netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pierwsza miłość

6 odpowiedzi2 638 wyświetleńzałożony przez maja0007, 13.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Pierwsza miłość

Witajcie! Nie wiedziałam, w którym temacie opisać moją sytuację, więc wybrałam ten o związkach. 7 lat temu rozstałam się z moim pierwszym chłopakiem, z którym byliśmy parą 2,5 roku. W sumie sami się nie pokłóciliśmy, ale rodzice nam trochę "pomogli" się rozstać, bo byliśmy młodzi i bali się, żeby zbyt szybko nie zostali dziadkami. Od tamtej pory praktycznie nie mieliśmy kontaktu ze sobą. 4 lata temu on napisał do mnie wiadomość na nk, ale ja zszokowana trochę się przestraszyłam i powiedziałam, że z mojej strony może liczyć tylko na odpowiedzenie cześć na ulicy. Potem w wakacje przyjechał nad morze- tam, gdzie się poznaliśmy, zakochaliśmy, wyznaliśmy miłość i później przyjeżdżaliśmy na wakacje (moi rodzice mają tam domek letniskowy). Przyjechał tam ze swoją nową dziewczyną- było mi przykro, ale wiedziałam, że sama podjęłam tą decyzję i nie mogłam mieć do niego o to pretensji. Potem znów się nie widzieliśmy aż do teraz. Kilka miesięcy temu stwierdziłam, że czas zakopać topór wojenny i wysłałam mu zaproszenie i wiadomość na fb. Spotkaliśmy się kilka razy w klubie. Było świetnie tańczyliśmy, rozmawialiśmy dużo, smsowaliśmy. Kilka razy spotkaliśmy się na kawie. Jakieś 2 tygodnie temu był za granicą i zaczęliśmy rozmawiać, potem wspominać stare czasy. Powiedział mi najpierw, że teraz ma bardzo luźny związek, w którym każdy chodzi na imprezy sam i nie jest powiedziane, że ze sobą będą i że w każdej chwili mogą się bez problemu rozstać. Powiedział też, że dopiero jak się przekona do dziewczyny na 100% to zrobi się poważniej ( a jest z tą dziewczyną do tej pory- już 5 albo 6lat im minęło). Potem zaczął wspominać i mówić, że tęskni za tym co było między nami i że nadal mnie kocha i że 4 lata temu był gotów wszystko rzucić i do mnie wrócić, gdyby wiedział, że jest choć cień szansy.  Ja mu powiedziałam, że jestem jego eks i nie mogę ingerować w jego związek, choćby ten cień szansy był. On powiedział, że wie o tym, ale że jak tak dalej pójdzie, to on sam będzie musiał zaingerować. Ale potem powiedział, że mnie nadal kocha i że tak już zostanie do końca i że szuka szczęścia gdzie indziej izolując się ode mnie, bo nie chce mi wchodzić w drogę. Powiedział też, że u niego w związku jest raz lepiej, raz gorzej i dlatego nie może jej zostawić ot tak, bo ona na to nie zasługuje. Potem spotkaliśmy się jeszcze na kawie i nakryli nas ich znajomi, bardzo niezręcznie się czułam- nie ukrywam. Na tej kawie rozmawialiśmy, znowu wspominaliśmy, on mówił mi, że nie ma szczęścia prywatnego- brakuje mu tego i że średnio się układa mu. Zaprosił mnie i moją koleżankę bardzo dobrą na urodziny do klubu, bo organizuje, ale mam spore wątpliwości czy iść, bo tam będzie ona... Nie chcę iść jako ta "trzecia", ale z drugiej strony chciałabym się z nim zobaczyć. Jestem w kropce, bo nie chcę wchodzić z butami w czyjś związek, bo sama też bym nie chciała, żeby ktoś tak mi zrobił, ale z drugiej strony jeżeli faktycznie oboje coś czujemy do siebie? Tylko dlaczego on nie może jej zostawić ehh... Wszystko było fajnie, dopóki nie zaczęliśmy wspominać, wtedy jakoś wszystko wróciło... Myślałam, że się z tym już uporałam, ale nie potrafię być tylko jego koleżanką... A jednocześnie on mi powiedział, że nie wierzy w przyjaźń damsko-męską, bo zawsze prędzej czy później zaczyna zależeć obu stronom. Nie wiem co mam zrobić, ale widzę, że on jak się ze mną spotka to się nakręca, chce więcej spotkań piszemy, smsujemy itp a potem wraca szara rzeczywistość i jest cisza... Po tej ostatniej kawie znów jest cisza... I wiem, że pojechał ze swoją dziewczyną na wyjazd służbowy teraz. Więc ja już nie ogarniam trochę, albo mi mydli oczy, że mu tak źle z nią jest, albo sam nie wie czego chce. I chce i się boi... Poradźcie jak to wszystko rozegrać?

