Od 2 lat żyję w zwiazku pełnym kłamstw ,niejasności i niepewności.Mój partner byl wcześniej żonaty,ma z tego związku 16 letnią córke,z którą nie ma kontaktu.Problem polega na tym ,że wielokrotnie mnie okłamał co do poprzedniego związku ,dużo zataił itd.Wiem od osób postronnych,że nie był w tym związku szczęsliwy ,a dla mnie mówi ,że bylo inaczej ,że miedzy nim ,a jego ex układało sie wszystko dobrze,a tylko przez teściów związek się rozpadł.Dla mnie dziwne jest to ,że jak twierdzi wszystko było ok,a on nigdy nie kochał swojej żony.Wielokrotnie się rozstawali i do siebie wracali ,tzn on wracał do niej .Tłumaczy sie ,że robił to tylko dla dziecka.Jego ex to wredna i przebiegła kobieta potrafiła wyrzucić go w środku nocy z domu ,wzywała policje itd ,a jednak on wciąż do niej wracał.Dla mnie mówi ,że wracał nie do niej ,a do dziecka .O swojej ex mimo,że zrobiła mu wiele krzywdy ,odzieliła od dziecka ,zrujnowała po części życie itd wypowiada się dobrze i mówi ,że gdyby nie teście dalej by byli razem.Problem w tym ,że jak można być z kimś szczęśliwym bez miłości?Boję się ,że mnie kłamie .Boję się ,że jak ona pojawi się znowu to do niej odejdzie bo tak naprawde ją kocha .Nie wiem co mam myśleć.Zjednej strony wiem ,że jest za mną ,jest między nami dobrze ,a z drugiej czują wciąż oddech na plecach jego byłej.Dla mnie nie jest wylewny w uczuciach,nie potrafi o tym mówić,co do zachowania nie mam zastrzeżeń,tylko jak mowa o jego ex to słysze same superlatywy itd ,a wiem dobrze ,że nie był szczęśliwy ,że od wielu lat żyli w seperacji ,ale wciąż do siebie wracali tylko nie wiem dlaczego i nie wiem czy znów do niej nie odejdzie.Boje sie ,że z nią przegram,nie zniosłabym tego i boli mnie ,że nie jest ze mna szczery i nie mówi mi wszystkiego ,bardzo dużo przede mną ukrył ,kilka razy złapałam go na kłamstwie .Stałam sie bardzo podejrzliwa i po prostu mu nie ufam ,sprawdzam go po kryjomu i bardzo źle się z tym czuje ,ale nie potrafie inaczej bo nie wiem co mnie czeka ,a ta niepewność mnie wykańcza .Boję się go stracić bo kocham go ponad wszystko ,ale czuję ,że mnie okłamuje i nie mogę mu ufać tylko co mam robić?????
Podobne tematy
...a probowalas z nim prozmawiac i powiedziec jak sie czujesz?
Najpierw piszesz, że on wracał do rodziny tylko dla dziecka, on mówi, że z żoną wszystko było ok, tylko przez teściów się rozstali, to już nie wiem gdzie prawda. Skoro z żoną żyło mu się dobrze, to chyba nie wracał tylko dla córki. Ciężko jest żyć z facetem po przejściach, kiedy słyszysz pod adresem byłej żony same ochy i achy, nie rozumiem faceta, albo jest z Tobą i jest mu dobrze, albo niech idzie do żony, no chyba, że sam nie wie czego chce i taka chyba jest prawda.
Próbowałam z nim wielokrotnie rozmawiać,ale zawsze kończy sie to kłótnia;(Ja nie mam juz sil ...
Ja nie wiem na czym stoje i czego mam sie spodziewac ...