problem wspólnego spędzania wolnego czasu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Mamy dwoje dzieci i wolnym czasie lubimy z nimi jeździć na rowerach, a w czasie wyjazdów wakacyjnych dużo zwiedzać.  Niestety nie sprawia to przyjemności naszej 10 - cio letniej córce. Nie cierpi jeździć na rowerze (kiedyś lubiła) a nie możemy jej zostawiać samej w domu na tak długo w efekcie my tez prawie nie jeździmy albo ewentualnie na króciutkie spacery. Gdy parę razy ją  zmusiliśmy (mysleliśmy, że w trakcie wycieczki jej się spodoba), była obrażona i zła. Nic jej nie przekonuje. Podobnie jest w czasie wakacji gdy chcemy coś zwiedzić, jest naburmuszona a nawet płacze, że jest do tego zmuszana i od razu wszyscy mamy zepsuty humor. Dodam, że to bardzo mądra dziewczynka i bardzo dojrzała jak na swój wiek. Mnóstwo czyta, nie tylko książki (które dosłownie pochłania) ale także pisma popularno naukowe, bardzo dobrze się uczy i jest chwalona w szkole, również za zachowanie.  Zaczyna się sezon rowerowy i zastanawiam się czy w ogóle kupować jej nowy rower (stary już zrobił się za mały) ale z drugiej strony jak nie będzie maiała roweru to w ogóle nie będzie szans na to, żebyśmy pojechali na jakakolwiek wycieczkę. W efekcie cała rodzina będzie musiała się w pewnym sensie podporządkować i zrezygnować z tego co lubimy. Czy ktoś ma podobny problem? Jak można zmotywować dziesięciolatkę, żeby polubiła wycieczki rowerowe i zwiedzanie? Czy to w ogóle możliwe? A może z tego wyrośnie (na razie trwa to już 3 lata)?

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez samarytanka (2012-04-05 21:07:42)

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Przede wszystkim nie rób nic na siłę bo to pogorszy wszystko Bo nie wiem czy zauważyłaś ale twoja córka staje się nastolatką i wkracza w tzw okres buntu i zanim podejmiesz decyzję o kupnie roweru przeprowadź spokojną rzeczową rozmowę z córką To musi być wasza wspólna decyzja Musisz też spokojnie wysłuchać uwag córki na ten temat Niech spokojnie powie dlaczego nie chce jeździć na te wycieczki A powodów może być wiele Po pierwsze może na jednej z takich wycieczek spotkało ją coś złego i o tym nic Ci nie powiedziała Po drugie może poświęcasz jej za mało czasu i zainteresowania Po trzecie Twoja córka zaczyna dojrzewać i w niektórych sytuacjach potrzebuje trochę prywatności a to na wycieczce nie zawsze jest możliwe Myślę że szczera rozmowa wszystko wyjaśni Powodzenia

3

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Dzięki Samarytanko za uwagi. Rozmawiałam z córka kilka razy na temat jej niechęci do rowerowych wypraw i odpowiadała, że po prostu męczy ją jazda na rowerze i ona nie widzi w tym przyjemności. Podobnie jest ze zwiedzaniem nowych miejsc. Powiedziała, że nie cierpi zwiedzać zabytków (chociaż to mnie akurat dziwi, bo zaczytuje się w książkach podróżniczych Beaty Pawlikowskiej). Ja to rozumiem i akceptuję, ale przez to my też nie możemy jeździć na wycieczki rowerowe ani za bardzo zwiedzać, bo samej jej nie zostawimy, a zostać też nie ma z kim (nie mamy blisko babć ani cioć).

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

4

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

A może zróbcie razem coś na co ona ma ochotę? Dajcie jej możliwość wyboru, niech sama zaproponuje jak chcę spędzić z Wami wolny dzień.

5

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu
sierpniowa napisał/a:

A może zróbcie razem coś na co ona ma ochotę? Dajcie jej możliwość wyboru, niech sama zaproponuje jak chcę spędzić z Wami wolny dzień.

