mam mały problem... jak jestem chociaż trochę na słońcu z nie zakrytą lub posmarowaną kremem twarzą to zaraz robię się strasznie czerwona i tak jakby skóra była podrażniona i piecze:( pracuje na słońcu w sumie a zaczyna się natrudniejszy okres w związku z tym i macie jakieś pomysły żeby aż tak tego nie było widać i nie piekło..?
Podobne tematy
To nie uczulenie a zwyczajne poparzenie skóry.Też tak mam bo mam jasną cerę.Trzeba po prostu unikać słońca dopóki skóra choć trochę się nie opali czyli przyzwyczajać stopniowo.I SMAROWAĆ KREMEM Z DUŻYM FILTREM:)
Witaj aguska2703 ![]()
jak jestem chociaż trochę na słońcu z nie zakrytą lub posmarowaną kremem twarzą to zaraz robię się strasznie czerwona i tak jakby skóra była podrażniona i piecze (...)
" Promienie UVB stanowią 5% promieniowania ultrafioletowego, które dociera do ziemi. Są zatrzymywane przez chmury i szkło, wnikają jednak w naskórek. Wysokoenergetyczne promienie UVB odpowiadają za opalanie się, ale także za oparzenia słoneczne, reakcje alergiczne, a nawet nowotwory skóry. Dlatego ważne jest, aby chronić skórę zarówno przed promieniowaniem UVA, jak i UVB.
Promienie UVA stanowią 95% całego promieniowania ultrafioletowego docierającego do ziemi. Są bardzo zdradliwe, ponieważ wnikają głęboko w skórę i mogą uszkodzić komórki, nie wywołując objawów bólowych."
Możesz mieć nadwrażliwość na światło słoneczne (promienie ultrafioletowe UVA i UVB).
Powodem wywołującym nadwrażliwość może być stosowanie w tym okresie antybiotyków ze wskazaniem, aby chronić się przed słońcem, picie ziół np. dziurawca lub jakiś składnik stosowanego kosmetyku, może to być też początkiem choroby jak toczeń, ale to tak sugeruję na wyrost.
Dlatego nie bagatelizuj tych objawów. Kup w aptece krem z filtrem, zacznij od 25, jeśli będzie za słaby to dopiero wówczas kup większy (największy to 50). Należy posmarować twarz, dekolt na pół godziny przed wyjściem na dwór, takie zabezpieczenie działa dobrze do dwóch godzin. Zapobiegawczo stosuj też wapno, musujące.
Najlepszym zabezpieczeniem jest nie wychodzić na dwór w godź. od 11-16, no ale Ty pracujesz na dworze. Osłaniaj się, może jakąś czapeczką.
Jeżeli te zabezpieczenia nie pomogą, to idź na wizytę do dermatologa, skierowania nie trzeba.
Sprawdź, czy masz jeszcze inne objawy:stany podgorączkowe, bóle mięśni i stawów.
Pozdrawiam.
nie wiem czy euthyrox może wpływać jakoś na te podrażnienia ponieważ nie znalazłam żadnej informacji na ten temat na ulotce...
Na ulotce może nie ma, ale wpisz sobie w google "euthyrox słońce" i wyjdzie Ci, że nie jesteś osamotniona ze swoimi objawami....
Jeśli bierzesz te leki to zapytaj swojego lekarza o powiązania z opalaniem. Najprostszym sposobem zapobiegania objawom jest używanie kremu z filtrem. Ja słońca nie toleruję. Krem z dużym filtrem (50, 60) i skóra zachowuje się tak, jakbyś siedziała pod dachem ![]()
Dokładnie. Skoro Twoja skóra nie lubi słońca, to używaj kremów z wysokim filtrem na odsłonięte części ciała i przyzwyczajaj małymi krokami skórę do słoneczka.
O ile jest to oczywiście możliwe.
Moja siostra też ma uczulenie na słońce i nie pomaga jej żaden krem z filtrem. Lekarz leczy ją zytexem.
Witam.
Krem z dużym filtrem (50, 60) i skóra zachowuje się tak, jakbyś siedziała pod dachem
Krem ochronny z filtrem 60 na twarz i miejsca często eksponowane, pierwotnie występował w wersji SPF 60, obecnie oznaczony jest SPF 50+.
Takie oznaczenie zostało przyjęte po wejściu Polski do Unii Europejskiej.
