Witam wszystkich.
Pisze tu ponieważ pojawij sie u mnie w życiu dosyc drastyczny problem, a mianowicie jestem ze swoja pierwsza dziewczyną prawie 4 lata mieliśmy plany na przyszlośc zamieszac razem ona mówiła, że chce mnie do konca życia lecz gdzies to szczeście przepadło po drodze.(ja lat 23 ona 21) w poprzednim roku poszla na studia dzienne mieszkamy w tym samym miescie, ona dojeżdza codziennie 40 km do szkoly.Od tego czasu gdy studia sie zaczeły dosc czesto sie sprzeczalismy, a tak naprawde bardziej te sprzeczki, kłótnie wychodziły w dużej mierze z mojej strony błache powody: że spi, wiecznie zmeczona, brak czasu dla mnie, doszedl brak seksu to wszystko sprawiło że stałem sie bardziej nerwowy.Do dziś sie kłóciliśmy dosc czesto aż chyba miarka sie przebrala po ostatniej kłótni spotkalismy sie żeby porozmawiac. Powiedziała mi, że potrzebuje czasu "Bum jakbym stracił połowe siebie po tych słowach" rozmawialiśmy z 2 godziny, stwierdziła ze to uczucie, które było na poczatku znikło, nie jest tak samo jak kiedyś stwierdziła żebym dał jej troche czasu na zastanowienie sie, ona sie odezwie. Pojawiły sie słowa, że nie widzi już tej przyszłości ze mna gdzies to znikło.Bywało tak, że chciala gdzies jechac, spotkanie, teatr itp ja tak naprawde nie przywiązywałem wagi do tego, wiem mój wielki bład bo jestem typem domownika ona też, ale od czasu do czasu właśnie chciała odmiany żebysmy zrobili coś innego. Nie wierze, że da nam szanse, bije sie z myślami, że gdy sie odezwie powie mi "wypaliliśmy sie, to koniec, nie jest tak samo" Kocham ją bardzo. Powtarzała, że jestem bardzo ważna osobą w jej życiu ale nie tak jak kiedyś to mowiła "najważniejszą". Chce przemyślec czy to uczucie to jest to, zatsknic. Spytałem czy poznała kogos odpowiedziała "nie", wierze jej. Doradźcie mi co teraz? Przygotowac sie na koniec? Bardzo sie martwie tym kiedy da mi znac trwa to dopiero od wczoraj, ale juz mi jej brakuje. Powtarzała to nie tak miało byc, rozsypało sie. Tone w chorych myślach, że to juz koniec. Przytulilismy sie powiedzialem ze kocham ja najmocniej na świecie ona nie odpowiedziala. Straciłem ją. Nie wiem co robic pomożcie.
Ps. wybaczcie za błedy literowki, pisalem na telefonie.