Wczoraj padła z moją K dyskusja na temat inwitro. Wiadomo że nie wykorzystane zarodki się niszczy. Moja K uważa że to już zabijanie człowieka. Ja zaś uważam że to zarodek to komórka nie człowiek.
A waszym zdaniem?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Czy zarodek to już człowiek.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Wczoraj padła z moją K dyskusja na temat inwitro. Wiadomo że nie wykorzystane zarodki się niszczy. Moja K uważa że to już zabijanie człowieka. Ja zaś uważam że to zarodek to komórka nie człowiek.
A waszym zdaniem?
Podobne tematy
Mnie jest ciężko jednoznacznie określić kiedy zaczyna się człowiek. Mam bardzo niejasne zdanie w tej kwestii. Czasem myślę sobie, że człowiek zaczyna się już od momentu, kiedy zaczyna bić serduszko, a więc od około 6 tygodnia ciąży. Niekiedy jednak po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że człowiekiem można nazwać płód dopiero, kiedy wykształca mu się już system nerwowy i odczuwa każdy bodziec. Temat ten jest bardzo ciężki i ja nie znalazłam jeszcze najlepszej odpowiedzi na zawarte w Twoim wątku pytanie.
Myślę, że pogląd zmieni mi się wraz z ciążą przede wszystkim. Wtedy pewnie człowiekiem nazwę już 4 tygodniowy zarodek ![]()
Zatrzymajmy się na zarodku w momencie jak jest w probówce.
Moim zdaniem człowiekiem można nazwać każdy zarodek, który ma szanse na życie. . .
Sama oglądałam kiedyś film na you tube (nie będę wklejać linku, bo link=spam), ale jak wpiszecie na you tube "niemy krzyk", to się przekonacie, moim zdaniem jest to film warty uwagi, może nie jest związany z tematem, który Krzysztofie założyłes, aczkolwiek tam również jest odpowiedź na pytanie "kiedy zaczyna się życie" .
Ale uwaga, dla ludzi o słabszej psychice : nie oglądajcie tego, ponieważ w pewnych miejscach jest on drastyczny...
Pozdrawiam Marzena
Krzysztofie bardzo ciężkie pytanie zadałeś....powiem/napisze tak...jeśli moją jedyną szansą na dziecko było invitro to bez wahania bym się na tą metodę zgodziła. Bo chcę mieć dziecko nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ale jestem też przeciwniczką aborcji...jeśli chodzi o normalne ciąże - naturalnie zapłodnione. Wiem, zdaję sobie sprawę, że źle to brzmi, ktoś może mnie nazwać hipokrytką ale takie jest moje zdanie i mam do niego prawo.
PS: W sygnaturze zauważyłam, że się nie dawno zaręczyłeś - gratuluję, i życzę powodzenia w zakładaniu rodziny, abyście bez problemu mogli ją powiększyć naturalnymi sposobami ![]()
Ja nie mam nic przeciwko inwitro. Jak bym musiał to czemu nie. Ale wiadomo nie wiem czy by mnie było stać bo podobno drogie.
Ale nie zbiegajmy z tematu.
Ps. Dzięki za gratulację. Jesteś pierwszą osobą która tu mi gratuluje. Miło mi z tego powodu.
popieram twoja K.
Wczoraj padła z moją K dyskusja na temat inwitro. Wiadomo że nie wykorzystane zarodki się niszczy. Moja K uważa że to już zabijanie człowieka. Ja zaś uważam że to zarodek to komórka nie człowiek.
Baju baj...Komorka...ty tez męzczyzno jestes komórka jak i ja.
Pytanie...na jakim etapie uwaza sie zarodka jako zarodek a komorke jako komorke?
Bo po 36 h od zaplodnienia pojedyncza komorka sklada sie z 16 do 32...
Po 4 dniach od 60 do70.
To jest komórka, która z dnia na dzien sie dzieli,mnozy,wytwarza wszystkie zaczątki wszystkich organów.
Serduszko dziecka...sry - zarodka zaczyna pompowac krew okolo 5-7 tyg ciązy.
Dla mnie to jest juz zycie. Zycie na wilka nipowtarzalną skalę.