Nie zrozum mnie źle, my nie tylko jeździmy na rowerach smile. Robimy też inne rzeczy razem i z nimi nie ma problemu (wyjście do kina czy basen, granie w badmintona czy piłkę). Chodzi o to, że pozostali troje członkowie rodziny bardzo lubią jeździć na rowerach i zwiedzać ale właściwie tego zaprzestaliśmy, bo córka tego nie znosi. Zastanawiam się czy zastosować demokrację i w ramach woli większości powiedzieć: "większość chce jechać na wycieczkę, sama nie zostaniesz więc musisz z nami jechać", czy raczej  większość (w tym syn, który uwielbia rower) ma się jednak podporządkować, bo nie można nikogo przymuszać do robienia tego, czego nie chce. Dodam, że mieszkamy w takiej okolicy (wieś, lasy), która aż się prosi o rowerowe eskapady. Wymarzone spędzanie czasu mojej córki, to czytanie książek lub komputer. To typ mózgowca i intelektualistki smile. Cenię bardzo to jej zamiłowanie do książek, ale chciałabym żeby też więcej się ruszała, a ona nawet spacerów nie lubi.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

6

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Nie bardzo rozumiem, na jak długie wycieczki jeździcie, skoro nie możecie zostawić córki samej w domu? Na kilkudniowe? Bo z kilkugodzinnym samotnym pobytem w domu dziesięciolatki nie powinno być problemu, ja zostawałam sama na kilka godzin jako siedmio- czy ośmiolatka i nie zrobiłam sobie krzywdy, nikt mnie nie napadł ani nie mam rysy na psychice wink Myślę, że wystarczą dobre zabezpieczenia w drzwiach, poinstruowanie dziecka by nie otwierało obcym i nic złego nie powinno się stać. Oczywiście to jest Wasza decyzja jako rodziców, ale sądzę że to rozwiązanie byłoby łatwiejsze, niż rezygnacja z przyjemności przez całą rodzinę lub zmuszanie dziewczynki do robienia czegoś, czego nie lubi.

7

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Jeśli z jakiegoś powodu nie chcecie/obawiacie się zostawić córkę samą w domu, to po prostu podzielcie się. Jedno z Was pojedzie na wycieczkę rowerową z synem, a drugie spędzi czas z córką. Nie ma sensu ani odmawiać przyjemności synowi, ani na siłę przymuszać do wycieczek córki.

8

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Hmm,rozumiem doskonale problem.Odkąd mamy córeczkę nie robimy już wypadów w góry bo nasza córka po prostu nie lubi chodzić.Dostosowaliśmy jednak nasze wędrówki do jej warunków.

Może powinniście zrobić to samo,jeśli córka się męczy.Może też zaplanujcie wyprawę,żeby każdy miał z tego przyjemność- wy wycieczkę rowerową, córka- po rowerach też jakąś przyjemność,np dojedziecie do miejsca,które chciałaby zobaczyć albo pójdziecie na obiad w jej ulubione miejsce,do ulubionej cukierni czy do aquaparku.Na moją córkę to działa.
Może warto też rozważyć zakup roweru z akumulatorem dla córki.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

9

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Heh, ja sama kiedyś kiedyś tak miałam. I moi rodzice mieli ze mną podobne przejścia, nie lubiłam podróżować po kraju, a oni jeździli zawsze od groma. Mnie to denerwowało, a też nie chcieli mnie zostawiać smile No i taka niezbyt zadowolona wszędzie jeździłam, jakoś przetrwałam :-) aczkolwiek w takiej sytuacji jestem zdania, że nic na siłę. Jeśli sa inne rzeczy które w ramach spędzania razem czasu robicie i córka wtedy chętnie wychodzi z wami, to dać jej spokój z rowerami, nie jest bobasem, może przecież zostać sama na 3-4-5h jak jeździcie. Nie wszyscy muszą lubić to samo smile ciesz się, że w ogóle lubi spędzać z wami czas na innych wypadach przy innych czynnościach, a rower widać jej nie pasuje i tyle smile

