netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie z rozsadku

12 odpowiedzi3 606 wyświetleńzałożony przez martin8888, 23.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z rozsadku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Rozstanie z rozsadku

Witam

Fajnie ze jest net mozna byc anonimowym a wiec w skrocie postarm sie opisac moja historie itp jesli wam bedzie sie chcialo przeczytac do konca:).A wiec na poczatku bylem z kobieta 2 lata,niestety dalem sobie spokoj z nia jakis tydzien temu?.Czemu sie zastanawiacie ?,a wiec bylo przez pierwszy rok wszystko idealnie kazdy nam zazdroscil takiego zwiazku,zaczol sie kolejny rok i cos zaczelo sie psuc miedzynami,cigale klotnie i drobnostki itp itd ale jakos kazdy sie schodzil i zaczynalismy od nowa.zreszta mniejsza z tym smile,jakies 3 miesiace temu zaczelo sie to przeradzac w zerowy szacunek do mojej osoby nie mowie ze bylem idealny kazdy ma swoje minusy itp ale uwierzcie mi nigdzie nie latalem nie zdradzlem siedzialem potulanie w domu starlem,zalezalo mi sie sie staralem pokazywalem ze mi zalezy ,nadskakiwalem pomaglem jej rodzicom bratu we wszystkim co moglem.Dawalem od siebie tyle ile moglem,minol krotki okres zaczol sie mega zlew na mnie widzialem ze nie traktuje mnie jak powaznego faceta a jak chlopca ktory tylko jest aby pojsc z nia spac po ogladac tv itp,generlanie to z nia mieszkalem prawie juz.Znowu miniol jakis okres i znowu brak szacunku do mnie teksty typu wulgaryzm frejarze za to ze do sklepu nie poszedlem np nie chce mi sie przytacac taki spraw.I pewnego dnia peklem powiedzialem dosyc jak masz mnie traktowac jak jakiegos chlopca lub osobnika ktory tylko jest to ja dziekuje zabralem mantki swoje i bach ogniem do domu.Minelo pare dni zaczela do mnie pisac esy ze teskni itp itd ze chce sie ze mna spotkac pogadac nie chcialem jechac ale mowie pojade wyjasnie pare spraw zaczela mi sie tlumaczyc ze postara sie zmienic i w ogle zaczniemy od nowa stara sie budodowac ten zwiazek,przeciez kocham ja dam nam szanse moze sie uda.I teraz najlepsze sluchajcie,wiedzialem ze od 2 tyg ze chce isc na urodziny do kolezanki impreza damowka ale generalnie jej tej kolezanki nie lubilem i caly tydzien sie pytalem jej czy idzie na ta impreze czy tez nie,zaczela mnie zmywac plytka gadka ze nie chce sie jej o tym gadac ze jest zmeczona i nie wie czy idzie.Mijaly kolejne dni dalej sie pytalem czy idzie to znowu ale po cichu cos tam kombinowala z kolezankami.Przyszedl ten dzien sadny i sie pytam czy idzie bo oczywscie mnie nie brala pod uwage abym tam pojechal poniewaz ja tej kolezanki nie lubie niezla wymowka co ?:),to ja mowie do nie sluchaj dla mnie to zadna wymowka nie jest albo idziesz ze mna albo nie idziesz wcale na ta impreze w przeciwnym razie nie mamy o czym dyskutowac.Zaznaczam ze ona calymi weekendami pracuje a ja zawsze na nia czekalem do samego wieczora jak wroci i nie latalem nigdzie samemu,a ona do mnie z tesktem wyskakuje ze idzie na ta impreze i ja nie jestem brany pod uwage.To ja mowie do nie sluchaj chcesz budowac zwiazek od nowa i takie numery robisz?,ze jak amsz weekend wolny to odrazu lecisz na impreze z koelzankami a ja sie nie licze w ogole i kopiesz mnie w dupe radz sobie sam? i gowno ja obchodzi co beda robil.Mowie za kogo ty mnie masz za osobe ktora ci potrzebna jest jak sie nudzisz od pon do piatku  a w sobote juz nie jestem ci potrzebny bo masz kolezanki i imprezy?,masz mnie z glupka jakiegos co na to pojdzie ze ty sie bedziesz bawila w najlepsze a ja w domu bede siedzial jak wazon?.Prosilem ja o to aby nie szla,ale miala mnie gleboko w dupie jeszcze napisala mi beszczelnie ze ta impreza nie jest warta mojego zachowania? ja mowie to jesli ta impreza nie jest warta to ja w ogole jestem bez wartosciowy.Dzwonilem jeszcze do niej pare razy przed ta impreza i sie pytalem czy idzie ogolnie miala wywalone na mnie i pelen zlew wiec powiedzialem ze ja na takie ponizenie i potraktowanie mnie nie pozwole bo jesli jabym byl w jej sytulacji tobym napewno samemu nei poszedl albo poszedl z nia albo w ogole.Zrobilem jak powiedzialem i postapilem konsekwetnie w stosuku do niej nic sie nie odzywam ona tez nie,nie chce jej znac ze mnie tak ponizyla i potraktowala jak smiecia,cenie sie i napewno nie pozwole na takie traktowanie mnie w taki beszczelny sposob.Niewiem moze bylem za dobry w tym zwiazku i mi sie to odbilo wszystko bo ona naprawde nie miala ze mna zadnych problemow ani nie pilem ani nie cpalem ani nie imprezowalem zawsze traktowalem ja na 1 miejscu a to chyba byl blad nie docenila mnie i olala w taki sposob.Milosc moja przerodzila sie w nienawisc bo znam juz troche zycie i zyje troche na tym swiecie to nie spotkalem takiego przypadu aby kobieta tak potraktowala swojego faceta ktora niby kocha i jej zalezy.Sorry za literowki musialem sie wyzalic

