Jestem mamą 10miesięcznej dziewczynki.Wraz z mężem i córeczkom mieszkamy u teściów w 11 osób w 3 pokojowym mieszkaniu. Wraz z mężem bardzo chcemy mieć drugiego dzidziusia ale zdajemy sobie sprawe z tego ,że jest mało miejsca. Obecnie jestem na urlopie wychowawczym i całymi dniami siedze w domu. Mam strasznie dużo czasu aby myśleć o kolejnym potomku.Chodze wkurzona na siebie i na bliskie mi osoby.Nie moge sobie poradzić z tą myślą.Najgorsze gdy widze kobiety w ciąży ,wtedy jest mi bardzo smutno.Wraz z mężem mamy nawet imię dla przyszłej dzidzi .Tylko co tu zrobic gdy warunki uniemożliwiają ?:( Poradźcie cos.prosze
1 2012-04-25 14:29:59 Ostatnio edytowany przez a1234 (2012-04-25 15:54:12)
Podobne tematy
Czy nie macie możliwości przeprowadzki? Może warto zastanowić się choćby nad wynajmem mieszkania? Dwa pokoje wystarczą.
Orientuję się tylko co prawda w wynajmie warszawskich mieszkań (2 pokoje to około 1500 zł + dodatkowe opłaty). Nie wiem w jakiej miejscowości mieszkasz, dlatego też ciężko mi wywnioskować jaki byłby koszt wynajmu.
Mówisz, że jesteś na urlopie wychowawczym. Jeśli finanse nie pozwalają wam na wynajem mieszkania, pensja męża nie wystarczyłaby na pokrycie kosztów wynajmu to może warto zastanowić się nad żłobkiem dla malucha i pracą dla Ciebie?
Na razie radziłabym odłożyć decyzję o kolejnym dzieciątku na później, bo jednak 11 osób w 3 pokojowym mieszkaniu to bardzo dużo. A jeśli pojawiłby się kolejny maluch byłoby jeszcze gorzej.
3 2012-04-25 14:38:48 Ostatnio edytowany przez a1234 (2012-04-25 14:39:49)
Dziękuje za odpowiedź. Nie chce wysyłać córci do żłobka bo uważam że jest za malutka.Nie chce tracić najpiekniejszych chwil i nowych umiejętnosci małej..
Mąż zarabia 1600zł.Nie chcemy wynajmować bo to stanie w miejscu... wpychanie komus kasy do kieszeni. Będe szła do pracy jak niunia skonczy 3latka i pójdzie do przedszkola. Ale ten czas mnie strasznie dobija.ze jeszcze tyle czasu musimy czekac
i jestesmy z Warszawy:)
1600 PLN...mieszkanie w 11 osób w 3 pokojowym mieszkaniu, wracasz do pracy po 3 latach....ile masz lat jeśli mogę wiedzieć??
24
A czy zdajesz sobie sprawę z czym wiąże się posiadanie dziecka?
ja będąc w takiej sytuacji bez mieszkania i z nie dużymi zarobkami nawet nie pomyślała bym o drugim dziecku,w dodatku tak szybko
Ja bym nie pomyślałam nawet o pierwszym.
Ja bym nie myslala o slubie ![]()
miałam nadzieję, że osoba która to pisze ma 18 lat - wtedy miałabym na co zwalić taką lekkomyślność, egoizm czy wręcz głupotę.Proszę sobie to nazwać jak chcesz.Po pierwsze to nie są małe zarobki to są bardzo małe zarobki jeśli bierzemy pod uwagę opłaty,pieluszki,mleko itp...nie chcesz pracować do 3 roku życia bo chcesz patrzeć jak Twoje dziecko stawia pierwsze kroczki , mówi pierwsze mama itp??bardzo szlachetnie , pewnie każda normalna mama tak by chciała ale niestety kochana zejdź na ziemię.Twój mąż nie zarabia tyle żeby zapewnić wam taki cudowny namalowany różową kredką świat ( nie, to nie jego wina to wina kraju w jakim mieszkamy).Twoje myślenie jest albo czymś konkretnym spowodowane - ale nie mówisz o tym głosno, albo wiesz , że kasa na utrzymanie spadnie z nieba.Dziecko to nie zabawka to mega odpowiedzialność.Za jakiś czas Twoje dziecko zacznie chodzić,zaczną się zajęcia,wyjazdy,wycieczki, książki,ubrania i co?? powiesz że nie dasz bo jak bylas młoda to bardzo mocno chciałaś 2 ,3,4 dziecko a dziś nawet jednemu nie mozesz zapewnić pokoju - w szerokim tego słowa znaczeniu ( czytaj nie tylko pokoju jako mieszkania).
