Jestem tu pierwszy raz. Potrzebuje jakiejś pomocy ponieważ nie daje juz sobie sama z tym rady.Dwa tygodnie temu dowiedziałam się o zdradzie mężą od osób trzecich.Jego romans trwał pół roku.Kiedy coś podejrzewałam mówił że sobie coś wymyślam,że nigdy mnie nie zdradził i nie zdradzi.Kiedy mu powiedziałam że wiem o wszystkim i pokazałam mu dowody(zdjęcia)nie wiedział co ma ze sobą zrobić.Płakał,przepraszał,pisał esemesy żebym nie odchodziła(nie odbierałam od niego telefonów).Powiedział że chce ratować małżeństwo,że z nią już skończył.Rozmawialiśmy na ten temat po wszystkim teraz już nie chce on wracać do tematu.Zachowuje sie jakby nic sie nie stało to mnie najbardzij wścieka,a ja potrzebuje rozmowy tylko mi tego nie ułatwia.Raz czuje sie dobrze jest mi wszystko jedno,a zaraz jest mi cholernie ciężko,ale on chyba tego nie rozumie,może tylko tak gra.Mamy 8letniego syna narazie jestem tylko dla dziecka.Nie może zrozumieć,że ja mam cały czas te zdjęcia przed oczami nawet jak mnie dotyka.Nie mam pewności,że za jakiś czas zrobi to samo.Może za szybko poszliśmy do łóżka,może tak bardzo chcę żeby był ze mną sama już nie wiem.Cały czas wydaje mi sie ze kłamie,czy to jest normalne?jak z tym dalej żyć?Nadal go kocham!!!!!!!!!!!!!
1 2012-04-11 10:25:05 Ostatnio edytowany przez magdar329 (2012-04-11 10:30:41)
Podobne tematy
Czy w rozmowie z mężem poruszyliście temat przyczyny takiego zachowania męża ?, Co mogło spowodować że poszedł do łóżka innej kobiety ? Nie wybaczyłaś spróbujesz żyć z tym. Tylko pytanie czy chcesz żyć z taką świadomością. Przyciśnij męża do rozmowy, wyślijcie synka do dziadków, a sami porozmawiajcie przy kawie bez nerwów, żalu czy wyrzutów, spróbujcie się dowiedzieć co tak naprawdę spowodowało tę zdradę.
Chyba nieufnosc jest najgorsza, juz zaczelas myslec ze klamie... tak sie zaczyna nieszczescie.
Posluchaj Azahiel i porozmawiaj z nim, moze sie dogadacie...mi niestety sie nie udalo, poszlam na jego potrzeby a mimo to nadal mnie oklamywal... .
Zycze ci zebys miala wiecej szczescia, napisz do czego doszlas...
On ma ciężki charakter jak juz cos postanowi to tak musi byc.Mysle ze narazie nie porozmawiamy o tym zaraz sie wscieka.Moze kiedys czas pokarze.Jak sie pytalam dlaczego to zrobil powiedzial mi ,ze ciagle sie go czepialam,ze malo mi wiecznie kasy,ciagle sie klucilismy.Mysle ze tak nie bylo.Pytal sie przy ostatniej rozmowie czy mu wybacze ze chce byc z nami i ze ta su.... go omotala,ze nas kocha nad zycie.
Napiszę coś z własnego doświadczenia skoro zdradził raz to będzie i następny.....tym bardziej że w tej chwili on uważa że temat zamknięty a dla Ciebie zawsze będzie otwarty jakiekolwiek dziwne jego zachowanie będzie Ci to przypomniało tą sytuację ...kiedyś po pierwszym razie wybaczyłam i to był mój błąd a teraz muszę walczyć o własną godność.....czasem nie warto wybaczać......
On ma ciężki charakter jak juz cos postanowi to tak musi byc.Mysle ze narazie nie porozmawiamy o tym zaraz sie wscieka.Moze kiedys czas pokarze.Jak sie pytalam dlaczego to zrobil powiedzial mi ,ze ciagle sie go czepialam,ze malo mi wiecznie kasy,ciagle sie klucilismy.Mysle ze tak nie bylo.Pytal sie przy ostatniej rozmowie czy mu wybacze ze chce byc z nami i ze ta su.... go omotala,ze nas kocha nad zycie.
Nie mozesz tlumaczyc jego braku checi do rozmowy ciezkim charakterem. Ulegasz mu, tanczysz jak Ci facet zagra. Jesli zdradzil i to byl blad to powinien Ci pokazac, ze mu na Tobie zalezy. Zmus go do rozmowy, a jak sie wscieknie, to kaz mu wyjsc. Facet uwaza, ze wszystko pozamiatane, ze co bylo minelo. Ale przeciez tak nie jest. Nie mozna zwalic winy tylko na inna kobiete, ze go omotala. To znaczy co zrobila? Podala mu ziele milosci i zapalila kadzidla? Prosze Cie. Poza tym masz wrazenie, ze Cie oklamuje - porozmawiaj z nim o tym tez. Skad wiesz, ze mowi prawde?
Najpierw sie ogranij, a potem na spokojnie postaraj sie porozmawiac.