Na naszym forum obowiazuje zakaz umieszczania wulgaryzmow w postach.
moderatorka apoteoza

2

Odp: Rozstanie z rozsadku

Kazdy mi mowil ze za bardzo sie chyba staralem i dlatego tak wyszlo,ale trzeba miec swoj honor i nie mozna z siebie zrobic losia i palanta lub jakiegos idiote moim zdaniem bo facet ktory nie ma szacunku do siebie i ambicji pozwoli sobie na takie manewry

3

Odp: Rozstanie z rozsadku

Nie rozumiem czemu masz takie podejście. Okej, od poniedziałku do piątku się widzicie, chciałbyś jak najczęściej, daliście sobie kolejną szansę, ale... musicie wszędzie chodzić razem? To jej koleżanka, prawda jest taka, że i tak byś się dobrze nie bawił, skoro za nią nie przepadasz. Mówisz, że potaktowała Ciebie jak śmiecia, że masz swój honor. A swoje zainteresowania? Nie trzymaj jej w klatce, daj jej czas na spotkania ze znajomymi, sam też spotykaj się ze swoją ekipą. Nie wiem czemu to dla Ciebie takie ważne, nowa szansa dla związku, więc może też powinieneś mieć jakies postanowienia?

A co do tych wyzwisk ze strony Twojej dziewczyny, to nie w porządku, pokazuje to brak szacunku. Trzeba tą sprawę wyjaśnić i nie kłócić się o takie błahostki jak pójście do sklepu. Bo ona może o tych słowach szybko zapomnieć, ale Ciebie ranią.

4

Odp: Rozstanie z rozsadku

Powiem ci ze chodzi o fakt ze chcialem z nia porozmawiac o tej sytulacji przez caly tydzien a ona miala lecewazacy stosunek do mnie nawet nie miala czasu o tym ze mna pogadac lecewazyla moje kazde slowo odnosnie tej sytulacji.Ja jej nie trzymalem w klatce bo sobie mogla wychodzic z koleznakami na miasto itp itd,chodzi o to ze mnie w taki beszczelny sposob olala wziela mnie za kompletne zero,ktore jest jej nie potrzbne bo ma w tym momencie impreze kolezanki itp.Mamy juz swoj wiek i nie mamy nascie lat,dla mnie to jest dziwne to bo byla normalna domowka gdzie byli i kolesie i dziewczyny,nawet nie chciala ze mna o tym w normly sposobh pogadac.Sluchaj pojade na 2h i wroce cos takiego chociaz a nie ze mnie potraktowala jak nic.To jest bardzo lecewazace moim zdaniem to juz nie ma zadnego sensu...

5

Odp: Rozstanie z rozsadku

Bo jesli sie kogos kocha i na kims zalezy to inaczej sie podchodzi do sprawy nie w sposob zlewczy,ze sie poniza dana osobe,weekend powinno sie spedzac z ukochana osoba razem a nie ze sobie biega w ta i we wte,lub zalatwia sie taka sprawe inaczej.Jabym jej w taki sposob napewno nie potraktowal ze np bym sie nie liczyl z jej zdaniem ona z moje miala gleboko w dupie.