zgadzam sie z powyzej, ma racje.
a1234 mam nadzieję że ten wątek to tylko prowokacja
Bo nie chce mi sie wierzyć by człowiek, który spisał własne mysli i je przeczytal, nie miał odruchu puknięcia się w głowę i zmiany nastawienia.
o losie.. to jakaś patologia ... mentalna przede wszystkim. 11 osób na 3 pokojach??? My mieszkaliśmy w 5 osób i nie było kolorowo. Każdy potrzebuje własnej przestrzeni dla higieny psychicznej, a zwłaszcza dzieci w wieku szkolnym, które muszą mieć spokój i swój kąt do nauki. To nie czasy, że się mieszkało po 6 osób w jednej izbie i jakoś to było. Nie wspomnę już o zarobkach głowy rodziny.. 1600zł Nie wiem na jakie życie wystarcza ta kwota, ale na pewno nie zapewni podstawowych potrzeb dwójki dzieci i dwójki dorosłych.. ta kwota ledwo wystarcza na 1 osobę i to bez szaleństw.
Pytasz się co mamy ci poradzić? Sama piszesz, że masz za dużo czasu i rozmyślasz o kolejnym dziecku- idź do pracy! ![]()
nie zakładam rodziny dopóki mnie na to nie stać. nie biorę ślubu, gdy nie mam gdzie mieszkać. nie myślę o drugim (a nawet pierwszym) dziecku, gdy nie mam na to warunków. tyle.
Zgadzam się z poprzedniczkami: zachodzenie w ciążę w takich warunkach było co najmniej nieodpowiedzialne... No ale skupmy się na obecnej sytuacji. Moim zdaniem jedyne wyjście to dać dziecko do żłobka i iść do pracy. Nie ma zmiłuj, za coś trzeba żyć.
A jak się pojawi drugie dziecko, to 1600zł też wystarczy? Będziesz czekała aż to drugie skończy trzy lata a do tej pory chyba z takiej kwoty nie da się żyć we czworo.
Serio? Mieszkasz w 11 osob na 3 pokojach, majac na utrzymanie mizerne pienadze i naprawde brak kolejnego "dzidziusia" to jest Twoj jedyny problem?
A zastanawialiscie sie w ogole po co powolaliscie na swiat to pierwsze dziecko? Jakie Twoje potrzeby ma zaspokoic kolejny potomek? Moze sie myle, ale chyba Twoim podstawowym problemem jest niedojrzalosc i ogolne zyciowe "niepoukladanie" a nie brak 12 osoby na -jak sie domyslam - gora 70 metrach kwadratowych.
11 osób w 3 pokojowym mieszkaniu? Jezus...
W moim miescie na Was rzucilaby sie opieka spoleczna wraz z policja....
Kobieto...
Dziwne ceny podajecie w zaleznosci chyba gdzie mieszkacie, bo np. U nas kawalerka kosztuje 200zł/m-c.
3 pokojowe mieszkanie 300 zł + oplaty...a mieszkam w regionie gdzie niby wsio jest drogie...
Ale tak to jest jak ktos sie daje zlapac pelikanowi...
Miej kochana swojego dzidziusia, ktory bedzie nosil ubranka po starszym,ksiazki po starszym,wiecznie bedzie sie przepychal...jej co ja pisze...psa bym Wam nie polecala co dopiero nastepne dziecko...
I to nie to ze pisze zlosliwie...
Chcesz dziecko? Najpierw zapewnij mu jak najlepsze warunki, a potem mysl o bobasie.
Kyntia, a gdzie Ty mieszkasz, że macie ceny z roku 1990?