2

Odp: Pierwsza miłość

Witaj!

Moja propozycja jest taka, wypisz sobie jego wady i codziennie je przypominaj. Zauwaz to - w kazdym zwiazku sa wzloty i upadki, jezeli bylibyscie razem, bywaly by jakies klotnie i co? Spotkal by ex i by jej to samo powiedzial? No to nie tedy droga, tacy sa faceci.

Imprezuj, randkuj, wychodz ze znajomymi i po prostu staraj sie o tym zapomniec, a poznasz swoja prawdziwa druga polowke, nie ma co wchodzic z takim "typem" w zwiazek! Glowa do gory, powodzenia! smile

3

Odp: Pierwsza miłość

Moim zdaniem do tej samej rzeki się nie wchodzi..No facet ma trochę głupie podejście,bo z tego co czytałam twierdzi ,że cię tak kocha itd. A natomiast ma dziewczynę..i spotykacie się bez jej wiedzy..To już daje trochę domyślenia. Że oszukuje! może z tobą robi to samo? może dla niego to tylko zabawa?Tego właściwie nie wiemy , więc jeżeli zależy ci na nim to może szczerze porozmawiajcie i wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz..A może lepiej poszukać innej miłośći? Wiernej i oddanej tylko tej jedynej?Zastanów się,czego naprawdę oczekujesz od niego i od siebie.

Powodzenia!:)

4 Ostatnio edytowany przez MagdaEM. (2012-04-16 10:22:51)

Odp: Pierwsza miłość

Po pierwsze zastanów się, czy Ty sama chcesz się z nim drugi raz wiązać. Z jednej strony mówi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale z drugiej strony to Wasze rozstanie nie było jedynie Waszą decyzją - pisałaś, że rodzice się do tego przyczynili.

Jeśli chodzi natomiast o imprezę, to na Twoim miejscu nie szłabym na nią. Faktycznie mogłabyś czuć się jak ta trzecia. Poza tym jeśli będzie tam jego obecna dziewczyna, to pewnie będzie jej poświęcał czas, a Ty poczujesz się odrzucana, czy zazdrosna. Ja bym się chyba tak poczuła. Ta impreza może wszystko skomplikować, dlatego dopóki sytuacja się nie wyklaruje unikaj spotkań w tym "trójkącie".

Życzę powodzenia smile

5

Odp: Pierwsza miłość

czekaj, czy ja dobrze zrozumiałam, że on jest 5-6 lat z jakąś dziewczyną i twierdzi że to nie jest na poważnie i że to jest luźny związek i spotyka się pokątnie z tobą, jednocześnie mówiąc ci że on jej tak nagle nie zostawi bo ona na to nie załuguje, więc przerzuca odpowiedzialnośc za swoje czyny na ciebie?

Czy naprawdę rozważasz kogoś takiego jako swojego partnera?
Czy nawet będąc z nim razem, mogłabyś mu potem ufać?

6

Odp: Pierwsza miłość

Jeżeli jest z jakąś dziewczyną te 5 czy 6 lat to jest naprawdę kupę czasu i jeśli nic do niej nie czuje, a ich związek jest taki na luzie, to czemu są ze sobą aż tak długo? No nie wiem, czy wierzyć w jego deklaracje... Może ostatnio dokucza im rutyna i znudzenie, ale to tylko jego fanaberie, a tak naprawdę wcale nie ma zamiaru od niej odchodzic? Ja myślę, że tak jest... On wcale nie chce od niej odejść, po prostu spotkał Ciebie, wspomnienia powróciły i może liczy na jakiś krótki romans... Rozumiem, że możesz coś do niego czuć, ale czy naprawdę warto w to wchodzić, skoro on ma dziewczynę? Jak dla mnie sprawa jest prosta: Dopoki on jest w związku, nie ma sensu się w to pakować. Możesz mu powiedzieć, że coś do niego czujesz, ale dopóki ma dziewczyne nie ma mowy, zebyście się spotykali. Jeżeli z nią zerwie to możesz dac mu szanse wink Wtedy będziesz wiedziała, czy mu zalezy. Bo jeżeli mu zależy to zerwie, ale jak znam życie on nie ma zamiaru tego robić, bo jakby nie chcial z nią być to by nie był, zwłaszcza jeśli nie jest szczęśliwy... Ale nie ma zamiaru zrywac, bo tak mu jest po prostu wygodniej.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026