6

Odp: Rozstanie z rozsadku

A po druge ja nie musze przepadac za ta kolezanka najwazniejsze zebym byl tam z nia i nie zwracal uwage na ta kolezanke,no coz takie zycie pewnie juz tak musialo byc nie dane jest nam bycie razem i tyle pewnie

7

Odp: Rozstanie z rozsadku

Nawet nic nie napisala do mnie jak byla na tej imprezie kompletny zlew i tak sie zachowuje osoba ktora kocha i zalezy jej na facecie bo wydaje mi sie ze nie?

8

Odp: Rozstanie z rozsadku

Stary, poluzuj galoty. Jest na Ciebie zła, bo kazałeś jej wybierać między imprezą jej koleżanki, na której jej widać, że zależało, a Tobą. Musisz się liczyć i z jej potrzebami i z jej planami.

Ja na jej miejscu zrobiłbym podobnie. Nie muszę zabierać wszędzie swojej partnerki, bo ona ma takie widzimisię. Umówiła się na te imprezę wcześniej, więc nie zrezygnuje z niej, bo godzinę przed kazałeś jej wybierać.

Dlaczego Cię zlewała? Może się bała Twojej reakcji? Że wybuchniesz? Postaraj się też ją zrozumieć. Skoro kłóciliście się o drobnostki, to bała się może, że jak powie Ci, że idzie, że pokłócicie się znów i teraz będzie to koniec? Może i nie postąpiła super, ale Ty również.

Wiem o co chodzi, moja mi tak samo zrobiła kilka razy. Teraz jednak widzę, że to przez moje zachowanie tak się działo.

9

Odp: Rozstanie z rozsadku

Właśnie nie trzeba spędzać każdej chwili razem. Może gdybyś był na tej imprezie, to byś ją zamęczał kiedy wyjdziecie, bo i tak towarzystwo jest kiepskie. Może chciała sama wyjść, pogadać z dziewczynami, a wiadomo, że w obecności chłopaka nie wszystkie tematy można poruszyć tongue Bałeś się, że wykręci Ci jakiś numer na tej imprezie lub że ktoś jej coś nagada na Ciebie? Kiedy sę od niej odsunąłeś, ona przemyślała kilka spraw i obiecała poprawę, a Ty w tej całej sytuacji zachowałes się bardzo despotycznie, tak jakbyś z racji tego, że to ona poprosiła o szansę dla Was, był górą.

10 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2012-03-25 19:46:23)

Odp: Rozstanie z rozsadku

A ja Ciebie, Przyjacielu, popieram...
Jak widzę, wszyscy tu na Ciebie wskoczyli...
Popieram Twój sposób patrzenia na tą sytuację. Ta dziewczyna nie ma do Ciebie ni krzty szacunku... Miałem w swoim życiu porównywalny (?) epizod. Postawiłem na jedną kartę kilkuletni, bardzo zaangażowany związek. Przegrałem, ale nie żałuję, bo nadal pozostałem sobą.
Przyjacielu, jeśli komuś z Tobą "nie po drodze", to w takich właśnie sytuacjach to wydostaje się na światło dzienne... Na nic miłe słówka, na nic zapewnienia, na nic wyznania... Teraz masz czarno na białym. Wiem, że to boli, bo i mnie to długo bolało. Dziewczyna Cię lekceważy.
Miej honor i poczucie własnej wartości. Tak trzymaj, a poprzednimi wpisami nie przejmuj się, być może to wpisy osób, które tylko dywagują, a podobnej sytuacji na własnej skórze ...nie zaznały.
Jesteś wartościowym i myślącym facetem i znasz swoją wartość.
To najważniejsze.
Nie daj zrobić z siebie szmaty.
P.S.
Miałem zamiar - zrażony moderacją - już przestać tu, na Forum, się udzielać.
Ale nie zdzierżyłem smile

11

Odp: Rozstanie z rozsadku

Mi się nie podoba jej zachowanie sad
Wielokrotnie poruszałeś temat tej imprezy a ona niekonkretnie Ci odpowiadała albo wcale.
Może i nie trzeba wszędzie bywać z partnerem ale taka normalna rozmowa to podstawa.
Nie daj sobą pomiatać i bardzo dobrze ,że już raz jej pokazałeś ,że jesteś się w stanie wyprowadzić.