10

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Dzięki wam za wiele cennych rad. W tym sezonie chyba spróbujemy zostawiać córkę samą w domu i po prostu będziemy jeździć bez niej, zwykle jest to tylko 3 - 4 godziny. Na godzinę czy dwie zostaje już od dawna i nic się nie dzieje. Miałam zawsze obawy, chyba jestem przewrażliwiona. Może po pewnym czasie nastawienie do rowerowych wycieczek jej się zmieni i będziemy znów jeździć razem. A tak w ogóle to podobno w Anglii nie można dziecka zostawić samego w domu do 12-go roku życia smile, ale nie wiem czy to prawda.
Tak czy owak macie rację, uszczęśliwianie na siłę nie jest dobrym pomysłem. Pozostaje jeszcze kwestia zwiedzania podczas wakacji. Jedziemy ze znajomymi i ich dziećmi w tym roku, może w towarzystwie innych dzieci córcia zapomni o marudzeniu smile.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

11

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu
gojka102 napisał/a:

Hmm,rozumiem doskonale problem.Odkąd mamy córeczkę nie robimy już wypadów w góry bo nasza córka po prostu nie lubi chodzić.Dostosowaliśmy jednak nasze wędrówki do jej warunków.

Może powinniście zrobić to samo,jeśli córka się męczy.Może też zaplanujcie wyprawę,żeby każdy miał z tego przyjemność- wy wycieczkę rowerową, córka- po rowerach też jakąś przyjemność,np dojedziecie do miejsca,które chciałaby zobaczyć albo pójdziecie na obiad w jej ulubione miejsce,do ulubionej cukierni czy do aquaparku.Na moją córkę to działa.
Może warto też rozważyć zakup roweru z akumulatorem dla córki.

Córcia też mówi, że taki rower z akumulatorem rozwiązał by sprawę smile. Warto rozważyć. Pomysł z ciekawym dla niej miejscem na zakończenie wycieczki już wypróbowaliśmy, niestety działa tylko przy krótkich wypadach (tak do 5 km). Przy dłuższych twierdzi, że gra nie warta świeczki sad.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

12 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-04-10 15:19:05)

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

A może warto też bardziej urozmaicić trasę wycieczki?
Przyznasz sama,że taka jazda rowerem cały czas po ścieżce rowerowej albo po ulicy z autami nie jest za bardzo ciekawa.
Moja córka ma siedem lat a już na swoim rowerze pokonała w zeszłym roku ze starszymi dziećmi i z nami trasę 24 kilometrową.Ale trasa jest fantastyczna i każdy się nią zachwyca.Prowadzi głownie przez las,z góry ale są to górki dość strome.Kiedy córka się boi albo woli poprowadzić rower wszyscy zsiadamy,prowadzimy rowery,gadamy.Nie jest męcząca bo głównie z góry, pod górę jest tylko kawałek ale w lesie są ciekawe tablice informacyjne o zwierzętach i roślinach,jest co pooglądać.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

13

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu
gojka102 napisał/a:

A może warto też bardziej urozmaicić trasę wycieczki?
Przyznasz sama,że taka jazda rowerem cały czas po ścieżce rowerowej albo po ulicy z autami nie jest za bardzo ciekawa.
Moja córka ma siedem lat a już na swoim rowerze pokonała w zeszłym roku ze starszymi dziećmi i z nami trasę 24 kilometrową.Ale trasa jest fantastyczna i każdy się nią zachwyca.Prowadzi głownie przez las,z góry ale są to górki dość strome.Kiedy córka się boi albo woli poprowadzić rower wszyscy zsiadamy,prowadzimy rowery,gadamy.Nie jest męcząca bo głównie z góry, pod górę jest tylko kawałek ale w lesie są ciekawe tablice informacyjne o zwierzętach i roślinach,jest co pooglądać.

smile z trasami nie ma problemu, bo mieszkamy na wsi wśród lasów w bardzo urokliwej okolicy. Po asfalcie prawie wcale nie jeździmy.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

14

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Ja Ci powiem tak: skoro nie lubi, to nie ma po co zmuszać. Ja np. zawsze byłam typem samotnika, nazywano mnie wręcz "alien", bo ciągle siedziałam sama w pokoju i nie chciałam spędzać tyle czasu z rodziną. Po prostu taka jestem. I też na rowerze nie lubiłam jeździć (przez te cholerne siodełka zawsze mnie tyłek bolał, ale na rolkach już chętnie jeżdżę), więc jeździli beze mnie. A 10-latce na pewno się nic nie stanie, a jeśli tak się boisz to faktycznie się z mężem zmieniajcie i raz on, raz Ty jedźcie z synem, a drugie zostaje z córką w domu i tyle.