Moja siostra też ma uczulenie na słońce i nie pomaga jej żaden krem z filtrem. Lekarz leczy ją zytexem.
Prawdopodobnie Twoja siostra leczona jest lekiem o nazwie: ZYRTEC, który stosuje się w różnego typu reakcjach alergicznych, jak katar sienny, pokrzywka, zapalenie spojówek, obrzęki alergiczne...
Pozdrawiam. ![]()
Owszem, SPF60 używałam parę lat temu. Nie wiedziałam, że już takiego nie znajdę. W zeszłym roku kupiłam filtr 45 i miałam przecudne bąbelki od słońca ![]()
Tartinko, nie wierzę w to, że krem z filtrem nie pomaga. Często ludzie mówiąc "krem z filtrem" mają na myśli filtry SPF 5 czy 15. A one faktycznie na niewiele się zdadzą w przypadku osoby źle reagującej na słońce. Kremy z bardzo wysokimi filtrami, stosowane zgodnie z wytycznymi (trzeba smarować skórę co 2-4 godziny) blokują znaczną ilość promieni UV i skóra nie reaguje alergicznie.
Zyrtec to lek przeciwalergiczny. Kremy z filtrem to środek zapobiegawczy lub pomocniczy.
Ja mam uczulenie na słońce, nawet jak tylko muśnie mnie słońce robią mi się czerwone swędzące plamy z drobnymi krostami, taką kaszką. Smaruję się filtrami 30 a nawet 50
Witam. ![]()
Polecałabym, oprócz stosowania filtrów ochronnych, w okresie przed wiosennym, pić sok z marchwi lub brać tabletki beta-karoten, albo naprzemiennie.
Karoten powoduje, że skóra nie jest już taka biała, przez co bardziej odporna na promienie słoneczne, można powiedzieć, że robi się taki podkład.
Są pewne przeciwwskazani jak: nie stosować w okresie ciąży i przy chorej wątrobie oraz niewydolności nerek.
Beta - karoten można kupić bez recepty, z tym, że w zależności od producenta, tabletki mają różny % zawartości karotenu.
Te informacje piszę tak z głowy, to co zapamiętałam, ale można więcej wiadomości poczytać w necie.
Ja stosowałam z dobrym skutkiem.
Pozdrawiam. ![]()
mam mały problem... jak jestem chociaż trochę na słońcu z nie zakrytą lub posmarowaną kremem twarzą to zaraz robię się strasznie czerwona i tak jakby skóra była podrażniona i piecze:( pracuje na słońcu w sumie a zaczyna się natrudniejszy okres w związku z tym i macie jakieś pomysły żeby aż tak tego nie było widać i nie piekło..?
Najlepiej stosować krem z filtrem, najwygodniej taki który wystarczy wklepać tylk0 raz dziennie np P20 - i do tego nie jest tłusty, wchłania się blyskawicznie
Mam takie samo zdanie jak dziewczyny wyżej. Nie sądzę by było to uczulenie na słońce, ale po prostu zwykłe podrażnienia po opalaniu, innymi słowy poparzenia. Może pomoże stosowanie lepszych kremów z filtrami? Ostatecznie można udać sie do dermatologa, doradzi co robić w takiej sytuacji.
Moja siostra miała podobny problem. Na pocieszenie powiem, że po dwóch-trzech latach jej minęło.
Dobrze wiedzieć, że można to wyleczyć..
Bluepearl no właśnie sęk w tym, że ona tego za bardzo nie leczyła. Pojawiło się znikąd i tak też zniknęło po tych 2-3 latach. Jedynie w tym czasie stosowała środki ostrożności i starała się raczej omijać słońce.
Mi też minęło. Pojawiały mi się małe, czerwone krostki na ramionach, kiedy za długo przebywałam na słońcu. W ostatnie lato miałam ich mniej niż zwykle, jakieś pojedyncze tylko. Smarowałam się jakąś ziołową maścią. Jak znajdę jej nazwę, to prześlę.
Podcza sostatniego pobytu na wakacjach w Grecji potwornie poparzyłam sobbie tylnią część nóg - zapomniałam posmarować połowy skóry z tyłu, tuż pod kolanami Pół godziny opalania i bylam załatwiona
Nastepnego dnia nie mogłam zginac nóg z bólu, były prawie sine.