mam faceta dzieci a czuję się samotna i opuszczona dzieci są całym światem i ja dla nich też wiem to choć ciężko u nich z słuchaniem się mnie co do faceta cóż mam wrażenie że woli piwo niż mnie wołam na niego ferdek bo przypomina mi serial kiepskich zachowuje się jak ferdek wiem że jest że kocha ale nie czuje ani wsparcia ani bezpieczeństwa co jest ze mną nie tak fakt dużo w życiu przeszłam dlaczego choć w związku czuje się samotnie dlaczego czuje tylko pustkę dlaczego nie cieszy mnie to co jest czy to zle że wymagam miłości czułości i wsparcia?
Podobne tematy
wnioskuje że tak jak napisałaś "dzieci są całym światem i ja dla nich" że nie masz żadnych swoich zainteresowań, swojego zycia. dlatego oczekujesz, że rodzina w 100% wypełni twoje życie. chyba skupiłabym sie na sobie w tym przypadku
...
Tak, znajdź swoją pasję, rozwijaj się, spróbuj zachęcić męża do wspólnych spacerów, wyjść na kolację, żebyście mieli dla siebie czas. Możesz z dziećmi robić wiele ciekawych rzeczy. Czasem nawet gra w chińczyka potrafi bardzo zbliżyć i spowodować wylew uczuć:) Trochę pomysłowości i będzie jak w niebie:)
ale mnie chodziło raczej o postawienie na siebie samą, o odnalezienie TYLKO SWOICH pasji, by nie mieć wrażenia, że nie ma się innej osobowości jak tylko matka i zona.
5 2012-03-21 19:49:20 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2012-03-21 19:50:17)
Mlodaszalona,
czytając inne Twoje posty, wiem, że za Tobą wiele niełatwych doświadczeń. Trudna sytuacja domu rodzinnego, przemoc, zgwałcenie, problemy alkoholowe męża. Są to sprawy, o których często nie sposób zapomnieć, które nie rozwiązują się same z płynącym czasem. Trudno taki bagaż odsunąć w niepamięć i po prostu zacząć pozytywnie inwestować w przyszłość - w pasję, zabawę, przyjemności. Być może Twój obecny nastrój - poczucie samotności, opuszczenia, smutek, pustka - to konsekwencje tych złych doświadczeń. W takim przypadku, aby osiągnąć spokój, satysfakcję z życia, najpierw trzeba rozprawić się z przyczyną ich braku. W przeciwnym razie problemy będą powracać, bo źródło nie zostanie oczyszczone.
Przychyliłabym się do rady "Zainwestuj w siebie", a raczej - zadbaj o siebie, zaopiekuj się sobą. Masz prawo być smutna i zła. Kobiety, których mężowie nadużywają alkoholu, w taki sposób, jak Twój mąż, też czują się zaniedbane, brak im poczucia bezpieczeństwa, czują pustkę.
Warto, abyś przyjrzała się sobie, swoim emocjom. Spróbowała, z pomocą terapeuty, zrozumieć swoją sytuację, to, jakie podejmujesz decyzje, jak funkcjonuje Wasza rodzina, co powtarza się w Waszym życiu. Z takim świadomym oglądem sytuacji, będziesz mogła zaplanować dalsze mądre działania, zdecydować, czego potrzebujesz, na czym Ci zależy i jak możecie to osiągnąć.
Nie czytałem innych Twoich postów ale z tego co napisała Justyna, wnioskuję że to syndrom DDA / DDD. Z tym niełatwo sobie samemu poradzić. Często jedynym sposobem jest podjęcie terapii.
Piotr