Dla mnie dzieckiem jest juz komórka składajaca sie z 60 komórek, bo rosnie dla nas, bo my ja poczeliśmy (czy naturalnie czy poprzez labolatorium) i jestesmy za nią odpowiedzialni.
Niszczenie zarodków...Pozostawie bez komentarza...W chinach wyrzuca się na smieci zywe zdrowe noworodki które mają na koncie aż 1 godzinę zycie, i tam umieraja...na poboczu...posrod doroslych przechodzacych obojetnie wobec placzu malenkiej nic niewinnej istoty...
Noworodek - komorka...
Temat chyba nie jest łatwy, skoro już kolejną kadencję w Sejmie trwają o tym dyskusje...
Ja zazdroszczę każdemu, kto ma sprecyzowane w tej sprawie zdanie. Dla mnie w tych tematach: aborcja, in vitro, eutanazja mam same wątpliwości. Jeśli chodzi o in vitro, to sumienie podpowiada mi przede wszystkim, że powinno się nieszczęśliwym ludziom pomóc, oczywiście... ale nie umiem i nie jestem w stanie rozstrzygać, kiedy człowiek staje się człowiekiem... Skoro mądrzejsi ode mnie nie umieją, czemu ja mam umieć?
Zrobiłam źle. Nie dałam mu/jej szansy, by żyć. Ono miało do tego prawo?co z tego, że nie czuło bólu (chyba nie?)? Może miało już jakąś świadomość swego istnienia, może plątało już w małej główce swoje pierwsze myśli? Tego nie wiem? ale wiem, że żałuję. To, co zrobiłam jest samolubne i złe pod każdym względem. Mam 17 lat, rodziców z kasą i idealne warunki do nauki. Dziecko nie przeszkadzałoby mi w edukacji, nie zniszczyłoby moich znajomości. Dałabym radę. Ale nie-bo przecież jestem młoda, przecież są imprezy, koncerty i festiwale?tyle ciekawych miejsc do zwiedzenia. A najgorszym powodem mojej decyzji był strach, że On zostawi mnie w trudnych chwilach. Że pójdzie na imprezę beze mnie, że zostawi mnie z ?dzidzią? samą w domu. Chryste, i co z tego?! Nie byłabym sama, byłabym z mamą, siostrami, tatą i nie raz z przyjaciółmi. Byłabym z moim dzieckiem. Wstyd mi za siebie. Czuję wstręt do swojej osoby. Żałuję. To mnie zmieniło. Jestem już zupełnie inną osobą? Czuję, że straciłam kogoś tak cennego? Część siebie. Jak mogłam być pewną, że tego chcę?Nawet, jeśli urodzę kiedyś dziecko?nigdy nie będę w stanie zapomnieć o tym, które zabiłam z własnej woli. To mnie powinno teraz nie być.
Wczoraj padła z moją K dyskusja na temat inwitro. Wiadomo że nie wykorzystane zarodki się niszczy. Moja K uważa że to już zabijanie człowieka. Ja zaś uważam że to zarodek to komórka nie człowiek.
A waszym zdaniem?
Ja uwazam, ze to nie jest zabijanie cżłowieka bo zarodek nie jest człowiekiem tylko zarodkiem z ktorego czlowiek moze powstac. Idac tym tokiem myslenia rownie dobrze mozna mowic ze zaplodnienie w jakiejkolwiek formie to zabijanie innych ludzi bo plemnik tez tylko jeden dopada do jajeczka a reszta ginie a tez moglyby sie stac ludzmi, wiec to tez zabijanie itd.
A czy zarodek słonia to już słoń? Nie. To zarodek.
pozdrawiam
Jak dla mnie in vitro jest niedopuszczalne. "Każde dziecko zasługuje na to by mieć rodziców ale nie każdy rodzić może mieć dziecko."
Dzieci tworzone na szkle, selekcja najlepszych, najsilniejszych-gotowych przetrwać, o ile kobieca komórka pobierana jest w miarę normalnie to plemniki pobierane są w wyniku masturbacji więc gdzie tu cud poczęcia? Moim zdaniem to okropna forma zaspokojenia własnego egoizimu, chcę mieć dziecko to je będę mieć. Pomimo wszystko.
mordismon nie wiem z czym to się je ale żałosne porównanie.