15

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

spokojnie możesz zostawić 10-latkę w domu nawet na 5 godzin, tym bardziej że jak sama twierdzisz - to mądra i dojrzała dziewczynka. Umówicie się na początku np, na 2 telefony kontrolne na daną godzinę i już, - w dzisiejszych czasach to nie problem.
jak miałam 8 lat to sama jeździłam do szkoły i sama z tej szkoły wracałam i kilka godzin siedziałam sama w domu albo na podwórku, a rodzice wracali dopiero po 17. Klucze na szyję i hej do przodu. A telefonów (nawet stacjonarnych), wtedy nie mieli!

A tak swoją drogą - to upewnij się czy to na pewno tylko o ten rower chodzi i o wycieczki - może ona po prostu dużo chodzić sie i ruszać nie lubi, może to już hormony zaczynają buzować itd., może ją co boli? Ja lubię jeździć na rowerze, ale niezbyt długo bo tyłek boli nieprzeciętnie i nikt by mnie nie namówił na jazdę powyżej 2 godzin. Ale może to kwestia dobrego siodełka bo ja zawsze tandetne rowery miałam. wink

16

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Czarna kotko
nie wiem czy wiesz ale teraz są żelowe siodełka i specjalne spodenki na rower z wkładką w kroku i na pośladkach- nic w nich nie boli:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

17

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Dobre siodełko trzeba mieć i odpowiednio ustawiony rower smile ja jeżdżę z mężem na rowerze i bardzo lubimy, jak dziadkowie chcą mieć wnuki na weekend u siebie to my wtedy śmigamy na rowerach w sezonie smile trasy takie 8-10 godzinne, ale jesteśmy zaprawieni jeśli chodzi o rower. Aczkolwiek dobry sprzęt to podstawa smile

18

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Dzięki za wszystkie rady. Dzięki nim spojrzałam na sprawę z innej perspektywy i pozostawienie dziesięciolatki w domu na parę godzin nie wydaje mi się już niemożliwe. Rozmawiałam już z nią na ten temat i stwierdziła, że dla niej nie jest żaden problem. Zobaczymy jak to wyjdzie.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

19

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Kizia75 z tego co wyczytałam córcia nie lubi jazdy rowerem ale sama przyznała, że taki rower na akumulatorki by rozwiązał sprawę czyli lubi wyjazdy tylko nóżkami nie chce kręcić może ją bola nie rośnie wam za szybko? albo ma lenia giganta. Moja niunia rok temu bardzo skarzyła się na ból nóg nie chciała wychodzić na dwór i ciągle chiała żeby je masować, nawet pojechałam z nią na usg dopplerowskie żył czy jakiś zakrzep się nie zrobił bo to było dośc dziwne ale okazało sie ze jest w fazie szybkiego wzrostu i będzie przez chwilę bolało

20

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

To fakt, nóżkami nie lubi przebierać ani na rowerze ani chodząc smile. Zdecydowanie nie jest typem sportowca. Nie skarżyła się jednak na ból nóg. Sądzę, że po prostu nie jest fanką aktywności fizycznej.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

21

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Ja jednak próbowałabym ją przekonać, że jednak ruch dobry jest i od czasu do czasu lepiej przewietrzyć szare komórki. Wiadomo co się później dzieje jak się dzieci nie ruszają. Potem mają zakwasy po wyprawie do sklepu. Spróbujcie połączyć taką wyprawę rowerową z jej zainteresowaniami. Może macie niedaleko zamek stary, jaskinie, groty...?

22

Odp: problem wspólnego spędzania wolnego czasu

To nieważne, ze kiedyś lubiła jeździć na rowerze, widocznie teraz już nie ma na to ochoty. Wówczas, gdy Wy jeździcie na rowerach córka niech wybierze się na jazdę konno, na basen, zagrać w siatkówkę, czy na lody z koleżankami. Jeśli będziecie ją zmuszać do takich rodzinnych wypadów, odniesie to odwrotny skutek do zamierzonego, w rezultacie odsunie się od Was.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » problem wspólnego spędzania wolnego czasu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018