netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy facet ma takie gadanie we krwi?

19 odpowiedzi5 019 wyświetleńzałożony przez lena992, 12.04.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Hej, pomóżcie mi zrozumieć, czy każdy facet rozmawia ze swoim najlepszym kumplem o swojej kobiecie w wulgarny sposób?
Gdy dzisiaj odwiedzilam mojego, miał twarte okno czatu i przeczytałam jego konwersacje na poziomie z najlepszym przyjacielem.
Kumpel chwalił się że w tym miesiącu "zadupczy" już drugą, w dodatku modelkę, która nie dość że umówiła sie z nim żeby "zajarać" to jeszcze jest na nego napalona. Na to mój że "cud miód kobieta" i że on "nie dupczy" tylko cztery dni w miesiącu, kiedy ja jestem w obcym miescie na studiach. A jego kupel "mi by sie jedna znudziła". Na co mój UKOCHANY KOCHAJĄCY CZUŁY chłopak powiedział "no takie życie hihi"


PROSZE, może ten temat już był, ale nie zam sie na facetach, to moja tak naprawde pierwsza wieksza miłość i zastanawiam sie czy u facetów takie teksty są normalne, czy świadczy to o tym że nie jest on wcale w porządku wobec mnie i mnie nie szanuje...

Gdybym mu o tym powiedziała, zapewnie powiedział by ze tak własnie wszyscy faceci rozmawiają ze sobą a my kobiety tego nie zrozumiemy...

2

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Lena, ja też się specjalnie nie znam, ale...
Pracuję od wielu lat w stricte męskim środowisku i codziennie słyszę, jak "moje chłopaki" rozmawiają ze sobą. Przeważnie odbywa się to dokładnie w tym tonie... do 30 roku życia wink Im facet starszy, tym więcej ma ogłady, choć to nie zawsze bywa; na budowie czy na traktorze pewnie taki język jest obowiązującym całe życie... Młodzi chłopcy myślą, że są fajni w oczach kolegów, kiedy wyrażają się o kobietach (swoich, cudzych, whatever) w sposób arogancki, chamski i wulgarny. Faktycznie, nie idzie tego zrozumieć, ale tak jest.

3

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Moj tata by nigdy tak o mojej mamie nie powiedział.. Ani nikt inny o swojej żonie w mojej rodzinie. Ja nie wiem, czy to jest kwesta wieku czy może jakiś swoich zasad moralnych, dobrego wychowania? Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy mój przyszły mąż chwali się kumplom z pracy że "zadupczył"... To jest chore ;/ CO ja sobie mam  myśleć o mężczyźnie który przy mnie jest aniołkiem a jak idzie do kupla to szpanuje tym że mnie nie szanuje.. aaa faceci to świnie ;/

4

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Faktycznie, nie idzie tego zrozumieć, ale tak jest.

Idzie, idzie. Wiekszosc mezczyzn to typy lowcy, a w rozmowach ze soba traktuja kobiety jak "zwierzyne" - kobieta jest jedynie celem, ktory nalezy osiagnac i "skonsumowac". Nie chca wydac sie innym "samcom" malo mescy i nieatrakcyjni (a wsrod panow atrakcyjnosc mierzy sie miedzy innymi iloscia i jakoscia partnerek seksualnych), wiec podchodza do sprawy przedmiotowo i uzywaja wielu wulgarnych, pozornie obojetnych slow (nawet, jesli najbardziej na swiecie kochaja swoje kobiety). Moze sie to nam nie podobac, ale recze, ze  gdyby  ktorykolwiek z  kumpli przegial i zaczal powaznie ublizac kobiecie kolegi, pozostalaby z niego jedynie mokra plama.

5 Ostatnio edytowany przez maszkarada (2012-04-12 10:31:46)

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Ja rozumiem Twój problem, kiedyś drążyłam ten temat ze swoim bratem, ale też nie był on w stanie mi udzielić żadnych satysfakcjonujących wyjaśnień.
No, bo jak to jest, że mój kulturalny, inteligentny, miły partner wychodzi ze swoim kumplem, po czym obczajają na mieście "dupy" i zastanawiają się głośno "ruchałbym, czy nie?".
Mój bro zawsze twierdził, że on jest dobrze wychowany i nie mówi tak o kobietach, ale nigdy też nie miałam okazji przysłuchiwać się niezauważona jego rozmowom z kumplami.