A moze zrobie to samo i bedzie mi lepiej.Niech poczuje to samo co ja
A moze zrobie to samo i bedzie mi lepiej.Niech poczuje to samo co ja
Najpierw sie pozbieraj. Nie podejmuj decyzji pod wplywem impulsu.
witam serdecznie pisze dzis drugi raz,bo zle wyslalam, mam prosbe aby mi ktos doradzil,jestem mezatka juz 36lat ale mam juz dosc zyc z mezem ,gdyz on zyje swoim zycim pije ,2 razy juz mial zabrane prawko po pijanemu jechal,prosilam ,tlumaczylam ze ma problem,ze jest alkoholikiem to on twierdzi ze to ja mam problem ze jestem przeczulona na jego picie ,z tego przedewszystkim powodu chce sie rozwiesc ,bo juz nie moge wachac nawet jego zapachu poprostu nie moge na niego patrzec jak jego ruchy sa takie rozlazle ,powolne ,ja zawsze bylam energiczna osoba ,zawsze bylo wszystko na mojej glowie on tylko tyle ze przyniosl plate i rob sobie co chcesz aby ci starczylo ,mam troje dzieci,dzieci wyjechali daleko za granice nie maja zamiaru wracac juz sobie tam ukladaja zycie,mnie dawno juz namawialy na rozwod z mezem ale zawsze sie wstydzilam ,co ludzie powiedza ,ale teraz jak tak mysle o nas ,to uwaam ze bylabym zdrowsza psychicznie sama jak bym mieszkala,jestem chora ,mam zaburzenia depresyjne od 10lat z powodu pijanstwa meza awantur ,a z reszta ojciec tez byl alkocholikiem ,mam RZS,osteoporoze ,powazna dyskopatia kregoslupa a maz w niczym i tak mnie nie wyreczal i teraz tymbardziej ,nie moge dzwigac ,ale nie bede juz sie rozpisywac ,a i jescze jedna wazna sprawa nie mamy zadnego majatku,mieszkanie komunalne w bloku ,mam pytanie czy po rozwodzie mam mozliwosc zeby moja administracja zamienila mi na osobne mieszkanie ale male zebysmy mieszkali osobno bo inaczej nie ma sensu zakladac rozwod i mieszkac w jednym mieszkaniu ,mam 650zl renty gdybym sma mieszkala w pokoju z kuchnia mialabym lepiej zalezy mi na spokoju ,prosze mi cos doradzic czy naprawde warto w tym wieku sie rozwodzic mam58lat.DZIEKUJE ZA JAKAKOLWIEK ODPOWIEDZ A MOZE WSPARCIE
witam serdecznie pisze dzis drugi raz,bo zle wyslalam, mam prosbe aby mi ktos doradzil,jestem mezatka juz 36lat ale mam juz dosc zyc z mezem ,gdyz on zyje swoim zycim pije ,2 razy juz mial zabrane prawko po pijanemu jechal,prosilam ,tlumaczylam ze ma problem,ze jest alkoholikiem to on twierdzi ze to ja mam problem ze jestem przeczulona na jego picie ,z tego przedewszystkim powodu chce sie rozwiesc ,bo juz nie moge wachac nawet jego zapachu poprostu nie moge na niego patrzec jak jego ruchy sa takie rozlazle ,powolne ,ja zawsze bylam energiczna osoba ,zawsze bylo wszystko na mojej glowie on tylko tyle ze przyniosl plate i rob sobie co chcesz aby ci starczylo ,mam troje dzieci,dzieci wyjechali daleko za granice nie maja zamiaru wracac juz sobie tam ukladaja zycie,mnie dawno juz namawialy na rozwod z mezem ale zawsze sie wstydzilam ,co ludzie powiedza ,ale teraz jak tak mysle o nas ,to uwaam ze bylabym zdrowsza psychicznie sama jak bym mieszkala,jestem chora ,mam zaburzenia depresyjne od 10lat z powodu pijanstwa meza awantur ,a z reszta ojciec tez byl alkocholikiem ,mam RZS,osteoporoze ,powazna dyskopatia kregoslupa a maz w niczym i tak mnie nie wyreczal i teraz tymbardziej ,nie moge dzwigac ,ale nie bede juz sie rozpisywac ,a i jescze jedna wazna sprawa nie mamy zadnego majatku,mieszkanie komunalne w bloku ,mam pytanie czy po rozwodzie mam mozliwosc zeby moja administracja zamienila mi na osobne mieszkanie ale male zebysmy mieszkali osobno bo inaczej nie ma sensu zakladac rozwod i mieszkac w jednym mieszkaniu ,mam 650zl renty gdybym sma mieszkala w pokoju z kuchnia mialabym lepiej zalezy mi na spokoju ,prosze mi cos doradzic czy naprawde warto w tym wieku sie rozwodzic mam58lat.DZIEKUJE ZA JAKAKOLWIEK ODPOWIEDZ A MOZE WSPARCIE
A moze zrobie to samo i bedzie mi lepiej.Niech poczuje to samo co ja
Pomysl co tym zzyskasz ???zrobisz z siebie za przeproszeniem scierwo.szanuj sie .To ci nic nie da .sprawa moze sie tez wydac i maz bedzie nastepny ktory pojdzie w podboje .temat ciezki .wszystko zalezy od charakterow .albo sie decydujesz i jestes z nim albo .....jak uzgodniliscie ze jestescie ponownie razem to trzeba bylo drazyc temat przy pierwszej rozmowie teraz to jest takie drazenie i jaczenie .nie rob dla dziecka bo dla malca tez jest ciezka atmosfera taka do wytrzymania .idz do jakiegos psychoterapeuty .wiem facet ci nie pojdzie bo to rzadkosc .on ci powie ze on pomocy nie potrzebuje .
Sama widzisz otrzepal kut...a i przeszedl do porzadku dziennego.tylko ciekawe co by bylo gdyby ciebie jakis facet omotal ???oj to ciezko by mu bylo tak przejsc do porzadku dziennego.samiec i tyle .zadbaj o siebie .masz wartosc .pamietaj