednak dla mnie jest to cholernie meczace, dlatago pojawiłam sie tutaj by prosic Was o rade. Od 2 lat jestem samotna, nie lubie okreslenia singiel bo nie jestem sama z wyboru. Mam 22 lata i bardzo pragne bliskosci, nie chodzi mi w tym momencie o seks tylko o to, by miec kogos z kim moglabym sie nawzajem wspierac, kogos kto okaze mi chociaz odrobine zainteresowania i czułości. Więc zaczne od poczatku, dwa lata temu zostawil mnie czlowiek na ktorym nieziemsko mi zalezalo, poznal inna dziewczyne, poczatkowo walczylam o ten zwiazek, ale bez skutku, wiec odpuscilam. Dlugo nie moglam sie pozbierac, dopiero po jakims pol roku doszlam do wniosku ze musze przestac sie zadreczac. I wtedy dopiero zaczelo sie pieklo. Do dnia dzisiejszego przewinelo sie kilku potencjalnych kandydatow na partnera, jednak wszyscy odpuszczali mnie sobie, tlumaczac sie glupawymi wymowkami typu "jestes dla mnie za dobra", "zaslugujesz na kogos lepszego", czy "uswiadomilem sobie ze nie jestem wystarczajaco dobrym dla Ciebie". Za kazdym razem bolalo tak samo. 2 miesiace temu spotkalam sie przypadkiem ze starym znajomym, umowilismy sie na kawe, nie skonczylo sie na jednym spotkaniu. Facet ewidentnie dawal znaki ze mu sie podobam, nawet mi sie spodobalo to kokietowanie:) rozmawiamy doslownie o wszystkim, mamy podobne poczucie humoru i dosc skomplikowane charaktery. Wszystko bylo fajnie przez pierwszy miesiac, a teraz fajnie jest tylko jak sie spotkamy, a spotkamy sie raz w tygodniu o ile dobrze pojdzie oczywiscie. I te spotkania wychodza glownie z mojej inicjatywy. On twierdzil ze mu zalezy na mnie, ze chcialby czegos wiecej. Uwierzylam w te slowa i tak bardzo chcialam zeby nam sie udalo sprobowac byc razem, ale widze ze on najwyrazniej zmienil zdanie. Czuje ze sie oddalamy od siebie, a bardzo nie chce stracic kontaktu z nim. Czuje sie olewana, ale nie potrafie go odpuscic... O ile to mozliwe po tak krotkim czasie, to chyba sie zakochalam. Nie wiem co mam robic, ciagle placze. Bardzo prosze Was o rade i podzielenie się podobnymi doświadczeniami.
Dziekuje.