Na pocieszenie powiem Ci, że faceci nie rozumieją 99% zachowań kobiet, które dla nich są znowu krzywdzące, niezrozumiałe, a czasem wręcz paranoiczne wink


@
Behawioralno - biologiczne tłumaczenie Iskry mnie przekonuje smile

6

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Większość swojego czasu spędzam w męskim gronie i powiem szczerze, że już do takich rozmów przywykłam i nie robią one mnie większego wrażenia. Są tacy co się nie hamują i przy kobietach potrafią głośno i otwarcie wypowiadać się w taki sposób.
Myślę, że każdy dorośnie do tego, aby dojrzale wypowiadać się o seksie i całej intymności, nie od dziś wiadomo, że chłopcy potrzebują do tego więcej czasu wink

7

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Faceci po prostu myślą, że im wulgarniej nazwą rzecz po imieniu, tym są bardziej męscy smile Tyle ich! big_smile

8

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

maszkarada, przyklad takiego dialogu:
- Twoja dziewczyna to niezla dupa.
- No, posuwa sie ja jak marzenie.
- To musi byc strasznie "rozjechana", co?
- Powiedz to jeszcze raz,  a trzeba  bedzie cie  zeskrobywac widelcem z podlogi.

Siedze w meskim gronie. I znam takich panow, ktorzy w kolezenskiej rozmowie ze mna beda nazywac kobiety "wulgaryzm wulgaryzm wulgaryzm itp., ale jesli uslysza, ze ktokolwiek oprocz nich nazywa w ten sposob ich dziewczyny, to od razu piesci ida w ruch. To taka typowa relacja wlasnosciowa albo relacja miedzy  rodzenstwem - starszy  brat moze mlodsza siostre  wytargac  za uszy, popchnac i zwyzywac, ale jesli dowie sie,  ze  jakikolwiek inny  chlopak byl dla niej niemily, od razu staje w jej  obronie.
Używanie wulgaryzmów na forum jest zabronione.
moderatorka apoteoza

9

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Ohyda. Jakieś to wszystko prymitywne i niedorozwinięte. Gdybym usłyszała kiedykolwiek, że mój facet za moimi plecami nazywa mnie "c*pą" albo "dupą" to nie skończyłoby się to dla niego dobrze.

10

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Bez przesady. Mile to na pewno nie jest, ale mi np. zdarza sie brzydko nazwac faceta przy rozmowie z kolezanka, gdy jestem na niego wkurzona.

11

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Mnie się to nie zdarza. Nigdy nie przeszłoby mi przez usta nazywanie mojego faceta np. "k*tasem" przy kimkolwiek.

12

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Najwidoczniej obracamy sie w roznych srodowiskach. Moje jest niestety dosyc zdemoralizowane i takie "wyzwiska" sa na porzadku dziennym (zeby tylko takie, to by dobrze bylo...). Dlatego nie twierdze, ze z moim jezykiem jest wszystko w porzadku, ale rowniez daleka bylabym od demonizowania. Nie bylabym w stanie robic awantury facetowi za to, ze zamiast powiedziec kumplowi, ze lubi sie ze mna kochac, powiedzial to samo, ale... no coz, mniej dyplomatycznie.

13 Ostatnio edytowany przez Kawencja (2012-04-12 15:23:09)

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?
busiu napisał/a:

Mnie się to nie zdarza. Nigdy nie przeszłoby mi przez usta nazywanie mojego faceta np. "k*tasem" przy kimkolwiek.

A mnie owszem. Choc nie mowie gorzej niz "siurek malutki".
W moim srodowisku (tez sami faceci) nie ma rozmow z takimi wyzwiskami. Wiecej jest podtekstow. Ogolem, panowie lubia poswintuszyc, ale w smieszny Monthy Pythonowski sposob.

14

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Moja opinia i zdanie brzmi tak, jak poprzedników. Młodzież myśli że wyrażanie się o kobietach w sposób wulgarny jest fajne i wyraża traktowanie kobiet jak rzeczy, w ich świecie liczy się z iloma się przespało. Dopiero w późniejszym wieku albo kobieta otrzymuje szacunek ze strony mężczyzny, albo owy osobnik nie wyrósł z tego. Kwestia tego w jakim jesteście wieku i również charakterów i kolegów.

Pozdrawiam serdecznie, Maciuś

15

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Lena, nie piszesz, ile lat ma Twój chłopak. Być może jest na etapie takiego kogucikowania. Wyobraź sobie tego Twojego lubego i jego kumpla, że oni po prostu rozmawiają tak, by pokazać sobie na wzajem jacy to są męscy.
W pewnym wieku, aby zaimponować kuplom, opowiada się im różne historyjki i właśnie ubarwia się to mało poetyckim, ale jakże wymownym słownictwem.