No bo średnio-a siedzę w rynku wtórnym- kawalerka kosztuje 900-1000 zł + opłaty, a mieszkanie 3pok. nie mniej niż 1600 zł + opłaty. Chyba mieszkasz w Bieszczadach w schronisku ![]()
ps. i gdzie jest autorka wątku?
Szczerze.... mnie sie ten wątek od samego początku wydaje prowokacją, historią wymyśloną, ludzie mają różne pomysły by przeczytać swe słowa na forum i przyciągnąć uwagę,w końcu dziś celebrytą można zostać każdy. Ale gdyby tak historię o 11 osobach w 3 pokojach rozbudować, mógłby wyjść całkiem niezły bloq ;P
ps. i gdzie jest autorka wątku?
Szczerze.... mnie sie ten wątek od samego początku wydaje prowokacją, historią wymyśloną, ludzie mają różne pomysły by przeczytać swe słowa na forum i przyciągnąć uwagę,w końcu dziś celebrytą można zostać każdy. Ale gdyby tak historię o 11 osobach w 3 pokojach rozbudować, mógłby wyjść całkiem niezły bloq ;P
catwoman dokładnie to samo pomyślałam.
Catwoman napisał/a:ps. i gdzie jest autorka wątku?
Szczerze.... mnie sie ten wątek od samego początku wydaje prowokacją, historią wymyśloną, ludzie mają różne pomysły by przeczytać swe słowa na forum i przyciągnąć uwagę,w końcu dziś celebrytą można zostać każdy. Ale gdyby tak historię o 11 osobach w 3 pokojach rozbudować, mógłby wyjść całkiem niezły bloq ;P
catwoman dokładnie to samo pomyślałam.
Oj dziewczyny, to szczesliwe jestescie, skoro uwazacie, ze taka historia to nierealna jest zupelnie. Zawodowo dzien w dzien mam kontakt wlasnie z takimi typami ludzi jak autorka tego watku. I bynajmniej nie sa to zmyslone postacie, ani zmyslone historie... Ta o tyle jest optymistyczniejsza, ze ten maz jednak pracuje...
Słuchajcie obawiam się że nie jest to prowokacja sama w swoim życiu spotałam tak chore dziewczyny które nie widzą problemu...że zarabiają 1600zł i mają 4 dzieci gdy kiedyś jedną zapytałam czy zdaje sobie z tego sprawe że głupi bilet do kina kosztuje 20 zł to usłyszałam że nie wszystkie dzieci muszą chodzić do kina.
ja znam ludzi co po 16 osób siedzą na 3 pokojach,mieszkanie na wsi można już wynająć za 200 zł,ja swoje za tyle wynajmuję koleżance,oczywiście reszta opłat do niej należy,no i ma pozwolenie na jakieś remonty,za 1600 zł na wsi od biedy się przeżyje ale to jest życie od pierwszego do pierwszego,i na pozyczkach,w mieście sobie nie wyobrażam żyć za taką kwotę
Jak dla mnie to niepotrzebnie naskakujecie na biedną dziewczynę, bo to nie jej wina, że ma tak rozbudowany instynkt macierzyński i chce kolejne dziecko... Ok, zgodzę się, że warunki nie są sprzyjające, ale kobieta chce słowa otuchy a nie jeszcze dobicie ![]()
aaaa to od dziś rozumiem przytakujemy na każdą głupotę jaką spotykamy na swojej drodze??????no wybacz ja taka nie jestem...
Jestem mamą 10miesięcznej dziewczynki.Wraz z mężem i córeczkom mieszkamy u teściów w 11 osób w 3 pokojowym mieszkaniu. Wraz z mężem bardzo chcemy mieć drugiego dzidziusia ale zdajemy sobie sprawe z tego ,że jest mało miejsca. Obecnie jestem na urlopie wychowawczym i całymi dniami siedze w domu. Mam strasznie dużo czasu aby myśleć o kolejnym potomku.Chodze wkurzona na siebie i na bliskie mi osoby.Nie moge sobie poradzić z tą myślą.Najgorsze gdy widze kobiety w ciąży ,wtedy jest mi bardzo smutno.Wraz z mężem mamy nawet imię dla przyszłej dzidzi .Tylko co tu zrobic gdy warunki uniemożliwiają ?:( Poradźcie cos.prosze
Jeśli oboje chcecie mieć drugie dziecko, a warunki wam na to nie pozwalają, to... zmieńcie warunki.
