Witam na początku opowiem może całą historię od początku byłam z chłopakiem rok i jak byliśmy razem 8 miesiąc zdradziłam go nie chodzi o żadne kontakty w stylu sex tylko poprostu zwykły pocałunek ale niestety nie było to raz tylko to trwało parę dni powiedziałam mu o tym tylko nie do końca całą prawdę powiedziałam że to miało miejsce tylko raz wybaczył mi i po tym spędziliśmy cudowne święta w niemczech bo on mieszka tam na stałe i gdy wróciłam do polski przed nasza rocznica nasza wspólna znajoma powiedziała mu o tym i wtedy zdecydowałam się powiedzieć mu całą prawdę jak to wyglądało i później on zaczol mnie cisnąc od dziw*i, szma*y etc. Teraz czasami też jeszcze tak jest. Po jakimś czasie wrócił do mnie ale przez Gg bo on nadal jest w niemczech a ja w polsce później znowu to zakończył teraz normalnie można powiedzieć że rozmawiamy ale wydaje mi się że tylko dlatego że wysyłam mu esy na metina bo on nie ma tam takiej możliwości i cały czas słyszę od niego że go drażnie zwraca się do mnie tekstami typu spierdal*j etc. A jak coś pójdzie nie po jego myśli to że mam zniknąć z jego życia... Ale ja go nadal kocham chce to naprawić i nie wyobrażam sobie życia bez niego powiedzcie co ja mam zrobić w tej sytuacji bo ja już naprawdę sama nie wiem:(
Podobne tematy
Nie trzeba było zdradzać. ZDRADY nie powinno się wybaczać. On tez nie powinien Ci wybaczyc.
On wcześniej też mnie zdradził tylko ja mu wybaczyłam bo go Kocham tylko że on to zrobił w bardziej brutalny sposób uprawiał sex z ,, koleżanka" też się nie przyznał i to że zdrady nie powinno się wybaczać z tym akurat się nie zgodzę ...
ale wydaje mi się że tylko dlatego że wysyłam mu esy na metina bo on nie ma tam takiej możliwości
Nie no, rozłożyło mnie to
Sorry, ale dziecinada totalna. Maskara.
to jaki Wy związek chcecie tworzyć? zdradzacie się, oszukujecie, wyzywacie? tak ma wyglądać dojrzały związek dwojga dorosłych ludzi? sama się zastanów, dlaczego on Cię zdradził, dlaczego Ty jego, skoro go kochasz? 8 m-c związku a Wy już oboje szukacie wrażeń z innymi...sama oceń, czy warto w taką relację dalej inwestować...
Ale jest tak tylko jeżeli nie jesteśmy razem bo gdy on jest przy mnie naprawdę jest kochany czuły miły jest zupełnie inaczej gdy jesteśmy razem a kiedy on jest tam...
Majka, związku nie tworzy się chwilami...jesteś przy mnie obecna, to będę super facetem, nie będę zdradzał, wyzywał...nie ma Cię przy mnie, to chulaj dusza - piekła nie ma...chcesz, żeby tak to wyglądało?
Nie nie chce ale naprawdę czuje coś do niego i nie umiem o nim zapomnieć nie umiem sobie z tym wszystkim sama poradzić a on cały czas to wykorzystuje i chce mnie coraz to bardziej ranić dzisiaj napisał że mam już mu dać spokój bo chce sobie ułożyć życie od nowa właśnie z ta dziewczyna z która mnie zdradził i napisał mi coś w tym stylu będziesz Cierpiała suko czy coś w tym stylu ale pomimo tego wszystkiego ja dalej chce walczyć o niego..
Przeprasza z góry , ze to pisze ale idź dziewczyno do przedpokoju weź rozbieg i walnij głową w ściane. Jak to czytam to zastanawiam się skad biorą się tak dziecinne teksty jak "on mnie wyzywa ale mnie kocha , wyzwał mnie bo się zdenerwowal, że mu za ciepła zupkę podałam".Dziewczyno idź do sklepu po dobrą książkę,zmień kolor włosów, zapisz się na kurs salsy a gościa wykasuj z każdej możliwej komórki swojego życia!!!!!jasna cholera nie wierzę, ze w dzisiejszych czasach kobiety pozwalają sobie na takie sytuacje.Jeśli Cię zdradził to Cie nie kocha, jeśli Ty go zdradziłaś to go nie kochasz.Nawet jeśli zrobiło to któres z was tylko po to zeby coś osiagnąć bo i takie tłumaczenia słyszałam. Podstawowe pytanie ile Ty masz lat?? Bo jeśli tyle co w opisie to rozumiem skad ta dziecinada ale jesli jesteś starsza to mam nadzieję, że szybko dorosniesz.
całkowicie uśpiłaś rozum...otrząśnij się, bo sama będzie kiedyś mieć do siebie pretensję, jaka byłaś głupia, jak pozwoliłaś się traktować bez szacunku...nie bądź czyimś popychadłem
Niedlugo skończę 19 ... Ale po zdradzie przeżyliśmy oboje jeszcze dużo wspólnych zajebistych chwil święta i po tym właśnie poczułam jak bym się naprawdę zakochała ... I nie sądzę że on mnie kocha ...