Krzysztof1988 GRATULACJE!!! :-)
Followme wiesz zastanawiam się czy taką samą postawę będziesz kreować po kilku, kilkunastu latach bezskutecznych starań (oczywiście życzę Ci z całego serca, żeby udało Ci się szybko, naturalnie począć dziecko - jak będziesz tego chciała).
Myślę, że nie masz zielonego pojęcia co znaczy starać się o dziecko i oczekiwać go...być może nie obudził się jeszcze w Tobie instynkt macierzyństwa. Ja w każdym bądź razie nie widzę nic złego w invitro.
I twierdzisz że kobieca komórka jest pobrana normalnie a plemniki od mężczyzny nie?? No czegoś tu nie rozumiem. Mi się wydaje, że jednak masturbacja jest bardziej naturalna niż pobieranie komórki jajowej.... ale skoro tak uważasz- masz do tego prawo ![]()
hmm a może zadajmy sobie pytanie czy plemnik który ma trafić do macicy to człowiek???
Malinowy_Elf nie chciałam Cie urazić jednak takie jest moje zdanie. Lubię dzieci, chcę mieć je w przyszłości ale nie mimo wszystko. Jeżeli naturalnie, po ludzku się nie da dlaczego mam stworzyć sobie dziecko? Bo ja chcę? Nie można mieć wszystkiego. U niektórych chęć posiadania dziecka wynika z czystego egoizmu, chociaż niewielu ma o tym pojęcie.
Stosunek prowadzący do zapłodnienia jest naturalny, "pozyskiwanie" komórek już nie.
zarodek to zaczątek człowieka
hihi ale to już pewnie wiecie
zARODEK TO POCZĄTEK
TO NADZIEJA NA RODZICIELSTWO
zarodek to początek ciąży ,życia... bez zarodka machina procesu 9 miesięcy ciąży nie ruszy do przodu
Zarodek jest człowiekiem .. bo czym ??? jaszczurką ? a może małpą ? a puzniej po hm.jak serce zacznie bić przekształci się w człowieka ???
tak naprawde to zarodek nie jest człowiekiem dla tych ludzi co nie chcą ciąży , dla tych co dokonują aborcji..dla tych co szukają usprawiedliwienia dla siebie by zagłuszyć sumienie..dla wygodnych..dla tych co nigdy nie poznali procesu ciąży i rozwoju dziecka.. (płodu) Oczywiście ,że zarodek to człowiek gdyby nie zarodek nie było by człowieka.
co było pierwsze ? jajko czy kura ?
Dzieci tworzone na szkle, selekcja najlepszych, najsilniejszych-gotowych przetrwać, o ile kobieca komórka pobierana jest w miarę normalnie to plemniki pobierane są w wyniku masturbacji więc gdzie tu cud poczęcia? Moim zdaniem to okropna forma zaspokojenia własnego egoizimu, chcę mieć dziecko to je będę mieć. Pomimo wszystko.
Za dużo kazań dziecko słuchasz. Nazywać "cudem poczęcia" zwykły seks, nawet ten w dyskotekowym kiblu... to trzeba mieć głowę przez celibatofila (czyt. księdza) wypraną...
zarodek to zaczątek człowieka
hihi ale to już pewnie wiecie
zARODEK TO POCZĄTEK
TO NADZIEJA NA RODZICIELSTWO
zarodek to początek ciąży ,życia... bez zarodka machina procesu 9 miesięcy ciąży nie ruszy do przodu
Zarodek jest człowiekiem .. bo czym ??? jaszczurką ? a może małpą ?
Jak udowodnisz, że jajko jest kurą, a ikra rybą to przyznam ci rację. Na razie to argumentacja bezsensowna...
Vuk jesteś bezczelny. Czy ja wyśmiewam Twoje przekonania? Widać, że to ty jesteś mało dojrzały.
Być może ty uprawiasz sex w dyskotekowym kiblu bo raczej ludzie pragnący dziecka tak tego by nie nazwali dla nich właśnie to cud poczęcia i raczej nie dzieje się to w takim miejscu. Twoja niby argumentacja jest żałosna...
VUK - No widzisz ..
MASZ SZCZĘŚCIE ,ZE SIĘ URODZIŁEŚ
co bybyło gdybyś poczoł si,e w innych okolicznościach.. heheh dla ciebie to bez sensu.. ale POMYŚL....