Często z wiekiem, gdy facet dojrzewa i ugruntowuje swoją pozycję i status (o ile nie należy do grupy tych, którzy dojrzewają tylko do 3 roku życia a potem już tylko rosną wink ) przestaje w taki sposób rozmawiać w męskim gronie. Kiedyś najważniejsze ku drodze do męskości  było dla niego chwalenie się, ile to zaliczyło się panienek. Teraz o jego statusie świadczą jakieś wymierne osiągnięcia na polu zawodowym czy rodzinnym.

Nie przejmuj się, dopóki facet wobec Ciebie jest Twoim zdaniem w porządku, a czasami pogada w "brzydki" sposób z kumplami, to jest ok.
Nie zaglądaj mu do komputera, to się nie będziesz miała na co złościć tongue

16

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Lena, dla mnie nie jest to normalne. Brak szacunku dla swojego partnera nie jest dla mnie normalny.

17

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?

żaden z moich byłych facetów, ani mój mąż nigdy nie wypowiadali się w taki sposób ani o mnie, ani o kobietach w ogóle.. no ale ja mam już prawie 30 lat więc pewnie dzieli nas dekada... dzisiejsi dwudziestolatkowie są zupełnie inni.. niedługo pewnie zapomną co oznacza słowo "szacunek"
W ogóle ja sobie nie wyobrażam, że mój mąż mógłby  rozmawiać o naszym życiu seksualnym z kolegą. A już tym bardziej w taki ordynarny sposób.

18

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?
didina napisał/a:

żaden z moich byłych facetów, ani mój mąż nigdy nie wypowiadali się w taki sposób ani o mnie, ani o kobietach w ogóle.. no ale ja mam już prawie 30 lat więc pewnie dzieli nas dekada... dzisiejsi dwudziestolatkowie są zupełnie inni.. niedługo pewnie zapomną co oznacza słowo "szacunek"

Wypraszam sobie smile Może i większość ludzi to hołota ale to nie powód by skreślać generację. Ze wszystkimi kolegami rozmawiam bardzo kulturalnie, sporadycznie zdarzy się użyć jakiegoś po cichu jakiegoś przekleństwa, niekiedy ocenzurowanego, najczęściej w kontekście politycznym. Sam mam wręcz zasadę żeby wulgarnie się nie wyrażać ale średnio raz w tygodniu mnie skręca jak słyszę kobiety używające słów na k, f, h itp. czasem zwracam im uwagę że to do nich nie pasuje.

Czasami jak pomimo sygnałów odstręczających facet nadal jest natrętny w stosunku do dziewczyny do której podszedł i jak słyszy wulgaryzm to faktycznie już sobie idzie do diabła ale to ma drugie dno. Bo są też kulturalne fora gdzie my sobie doradzamy m.in. jak postępować z kobietami i zawsze jak ktoś się żali że mu dziewczyna powiedziała wulgaryzm to my go pocieszamy że taka wulgarna panna nie jest warta jego zainteresowania.
Używanie wulgaryzmów na forum jest zabronione.
moderatorka apoteoza

19

Odp: Czy facet ma takie gadanie we krwi?
Pan Lewski napisał/a:
didina napisał/a:

żaden z moich byłych facetów, ani mój mąż nigdy nie wypowiadali się w taki sposób ani o mnie, ani o kobietach w ogóle.. no ale ja mam już prawie 30 lat więc pewnie dzieli nas dekada... dzisiejsi dwudziestolatkowie są zupełnie inni.. niedługo pewnie zapomną co oznacza słowo "szacunek"

Wypraszam sobie smile Może i większość ludzi to hołota ale to nie powód by skreślać generację. Ze wszystkimi kolegami rozmawiam bardzo kulturalnie, sporadycznie zdarzy się użyć jakiegoś po cichu jakiegoś przekleństwa, niekiedy ocenzurowanego, najczęściej w kontekście politycznym. Sam mam wręcz zasadę żeby wulgarnie się nie wyrażać ale średnio raz w tygodniu mnie skręca jak słyszę kobiety używające słów na k, f, h itp. czasem zwracam im uwagę że to do nich nie pasuje.

Czasami jak pomimo sygnałów odstręczających facet nadal jest natrętny w stosunku do dziewczyny do której podszedł i jak słyszy wulgaryzmto faktycznie już sobie idzie do diabła ale to ma drugie dno. Bo są też kulturalne fora gdzie my sobie doradzamy m.in. jak postępować z kobietami i zawsze jak ktoś się żali że mu dziewczyna powiedziała wulgaryzm to my go pocieszamy że taka wulgarna panna nie jest warta jego zainteresowania.

Nieczesto, bo nieczesto, ale trafia sie czasem taki post, ze az zaluje, ze forum nie ma fejsbukowej mozliwosci "polubienia".

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy facet ma takie gadanie we krwi?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026