Przedstawione przez Ciebie fakty są następujące.
Mieszkacie w 11 osób w trzypokojowym mieszkaniu; utrzymanie trzyosobowej rodziny za 1600 złotych "spadło" na barki Twego męża, który jest jedynym żywicielem waszej rodziny. Ty nie pracujesz, do pracy chcesz iść za mniej więcej 2 lata, wówczas gdy pierwsze dziecko wyślecie do przedszkola. Nie macie zamiaru wyprowadzić się do innego mieszkania, bo trzeba za to komuś zapłacić.
Moim zdaniem Twe marzenia, choć piękne, są nierealne. Marzysz o kolejnym dziecku, ale nie masz zamiaru niczego w waszej sytuacji zmienić. Do pracy, by mieć więcej pieniędzy, nie chcesz iść. Wynająć mieszkanie, by poprawić waszej rodzinie warunki, też nie.
Prosisz o radę.
Masz do wyboru kilka dróg:
1. dziecko oddajecie do żłobka, Ty idziesz do pracy, odkładacie trochę pieniędzy, by wynająć oddzielne mieszkanie, mąż zmienia pracę na lepiej płatną lub podejmuje pracę dodatkową. Po jakimś czasie decydujecie się na drugie dziecko.
2. nie podejmujesz pracy, nie zmieniacie mieszkania, podejmujecie decyzję o drugim dziecku. Mieszkacie już w 12 osób w trzypokojowym mieszkaniu. Macie do dyspozycji 1600 złotych.
3. nie zmieniacie warunków mieszkaniowych i materialnych, marzenie o drugim dziecku pozostawiacie w sferze marzeń niezrealizowanych.
Jaką decyzję podejmujecie oboje?
aaaa to od dziś rozumiem przytakujemy na każdą głupotę jaką spotykamy na swojej drodze??????no wybacz ja taka nie jestem...
Nie mówię aby przytakiwać, ale dziewczyna szuka porady a nie krytyki.
w tych postach jest jedna rada " idź po rozum do głowy"
to nie jest żadna krytyka!
cóż da przytakiwanie?
trzeba myslec jak będzie dalej a nie najpierw dziecko i jakos tam będzie
ja byłam z wunukiem od 9mies życia,córka wróciła do pracy,po 3 latach poszedł do przedszkola,corka zwierzyła sie mojej siostrze że nie mogą sobie pozwolic na drugie dziecko!
paranoja
pracę oboje mają,warunki mieszkaniowe super i dylemat czy można miec drugie dziecko!
ważniejsza kariera,są 7lat po slubie i nigdy córka nie gotuje obiadów,jedzą u nas i jak ja to mówię idą do siebie do muzeum
30 2012-06-09 02:32:15 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-06-09 02:48:18)
Kyntia, a gdzie Ty mieszkasz, że macie ceny z roku 1990?
Na Dolnym śląsku kochana ![]()
No bo średnio-a siedzę w rynku wtórnym- kawalerka kosztuje 900-1000 zł + opłaty, a mieszkanie 3pok. nie mniej niż 1600 zł + opłaty. Chyba mieszkasz w Bieszczadach w schronisku
No hahahha oplułam się
Mój brat 2 pokojowa kawalerkę z łazienka na 4 piętrze wynajmuje za 350 zł
ales dowaliła...to gdzie Ty mieszkasz w Holywood razem z Bradem Pitem?
Ja akuratnie mieszkam niedaleko Wrocławia a jeszcze bliżej jest Legnica. I nie nie mieszkam na wiosce.
Więc w szoku jestem ...kondolencje a takie ceny....
Ja w 2009 roku za kawalerke 1 pokoj, kuchnia,lazienka z wc placilam 250 zl + oplaty....Ktos Was oszukuje? Zdziera?
ps. i gdzie jest autorka wątku?