I CHODZI TU NIE TYLKO O hm... namacalne dowody ale także o wiare.. o wiare w człowieka nienarodznego.... ![]()
Vuk jesteś bezczelny.
To najmniejsza z moch zalet ![]()
Czy ja wyśmiewam Twoje przekonania? Widać, że to ty jesteś mało dojrzały..
A co ma piernik do wiatraka dojrzałe dziecko? Co mają przekonania do dziwacznej nowomowy pt. "cud poczęcia"?
Być może ty uprawiasz sex w dyskotekowym kiblu bo raczej ludzie pragnący dziecka tak tego by nie nazwali dla nich właśnie to cud poczęcia i raczej nie dzieje się to w takim miejscu. Twoja niby argumentacja jest żałosna...
Jasne, a jak ludzie pragnący dziecka nazwą seks w dyskotekowym kiblu? Szaletowy cud poczęcia? A może cud miedzy klopem i pisuarem?
A co do "obrażania" to akurat ty, drogie dziecko, zioniesz jadem i nienawiścią wobec mających inne poglądy od ciebie, bo to ty pierwsza zaatakowałaś kobiety, które mają dzieci z in vitro nazywając je egoistkami. Wiesz co, życzę ci, żebyś nie mogła zajść w ciążę i daję sobie rękę uciąć, że wtedy optyka ci się zmieni i szybciuteńko z tym"egoistycznym in vitro" się przeprosisz...
Wczoraj padła z moją K dyskusja na temat inwitro. Wiadomo że nie wykorzystane zarodki się niszczy. Moja K uważa że to już zabijanie człowieka. Ja zaś uważam że to zarodek to komórka nie człowiek.
Po pierwsze nie pisze się ''inwitro'', tylko in vitro, a po drugie od kogo usłyszałeś takie brednie..???
Nikt nie niszczy zarodków, zastanów się jak bez Twojej wiedzy mogliby niszczyć zarodki należące do Ciebie i Twojej żony????
Praktyka w klinikach jest taka, że jeśli kobieta wyhoduje więcej jajeczek i będą się one zapładniać, a potem zarodki dzielić, to kobiecie podają dwa lub trzy zarodki, a nadprogramowe mrożą i wykorzystywane one są przy następnym transferze i na to wszystko potrzebna jest pisemna zgoda, oraz oświadczenie, że będziesz płacić określoną sumę za ich mrożenie tak długo, aż zarodków nie wykorzystasz, lub nie oddasz do adopcji - inaczej nie dojdzie do transferu.
Czyli nadprogramowe zarodki są mrożone, płacisz za ich mrożenie i wracasz po nie wtedy, kiedy uznasz za stosowne.
Jeśli jednak kobieta będzie miała szczęście i przy pierwszym podejściu zajdzie powiedzmy w ciążę bliźniaczą, a później nadprogramowych zarodków już nie będzie chciała, lub też za ich mrożenie nie będzie płaciła, to przekazywane są one do adopcji, krótko mówiąc innej parze, a wszystko to odbywa się notarialnie.
Także na przyszłość, zanim napiszesz coś, o czym nie masz pojęcia, sięgnij po telefon, zadzwoń do kliniki, dopytaj się, dowiedz i dopiero pisz!!
Co niektórzy krytykują in vitro, a zatem poddam rozważaniu - czy Niepokalane Poczęcie Maryi nie jest pewnego rodzaju odmianą współczesnego in vitro..??? Tak w pierwszym jak i drugim przypadku do zapłodnienia dochodzi w tzw. czystości, bo bez bezpośredniego udziału mężczyzny, może tak jak kiedyś kościół się mylił negując teorie Kopernika tak myli się i teraz..???
Pytacie czy zarodek to już człowiek..?
Obrońcy nauk kościoła powiedzą, że tak! A skoro tak, to dlaczego jeśli kobieta poroni w piątym miesiącu ciąży (taki znam przypadek), to ten sam kościół odmawia pochówku tłumacząc się tym, że był to tylko płód..???
Krzysztof1988 napisał/a:Wczoraj padła z moją K dyskusja na temat inwitro. Wiadomo że nie wykorzystane zarodki się niszczy. Moja K uważa że to już zabijanie człowieka. Ja zaś uważam że to zarodek to komórka nie człowiek.
