netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Prawie 4 lata, a ona chce czasu.

5 odpowiedzi2 499 wyświetleńzałożony przez NieDamRady, 31.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prawie 4 lata, a ona chce czasu.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Prawie 4 lata, a ona chce czasu.

Witam wszystkich.

Pisze tu ponieważ pojawij sie u mnie w życiu dosyc drastyczny problem, a mianowicie jestem ze swoja pierwsza dziewczyną prawie 4 lata mieliśmy plany na przyszlośc zamieszac razem ona mówiła, że chce mnie do konca życia lecz gdzies to szczeście przepadło po drodze.(ja lat 23 ona 21) w poprzednim roku poszla na studia dzienne mieszkamy w tym samym miescie, ona dojeżdza codziennie 40 km do szkoly.Od tego czasu gdy studia sie zaczeły dosc czesto sie sprzeczalismy, a tak naprawde bardziej te sprzeczki, kłótnie wychodziły w dużej mierze z mojej strony błache powody: że spi, wiecznie zmeczona, brak czasu dla mnie, doszedl brak seksu to wszystko sprawiło że stałem sie bardziej nerwowy.Do dziś sie kłóciliśmy dosc czesto aż chyba miarka sie przebrala po ostatniej kłótni spotkalismy sie żeby porozmawiac. Powiedziała mi, że potrzebuje czasu "Bum jakbym stracił połowe siebie po tych słowach" rozmawialiśmy z 2 godziny, stwierdziła ze to uczucie, które było na poczatku znikło, nie jest tak samo jak kiedyś stwierdziła żebym dał jej troche czasu na zastanowienie sie, ona sie odezwie. Pojawiły sie słowa, że nie widzi już tej przyszłości ze mna gdzies to znikło.Bywało tak, że chciala gdzies jechac, spotkanie, teatr itp ja tak naprawde nie przywiązywałem wagi do tego, wiem mój wielki bład bo jestem typem domownika ona też, ale od czasu do czasu właśnie chciała odmiany żebysmy zrobili coś innego. Nie wierze, że da nam szanse, bije sie z myślami, że gdy sie odezwie powie mi "wypaliliśmy sie, to koniec, nie jest tak samo" Kocham ją bardzo. Powtarzała, że jestem bardzo ważna osobą w jej życiu ale nie tak jak kiedyś to mowiła "najważniejszą". Chce przemyślec czy to uczucie to jest to, zatsknic. Spytałem czy poznała kogos odpowiedziała "nie", wierze jej. Doradźcie mi co teraz? Przygotowac sie na koniec? Bardzo sie martwie tym kiedy da mi znac trwa to dopiero od wczoraj, ale juz mi jej brakuje. Powtarzała to nie tak miało byc, rozsypało sie. Tone w chorych myślach, że to juz koniec. Przytulilismy sie powiedzialem ze kocham ja najmocniej na świecie ona nie odpowiedziala. Straciłem ją. Nie wiem co robic pomożcie.



Ps. wybaczcie za błedy literowki, pisalem na telefonie.

2

Odp: Prawie 4 lata, a ona chce czasu.

Facet, no sorry, najpierw sam doprowadziles do rozpadu zwiazku a teraz dziwisz sie, ze dziewczyna odeszla? Ja mam ochote jej pogratulowac! Nerwicy  bym chyba dostala, gdyby facet mial miec do mnie pretensje o  to, ze jestem zmeczona (w koncu przejezdzam codziennie prawie 100  km), ze nie mam czasu (musze sie uczyc), ze nie ma seksu tak czesto jakby chcial.

3 Ostatnio edytowany przez Svora (2012-03-31 13:16:30)

Odp: Prawie 4 lata, a ona chce czasu.

Dziewczyna podjęła taką decyzję, bo w pewnym momencie zamiast być dla niej wsparciem, zacząłeś być dodatkowym problemem.
Postawiła na wkładanie energii w studia, a nie w bezsensowne kłótnie - bardzo rozsądnie. Być może nawet uświadomiła sobie, że nie nadajesz się do partnerskiego, statecznego związku. Wykoleiłeś się na pierwszym ostrzejszym zakręcie, a według mnie to dowód na to, że nie byłeś przygotowany na szarą codzienność we dwoje, na to, że swoją dziewczynę zobaczysz kiedyś zestresowaną, przygnębioną, zmęczoną, bez ochoty na seks.
Nie osaczaj jej, daj jej czas na uporządkowanie spraw, poczekaj na pierwszy krok z jej strony. Sam w tym czasie wyciągnij wnioski z całej sytuacji, postaraj się wcielić w położenie Twojej dziewczyny i zastanów się, co mógłbyś zmienić, aby mogła poczuć się przy Twoim boku komfortowo. Ciężko Ci będzie ją odzyskać. "Kocham" nie załatwi sprawy. Musisz nad sobą popracować. Musisz dorosnąć, bo - nie ma co owijać w bawełnę - zachowywałeś się jak gówniarz, a żadna z nas, nie ma najmniejszej ochoty na prowadzenie dużego dziecka za rączkę.

4 Ostatnio edytowany przez NieDamRady (2012-03-31 18:29:19)

Odp: Prawie 4 lata, a ona chce czasu.

Zdałem sobie sprawe  zbyt późno wiem, byłem okropny chcialbym miec szanse to naprawic i mimo tego, że jestem gotów dac jej ta przestrzen, której oczekuje to nadal nie wiem czy zdołam rozpalic w niej uczucie takie jak kiedyś. Wczoraj jej spytałem o to czy kogos poznała odp mi ze "nie" lecz dzis szukając pewnych rad, czytajac sytuacje innych ludzi natknołem na jej wypowiedz odnośnie naszej sytuacji w wątku rozstanie z facetem. napisala ze w tych trudnych chwilach pojawil sie ktos, podrywał ja ale sie nie zakochała tylko brakowało jej tej wolności czuli sie dobrze w swoim towarzystwie i robienia czegos bez pytania, dodała tez ze bylo by jej łatwiej zerwac gdybym ja cos odwalił.Stwierdziła ze potem juz jej nie obchodziło co robie i nie była zazdrosna. Zadzwoniłem do niej powiedziałem co zobaczyłem odparła ze nikogo nie ma i nie było poprostu może chciała przeczytac od kogos kto napisze zeby mnie zostawiła, a o tym zebym cos odwalił to, że była w rozsypce. Nie wiem czy mam jej w to wierzyc mam mieszane uczucia ze mimo tego ze chce czasu to powie potem zebysmy dali sobie spokoj, wydaje mi sie ze zbyt pozno sie obudziłem i nawet nie bedzie szansy zebym to naprawil a jesli sie takowa znajdzie to moze po 2 miesiacach powie mi ze to nie to samo i szkoda starań. Pomozcie prosze.

5

Odp: Prawie 4 lata, a ona chce czasu.

Dziewczyna wykazała się bardzo dobrą intuicją że chce zakończyć związek .Ja nie chcę Ciebie obrazić ale czytając Twojego posta odniosłam wrażenie że pisze go nadąsany i obrażony dzieciuch a nie dorosły facet !
Jeśli Ty teraz nie potrafiłeś zauważyć jej zmęczenia ,zabiegania , to jak by wyglądało wasze życie jeśli ,  by na świat przyszły dzieci ? Jej płacz i samotność ?
Jak dla mnie nie masz co się łudzić , zauroczenie wyblakło a przy szarej rzeczywistości już na starcie dałeś plamę i to już koniec .

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prawie 4 lata, a ona chce czasu.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026