Mam dość nietypowy problem albo tak mi sie tylko wydaję. Pisze tutaj bo już nie wiem co mam robić i liczę że ktoś z was mi coś podpowie.
jestem w związku już od 3 lat, przestaliśmy sie dogadywac czasami jest ok ale coraz częściej jest tak że jest źle i to bardzo źle dochodzi nawet do tego że potrafimy się POBIĆ i to dość mocno, wiem że to ja zawsze zaczynam, ale jak on mi oddaje to mnie jeszcze bardziej denerwuje i prowokuje do dalszego ataku nie panuje nad tym ale gdyby mi nie oddał to ja bym mu nie oddala i tak w kólko boje sie że to moze sie skonczyć bardzo źle że któremuś z nas w końcu się coś stanie. Wiem że dla nas najlepiej byloby sie rozstać i żeby każde poszło w swoją stronę, tylko tutaj jest właśnie problem bo ja nie potrafie go zostawić, mieszkamy ze sobą praktycznie od samego początku do tego w tej chwili mieszkamy w Wielkiej Brytanii i nawet jakbym chciała sie wyprowadzić to poprostu nie mam gdzie, może i bym coś znalazla ale nie potrafie go zostawić i od niego odejsc, juz tak sie przyzwyczaiłam do niego że sobie teraz tego nie wyobrażam. proszę pomóżcie mi znaleźć siłę żeby od niego odejść....
Podobne tematy
witaj
Rowniez jestem w uk .dokaldnie Londyn.Poprostu to sa narastajace frustracje ,ktore sie zbieraja i mnoza w podswiadomosci ,niespelnione oczekiwania pewnie i jakies rozczarowania.Wez sobie kartke zrob tabele za i przeciw ,wypisz wszstkie wasze wady ,zalety i co jeszcze Was laczy bo wydaje mi sie ze to takie tkwienie w zawieszeniu ,odbije sie to na twojej pscyhice wiec dzialaj i zbieraj sie do kupy ,zycie szybko mija
sorki za przejezyczenia zawsze pisze szybko w internecie (brak czasu,wieczny brak czasu)
To że jesteś "słabszej" płci to nie znaczy że CI WOLNO droga pani. Jak nie będziecie się kłócić i będzie spokój porusz ten temat ze swoim partnerem i pogadaj z nim o tym bo tak nie może być! Jemu powiedz tak na otrzeźwienie, żeby zrozumiał: "czy chciałbyś żeby mi się coś kiedyś stało?" albo coś tego typu "może się to źle kiedyś skończyć, mi się coś stanie i wtedy co: będą nazywać cię damskim bokserem?" Powinno zadziałać. Natomiast zacznij od siebie, bo jak widać niektóre kobiety schodzą na psy!
Zastanöw sie co prowokuje Twojä agresje i unikaj tych sytuacji.
Piszesz ze Ty zaczynasz... lepiej z tym przestan bo produkujesz sobie damskiego boksera, miarka sie moze przebrac i poczujesz co to znaczy bic bita przez faceta.
Dokladnie ,musisz znalesc zarodek Twojej agresji ,jak dla mnie jest to tlumiona frustracja o cos sie klocicie ,nie jest Wam dobrze dlatego to wychodzi tak czesto sie zdarza ,ale musisz tez zaczac panowac nad emocjami bo one tobom rzadza jesli ,zaczynacie sie bic musi byc tego dosc duzo zastanow sie nad sobom o co tobie tak wlasciciwe chodzi?
Jeszcze jedno .Piszesz ze nie mozesz od niego odejsc ze sie przyzwyczailas ,jak dla mnie to uzaleznilas sie ,nie jest Wam dobrze skoro klotnie doprowadzaja do takich wybuchow agresji ,ale ty go boisz sie zostawic .
Niestety masz jakies ogromne podloze w podswiadomosci te urazy same nie znikna jesli agresja wynika z niespelnionych oczekiwan to zawsze sie poglebia.Jednak jesli wynika z Twojego charakteru to poprostu facet jest slaby i puszczaja mu nerwy mozesz mu zniszczyc psychike i potstrzeganie kobiet.Radze sie zastanowic dlatego ze 3 lata zwiazku to zazwyczaj sielanka jesli ludzie sie naprawde kochaja ,a Wy walczycie moze skorzystaj z pomocy psychologa ,w uk jest darmowa kazdy gp Cie pokieruje .Pozdrawiam
Wiem że może to nie jest w porządku, ale mam ochote spróbować z kimś innym zeby zobaczyć jak to jest, nie mam zamiaru na żaden romans tylko na jeden skok w bok z przypadkową osobą. My jestesmy ze sobą 3 lata mieszkamy razem, a teraz jest okazja żebym spełniła to czego chce, bo on jest w Anglii a ja w Polsce. Dodam jeszcze ze nie wiem czy dobrze robie ze chce kogos z kim go zdradze szukam na czacie i chce sie z nim umowic tylko na jedno spotkanie nic wiecej tylko sie troche boje ze prócz tego ze chce sie z nim przespac on moze mi cos zrobic, pobic czy cokolwiek innego
Po przeczytaniu Twoich obu postów myślę, że masz problem natury psychicznej. Proponuję wizytę u psychologa.
Witaj Adrianno ! Zgadzam się z ,,alfaalfa'' To co ty piszesz to nie jest normalne ! powinnaś zgłosić się do psychologa i to nie tylko ze względu tego skoku w bok . Jeśli chcesz uratować twój związek to idź do niego jak najszybciej ! Bo gdy go zrobisz taki mały skok w bok to wtedy odejdzie od ciebie na pewno i wtedy będziesz tego żałować!! Przemyśl to wszystko dokładnie !