Po pierwsze nie pisze się ''inwitro'', tylko in vitro, a po drugie od kogo usłyszałeś takie brednie..???
Nikt nie niszczy zarodków, zastanów się jak bez Twojej wiedzy mogliby niszczyć zarodki należące do Ciebie i Twojej żony????
Praktyka w klinikach jest taka, że jeśli kobieta wyhoduje więcej jajeczek i będą się one zapładniać, a potem zarodki dzielić, to kobiecie podają dwa lub trzy zarodki, a nadprogramowe mrożą i wykorzystywane one są przy następnym transferze i na to wszystko potrzebna jest pisemna zgoda, oraz oświadczenie, że będziesz płacić określoną sumę za ich mrożenie tak długo, aż zarodków nie wykorzystasz, lub nie oddasz do adopcji - inaczej nie dojdzie do transferu.
Czyli nadprogramowe zarodki są mrożone, płacisz za ich mrożenie i wracasz po nie wtedy, kiedy uznasz za stosowne.
Jeśli jednak kobieta będzie miała szczęście i przy pierwszym podejściu zajdzie powiedzmy w ciążę bliźniaczą, a później nadprogramowych zarodków już nie będzie chciała, lub też za ich mrożenie nie będzie płaciła, to przekazywane są one do adopcji, krótko mówiąc innej parze, a wszystko to odbywa się notarialnie.
Także na przyszłość, zanim napiszesz coś, o czym nie masz pojęcia, sięgnij po telefon, zadzwoń do kliniki, dopytaj się, dowiedz i dopiero pisz!!Co niektórzy krytykują in vitro, a zatem poddam rozważaniu - czy Niepokalane Poczęcie Maryi nie jest pewnego rodzaju odmianą współczesnego in vitro..??? Tak w pierwszym jak i drugim przypadku do zapłodnienia dochodzi w tzw. czystości, bo bez bezpośredniego udziału mężczyzny, może tak jak kiedyś kościół się mylił negując teorie Kopernika tak myli się i teraz..???
Pytacie czy zarodek to już człowiek..?
Obrońcy nauk kościoła powiedzą, że tak! A skoro tak, to dlaczego jeśli kobieta poroni w piątym miesiącu ciąży (taki znam przypadek), to ten sam kościół odmawia pochówku tłumacząc się tym, że był to tylko płód..???
Miriam uwielbiam cie...I to jest na powaznie ![]()
Miriam uwielbiam cie...I to jest na powaznie
No(!) nie wiem czy słusznie
, bo ponoć ja z tych, których strach się bać..:lol:
A ja z tych nielekliwych jestem wiec bring it on babe ![]()
Vuk po pierwsze nie jestem dzieckiem.
Po drugie żadna z moich wypowiedzi nie zionie jadem.
A po ostatnie to Twoje urocze życzenie sprawdziło się już jakiś czas temu. I nigdy przez głowę mi nie przeszło żeby myśleć o in vitro.
Żegnam.
też nie rozumiem kościoła
zabraniają antykoncepcji bo to grzech...
nie pochowają (zarodka) bo to nie człowiek..więc dlaczego zabraniają anty.. przecież to wszystko jest sprzeczne z ich rozumowaniem..jeśli ich zdaniem dziecko czy płód czy zarodek nie kwalifikuje się do pochówku bo to nie człowiek do 21 dnia ciąży dlaczego zabraniają anty??? przecież plemnik nie jest człowiekiem... tylko komórką człowieka...więc teoretycznie też człowiekiem..i bądź tu mądry...
bardzo trudny temat.. zakręciłam się.. ![]()
dla mnie jest to sprawa, która zawsze będzie budziła dyskusje, zawsze będą jakieś nieporozumienia w tej kwestii, ponieważ tak jak aborcja, eutanazja, każdy ma swoje zdanie na ten temat. ja osobiście nie mam nic przeciwko in vitro, są ludzie którzy nie mogą a pragną mieć dziecko, stać ich na tą kurację to dlaczego nie?
w momencie gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży- od samego momentu zobaczenia na usg maleńkiego pęcherzyka, już myślałam o nim jako o dziecku, nie traktowałam go jako zarodka- tak więc każdy ma inne podejście.
pozdrawiam
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Czy zarodek to już człowiek.
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026