Wiele osób mi to już tłumaczyło ale nie wiem jak mam o nim zapomnieć zawsze gdy się budze to właśnie on jest moja pierwsza myślą i gdy zasypiam myślę o nas jak mogło by być a już nigdy nie będzie próbowałam ułożyć sobie życie od nowa ale gdy inny chłopak chciał mnie pocałować poprostu uciekłam nie wyobrażam sobie zbliżyć się do jakiego kolwiek innego chłopaka ..
no tak 19....dziecko z dziecinnym podejściem.Nie pisze tego po to żeby Cię obrazić ale taki jest fakt.Gdybyś odrobinę szanowała siebie to po pierwsze szanowała bys drugiego człowieka.Nie zdradziła byś ( juz pomijam fakt, że z doświadczenia wiesz jak to boli) bo liczyłabyś się z uczuciami drugiej osoby,nie pozwoliłabyś facetowi na takie traktowanie , na takie odzywki, teksty itp.
Dobra rada znajdz sobie zajęcie.Zajmij sie szkołą, maturą, znajdz w sobie jakąs pasje.A pana omijaj szerokim łukiem.I jeśli tak ci napisał to mu odpisz, że życzysz mu szczescia.I nigdy więcej nie odpisuj.Odwiedź stare kolezanki, zrób gazetke w szkole, napisz piosenkę I SZANUJ SIEBIE!!!
P.S może zamiast latać za nowym zwiazkiem polataj za samą sobą..chyba że tylko męzczyzna u twego boku może Cię dowartościowac..
Łatwo mówić zapomnij zajmij się czymś innym ja już od ponad miesiąca próbuje zapomnieć ale nie mogę a bardzo bym chciała ale to wszystko nie jest takie proste spotykam się ze znajomymi robie wszystko żeby o nim nie myśleć ale to i tak wraca najczęściej wieczorem gdy jestem sama nie raz przepłakałam całą noc myśląc o nim a naprawdę chciała bym już uwolnić się od tego chorego uczucia...
Nie wcale tak nie jest... Tylko że może to także przez wspomnienia można powiedzieć że przez większość czasu którego byłam z nim czyli rok większość czasu mieszkaliśmy ze sobą i trudno jest wymazać to wszystko prawda...
Nie Ty jedna przechodziłas zawód miłosny i nie ostatnia , jak się bedziesz nad sobą tak rozczulać to na pewno będzie to dłużej trwało.A wieczorem gdy jesteś sama w pokoju i chce ci się płakać to nie właczaj"waszej" piosenki tylko poczytaj dobra ksiazkę , albo zapisz się w schronisku dla psiaków jako wolontariusz, albo zrób ściąge na klasówke , przpisz zeszyt od matmy - cokolwiek...ja też kiedyś miałam 19 lat...całkiem niedawno..
Majka, płacz sobie ile wlezie, ale nie pakuj się w związek, do którego oboje nie dorośliście...uczucie minie...zawsze mija...tylko potrzeba czasu...
I nie chce budować nowego związku ... I bycie z kimś w żaden sposób mnie nie dowartościowywuje tylko poprostu chce walczyć o tego jedynego...
takim podejściem sama na własne życzenie będziesz miała piekło..ale jeśli lubisz zbytnio gorące klimaty, to powodzenia...
Ja już sama nie wiem co mam teraz zrobić z jednej strony te wszystkie wypowiedzi dały mi dużo do myślenia i dziękuję wam za to ale z drugiej wiem że sobie nie poradzę z tym wszystkim
wiesz ilu jeszcze będziesz miała tych jedynych???
semiramida ma 100% racji - uczucie minie tylko potrzeba czasu....
płakanie wpisane jest w cene miłości.Wypłaczesz i Ci przejdzie.Tylko nie brnij w gówno bo ładnie opakowane wcale nie smakuje jak cukierki wedla...
Nie wiem co napisać naprawdę... Mam nadzieję że uda mi się o nim zapomnieć ale ja nie mam silnej woli i wiem że jeżeli on do mnie napisze to ja mu odpisze później znowu zostaniemy znajomymi znowu sobie narobie nadzieji i on znowu to wszystko zepsuje wiem bo nie raz już próbowałam i mi nie wychodziło
wiem że sobie nie poradzę z tym wszystkim
teraz tak mówisz, bo minął zaledwie miesiąc...zranione serducho zawsze długo się zabliźnia a pamięci nie da się zrestartować niestety...musisz całkowicie z nim zerwać kontakt, będzie Ci wtedy trochę łatwiej..
Próbowałam zerwać z nim kontakt ale wtedy na niczym nie mogę się skupić i najchętniej wtedy nie wychodziła bym z łóżka ale jak mam z nim kontakt to wtedy mam nadzieję że jeszcze coś z tego będzie i zazwyczaj to ja pierwsza pisze wiele razy mam tak że chce coś napisać ale nie wysyłam tego tylko poprostu kasuje ale po niedługim czasie i tak to robie chociaż wiem że nie powinnam
Majka, zachowanie, słowa, czyny Twojego mężczyzny jasno pokazują, że z jego strony nie ma ani cienia miłości. Weź też pod uwagę, że do miłości nie da się nikogo zmusić, na pewno też nie powinno się o nią żebrać. Dziewczyny słusznie zauważyły, że jesteście na początku drogi (bo 8 miesięcy to bardzo mało, nawet jeśli dziś wydaje Ci się to wiecznością), a macie za sobą przejścia, które w zdrowym związku NIGDY nie powinny się zdarzyć.