Szczerze.... mnie sie ten wątek od samego początku wydaje prowokacją, historią wymyśloną, ludzie mają różne pomysły by przeczytać swe słowa na forum i przyciągnąć uwagę,w końcu dziś celebrytą można zostać każdy. Ale gdyby tak historię o 11 osobach w 3 pokojach rozbudować, mógłby wyjść całkiem niezły bloq ;P
A mnie to zaciekawiło bo mam znajoma która ma 6 dzieci i mieszka z mama i ojcem dzieci na 2 pokojowym mieszkaniu. Najstarsze ma 12 lat, najmłodsze 2 mieś.
31 2012-06-09 02:37:07 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-06-09 02:46:21)
Jak dla mnie to niepotrzebnie naskakujecie na biedną dziewczynę, bo to nie jej wina, że ma tak rozbudowany instynkt macierzyński i chce kolejne dziecko... Ok, zgodzę się, że warunki nie są sprzyjające, ale kobieta chce słowa otuchy a nie jeszcze dobicie
Ale to jest człowiek, kobieta---------- nie pies, suka ze chce jej sie to składa ogon na bok, daje psu i ma szczenieta bo tak jej instynkt każe a tuż przed porodem kopie sobie dołek żeby gdzieś wychować szczeniaki.
Sry brutalne przytoczenie obrazu. Nie mam na mysli autorki postu, ale nawiązuję do cytatu msmonika.
Zanim zaplanuje się dziecko, trzeba popatrzeć realnie, chociażby nie wiem jak, ją tam na dole swędziało, i jakby jej jajniki na mózg siadały.
Jeżeli ktoś nie jest w stanie utrzymać siebie, nie powinien mieć partnera, jeśli ledwo utrzymujesz siebie i partnera, nie powinieneś mieć zwierzaka, jeśli wiążesz ledwo koniec z końcem w 2 i z psem, nie myślcie o dziecku...
Kyntia Mieszkam w woj.śląskim i wierz mi, u nas nie wynajmiesz kawalerki na mniej niż 600zl za wynajem + media, to było możliwe jeszcze 7-10 lat temu, teraz wynajecie kawalerki kosztuje tak jak napisałam powyżej.
Czy z wynajmujących zdzierają? Nie wiem. Takie są po prostu realia ![]()
droga a1234 napsz na moje gg ,mam podobny problem choć u mnie nie chodzi o kase tylko o zdrowie jakbyś chciała to napiszm , rozumiem cię doskonale gg 41360432
Catwoman napisał/a:Kyntia, a gdzie Ty mieszkasz, że macie ceny z roku 1990?
Na Dolnym śląsku kochana
Catwoman napisał/a:No bo średnio-a siedzę w rynku wtórnym- kawalerka kosztuje 900-1000 zł + opłaty, a mieszkanie 3pok. nie mniej niż 1600 zł + opłaty. Chyba mieszkasz w Bieszczadach w schronisku
No hahahha oplułam się
Mój brat 2 pokojowa kawalerkę z łazienka na 4 piętrze wynajmuje za 350 zł
ales dowaliła...to gdzie Ty mieszkasz w Holywood razem z Bradem Pitem?
Oj to zazdroszcze cen! Zapewniam Cie, ze we Wroclawiu nie znajdziesz kawalerki tanszej niz 1000zl plus liczniki. A i w tej cenie graniczy to z cudem. No, moze gdzies na srodmiesciu znajdziesz rudere z piecem kaflowym i kibelkiem na korytarzu za cos kolo 600zl. Akurat jestem mocno na biezaco z cenami, bo dwa tygodnie temu szukalismy mieszkania we Wroc. Wiec zanim zaczniesz sie wypowiadac to sprawdz realia? Nie wiemy gdzie mieszka autorka watku. Moze w Warszawie, czy wlasnie Wroclawiu, gdzie za cala pensje meza moze co najwyzej wynajac 2 pokojowe mieszkanie, ale nie zostanie juz na zycie..., ale moze mieszka i w rejonie duzo biedniejszym z ogromnym bezrobociem, gdzie faktycznie mozna znalezc te 2 pokoje za ok. 400zl. Tak czy siak rozmnazanie sie w sytuacji, gdzie nawet nie bardzo jest gdzie i z czego utrzymac to dziecko juz bedace na swiecie jest wyjatkowo idiotyczne.