12

Odp: Rozstanie z rozsadku

FORUM KOBIET
Ładnie brzmi ale ja jako facet chciałbym opowiedzieć swoją historię

Bardzo ? ?pokrótce?:

Zacznę od siebie ?. Mam 44 lata, rozwodnik, (małżeństwo moje trwało 3 lata ? zawarcie w wieku 26 rozwód w wieku 29, ?było minęło? to nie sedno ?tematu?)
I do sedna ?. W wieku 28 lat (jeszcze przed rozwodem ale już w ?separacji? (ówcześnie nie było takiego pojęcia) poznałem kobietę ?. Miłość mojego życia? tak mi się wydawało?
Związek nasz trwał 16 lat ?. (właśnie się kończy). Nadmieniam, że kobieta ta była mężatką, miała 6 letnią córkę ?.. rozwiodła się, córkę ?przygarnąłem? i przez 16 wychowałem jak SWOJĄ!!
Byłem szczęśliwy ? albo mi się tak tylko wydawało?

6 lat temu ?. ?miłość mojego życia? ZDRADZIŁA mnie ?. A co dodaje pikanterii zdradziła z moim kolegą w moim domu!!!!

Przecierpiałem choć zdrowia mnie to kosztowało wiele? oj wiele?

Wybaczyłem, nie zapomniałem ale wybaczyłem,

Obecnie ? dwa miesiące temu odkryłem, że ? nie wnikając w szczegóły ? dalej ?szuka czegoś czego jej brakuje? ? nie chcę pisać o co dokładnie chodzi bo to ?wciąż boli?? w każdym razie pomimo wcześniejszych doświadczeń życiowych okazała się nielojalna, gdy próbowałem ?wyjaśnić? problem początkowo zaprzeczała jakimkolwiek kontaktom z tym facetem, kłamała w żywe oczy, pokasowała wszystkie wiadomości e-mail ze swojej ?tajnej??) skrzynki e-mail (oficjalnej nie ukrywała?) ale nie wiedziała, że ja wiem o tej drugiej), nie wspomnę o wykasowaniu konta z portalu nasza-klasa?

Jak sprawa wyszła już ?całkowicie? na jaw ? tłumaczenia, że to tylko kolega, że tylko z nim pisała (nie chcielibyście wiedzieć jak byłem nazywany w tych wiadomościach), że kocha, że nie jest jej dobrze i chce ze mną ?się zestarzeć? ?

Czekałem prawie dwa miesiące, żeby przyszła przeprosiła i poprosiła o trzecią szanse? nie doczekałem się ? teraz jej tłumaczenia jakoś na mnie nie za bardzo działają ?

?Najśmieszniejsze? w tym ?całym zamieszaniu? jest to, że ONA wciąż jest ?miłością mojego życie? stąd pewno od dwóch miesięcy jestem na prochach (lekach) i staram się cokolwiek zjeść aby nie zdechnąć ?

Nie potrafię już chyba wybaczyć ?. Nie po tym co przeszedłem ?. Nie wytrzymam trzeciego razu a nie mogę też wykluczyć, że się nie zdarzy

Na szczęście mam możliwość wyprowadzenia się z domu (mam gdzie zamieszkać), mam niezłą pracę, z głodu nie umrę ale ?
Bardzo boli mnie to, że przez ?głupotę? (kobieta?. ?matka  polka?)  może zmarnować życie rodzinne. Ja się wyprowadzę, mieszkanie w, którym teraz mieszkamy sprzedam (okazja jak ktoś jest chętny 72m2 za ?pół darmo?) ale ?
Boli mnie, że dzieci (zarówno jej córka, którą traktuje jak swoją) jak i nasz wspólny syn (12lat) nie będą mieli ?DOMU RODZINNEGO? gdzie będą z dziećmi przyjeżdżać na święta, imieniny itp., aby się spotkać z rodziną?

Myślę, że córa (za rok już mężatka) jak i syn jakoś to przeżyją ?. Ale czy było to potrzebne???
Powiecie ? czegoś jej brakowało to szukała? ?. Być może ale ?.ona TERAZ twierdzi, że nigdy nie była w życiu szczęśliwsza i, że TO nic dla niej nie znaczyło?. Takie chwilowe ?załamanie??


Celowo opisuje swoje ?problemy? na FORUM KOBIET abyście (kobiety) zobaczyły, że to nie zawsze MY faceci jesteśmy te ?świnie?, które niszczą wszystko co dobre w życiu

pozdrawiam

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z rozsadku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026